djpa
12.10.09, 21:25
W fazie niskich temperatur śpię jak niemowlę. Jeśli zostanę obudzona w nocy, od razu zasypiam z powrotem.
W fazie wysokich temperatur zasypiam znacznie dłużej, wcześniej się budzę rano, a jeśli zostanę obudzona w nocy, co najmniej godzinę się męczę aby zasnąć z powrotem. Śpię dużo płycej, łatwo mnie obudzić.
Mam tak zawsze i od zawsze, bez względu na okoliczności. O co tu chodzi? Czy też tak macie?
Dodam, że nie mam specjalnych objawów około wzrostu temperatury (kłucie itd.), ani napięcia przedmiesiączkowego.