kozica111 19.06.09, 15:32 nie mają anatomicznego połaczenia i wyczytałam że jajowód może jej nie wyłapać albo "zgubić"...to jaja jakieś czy prawda?Nie ukrywam ze mnie to zaskoczyło,głownie to "gubienie". Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monia76 Re: Jajowód i komórka 19.06.09, 15:36 jajeczko przechwytywane jest przez kosmki. drożność jajowodów można zbadać badaniem hsg lub hycosy, ale prawidłowego działania kosmków już nie. Odpowiedz Link
magda010 Re: Jajowód i komórka 19.06.09, 15:41 dokladnie tak, kosmki musza przechwycic komorke, tam jest przerwa, moga ja zgubic, ale trzymajmy sie nadziei, ze natura wiedziala jak to urzadzic i ze raczej ja lapia :-) Odpowiedz Link
nglka Re: Jajowód i komórka 19.06.09, 19:22 magda010 napisała: > dokladnie tak, kosmki musza przechwycic komorke, tam jest przerwa, > moga ja zgubic, ale trzymajmy sie nadziei, ze natura wiedziala jak > to urzadzic i ze raczej ja lapia :-) Żeby był śmieszniej - lewy jajowód może wyłapać komórkę wypuszczoną z prawego jajnika. I odwrotnie. Natura wie, co czyni ;) Tym sposobem kobiety bez jednego jajowodu mają takie same szanse na urodzenie dziecka, co kobiety z dwoma. Odpowiedz Link
kozica111 Re: Jajowód i komórka 19.06.09, 16:09 Ja wiem jak to mniej wiecej działa, widzialam chyba nawet jakiś filmik czy zdjęcia ale nie sądziłam ze mogą zgubić. Odpowiedz Link
kozica111 Re: Jajowód i komórka 19.06.09, 16:10 A tym bardziej ze czytałam że przy braku 1 jajowodu ten 2 łapie komórki także z osieroconego jajnika-czyli nie jest łatwo tak sobie komórke chyba "upuścić". Odpowiedz Link
kolina01 Re: Jajowód i komórka 23.06.09, 11:44 Dokładnie jak piszecie:) Mam bliską znajomą. MIała 2 ciąże pozamaciczne. W wyniku tego nie ma wogóle 1 jajowodu, a 2 ma wycięty kawałe i zeszyty. Przez 2 lata lekarze jej wmawiali, że nie ma szans na naturalną ciąże, bo połówka zeszytego jajowodu, na pewno jest niedrożna. Zdecydowała sie na Invitro. Urodziła zdrowe dzieciątko i przestała się przejmować:) PO kilku miesiącach okazało się, że jest w naturalnej ciąży:) Lekarze dokładnie sprawdzili na USG, że owulacja była z jajnika, przy którym nie ma wogóle jajowodu:) Orzekli, to jako cud i oglądali ja nawzajem pokazując sobie zdjęcia;) Kilka msc. po urodzeniu 2 dziecka okazało się, że znów jest w ciąży:) Tym razem orzekli, że jest już zupełnie zdrowa:) Dziewczyna, która przez 5 lat przeżywała kolejne załamania (psycholog do domu przyjeżdżał, bo była w strasznej depresji)- 2 ciąże pozamaciczne, w tym 1 w której ledwo ją odratowali, kilka lat badań i niemożności zajścia w ciąże, potem 2 niedane próby INV:)- jest teraz cholernie zmęczona : 3 dzieciaków w odstępie ok. roku, ale super szczęśliwa:) Odpowiedz Link