Dodaj do ulubionych

Chcę pogadać

14.02.06, 16:01
Długo się zastanawiałam,czy napisać,ale potrzebuję pocieszenia a nie mam się
do kogo zwrócić...Mam prawie sześciomiesięczną córeczę,miesiączka wróciła mi
po czterech msc po porodzie.Od tego czasu mierzyłam temperaturę,ale nocne
wstawanie do dziecka mocno zakłócało pomiary,więc zaprzestałam.W sobotę
poszaleliśmy z mężem,a rano w niedzielę miałam ból owulacyjny i śluz typu
płodnego.Boję się,że jestem w ciąży.Bardzo chcę mieć jeszcze dzieci,ale nie
teraz...Jak się uda wyjść z tego obronną ręką,poddaję się-zaczynam brać
pigułki.Myślicie,że uda mi się nie zajść?
Obserwuj wątek
    • poprzezknieje Re: Chcę pogadać 14.02.06, 20:19
      czeka cie niestety kilka bardzo nerwowych dni
      z jednej strony to teoretycznie szansa zaplodnienia i zagniezdzenia w normalnych
      warunkach wynosi ponosc tylko 30-40%
      ponadto cykle po porodzie przez jakis czas "dochodza do siebie" wiec tez nie
      jest powiedziane ze ma sie tam co zaplodnic i ze da sie zagniezdzic

      z drugiej strony to plemnik byl komorka jajowa tez mogla byc i do zaplodnienia
      tez moze dojsc i nic na to nie poradzisz ...

      moze pomysl w ten sposob ze moze tak wczesna ciaza jedna po drugiej niejest
      latwa ale to nie jest koniec swiata i ludziom przytrafiaja sie duzo gorsze
      rzeczy niz dziecko w trudnej sytuacji materialnej

      zycze udanego planowania drugiego dziecka ;-)
      • katiusza83 Re: Chcę pogadać 14.02.06, 22:25
        Dziękuję za słowa otuchy.Jeżeli okaże się,że jestem w ciąży to będę się bardzo
        cieszyć,bardzo,bardzo(już po cichu to robię),ale martwię się o studia.Jest mi
        ciężko z jednym dzieckiem,a co dopiero z dwójką!Na szczęście nasza sytuacja
        materialna nie jest zła,więc chodziaż ten problem odchodzi...Jeszcze raz
        dziękuję.
    • mamalgosia Re: Chcę pogadać 15.02.06, 11:12
      napisałam na priva
    • vibe-b Postinor, jeszcze masz czas. n/t. 15.02.06, 19:24
      • katiusza83 Re: Postinor, jeszcze masz czas. n/t. 15.02.06, 20:23
        Dziękuję za takie rady!Nie chcę mieć teraz dziecka,ale to nie znaczy,że
        mogłabym je zabić,gdyby było
        • vibe-b Re: Postinor, jeszcze masz czas. n/t. 15.02.06, 20:57
          katiusza83 napisała:

          > Dziękuję za takie rady!Nie chcę mieć teraz dziecka,ale to nie znaczy,że
          > mogłabym je zabić,gdyby było


          Zabic?
          Proponuje sie doinformowac nieco i choc troche, odrobinke poczytac, zamiast
          prezentowac zdanie 70 letniech ciotek osmieszajac sie.
          Postinor NIE MA ZADNEGO wplywu na zarodek.
          Dzialanie postinoru to: opoznienie owulacji.

          heheh
          • mamalgosia Re: Postinor, jeszcze masz czas. n/t. 15.02.06, 21:22
            poczytaj dokladnie post założycielki - ona juz jest po owulacji. postinor miałby
            u niej inne działanie.
            Ciotka jestem. mam mniej niz 70 lat. dwa fakultety
            • vibe-b Re: Postinor, jeszcze masz czas. n/t. 16.02.06, 11:23
              mamalgosia napisała:

              > poczytaj dokladnie post założycielki - ona juz jest po owulacji.


              Rzeczywiscie, przeoczylam, ze rzecz dziala sie w sobote i niedziele.



              postinor miałb
              > y
              > u niej inne działanie.


              Jakie dzialanie?
              Po owulacji postinor nie ma zadnego dzialania.


              > Ciotka jestem. mam mniej niz 70 lat. dwa fakultety


              A co ma wynikac z informacji o 2 fakultetach?


          • katiusza83 Re: Postinor, jeszcze masz czas. n/t. 15.02.06, 23:03
            Bardzo proszę o nie zamieszczanie tu podobnych treści.Nie trzeba mieć 70
            lat,żeby być przeciwniczką takich rzeczy.Z góry serdecznie dziękuję.
            • katiusza83 Re: Postinor, jeszcze masz czas. n/t. 15.02.06, 23:06
              Chodzi mi oczywiście o treści dotyczące postinoru.
            • vibe-b Re: Postinor, jeszcze masz czas. n/t. 16.02.06, 11:23
              katiusza83 napisała:

              > Bardzo proszę o nie zamieszczanie tu podobnych treści.Nie trzeba mieć 70
              > lat,żeby być przeciwniczką takich rzeczy.


              Jakich "rzeczy"?
              Nadal uwazasz, ze postinor zabija?
    • marym02 Re: Chcę pogadać 16.02.06, 13:56
      ciekawe dlaczego Postinor można LEGALNIE kupić w KAŻDEJ aptece w kraju ,w którym
      aborcja jest zabroniona(poza szczególnymi przypadkami)?
      Postinor zapobiega ciąży-jeśli do niej dojdzie to nic nie zdziała;ale
      oczywiscie możesz mieć inne zdanie-twoje życie,twoje sumienie.
      Tyle tylko,że na tych samych stronach,na których piszą brednie o zabijaniu
      dziecka przez zastosowanie Postinoru piszą ,że pigułki też mogą mieć działanie
      abortywne.Dlatego zastanów się zanim je zaczniesz brać.

      • mamalgosia Re: Chcę pogadać 16.02.06, 14:28
        Jest tak dlatego, że ciąża medycznie zaczyna się od zagnieżdżenia zarodka w
        macicy. czyli usunięcie owego zarodka zanim się w macicy zagnieździ
        teoretycznie aborcją nie jest. Jeśli jednak weźmie się pod uwagę, że ten
        zarodek (zagnieżdżony czy nie) to stadium rozwoju człowieka, usunięcie go jest
        zniszczeniem życia.
        Ale to nie miejsce na taką dyskusję, myślę, że założycielka nie miałą takiej
        intencji
        • lilith76 Re: Chcę pogadać 16.02.06, 14:58
          na forach można znaleźć sporo wypowiedzi i tym, że Postinor zawiódł - to z
          przeszkadzaniem zagnieżdżenia zarodkowi często nie działa.
        • vibe-b Re: Chcę pogadać 16.02.06, 18:45
          mamalgosia napisała:

          > Jest tak dlatego, że ciąża medycznie zaczyna się od zagnieżdżenia zarodka w
          > macicy. czyli usunięcie owego zarodka zanim się w macicy zagnieździ
          > teoretycznie aborcją nie jest. Jeśli jednak weźmie się pod uwagę, że ten
          > zarodek (zagnieżdżony czy nie) to stadium rozwoju człowieka, usunięcie go
          jest
          > zniszczeniem życia.


          Jezusie Chrystusie i wszyscy swieci!
          Czy ktoras z przeciwniczek postinoru pofatygowala sie przeczytac COKOLWIEK na
          ten temat?
          Postinor NIE usuwa zarodka, nie ma wplywu na to czy sie zarodek zagniezdzi czy
          nie. Dzialanie polega na opoznieniu owulacji. o-po-znie-niu o-wu-la-cji. Jesli
          opoznienie owulacji jest niszczeniem zycia to ja jestem prezydentem.
          • osieuek Re: Chcę pogadać 16.02.06, 19:19
            > Dzialanie polega na opoznieniu owulacji. o-po-znie-niu o-wu-la-cji.

            Fajnie by było, gdyby tak było, ale to obawiam się, że to nieprawda.
            www.amwaw.edu.pl/antykoncepcja/pages/postos.htm
            • vibe-b Re: Chcę pogadać 16.02.06, 19:50
              osieuek napisała:

              > > Dzialanie polega na opoznieniu owulacji. o-po-znie-niu o-wu-la-cji.
              >
              > Fajnie by było, gdyby tak było, ale to obawiam się, że to nieprawda.
              > www.amwaw.edu.pl/antykoncepcja/pages/postos.htm


              Rzeczywiscie, w tej notatce polozono nacisk na zapobiezenie implantacji. W
              znacznej czesci dostepnych artykulow mowa jest jednak przede wszystkim o
              zapobiezeniu zaplodnienia (opoznieniu owulacji, zageszczaniu sluzu itp).
              Notabene, takie samo dzialanie jak postinor ma kilka zwyklych tabletek
              abtykoncepcyjnych zazytych na raz.
              • lilith76 Re: Chcę pogadać 17.02.06, 13:42
                czyli jeśli do owulacji właśnie dochodzi lub doszło, to wzięcie Postinoru nic
                nie pomoże?
                • vibe-b Re: Chcę pogadać 17.02.06, 20:23
                  Pewnie "troche" pomoze, jako ze, oprocz wspomnianego odsuwania (czy wrecz
                  niedopuszczenia do) owulacji, postinor (i temu podobne srodki) zageszczaja
                  sluz, a takze oslabiaja zywotnosc plemnikow i zmieniaja srodowisko w jajowodach
                  na nieprzyjazne plemnikom. Czasem jednak i to za malo: w koncu ciaze po
                  postinorze tez sie zdarzaja.
                  Jeszcze uwaga odnosnie uzywania postinoru: ze wzgledu na to, iz (w klasycznym
                  przebiegu) owulacja jest przesunieta, nalezy wziac to pod uwage i sie
                  zabezpieczac az do konca cyklu.
                  I jeszcze jedno: natknelam sie tez na doniesienie, iz dzialanie postinoru (a
                  raczej ogolniej: pigulek "po") nie zostalo dokladnie jeszcze poznane.
                  I wreszcie, ostatnia uwaga: jesli chcemy przyjac, ze postinor usuwa zaplodniony
                  (ale niezagniezdzony) zarodek to musimy tez konsekwentnie sie zgodzic, ze taki
                  sam efekt maja tabletki antykoncepcyjne. Postinor ma sklad taki jak pigulka,
                  tyle ze w wiekszym stezeniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka