Dodaj do ulubionych

pomoc w interpretacji, pierwszy cykl po porodzie

12.11.08, 10:16
Witam,
Doczekałam się w końcu "dni płodnych" jednak nie wiem już sama które
dni uznać za już wyższe, wygląda to tak:

29 październik 36,09 nierozciągliwy
30 36,09 mokro
31 36,21 trochę mokro
1 listopad 36,15 mokro ślisko
2 36,13 mokro
3 36,13 mokro
4 36,17 trochę mokro
5 brak pomiaru, mokro
6 36,20 bardzo mokro
7 36,28 bardzo mokro, ślisko trochę rozciągliwych nitek
8 36,36 mokro, od rana bardzo silny ból taki okresowy, głównie po
lewej stronie,
9 36,42 sucho
10 36,44 nierozciągliwy biały
11 36,65 rozwodniony krem
12 36,67

jest to moja pierwsza wyłapana owulacja po porodzie, nie miałam też
jeszcze krwawienia, piersią nie karmię już od 1,5 miesiąca.

Czy zbliżenie w dniu 8 rano było jeszcze w okresie dużej płodności?

Pomóżcie zinterpretować.
Obserwuj wątek
    • bystra_26 interpretacja 12.11.08, 10:37
      1. Odkładasz czy się starasz?
      2. Czy w okresie przedporodowym "mokro" było u ciebie objawem
      płodności ZAMIAST śluzu?
      3. Jak się nie staracie, warto brać magnez z wit. B6 (min 100mg
      magnezu na dobę), żeby wyregulować śluz w dół.
      4. Masz bardzo dużą zwyżkę temperatury - jak mierzysz, o której,
      jakim termometrem, czy nie występowały (w całym okresie obserwacji
      podanych) czynniki, które mogły zakłócić temperaturę? Jakie masz
      obecnie samopoczucie?
      • asiulek.d Re: interpretacja 12.11.08, 10:54
        1. Staram się
        2. Nie obserwowałam się niestety przed porodem, jednak po porodzie
        występował u mnie nieraz śluz rozciągliwy, jednak nic poza nim się
        wtedy nie działo, temperatura też się nie zmieniała. Od jakiegoś
        miesiąca tzn. po odstawieniu dziecka od piersi występował u mnie co
        parę dni śluz taki wodnisty co opisuje jako "mokro"
        3. Magnez zaczęłam łykać 4 dni temu
        4. Mierzę o 4:40, przed zmianą czasu była to 5:50, termometrem
        microlife.
        Obecnie czuję się bardzo dobrze, jednak mam wrażenie, że na wysoką
        temperaturę z tych dwóch dni mogło wpłynąc ogrzewanie, poza tym
        wczoraj przed pomiarem wstałam do dziecka, a dzisiaj po obudzeniu
        było mi bardzo gorąco, no i miałam 36,67 potem odkryłam się i
        poleżała 30min było 36,54 nie wiedziałam co z tym zrobić, teraz
        zastanawiam się czy czasem mi się to nie przyśniło :)
        Zaczęłam się też zastanawiać co by się działo z innymi temperaturami
        z innych dni po odczekaniu 30 min i odkryciu się, więc wolałam podać
        tą po obudzeniu.
        • bystra_26 dla starających się 12.11.08, 11:01
          Czyli biorąc Twoje "mokro" za śluz widnisty, czyli płodny i temp. z
          11 i 12.11 za lekko zakłócone w górę, mamy:
          dzień szczytu: 7 lub 8. listopada (to mógł być ból okołoowulacyjny)
          linia podstawowa na 36,21 C
          wyższe po szczycie - od 8 lub 9.11, czyli jak dla mnie owulacja
          potwierdzona

          współżycie 8.11 było w dniach największej płodności, więc szanse na
          ciąże są - data spodziewanej miesiączki, a więc też testu - ok
          22.11, chociaż jak to jest pierwszy cykl poporodowy, to faza
          wyższych temp. może być skrócona

          P.S. Ile miesięcy ma Twoje dziecko?
        • bystra_26 mierzenie temp. 12.11.08, 11:03
          Zawsze zaraz po obudzeniu! Jak się odkrywasz, to zmieniają się
          warunki pomiaru. Może warto skręcać kaloryfery lub zmienić kołdrę na
          lżejszą?
          • asiulek.d Re: mierzenie temp. 12.11.08, 11:10
            moja niunia ma 13,5 miesiaca.
      • asiulek.d Re: interpretacja 12.11.08, 11:08
        jeszcze dokonałam pomiaru gdy się przebudziłam o 6,20 )ponieważ ta
        temperatura 36,54 nie dała mi spokoju), miałam 36,89 przed wzrostem
        o 6,20 mialam okolo 36,25
        Mysle czy czasem nie mierzylam za krotko bo bylam praktycznie w pol
        snie. Dlatego nie wspominalam o tym w pierwszej wiadomosci.
    • asiulek.d Co się dzieje? 13.11.08, 17:51
      Witam ponownie, coś dziwnego dzieje się ze śluzem, wczoraj pojawiło
      się trochę rozciągliwych nitek, a dzisiaj mam śluz taki rozwodniony
      kremowy i jest go sporo, pojawiło się też trochę rozciągliwych
      nitek. Jest to 5 dzień wyższych, odczuwam też lekkie napięcie w
      podbrzuszu. Co się dzieję, przeciez temperatura potwierdziła
      owulacje. Biorę codziennie od paru dni magnez, czy to on mógł
      spowodować wydzielanie takiego śluzu w tej części cyklu?
      A może po porodzie w pierwszych cyklach może dziać się tak różnie ze
      śluzem. Jestem zaniepokojona.
      • bystra_26 daj sobie czas :) 13.11.08, 19:22
        Po porodzie w pierwszych cyklach może dziać się różnie ze śluzem, długością faz,
        poziomem temperatur itp. Organizm długo nie miał cykli, więc daj mu czas, żeby
        sobie przypomniał, poza tym możesz jeszcze mieć podwyższoną prolaktynę po
        karmieniu, co też może chwilowo udziwniać cykle. Z czasem się unormuje... no
        chyba, że wcześniej zdążysz zajść w ciążę. :)

        Jeśli u ciebie to mokro jest śluzem najlepszej jakości, to powrót nitek oznacza
        spadek estrogenów (normalne w okolicach owulacji), a kremowy śluz to
        prawdopodobnie wynik działania progesteronu. W cyklach poporodowych możesz mieć
        gorszy śluz nawet całą fazę wyższych temperatur - to znów objaw, że organizm się
        dopiero przestawia i pozwól mu na to.

        Magnez brany przez kilka dni niekoniecznie zdążył już odbić się na śluzie, ale
        warto nim uspokajać szyjkę. Poza tym przy takiej mokrości nawet przy staraniach
        Ci nie zaszkodzi, bo w diecie mamy go zazwyczaj za mało, a Ty masz i tak mnóstwo
        mokrych dni.
        • asiulek.d Re: daj sobie czas :) 14.11.08, 09:43
          W takim razie nie wariuję tylko obserwuję. Temperatura cały czas
          ładnie trzyma się powyżej 0,2 nad linią temperatur niższych.
          Dam znać na jak już cykl się zakończy, jaka na długość była faza
          wyższych i jak to było z tym śluzem, może przyda się komuś.
          Dziękuję za pomoc.
          • bystra_26 bardzo dobre podejście - spokój 20.11.08, 09:05
            1. Temp. wyższe nie muszą być aż 0.2C nad linią - tylko 3.cia dla
            określenia końca fazy płodnej. Reszcie wystarczy minimum 0.05 C nad
            linią, żeby uznać je za wyższe.

            2. Jeśli przyjmiemy za dzień szczytu śluzu 8.11, to licząc po
            INERowemu masz 10 dni fazy wyższych temparatur (liczą się tylko te
            po szczycie). Ale w sumie ich jest 12, czyli łapiesz się na dolną
            granicę normy.
    • asiulek.d Zaczął mi się okres 19.11.08, 16:43
      No i stało się, po dwóch latach powróciła miesiączka. Przepisze
      wszystko jak to wyszło łącznie, proszę Cię Bystra byś napisała czy
      faza wyższych jest już na długość odpowiednia.

      29 październik 36,09 nierozciągliwy
      30 36,09 mokro
      31 36,21 trochę mokro
      1 listopad 36,15 mokro ślisko
      2 36,13 mokro
      3 36,13 mokro
      4 36,17 trochę mokro
      5 brak pomiaru, mokro
      6 36,20 bardzo mokro
      7 36,28 bardzo mokro, ślisko trochę rozciągliwych nitek
      8 36,36 mokro, od rana bardzo silny ból taki okresowy
      9 36,42 sucho
      10 36,44 nierozciągliwy biały
      11 36,65 rozwodniony krem
      12 36,67
      13 36,54 trochę rozciągliwych nitek
      14 36,55 sucho
      15 36,65 nierozciągliwy
      16 36,62 nierozciągliwy
      17 36,55 trochę rozciągliwych nitek
      18 36,72 nierozciągliwy
      19 36,51 krwawienie

      Od którego dnia liczę fazę lutealną? Licząc od pierwszej wyższej
      wynosi 12 dni, ale gdy liczę od pierwszego dnia bez śluzu, czyli
      trzeciej wyższej wynosi tylko 10 dni. Czy taką długość fazy
      lutealnej można uznać za prawidłową?

      Chcę jeszcze dodać, że moja miesiączka pierwsza po porodzie niczym
      nie różni się od tej przed porodem, tak samo boli brzuch, może tylko
      piersi nie są tak wrażliwe jak wcześniej.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka