Dodaj do ulubionych

jak to jest z płodnością po okresie?

24.09.07, 10:40
wiem, że to faza bezpłodności względnej, ale czy zaraz po krwawieniu, lub w
ostatnich dniach, jest w miarę bezpiecznie? tak mi się składa, że akurat moja
noc poślubna przypadnie na końcówkę miesiączki i zastanawiam się, czy
ryzykować, czy lepiej czeeeeeeeeeeekać do fazy bezpłodności bezwzględnej z tą
nocą poślubną :)Proszę doradźcie mi coś.
Obserwuj wątek
    • nglka Re: jak to jest z płodnością po okresie? 24.09.07, 10:44
      To zależy od tego jak krótki był najkrótszy z Twoich 12 ostatnich cykli oraz -
      jak długą masz fazę lutealną.
      • radosna85 Re: jak to jest z płodnością po okresie? 24.09.07, 10:52
        najkrótszy z ostatnich 9 cykli miał 23 dni (nie mam poprzednich danych), faza
        lutealna - obserwacje tylko z dwóch poprzednich cykli 11 dni przy cyklu 29
        dniowym i 8dni przy 25-cio dniowym, teraz mi się zbiera na okres (brzuch puchnie
        i jestem nie do życia, więc powinien niebawem nadejść) - narazie lutealna w tym
        cyklu ma 13 dni, ale może będzie dłuższa. Z tego najkrótszego cyklu, to
        wychodzi, że chyba raczej powinnam odłożyć noc poślubną, nie?
        • nglka Re: jak to jest z płodnością po okresie? 24.09.07, 11:05
          Czyli wychodzi na to, że nie ma u Ciebie niepłodności przedowulacyjnej.
          Niestety. Istnieje duża szansa, że okres zaraz po miesiączce -będzie tym wysoce
          płodnym.
          • radosna85 Re: jak to jest z płodnością po okresie? 24.09.07, 11:12
            :( i do tego taka jakaś raczej krótka lutealna. nie jest to zachęcające. a miało
            być tak pięknie... mam nadzieje, że cykle mi się wydłużą i będzie kiedyś ta faza
            bezpłodności względnej. bo jakoś strasznie mało mi wychodzi tego czasu dla
            młodego małżeństwa, którym niebawem będziemy. w każdym razie bardzo dziękuję ci
            za pomoc. mam jeszcze pytanie o wyższe temperatury - zadałam je w innym wątku i
            nikt mi nie odpowiedział, a ja dopiero początkująca jestem i muszę jakoś zebrać
            informacje...
            • nglka Re: jak to jest z płodnością po okresie? 24.09.07, 11:27
              Drugą fazę o kilka dni potrafi wydłużyć branie Magnezu z wit B6.
              Przez kilka miesięcy brałam, faza lut. min 16 dni, raz 17 dni, raz 19 dni.
              Od pół roku magnezu nie biorę, f.l. wynosi 14 dni, kilka razy 15 dni, raz 13 dni
            • nglka Re: jak to jest z płodnością po okresie? 24.09.07, 11:27
              > mam jeszcze pytanie o wyższe temperatury - zadałam je w innym wątku i
              > nikt mi nie odpowiedział, a ja dopiero początkująca jestem i muszę jakoś zebrać
              > informacje...

              To daj link do pytania - albo napisz konkretnie o co chodzi :)
              • radosna85 temperatura 24.09.07, 12:29
                już mi tam wiosenka odpisała. chodziło mi o to, że po skoku tempka spada na dwa
                dni a póżniej znowu rośnie i nie wiedziałam, czy liczyć ten pierwszy skok (a
                wtedy jest 2 dzień po szczycie śluzu) czy dopiero ten drugi po dwóch dniach.
            • bystra_26 faza lutealna 12.11.07, 10:58
              Każda kobieta ma sobie właściwą długość tej fazy i zasadniczo rzadko
              udaje się ją wydłużyć - zażywam magnez z wit B6 intensywnie prawie
              rok... śpię w całkowicie zaciemnionym pokoju też... i mam dzięki
              temu 1 dzień więcej tylko.
        • bystra_26 Re: jak to jest z płodnością po okresie? 24.09.07, 12:01
          Po dwóch obserwowanych cyklach jeszcze nie wiadomo, jaki masz wzór
          cyklu (np. przecietną długośc fazy lutealnej), więc na razie nie ma
          co się martwić.

          Dopóki nie będziesz mieć obserwowanych cykli, to niepłodność
          względną wyznaczasz z wyliczeń plus warunek " o ile inne objawy
          płodności tzn. śluz/szyjka nie pojawią się wcześniej".

          23-21=2, a to jest okres więc, jak nglka napisała, żegnaj 1 fazo!

          Jak będziesz mieć 12 cykli, to można zastosować Doeringa - trzeba
          znać najwczesniejszy pierwszy skok (pierwszą wyższa temp.) z tych 12
          cykli.

          Kiedy ślub?

          Uważam, że wszystkie młode katoliczki powinni w szkole średniej
          RZETELNIE informować o NPR - że dla swojego dobra, nauczenia się
          obserwacji i interpretacji, trzeba zacząć obserwacje conajmniej rok
          przed ślubem, a najlepiej od razu, jak się o NPR dowie.
          • radosna85 Re: jak to jest z płodnością po okresie? 24.09.07, 12:27
            ślub w sobotę - za 5 dni :) Faktycznie nie informuje się w szkole średniej... W
            poradni też o wyglądało nieciekawie. tzn. właściwie bardzo ciekawie. w skrócie -
            mnóstwo współżycia i parę dni wstrzemięźliwości, która obojgu wyjdzie na dobre.
            jasne. a dodam jeszcze, że w końcówce lutealnej (ok.3 dni) to ochoty nawet nie
            mam myśleć o niczym a co dopiero podejmować współżycie. więc chyba w moim
            wykonaniu to będzie zaciskanie zębów, a gdy czas bezpieczny, to niewielkie
            chęci. ale odezwę się po ślubie, jak już będzie o czym mówić, bo narazie to
            jestem tylko teoretyczką.
            • dalila84 Re: jak po slubie? 11.11.07, 22:53
              odgrzebalam temat bo w sumie to zastanawiamy sie wspólnie z
              narzeczonym jak to jest u młodych małżenstw, takich jak autorka
              wątku,z tym NPR...wiec jestem ciekawa czy sie sprawdza czy raczej
              wstrzemięxliwosc jest za dluga i uciazliwa:/
              • radosna85 Re: jak po slubie? 12.11.07, 10:35
                chyba dużo zależy od temperamentu. My pierwszy cykl się staraliśmy i...
                zaciskaliśmy zęby. I teraz już wspomagamy się prezerwatywami. I cieszę się, że
                się na to zdecydowaliśmy, bo w obecnym cyklu do skoku były dwa podejścia i
                dopiero 19 dni był skok... Ale są pary, którym się udaje czyste NPR. to chyba
                też zależy od tego jakie masz cykle, czy długa lutealna i w ogóle. Jest to u
                ciebie znośne? I kiedy macie ślub?
              • bystra_26 NPR ma minusy jak się odkłada poczęcie 12.11.07, 10:54
                Jest różnie. Zasady są dla wszystkich takie same, ale ludzie sa
                przecież różni.

                UWAGA:
                Za NPR rozumiem metody niczym nie wspomagane.

                1. sktruktura cyklu - rzadko kto ma nakrótszą mozliwą
                wstrzemięźliwość 9-11 dni
                2. potrzeby - są tacy, którym raz na dwa tygodnie (niewielu)
                spokojnie wsytarcza, więc nie odczuwają NPR jako czegoś uciążliwego
                3. staż - człowiek potrafi się do wielu rzeczy przyzwyczaić, ale na
                pewno młodym spragnionym siebie małżonkom ze średnimi potrzebami
                limitowanie przez NPR seksu może nie służyć


                LINKI:
                www.naturalnemetodyplfora.pl
                Tu na gazecie większość pojawiających się osób, to starający się,
                dla których NPR nie jest uciążliwy, bo ich nie dotyczy
                strzemięźliwość w płodnych i potencjalnie płodnych dniach (ja mam
                takich po 2,5-3 tygodnie).


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=66705557&a=66705557
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=65292004&v=2&s=0
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=65683693&a=65683693
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=68674186&v=2&s=0
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=69462243&v=2&s=0
                • dalila84 Re: NPR ma minusy jak się odkłada poczęcie 12.11.07, 22:24
                  my mamy ślub za rok i zastanawiamy sie czy npr wypali w naszym
                  przypadku dlatego jestesmy ciekawi jak to jest u mlodych malzenstw
                  ktore NIE planuja od razu dzieci (tak jak my)...szkoda ze to forum
                  to gł kobiety które oczekują dzieci i do takich celów jest im tylko
                  npr potrzebne:/ mój narzeczony nie chce zebym "truła sie" tabletkami
                  ale z 2 str. ja mam dosc dlugie cykle (po 36 dni)wiec
                  wstrzemiezliwosc moze byc dla nas strasznie meczaca...
                  • bystra_26 do dalilia84 13.11.07, 09:37
                    Długie cykle wcale nie oznaczają dłuższej wstrzemięźliwości -
                    wszystko zależy od struktury cyklu. Obserwuj siebie, to zobaczysz na
                    razie na sucho, ile wam tej wstrzemięźliwości będzie wychodzić. W
                    długim cyklu jest zawsze I faza, która nie równa się miesiączka. No
                    i może się okazać, że III fazę też masz długą.

                    Spróbuj - im wcześniej zaczniesz obserwacje, tym bardziej będziesz
                    ich pewna.

                    Co do tabletek czy innych hormonalnych środkó antykoncepcyjnych -
                    odradzam, jeśli później chcecie mieć dzieci. Są skuteczne, nie
                    wymagają limitowanego wspołżycia jak NPR, ale nie są obojętne dla
                    zdrowia i płodności. Zbyt wiele osób, które brały pigułki ma później
                    problemy z zajściem w ciążę, żeby tego nie wziąć pod uwagę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka