10.08.07, 10:41
Mam pytanie. Czy jest taka możliwośc, aby pomimo skoków temperatury
odnotowywanych od 2 lat przez ff, pomimo pozytywnych testów owulacyjnych,
plamień owulacyjnych od czasu do czasu (nie w każdym cyklu ale czesto),
odczuwanego kłucia jajników i napięcia w podbrzuszu w okresie okołoowulacyjnym
(czasami mam dośc silne bóle brzucha nawet) to owulacji nie było?? Czy to jest
za dużo objawów przemawiających za i raczej nie ma się co martwić? Bo wszyscy
straszą że po 30stce to jest dużo cykli bezowulacyjnych więc jak je poznac?
Skoro ja zawsze mam skoki. A moze to bujda?
Obserwuj wątek
    • aleksa51 Re: Owulacja 10.08.07, 10:45
      Przecież testy owulacyjne są od wykrywania owulacji. Poza tym ty nie
      musisz być jedną z tych akurat co często owulacji nie mają. Ja mam
      25lat i owulację mam nie więcej niż 4xw roku. Nie ma reguły która
      odnośi się do wszystkich. A starasz się o dziecko?
      • yagiennka Re: Owulacja 10.08.07, 12:14
        Tzn. z tego co wiem testy samej owulacji nie wykrywają tylko wykrywają wzrost
        odpowiedzialnego za nią hormonu ale nie sprawdzą czy doszło do pęknięcia pęcherzyka.
        Jeszcze się nie staram ale zamierzam, tylko że to nie zalezy ode mnie i jeszcze
        musze poczekać.
        A skąd wiesz że masz owulację? Po wykresach?
        • aleksa51 Re: Owulacja 10.08.07, 12:27
          Obserwuję temp. śluz, szyjkę. Poza tym przed pierwszą ciążą byłam
          diagnozowana przez ginekologa i moje obserwacje pokrywały się z usg.
          Myślę że więcej będziesz mogła powiedzieć jak już starania będą w
          toku. Według mnie powinnaś wybrać się wcześniej na wizytę kontrolną
          do ginekologa. Niech rozwieje twoje wątpliwości, może zleci jakieś
          badania dla pewności. Ja jednak myślę że będzie wszystko ok i tego
          ci szczerze życzę. Nie zakładaj z góry że nie masz owulacji jeśli
          testy wychodzą pozytywnie...
          Pozdrawiam
    • bystra_26 zdrpwy rozsądek 10.08.07, 12:32
      1. Pewnośc owulacji ma się tylko, jak się akurat jest na
      monitoringu, jak pęka pęcherzyk i jak się z danego cyklu zajdzie w
      ciążę.

      2. Każdy organizm jest inny i nie każda kobieta po 30 ma płodnośc
      koło 0, ale wtedy starania statsytycznie dłużej trwają. Myślę, że
      jakl człowiek w miarę o siebie dba, rusza się, odżywia nie
      fastfoodami, to i po 30 można spoko w ciążę zajść.

      3. Zachodzenie w ciążę tylko pod presją strachu nie jest dobrym
      pomysłem.

      4. Z tego co piszesz, to nie masz się czym martwić. Normalne cykle,
      dwufazowe, testy owu OK. Może niektóre z nich były bezowulacyjne,
      ale tylko w takim sensie, że pęcherzyk nie uwolnił komórki jajowej,
      bo skoro były wyższe tempki, to ciałko zółte się wytworzyło.
      Naprawdę szkoda czasu i zdrowia na szukanie problemu, bo go nie ma.

      5. Co do cykli bezowulacyjnych... To dla mnie są to cykle trwające
      dużo dłużej niż 30 dni, gdzie nic nie widać w kwestii objawów
      płodności przez długi czas, albo jest kilka nieudanych przymiarek do
      owulacji. Płodność spada u kobiety w różnym wieku, 30 lat to
      sztuczna cenzura i ja się tym nie przejmuję. Trudność z późniejszym
      macierzyństwem jest tylko taka, że młodsze kobiety zazwyczaj łatwiej
      znoszą ciążę i mają więcej energii, ale są i 22 leżące od 1
      miesiąca, i 35 super energiczne i pracujące bez problemów do 8
      miesiąca, więc to też nie reguła.
      • yagiennka Re: zdrpwy rozsądek 10.08.07, 13:56
        Dzięki za wyjaśnienia :)) A czy może tak być że pęcherzyk w większości cyklów
        nie peka mimo że wrasta temp? Czy to jest np jakiś objaw chorbowy albo późnego
        wieku? Bo nigdy nie monitorowałam to nie wiem czy on pęka czy nie. Na monitorung
        to się chyba idzie jak są jakieś wskazania typu nie zachodzenie długie w ciążę
        tak? Czy można sobie iść i od tak zrobić? Aha robiłam też keidyś tak z głupia
        frant w przypadkowym cyklu Progesteron i wyszedł mi trochę ponad 24, czyli jakby
        wskazywał na przebytą owulację, czy tak? Czy po jej poziomie widac że ona na
        100% była?
        Sorry że tak marudzę ale dosyć się boję, ciągle straszą że po 35 to już ciężko i
        czasami się boję że nie zdążę :/
        • bystra_26 Re: zdrowy rozsądek 10.08.07, 14:43
          Strach nie jest dobrym doradcą w waznych decyzjach.

          Możesz zawsze poprosić o USG jajników - jak obraz jest prawidłowy,
          to znaczy, że nie gromadzą się tak niebezpieczme szczątki po
          niepękniętych pęcherzykach.
          • yagiennka Re: zdrowy rozsądek 10.08.07, 14:55
            Aaa to już coś, dzięki. Jakies usg miałam kiedyś robione ale dawno temu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka