Dodaj do ulubionych

prośba o sprawdzenie interpretacji

24.08.09, 13:56
witam wszystkie cieplutko,
od kilku tygodni śledzę forum - chylę czoło przed waszą wiedzą i skwapliwie dokształcam się. To moje trzecie podejście do NPR, intuicyjnie czuję że jest to metoda dla mnie ale panicznie biję się że może mnie zawieść a raczej że ja zawiodę i popełnię błąd. A zdarzyło się to już. Mamy 3 super dzieciaków wykluczamy kolejne więc nie mogę o sobie powiedzieć, że odkładam raczej wykluczam. Stosuję metodę Rotzera, staram sie zgodnie z książką - czy jest lepsza metoda dla unikających?
Obserwuj wątek
    • amisz5 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 24.08.09, 14:14
      W tym cyklu mierzyłam temp badałam śluz i szyjkę, tak to wyglądało
      7 36,4
      8 36,5
      9 36,4
      10 36,1
      11 36,05
      12 36,1
      13 36,3
      14 36,4
      15 36,2
      16 36,5
      17 36,2
      18,36,3
      19 36,4
      20 36,3
      21 36,4
      22 36,65
      23 36,65
      24 36,5
      25 36,65
      26 36,6
      27 36,6
      Szyjka najbardziej otwarta 13-18dc potem stopniowo twardsza i bardziej zamknięta. Całkiem twarda i zamknięta 22dc - to pierwszy dzień wzrostu temp może tak być? Śluz płodny 8dc pojedyncze pasmo, duża ilość12-14dc potem mętny i znów 18dc poj. pasmo rozciągliwego pośród mętnego. Czy dobrze myślę że linia podstawowa na36,4, 19dc to pierwsza wyższa, tempkę z 24dc odrzucam i od 26dc czas bezpieczny. Nie wiem czy nie za duża rozbieżność czasowa między śluzem szyjką i tempką? Często śluz płodny mi zanika a po kilku dniach znów się pojawia więc skąd wiadomo że to co sie pojawiło to już był szczyt? Oceniamy to po wzroście temperatury? Pomóżcie bo głowa mi pęka jak pomyślę jakie mogą być konsekwencje błędu w ocenie.
      • horpyna4 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 24.08.09, 15:01
        Nie ma rozbieżności, bo tak naprawdę ta 36,5 z 24 dc też jest wyższą.
        Wprawdzie nie o 0,2, ale po niej znów są wyższe.

        To, że śluz płodny nie zachodzi na wyższe temperatury, jest bardzo
        korzystne. Inaczej miewa się wątpliwości, a tak sprawa jest jasna.
        • lacitadelle Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 24.08.09, 15:40
          horpyna4 napisała:

          > Nie ma rozbieżności, bo tak naprawdę ta 36,5 z 24 dc też jest wyższą.

          Horpyna, jak Ci wyszło, że 36,5 jest wyższa?
          • horpyna4 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 24.08.09, 16:30
            Wiesz, formalnie może i nie jest, jeżeli ściśle trzymać się przepisu
            na linię podstawową.
            Ale ja mam takie skrzywienie zawodowe, że jednorazowe odchyłki w
            wykresach wygładzam, jeżeli ma to sens (nie chodzi o pomiary ściśle
            związane z NPR, tylko o pomiary w ogóle; to są zasady obowiązujące
            np. w fizyce doświadczalnej). A temperatura 36,5 na kilka dni przed
            wzrostem jest punktem izolowanym, przed nią i za nią są niższe.
            Dlatego jeżeli np. druga temperatura po wzroście nie jest wyższa o
            0,2, to tę pierwszą uznaję za nieprawidłową. Bo ona wtedy jest
            izolowana. Jeżeli dwie pierwsze są w porządku, trzecia nie, a czwarta
            znów wyższa, to tę trzecią (za niską) pomijam, a dwie pierwsze
            uznaję. To akurat jest zgodne z zasadami.

            Oczywiście nie zamierzam nikogo namawiać do stosowania na bieżąco w
            trakcie cyklu takich wygładzeń. Słuszność ich widać dopiero po jakimś
            czasie, kiedy sytuacja i tak już jest jasna. To bardziej jest
            interpretacją przeszłości, bo na bieżąco to trzeba rozstrzygać na
            niekorzyść. Ale analizując przebyty cykl można potem dochodzić
            właśnie do takich wniosków, jak te moje niezbyt ortodoksyjne.
            • lacitadelle Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 25.08.09, 11:25
              Generalnie się zgodzę, ale bez takiego wyjaśnienia mogłaś początkującej trochę w
              głowie namieszać.

              Sama też z czasem stosuję różne modyfikacje, ale jestem świadoma ryzyka, mam
              tylko jedno dziecko i w razie czego będę obwiniać tylko siebie.

              Jeżeli komuś zależy na uniknięciu ciąży, to naciągać powinien z pełną
              świadomością i na własną odpowiedzialność.
      • lacitadelle Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 24.08.09, 15:26
        pierwsza rzecz: jakim termometrem i gdzie mierzysz? Druga: czy tempki wszystkie
        z tej samej godziny i nie było żadnych zakłóceń.

        Ja bym powiedziała tak: pierwsza wyższa 22dc, szóstka przedwzrostowa 16 - 21 dc,
        linia podstawowa na 36,5, trzecia po skoku jest na lini, więc patrzymy na
        czwartą po skoku, która niestety nie spełnia warunku 0,2, więc dopiero piąta z
        26, która jest nad linią, pozwala uznać, że wieczorem mamy niepłodność bezwzględną.

        Czyli innymi słowy zgadzamy się co do wniosków, ale zupełnie nie zgadzamy się co
        do przesłanek do tych wniosków prowadzących. Ze śluzem i temperaturą jest tak,
        że generalnie patrzymy, czy jest skok temperatury i potem konfrontujemy to ze
        śluzem (przynajmniej ja tak robię i tak jest moim zdaniem praktycznie). Ty
        najpierw myślałaś, że masz szczyt śluzu w 14 dc, ale potem nie było wzrostu
        tempki, śluz o cechach płodnych się znów pojawił w 18 dc, więc ten dzień
        uznajesz za szczyt i po tym dniu szukasz skoku, 19 dc to nie jest pierwsza
        wyższa, bo jest niższa od najwyższej z 6 ją poprzedzających! Tak samo badasz
        kolejne dni i wychodzi Ci, że dopiero temperaturę z 22 dc można uznać za
        pierwszą wyższą, bo jest wyższa od najwyższej z 6 ją poprzedzających. Dalej
        interpretujesz tak, jak napisałam na początku. Rysowałaś sobie te temperatury na
        wykresie(na kartce w kratkę, w excelu), wtedy dużo łatwiej jest wyłapać skok.

        Przeklejam Ci bardzo dobre podsumowanie naszej administrator, Bystrej_26, u
        Ciebie też występuje ten ostatni przypadek i ja na Twoim miejscu (biorąc pod
        uwagę fakt, że to pierwszy mój cykl z NPR), raczej bym nie miała odwagi
        korzystać z tak wyznaczonej niepłodności:

        Niepłodność bezwględna zaczyna się:

        - wieczorem trzeciego dnia wyższych temperatur, które wystąpiły po dniu szczytu
        śluzu pod warunkiem, że trzecia temp. jest minimum 0.2 C nad linia podstawową

        - wieczorem czwartego dnia wyższych temp. które wystąpiły po dniu szczytu śluzu
        pod warunkiem, że czwarta jest minimum 0.05C nad linią (to wypadek, gdy 3-cia
        wyższa jest za niska)

        - wieczorem czwartego dnia wyższych temp. które wystąpiły po dniu szczytu śluzu
        w przypadku, gdy któraś z pierwszych trzech wyższych nie jest minimum 0.05 C nad
        linią (czyli na linii, pod linią), pod warunkiem, że czwarta wyższa jest 0.2 C
        nad linią podstawową

        - wieczorem piątego dnia wyższych temp. które wystąpiły po dniu szczytu śluzu w
        przypadku, gdy któraś z pierwszych czterech wyższych nie jest minimum 0.05 C nad
        linią (czyli na linii, pod linią) oraz czwarta temp. po szczycie nie osiągnie
        0.2 C nad linią, pod warunkiem, że piąta jest min. 0.05 C nad linią.

        Miałam raz w życiu tę ostatnią wersję i wcale nie była pewna, że już jest
        niepłodność, bo temp. były dość nisko nad linią. Przy unikaniu poczęcia trzeba
        zawsze pamiętać o złotej zasadzie NPR:

        Każdą wątpliość rozstrzgaj nie niekorzyść współżycia!

        • lacitadelle to oczywiście wszystko wg Roetzera 24.08.09, 15:30
          Dla porządku muszę dodać, że te zasady dotyczą oczywiście podanej przez Ciebie
          metody Roetzera.
        • amisz5 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 24.08.09, 22:42
          baaardzo Wam dziękuję za tak szybką i rzetelną pomoc, jak to dobrze że człowiek nie jest sam ze swoją niewiedzą. A więc do rzeczy wkradł się błąd do mojej interpretacji bo pierwszą wyższą też uznałam 22dc a nie 19! Chyba jestem z siebie dumna:) Mierzę w ustach termometr microlife dokładność 0,01 przedział czasowy 5-6 rano. Co do zakłóceń to faktycznie 16dc pomiar po 2 lampkach winka z poprzedniego wieczoru - dlatego linię podstawową dałam na 36,4 bo ten pomiar odrzuciłam nie wiem czy słusznie. Drugie zakłócenie to pomiar z 25dc - mierzyłam o 4.15 (36,72) ale przed pomiarem wstałam do młodego potem dospałam i 2gi raz zmierzyłam o 7.00 (36,62) dla bezpieczeństwa wzięłam drugi pomiar choć wydawało mi się że im później tym temp winna być wyższa. Gdyby uwzględnić pierwszy pomiar to podpadałabym pod 3ci przypadek. Powinnam wpisać to od razu ale trudno wszystko zmieścić w pierwszym poście - wybaczcie. Poradźcie co dalej sytuacja jest wątpliwa i musimy czekać do @? Mężuś jutro wraca:)
          • horpyna4 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 25.08.09, 08:22
            Moim zdaniem niepłodność owulacyjna jest już od kilku dni.
            • amisz5 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 25.08.09, 08:34
              też tak mi się wydaje ale w mojej sytuacji nie zaryzykuję nie będąc pewną na
              100%. I co ja mam zrobić, jak na razie to ciągle o tym myślę i strach przed
              błędem mnie paraliżuje, boję się że nie jestem obiektywna i znów się pomylę choć
              wiem już znacznie więcej niż kiedyś.
            • horpyna4 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 25.08.09, 12:23
              Miało być oczywiście "poowulacyjna", sorry.
          • amisz5 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 25.08.09, 08:30
            dodaję pomiar z dzisiaj 28dc 36,6 szyjka nadal twarda nisko i zamknięta ale wczoraj przy jej badaniu natrafiłam na mętny biały śluz lecz jedno pasmo było rozciągliwe. co o tym myślcie? czytałam że po wzroście kolejna fala śluzu o cechach płodnych nie jest brana pod uwagę. Jeśli tak to jak to się ma do zasady ostatni objaw +3 dni. Choć ten płodny śluz to wraca u mnie falami i teraz też po 5 dniach suchych się pojawił. Też tak macie? Czy tylko ja taka dziwna jestem? Przemiłego dnia Wam życzę :-)))
            • ziutka23 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 25.08.09, 09:36
              W prawidłowo wyznaczonej fazie lutealnej śluzem o cechach płodnych
              nie powinnaś się przejmowac, tzn. on nic nie zmienia - niepłodność
              bezwzględna jak najbardziej obowiązuje:) PS. nie jest niczym
              nienormalnym pojawienie się go w FL, często zjawia się tuż przed
              końcem cyklu, zatem współżyjcie, bo chyba @ się zbliża:)
              • amisz5 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 25.08.09, 09:46
                dzięki za odpowiedź, co do @ to raczej jeszcze nie bo FL mam 14 - 15 dni, z tego
                co już zauważyłam. Ale bardzo mnie to cieszy że już można się sobą nacieszyć:)))
          • lacitadelle Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 25.08.09, 11:30
            Jeżeli tempka z 16 dc zakłócona, to podstawowa na 36,4 i niepłodność
            poowulacyjna zaczyna się dzień wcześniej, czyli 25 dc (czwarta wyższa, wszystkie
            cztery ponad linią podstawową). Już bez wątpliwości.

            • amisz5 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 26.08.09, 14:03
              dziękuję za pomoc, z pewnością jeszcze nieraz skorzystam z mądrości i doświadczenia osób tu zaglądających:-) pozdrawiam gorąco
              • amisz5 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 03.09.09, 23:02
                dziewczyny, cykl się skończył zaskakująco szybko i zastanawiam się czy nasza
                interpretacja była prawidłowa, bo jeśli tak to FL trwała 8 dni? Dopisuję końcowe
                temperatury:
                28 36,65
                29 36,6
                30 36,6 @
                Poprzednie dwa cykle:
                skok w 21 dniu cykl 34 dni
                skok w 26 dniu cykl 38 dni.
                Co myślicie? Tak dokładnie i rzetelnie jak w tym cyklu to się jeszcze nie
                obserwowałam a tu i tak niespodziana bo @ powinna chyba pojawić się później. A
                może u mnie żadna faza nie jest stała?
                • horpyna4 Re: prośba o sprawdzenie interpretacji 04.09.09, 09:38
                  Niekoniecznie. Faza lutealna nie może być dowolnie długa, ale może
                  ulec skróceniu jednorazowo. Przeważnie pod wpływem choroby lub stresu
                  występujących już po owulacji.

                  Oczywiście nie u wszystkich kobiet tak jest, ale u niektórych widać,
                  że organizm broni się przed ewentualną ciążą w niekorzystnym czasie.

                  Wygląda to tak: jeżeli coś się dzieje przed owulacją, to owulacja
                  zostaje opóźniona; jeżeli po owulacji, to zostaje skrócona faza
                  lutealna, żeby spowodować ewentualne bardzo wczesne poronienie.

                  Znane są zresztą liczne przypadki trochę późniejszych poronień pod
                  wpływem jakichś silnych przeżyć, prawda? Tych bardzo wczesnych nikt
                  nie notuje, bo kobiety na tym etapie nie wiedzą, że są w ciąży.

                  Moim zdaniem nie masz się co przejmować, jeżeli zdarzyło się to
                  jednorazowo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka