Dodaj do ulubionych

Kolejne pytanie o progesteron

25.06.08, 15:53
A ja borykając się nadal z plamieniami przed @ zadaję kolejne
pytanie o progesteron:
Zrobiłam m.in. za radą kogoś z forum (podobno jakiś lekarz z
Warszawy, którego nie mogę nigdzie znaleźć, jest zwolennikiem takich
badań)kilkakrotne badanie progesteronu w jednym cyklu:
23dc - 29,61 (to badanie było robione w innym laboratorium, reszta w
tym samym)
24dc - 27,46
25dc - 27,82
26dc - 15,19
Cykl trwał 29 dni. Spadek chyba nie powinien być tak gwałtowny,
zwłaszcza, że do @ było jeszcze 3 dni. Na wykresach zwykle mam
łagodny spadek lub spadek ostatniego dnia jest wyraźny. Czy takie
wyniki mogą oznaczać "skaczący progesteron"?
Gdyby to był skaczący progesteron, to może znalazłaby się przyczyna
moich ciągłych palmień i skończyłyby się podejrzenia polipów i
innych atrakcji? A czy taki progesteron mógł być przyczyną źle
rozwijającej się ciąży, a tym samym poronienia?
Nie wrzucę Wam wykresu, bo padł mi internet w domu i nie mogę w
pracy rozłożyć się z wykresem ;-). Dodatkowo mogę napisać, że w tym
cyklu o dziwo były plamienia z przerwami np. 18 dc plamienie, potem
2 dni przerwy, potem 2 dni plamienia i spokój i tak cały czas aż do
@.
Jestem na etapie zmiany i poszukiwań lekarza, więc zanim się do
niego wybiorę, to pytam tu o radę. Jak tylko będę mogła wrzucę
wykresy. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • wiosenka1 Re: Kolejne pytanie o progesteron 25.06.08, 21:10
      Fruzia progesteron jest hormonem wydzielającym się impulsowo, czyli
      w ciągu dnia skkacze kilka razy, Twoje wyniki prg są ok. Najwyższy
      czas na zmiane lekarza, a najlepiej udaj sie do endokrynologa-
      ginekolga, plamienia są objawem burzy hormonów, lub faktycznie
      jakieś polipy, tu by się przydało porządne usg, i nie zwlekaj.
      Buziaki.
      • fruzia27 Re: Kolejne pytanie o progesteron 26.06.08, 15:42
        Dzięki WIosenko! Ja też mam cichą nadzieję, że to są problemy
        hormonalne... Co do polipów to troszkę nie wydaje mi się
        prawdopodobne, bo po pierwsze to miałam 2 łyżeczkowania - sierpień
        2007 i przełom marca i lutego 2008, więc teoretycznie po nich nie
        powinno nic już tam pozostać. Plamienia mam od stycznia 2007, odkąd
        odstawiłam tabletki, ale nikt nie zaprzątał sobie głowy plamieniami.
        A ja jakoś podejrzewam, że skoro nigdy wcześniej ich nie było, a
        pojawiły się po odstawieniu pigułek (których nie brałam przecież
        ciągle), to albo pigułki, albo pigułki i mój wiek (w sensie zmiany
        gospodarki hormonalnej) namieszały strasznie i tak się z tym borykam
        do dziś. Od sierpnia tamtego roku miałam 3 USG, każde robione na
        innym sprzęcie, w innym czasie i przez innego lekarza (tak akurat
        się ułożyło) i na żadnym nie było nic, każde USG jak najbardziej
        prawidłowe, idealne jak na konkretny czas cyklu.
        Te trzy USG i te dwa zabiegi robione w odstępie pół roku, chyba nie
        powinny sugerować polipów, bo podczas zabiegu chyba wszystko jest
        oczyszczane, a na USG powinno być coś widać. A tu nic. Chyba się
        zapiszę do tego endo...
    • wiosenka1 Re: Kolejne pytanie o progesteron 01.07.08, 23:18
      hej Fruzia, napisałam na priv
    • wiosenka1 Re: Kolejne pytanie o progesteron 05.07.08, 20:00
      up
    • wiosenka1 Re: Kolejne pytanie o progesteron 13.07.08, 00:45
      up
      • fruzia27 Re: Kolejne pytanie o progesteron 13.07.08, 02:45
        Wiosenko! Dopiero wróciłam z wakacji ;-). Zaraz wszystko
        poprzeglądam i się będę odzywać. Dobranoc!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka