Dodaj do ulubionych

maptysia i PERSONA

13.01.04, 15:20
Persone ogladałam w sklepie i na spotkaniu szkoleniowym. Nie doczekała się
ona jeszcze oceny specjalistów NPR, ale pierwsze opinie sa raczej przychylne.
W innych watkach jest sporo wypowiedzi i linki do producenta, mozna zadawać
tam pytania a nawet zadzwonic. Kolejne modele sa coraz lepsze (np. informacja
ze trzeba zmienic baterie)
Moje osobiste zdanie: nie polecę PERSONY osobie, która pragna korzystac z
okresu niepłodności przedowulacyjnej, dopóki nie będe miara w reku wyników
badań konsumenckich, praktycznych, ze aparat reaguje już w momencie, gdy
poziom estrogenów podniósł się na tyle, ze wydziela się sluz płodny. Bo tego
co wiem PERSONA wyznacza poczatek fazy płodnej na zasadzie statystyki cyklu,
a koniec na podstawie LH, ale moze się mylę. Czyli musi upłynąc okreslony
czas ( zapewne ze 12 miesięcy) by mógł dokonac tego obliczenia. Nalezałoby
się zorientowac jaka ma pamięć, to jest jak długi cykl akceptuje. A nawet
jesli bardzo długi przyjmie, to czy będzie w stanie przy cyklach które się
wahaja co do długisci "kreskę" wyliczyć ?
Podsumowując - przydatność jest ograniczona, moim zdaniem, dla cykli
typowych, przeciętnej długości, z niezbyt wielkimi odchyleniami. W
klimakterium jej wskazania nic nie dadzą, podobnie nie bedzie przydatna w
okresie poporodowym, po odstawieniu tabletek chyba tez nie.
A może ktoś z dystrybutorów sie odezwie ?

Czy mierzyć rano poziom LH na pasku papieru w strumieniu moczu, czy mierzyc
temperaturę - moim zdaniem takie same zawracanie głowy, choc wydaje się, ze
urządzenie oparte na LH nie poddaje się tak łatwo wpływom czynników
przygodnych, niezaleznych od nas.
Zajrzyj tez na strony Ligi Małzeństwo Małżeństwu - tam sa wypowiedzi na
temat biotesterów płodności. I może warto tam tez na forum taki temat rzucić ?

Co do Bioselfu, jest na rynku kilka wersji, kazdy z inną, coraz madrzejszą
pamiecia, ale jest w nim zapisana tylko zasada metody termicznej
wkomponowana (do roku) a dalej po roku metoda termiczna rozszerzona.
A więc podobne zastrzezenia jak wyzej. Ponad pewną, podana w instrukcji ilośc
dni urządzenie głupieje. Nalezy też zdawać sobie sprawę, ze bioself nie jest
jasnowidzem. On tylko wie, ze "musi minąć sześć niższych po trzech wyzszych,
które spełniają algorytm". Ale on nie wie, czy temperatura mierzona była po
2 czy 5 godzinach snu, czy nie miałaś akurat ropnia na palcu. To Ty musisz to
wiedzieć i zaznaczyc na karcie jako zakłócenie pomiaru i dalej odpowiedznio
przedłużyc okres płodności o dni z zakłoceniem. On za ciebie tego nie zrobi.
Bez obserwacji sluzu, dni płodne okreslane metoda termiczną bedą okreslone
dobrze, tylko bedzie ich często niepotrzebnie zbyt duzo, to wada metody
termicznej.

Czyli przydatny dla osób z głową, dla poczatkujących, mimo ze urzadzenie ma
pamięc to jednak proponowałabym prowadzenie karty i nanoszenie danych o
sluzie.

Ciekawi mnie, czy ktoś stosował Cyklotest -2 i BABYCOMP-LADYCOMP - znam te
urzadzenia tylko ze zdjęć i opisów. Łacza w pamieci obserwacje sluzu i
temperatury.
Obserwuj wątek
    • maptysia Re: maptysia i PERSONA 15.01.04, 11:02
      Dzięki serdeczne za odpowiedź. Cóż, pozostają mi na razie tylko pomiary własne
      i samoobserwacja. Coś kiedyś słyszałam o wynalazku na częstochowskiej
      politechnice. Miał on własnie łączyć obserwacje śluzu i temp. Był to jednak
      prototyp i zdaje się, bez szans na produkję z powodów finansowych. A szkoda,
      pozdrawiam,
      Maptysia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka