Dodaj do ulubionych

o znaczeniu słów

09.11.08, 18:28
Było już na tym forum wiele ciepłych komentarzy o używaniu tylnych świateł przeciwmgielnych, ale muszę wrócić do tematu po ubiegłym tygodniu. Zrobiłem prawie 1500km między Krakowem a środkową Polską, wszystkie rodzaje dróg.
Postuluję (chyba do Rady Języka Polskiego), aby zmienić nazwę "światła przeciwmgielne" na światła mgielne (tak zresztą nazywa się je w języku angielskim "fog lights" i niemieckim "Nebelscheinwerfer"). Może wtedy banda bezmyślnych kretynów przestanie wierzyć, że te światła służą do rozrzedzania mgieł. Spotkałem jednego kierowcę, który włączał tylne PMG w naprawdę gęstej mgle (<50m widoczności) i wyłączał, gdy ktoś jechał za nim. 90% pozostałych debili waliło czerwienią po oczach nawet podczas wielokilometrowych jazd w kolumnie. Kiedyś próbowałem migać długimi, żeby ciul jeden z drugim odpuścił, ale po tym, jak jeden dziarski radomianin prawie doprowadził do wypadku, tłumacząc mi rękami, że robię coś złego, spasowałem.
Dlaczego na kursach się nie uczy przez analogię? Przecież tylne OMG to tak, jak długie. Kiedy ktoś jest w zasięgu wzroku, mocne światło oślepia. A Rzeczypospolita pewnie nie słyszała o mandacie za nadużywanie tegoś oświetlenia :)
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: o znaczeniu słów 09.11.08, 19:53
      Podzielam Twoją opinię o bezmyślnych kretynach. Jechałem nie tak dawno przez
      Jaworzno około 23.00, dojeżdżając do miasta w leśnym odcinku była spora mgła ale
      tylko na długości około 3-4km, trafiłem na "ambitnego" we Fiacie Punto z
      "kogutami" ochrony na dachu. Walił mi właśnie jaskrawo-czerwonym po oczach, nie
      reagował na moje długie więc pomyślałem, że w mieście wyłączy to gówno ale się
      myliłem, idiota był do tego stopnia otępiały, że nie mogło dotrzeć do niego
      nawet świecenie przeze mnie halogenami dalekosiężnymi a zapewniam Was, że są
      skuteczne jak się okazało były na tyle skuteczne, że o mały włos wjechałbym mu w
      dupę gdy hamował złośliwie. Nawet stojąc na światłach nie mógł zatrybić czego ja
      chcę od niego świecąc mu na zmianę długimi oraz halogenami i widziałem nerwowe
      ruchy w kabinie z których wywnioskowałem, że lada moment "karki" z ochrony wyjdą
      z auta i będą chcieli mnie fizycznie uświadomić, że ich oślepiam. Po około
      20min. świecenia im do kabiny, drugi ochroniarz okazał się być nieco bardziej
      rozgarniętym idiotą i po chwili rozmowy między sobą doszli do wniosku, ze trzeba
      wyłączyć zbędne oświetlenie.
    • lexus400 Re: o znaczeniu słów 09.11.08, 20:01
      aaaaaaaaa jeszcze miałem kiedyś taki przypadek w czasie solidnych opadów
      deszczu. Jadąc za Fordem Escortem przez bardzo długi odcinek (nie było szans na
      wyprzedzenie) również nie mogłem się "doprosić" o zgaszenie świateł
      przeciwmgielnych, dopadłem kretyna na światłach w Tarnowskich Górach i
      wyskoczyłem z samochodu z kluczem fajkowym do kół, podbiegłem w deszczu do niego
      i zapytałem przez zamkniętą i zaparowaną szybę pokazując mu klucz czy mam mu
      zgasić to światło kluczem czy sam wyłączy - wyłączył natychmiast:))
      • iberia.pl Re: o znaczeniu słów 09.11.08, 20:09
        lexus400 napisał:

        > aaaaaaaaa jeszcze miałem kiedyś taki przypadek w czasie solidnych
        opadów deszczu. Jadąc za Fordem Escortem przez bardzo długi odcinek
        (nie było szans na wyprzedzenie) również nie mogłem się "doprosić" o
        zgaszenie świateł przeciwmgielnych,

        Nie zebym bronila tumana z escorta bo sama jestem wyczulona na
        punkcie naduzywania tych swiatel, ale w escorcie jest tak, ze tylne
        przeciwmgielne mozna przez przypadek wlaczyc....kolanem, i kontrolka
        nie jest na desce tylko obok i trzeba sobie zajrzec zeby wiedziec
        czy to swiatlo jest wlaczone czy nie.Zdarzylo mi sie, ze wyjezdzalam
        z myjni i mialam wlaczone halogeny i tylne.
        • speedone Re: o znaczeniu słów 09.11.08, 20:26
          a mnie jakis czas temu kierowcy rozwalili swoim myslenie bo jak mozna inaczej
          nazwac jazde ponad 120km.h i miec wlaczone przecimgielne ? mgla byla taka ze
          przy jeszcze 140 bylo jakos widac :]
    • sherlock_holmes Re: o znaczeniu słów 09.11.08, 20:36
      To może mnie widziłeś jako tego "wyłączającego"? :)
      PS. Ja raz, chyba z 10 lat temu, dostałem mandat za przednie p/mgielne. W nocy, o wyjechaniu z obszaru mgły, 100m dalej stał patrol i mnie "shaltował". Zero tłumaczenia, na szczęście raptem 50zł...
      • mapmuh Re: o znaczeniu słów 09.11.08, 21:16
        Sherlocku, to był biały VW Passat TDI w sobotę DK1 Łódź-Częstochowa. Fajnie się z nim jechało, zwalniał na ograniczeniach, przyśpieszał, gdy mgła się kończyła. To pewnie nie byłeś Ty :)
        Tak, czy inaczej rispekt dla tego pana.
        • bassooner Re: o znaczeniu słów 09.11.08, 21:34
          Ostatnio gość przede mną stał na przejeździe kolejowym, trzymając cały czas nogę
          na "stopie" - ja wcześniej, kiedy dojechałem do niego wyłączyłem światła, żeby
          nie robić mu "ferii świateł w kabinie"... ale on twardo gira... he he... stopa
          na "stopie", a staliśmy na tyle długo - może ze trzy minuty - że ja wyłączyłem
          silnik... i wtedy dotarło do mnie, że on (o ja pier*olę - takie wtrącenie
          wyrażające mój nastrój wtedy)..., że on ma zapalony silnik!!! wsprzęglony
          bieg!!! i trzyma nogi na hamulcu i sprzęgl!!!... ku*wa trzy minuty.
          A może ja czegoś nie rozumiem i jest taka szkoła... no wiecie chłopak jest
          nadpobudliwy i psychiatra zalecił mu, żeby miał cały czas zajęte ręce i nogi?
          • sven_b Re: o znaczeniu słów 09.11.08, 21:42
            > A może ja czegoś nie rozumiem i jest taka szkoła...

            Problem jest w tym, że mierzymy ludzi własną miarą. Wystarczy poprzęglądać
            przepastne zasoby N-K, Fotka.pl, tudzież pasaże centrów handlowych, żeby
            zrozumieć że co 2gi przedstawiciel naczelnych jeszcze nie osiągnął pozycji
            wyprostowanej. Proste instynkty generalnie.
          • wiktor_l Re: o znaczeniu słów 09.11.08, 22:04
            Tej, Bass - pojezdzij troche automatem to troche go zrozumiesz:) aczkolwiek mogl
            rzeczywiscie zgasic (chyba ze stary dyzel)
            • bassooner Re: o znaczeniu słów 09.11.08, 22:16
              cinkol automat... ;-)))
            • simon921 Re: o znaczeniu słów 12.11.08, 12:17
              > - pojezdzij troche automatem to troche go zrozumiesz:)

              Akurat na przejazdach nie ma problemu z wrzuceniem "P". Przynajmniej
              ja nie mam;)

              A mając sytuację do bassa podobną raz nie wytrzymałem i poszedłem
              panu grzecznie powiedzieć, że ma koło fotela taką dźwignię do
              zaciągnięcia jak koniecznie chce stać na hamulcu;) Mina gościa była
              bezcenna:D Ale przestał świecić.
    • emes-nju Re: o znaczeniu słów 12.11.08, 11:29
      mapmuh napisał:

      > Może wtedy banda bezmyślnych kretynów przestanie wierzyć, że te
      > światła służą do rozrzedzania mgieł.

      Piszesz o naduzywaniu tylnych...

      A co powoiedziec o megakretynach, ktorzy we mgle, w ktorej balem sie na gierkowce przekroczyc 90 km/h, zapalali przednie przeciwmgielne i grzali jak w sloneczny dzien? Bo maja PRZECIW mgielne :-/
    • edek40 Re: o znaczeniu słów 12.11.08, 13:45
      Nie jestem tego pewny, ale chyba w Niemczech, uzycie tylnych swiatel
      przeciwmgielnych uwarunkowane jest predkoscia jazdy. Naturalnie jest przepis
      mowiacy o widocznosci mniejszej niz 50 m (na szosie to naprawde baaaaaaaardzo
      malo i taka mgla to szczesliwie w Polsce rzadkosc). Otoz po ich wlaczeniu nie
      mozna jechac szybciej niz 50 km/h. Jadacy szybciej dostaje dwa mandaty: za
      nieuzasadnione uzycie i przekroczenie predkosci...
    • pocieszne Re: o znaczeniu słów 13.11.08, 02:34
      mapmuh napisał:

      > Postuluję (chyba do Rady Języka Polskiego), aby zmienić nazwę "światła przeciwm
      > gielne" na światła mgielne...

      jezeli juz mowa o znaczeniu slow, to nie swiatla przeciwmgielne, ale
      przeciwmgłowe mamy w samochodach :-)
      • truskava Re: o znaczeniu słów 13.11.08, 07:06
        Ja mam jeszcze fabrycznie zamontowane światła przeciwnocne ;-)
        bliskiego i dalekiego zasięgu ;-)
        • pocieszne Re: o znaczeniu słów 14.11.08, 01:26
          truskava napisał:

          > Ja mam jeszcze fabrycznie zamontowane światła przeciwnocne ;-)
          > bliskiego i dalekiego zasięgu ;-)

          no coz, nie tylko takie "dodatki" niektorzy maja zamontowane niezgodnie z PoRD :-))
      • mapmuh Re: o znaczeniu słów 14.11.08, 17:50
        pocieszne napisał:

        > mapmuh napisał:
        >
        > > Postuluję (chyba do Rady Języka Polskiego), aby zmienić nazwę "światła pr
        > zeciwm
        > > gielne" na światła mgielne...
        >
        > jezeli juz mowa o znaczeniu slow, to nie swiatla przeciwmgielne, ale
        > przeciwmgłowe mamy w samochodach :-)

        Na własne uszy słyszałem jak prof. Miodek wypowiadał się na temat obu form, orzekając, że są poprawne (choć rzeczywiście wskazał "przeciwmgłowe", jako tę, która brzmi lepiej).
        Potwierdza to również Poradnia Językowa PWN: poradnia.pwn.pl/lista.php?id=6534
        • pocieszne nie tylko Miodek 15.11.08, 04:18
          nie tylko Miodek, PoRD tez tak ....twierdzi :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka