Dodaj do ulubionych

Kolejne letnie pytanie do Panow :-)

18.06.08, 23:11
...w nawiązaniu do wątku Yadrall obok, choć może wyda się niektórym naiwne ;-)

Powiedzcie Panowie, CZY I NA ILE te rozkoszne widoki uliczne lub plażowe
wpływają POTEM - powiedzmy wieczorem - na Wasze seksualne apetyty? Czy dzieje
się tak, ze te wyjątkowo podniecające bodźce wizualne (zgrabna, opalona laska
leżąca nieopodal na plaży, lub przechodząca obok ulicą seksowna właścicielka
dekoltu 75D) przekładają się potem na Waszą chęć na seks z zoną?

Czy takie piękne, spotkane przelotnie laski zapadają Wam na tyle w pamięć, ze
potem fantazjujecie jeszcze o nich kilka godzin później w Waszym małżeńskim
łóżku?

A może zapominacie o konkretnym źródle podniety, a zostaje Wam tylko taka
ogólna, podwyższona ochota na seks?

Albo może nie ma to dla Was żadnego znaczenia, i po chwilowym, doraźnym
pofantazjowaniu, zwyczajnie idziecie dalej i zapominacie o całej sprawie?

Jak to tak naprawdę jest? Wyjaśnicie to kobiecie spragnionej prawdy o tym jak
wygląda świat wg. mężczyzn?
Obserwuj wątek
    • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 18.06.08, 23:13
      Pamiętam taką notkę głównego autora nieprzyzwoitego bloga, na którym raz na
      ruski rok coś piszę. Spróbuję znależć :-)
      • glamourous Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 18.06.08, 23:16
        Dawaj, eeela, dawaj :-) Wszelkie źródła wiedzy są dla mnie cenne ;-)
        • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 18.06.08, 23:26
          Znalazłam :-) Nie jest co prawda o kobietach z ulicy, tylko o kobietach ze snów,
          ale może mechanizm ma szansę być podobny?

          nodmilczy.blox.pl/2006/11/Czasami-nad-ranem.html
          • glamourous Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 00:06
            Fakt, niezbyt miłe, ale konkretne i pouczające :-)
          • mpingo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 09:31
            eeela napisała:

            > nodmilczy.blox.pl/2006/11/Czasami-nad-ranem.html

            Prawda.
            Naga, choć może niezbyt pociągająca.
            • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 09:56
              Pogodziłam się już z wieloma rzeczami w życiu, nawet z faktem, że Ziemia się
              kręci :-)
    • prosty_facet Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 18.06.08, 23:19
      glamourous napisała:

      > A może zapominacie o konkretnym źródle podniety, a zostaje Wam tylko taka
      > ogólna, podwyższona ochota na seks?

      U mnie jest tak :-) Ale na pewno u innych może być inaczej :-) Ludzie są różni -
      faceci wbrew pozorom też ;-)
    • mlodzieniec88 Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 18.06.08, 23:22
      Jak dobrze, że zaczął się już cudowny okres odkrytych stópek i
      lekkich ubrań :-)
      Prawdą jest, że w Naszym kraju jest mnóstwo przepięknych kobiet i
      fantazjowanie nie ma końca :-) Napotykam jedną o cudownych stópkach
      i długicj nogach i wyobrażam sobie jak bym pieścił jej stópki
      (mmmm), a po chwili nie kończąc myśleć o tamtej napotykam inną o
      bosssskim biuście, zgrabiutkiej pupie i już mam kolejną kobietę o
      której marzę. Po chwili spotykam kolejną zgrabną Panią o czarującym
      uśmiechu i nowa kobieta do fantazji. I tak na okrągło.
      Niestety nie potrafię opowiedzieć o "wieczornym" apetycie na seks,
      kiedy leży obok mnie kobieta.... Jednak sam apetyt na seks jest
      ogrooomny, oszaleć można :-)
    • heterosapiens Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 18.06.08, 23:28
      Wogóle nie wpływają.
      Apetyt mam taki sam z widokami i bez :)
      • lunatic_ann Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 20.06.08, 05:29
        czyli jaki? :):)
        widzisz i rozbierasz i dalej jak mping opisuje, czy idziesz dalej i myslisz - nie dla mnie to juz.... :):)
    • gomory Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 18.06.08, 23:49
      Sila rzeczy gdybym zapomnial o zrodle podniety to nie zauwazylbym zwiazku pomiedzy "tamtym" widokiem a podwyzszona ochota na seks.
      W 95% przypadkow gdy kobieta ktora zwrocila moja uwage znika, to jej obraz niemalze natychmiast wycieka z pamieci.
      Bardzo rzadko ale zdarza sie bym ja zapamietal. Na tyle, ze np. wieczorem moglbym sobie ja przypomniec. W zasadzie to nawet nie tyle ja co charakterystyczny szczegol ktory zwrocil moja uwage.
      Pare lat temu zdarzalo mi sie przywolywac takie obrazy w pamieci jako podniecajacy element w czasie seksu. Z czasem zupelnie mi to przeszlo. Nawet wtedy jednakze w mojej swiadomosci intensywniej kolataly sie panie ktore widywalem regularnie od tych zupelnie nieznajomych.
      • glamourous Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 00:03
        Panie widywanie REGULARNIE to rzecz oczywista ;-) Wiadomo, ze nie raz nie dwa
        mogą zagościć w męskich fantazjach a nawet (choć nie jest to dla kobiety miłe i
        lepiej nie wiedzieć) - wirtualnie - w małżeńskim łożu.

        Nie pytam wiec tu o wszelkiego rodzaju interaktywne znajomości, czyli o
        wydekoltowane koleżanki z pracy, czy o seksowne sąsiadki z które facet widuje
        codziennie, a z którymi może legalnie pogadać, poflirtować, ba, nawet dotknąć
        mniej lub bardziej lubieżnie...

        Chodzi mi o zupełne nieznajome przechodzące ulica lub w innym miejscu
        publicznym. Bez jakiejś specjalnej interakcji. Na zasadzie "zobacz, ale dupa"
        ;-) która po dłuższej lub krótszej chwili znika z pola widzenia.
        • ilragazzo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 08:37
          > Chodzi mi o zupełne nieznajome przechodzące ulica lub w innym
          miejscu
          > publicznym. Bez jakiejś specjalnej interakcji. Na
          zasadzie "zobacz, ale dupa"
          > ;-) która po dłuższej lub krótszej chwili znika z pola widzenia.

          zapominam zanim minę obłok perfum ciągnący się za nia ;-)

          u mnie nie wpływa w codziennym życiu na aktywność seskualną czy
          libido. Natomiast kiedy jestem odcięty od tych widoków przez jakiś
          czas (np. wyjazd na górskie wędrówki) to po dwóch tygodniach (nawet
          jeśli jestem tam z moją kobietą) odczuwam swego rodzaju dyskomfort
          braku widoku innych kobiet. Wtedy przez kilka dni te widoki podnoszą
          mi libido:)

          Widoki nie muszą być "letnie", wydeltowane... muszą być inne:)
    • lunatic_ann Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 01:26
      no badzcie szczerzy panowie, jak to jest???
      to ja z tej zaslony wreszcie wyjde, bo faceci niezli sie kreca a ja jak barbapapa sie posuwam przez ulice co by siedmioraczkow nie miec, na zasadzie "gas tato te latarke - przy odbieraniu porodu - bo one do swiatla leca!!"
    • mpingo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 09:26
      Glam, co tu owijać w bawełnę - widoki są rejestrowane w ciągu dnia na ulicach i odtwarzane wieczorem w sypialni. Ale wykorzystywane są nie tylko widoki z tego dnia.
      Ach, ilekroć w wieku ponaddwudziestoletnim kopulując fizycznie z tą czy inną partnerką w rzeczywistości miałem pożycie z Panią G., moją nauczycielką biologii w V klasie podstawówki oraz panią W., matematyczką i wychowawczynią o mlecznych (po urlopie macierzyńskim) piersiach w niewiarygodnie szpiczastym staniku, z matką Roberta, która opalała się mniej więce wtedy na dachu domu na golasa, sąsiadką spod jedenastki, gdy jeszcze miaszkałem na osiedlu, która któregoś ranka przywołała mnie do telefonu w niedokładnie zapiętym szlafroku, z osiemnastoletnią podówczas kuzynką (podczas gdy ja miałem może z 5,6 latek), która w haleczce z koronką spała ze mną w łóżku na skutek niespodziewanej sytuacji rodzinnej i braku laku, wtedy to pierwszy raz zaznałem żaru kobiecych ud, z nieznajomą blondynką stojącą na przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu Św. Marcin/Gwarna w Poznaniu, w bluzce bez rękawów i bez stanika (stałem obok, widziałem jej śniady sutek!!!), z bibliotekarką siedzącą w półprzezroczystej, białej bluzce i koronkowym staniku przy biurku naprzeciw mnie, z moją starościną roku, blondynką o dumnych rysach arystokratki ze starych malowideł, pani dr Cz. o pięknych dłoniach która w myślach pieści mi penisa tymi niesamowitymi dłońmi itd., itp.
      To zaledwie 1/10 tych, które "biorę" gdy cieleśnie penetruję leżącą realnie pode mną dziewczynę.

      Doadatkowo wczoraj w pewnym momencie, w trakcie, przyplątała się do mnie nie wiedzieć czemu "Karuzela z Madonnami" i mimo natrętnych prób odpędzania nie dała się odegnać.... "Migaja w krag anglezy grzyw/I lambrekiny siodel/I gorejace wzory bryk/Kwiecisto - laurkowe... Magnifikat... Magnifikat... Magnifikat...".
      Nie wiem skąd mi się wziął ten Magnifikat i odczepić nie chciał. Umęczyłem się z nim niemiłosiernie aż skończyłem w mozole i dał mi spokój.
      • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:00
        Całkiem interesująca z ciebie persona. Wypowiedzi krótkie masz pokręcone, nie
        zawsze do końca czytelne, ale celnie prowokacyjne. Wypowiedzi długie zapowiadają
        pewien talent literacki :-)
        • mpingo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:08
          eeela napisała:

          > Całkiem interesująca z ciebie persona. Wypowiedzi krótkie masz pokręcone, nie
          > zawsze do końca czytelne, ale celnie prowokacyjne. Wypowiedzi długie zapowiadaj
          > ą
          > pewien talent literacki :-)

          Ale to nieistotne jest.
          Powiedz, jak byś się czuła, gdyby dane ci było dowiedzieć się o tym, że ktoś, kto ujrzał dziesięć lat temu (!) twój sutek poprzez wycięcia rekawa, stojąc na przejściu dla pieszych, jeszcze dziś fantazjuje o dotykaniu go tym, czym aktualnie tkwi w swojej narzeczonej?
          Ubrałabyś się wtedy tak jak się ubrałaś?
          Nieważne jak poetycko to może brzmiec - to proza, proza życia! A nawet dokument.
          • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:13

            > Powiedz, jak byś się czuła, gdyby dane ci było dowiedzieć się o tym, że ktoś, k
            > to ujrzał dziesięć lat temu (!) twój sutek poprzez wycięcia rekawa, stojąc na p
            > rzejściu dla pieszych, jeszcze dziś fantazjuje o dotykaniu go tym, czym aktualn
            > ie tkwi w swojej narzeczonej?
            > Ubrałabyś się wtedy tak jak się ubrałaś?

            Oczywiście. Mam bardzo piękne piersi i nie widzę powodu, dla którego miałabym
            zabraniać panom na nie zerkać i o nich fantazjować. Nie czuję się gotowa obnażać
            ich całkowicie, bo tabu kulturowe w tej mierze na mnie działa. Ale na tyle, na
            ile jest to odbierane za przyzwoite, mogę swoje wdzięki odsłaniać.
            • alicja_z Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:18
              eeela napisała:

              > Oczywiście. Mam bardzo piękne piersi i nie widzę powodu, dla
              którego miałabym
              > zabraniać panom na nie zerkać i o nich fantazjować.

              Witaj w klubie :-). Myślałam, że tylko ja na tym forum jestem
              prostacka i wulgarna ;-) ..z uwagi na podejście do biustu
              • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:26
                Ja ogólnie mam chyba mocno ekshibicjonistyczną naturę. Nigdy mi nie
                przeszkadzała świadomość, że sąsiedzi słyszą, jak uprawiam seks. Więcej, nigdy
                mi nie przeszkadza, kiedy mam okazję słyszeć sąsiadów, wręcz przeciwnie - gęba
                mi się śmieje, że ktoś też ma fajną zabawę :-) W wieku nastoletnim nigdy nie
                miałam problemów z chłopcami, którzy podglądali dziewczęta, bo mi to po prostu
                nie przeszkadzało. Teraz też nie mam się specjalnie czego wstydzić, a jako
                nastka miałam wspaniałe, modelowe ciało. Jak już mówiłam - nagich fotek w necie
                nie wystawię ani nie będę tańczyć na rurze w klubie, ale to głównie ze względu
                na tabu kulturowe - fakt, że takie zajęcia nie licują z tym, czym się przede
                wszystkim w życiu zajmuję. Ale nie mam problemu z tym, że ktoś mnie podsłucha
                albo podejrzy.
                • mpingo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:37
                  eeela napisała:

                  > takie zajęcia nie licują z tym, czym się przede
                  > wszystkim w życiu zajmuję.

                  Siostra zakonna?
                  Od Eeelżbietanek?
                  • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:44
                    Nie, historyk i archiwista ze specjalizacją historia Kościoła w średniowieczu :-D
                    • groszek_73 Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 11:17
                      eeela napisała:
                      > Nie, historyk i archiwista ze specjalizacją historia Kościoła w
                      średniowieczu

                      i może nosisz jeszcze okulary ? mmm, wyobraźnia pracuje :D
                      • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 15:24
                        Noszę :-)
                • mpingo Alicja, Eeela! 19.06.08, 10:44
                  Całkiem niedawno zastanawiałem się nad tym czy istnieje kobiecy ekshibicjonizm pojmowany w ten sposób, że kobieta *z premedytacją* ubiera się w ten sposób aby *podniecać* mężczyzn.
                  Przeprowadziłem nawet kewrendę wśród znajomych, które jednak wszystkie stwierdziły, żo może istotnie, takie kobiety gdzieś tam są ale one ubierają się tak po prostu: boe ładnie, bo elegancko, dla siebie, dla koleżanek, dla mężczyzn też ale nie żeby zaraz podniecać. To znaczy troszkę sycić oczy to i owszem ale wznosić penisa to już nie.

                  A tu proszę: Alicja i Eela!
                  • alicja_z Re: Alicja, Eeela! 19.06.08, 10:54
                    mpingo napisał:

                    > Całkiem niedawno zastanawiałem się nad tym czy istnieje kobiecy
                    > ekshibicjonizm

                    Jako przyczynek do Twoich wiwisekcji nad ludzką i ułomną naturą
                    dodam tyle, że mój partner nie tylko to toleruje ale aprobuje...Czy
                    to nie jest więc rodzaj męskiego ekshibicjonizmu ? Aha, żeby Cię
                    zasupłać - poniecenie kobiet sprawia mi równą przyjemność ;-)


                    • mpingo Re: Alicja, Eeela! 19.06.08, 10:57
                      Sodoma, Gomora, Alicja.
                      • alicja_z Re: Alicja, Eeela! 19.06.08, 11:03
                        :-) za stopniowanie
                      • alicja_z Re: Alicja, Eeela! 19.06.08, 11:14
                        mpingo napisał:

                        > Sodoma, Gomora, Alicja.

                        Ale zamiast sodomować poradź w kwestii praktycznej. Co jest bardziej
                        przyzwoitne ?. Pokazanie się w zwiewnej, przewiewnej, cienkościennej
                        sukience z:

                        no właśnie
                        a) czymś pod spodem
                        b) niczym pod spodem

                        Jeśli mam podcoś i to widać - jest to nieprzyzwoite. Jeśli mam
                        podnic i to widać ale nie na tyle żeby widać było coś więcej - to
                        też jest to nieprzyzwoite...

                        • mpingo Re: Alicja, Eeela! 19.06.08, 12:34
                          Alicjo, ta zwiewna, cienkościenna sukienka to na wieczór, wielkie wyjście a nie ot tak - na zakupy.
                          Przecież to absolutne podstawy kultury.
                          Niewychowane kobiety napatrzą się na pokazy haute couture (w telewizorze zresztą) i myślą, że tak można do "Biedronki" czy nawet do biura.
                          Na ulicach panopticum.
                  • groszek_73 Re: Alicja, Eeela! 19.06.08, 11:19
                    mpingo: oczywiście że tak. istnieje sporo kobiet, które ubierają się
                    tak po to, żeby faceci nie mogli od nich oderwać wzroku :)
                    • mpingo Re: Alicja, Eeela! 19.06.08, 11:43
                      Żeby nie mogli oderwać wzroku - tak, oczywiście.
                      Ja np. nie mogę oderwać wzroku od latających maszyn stworzonych do zabijania na wystawie lotniczej.

                      Napisałem wyraźnie, że chodzi o wyrachowaną, z premedytację chęć *podniecania* mężczyzn. Nie żadne subtelności, aluzje, zmrużenie oka.

                      Gwałt, wzwód, dysząca chuć!
                  • eeela Re: Alicja, Eeela! 19.06.08, 15:35
                    > Przeprowadziłem nawet kewrendę wśród znajomych, które jednak wszystkie stwierdz
                    > iły, żo może istotnie, takie kobiety gdzieś tam są ale one ubierają się tak po
                    > prostu: boe ładnie, bo elegancko, dla siebie, dla koleżanek, dla mężczyzn też a
                    > le nie żeby zaraz podniecać. To znaczy troszkę sycić oczy to i owszem ale wznos
                    > ić penisa to już nie.

                    Sprostowanie:
                    Nie ubieram się pod gust jakichś tam mężczyzn, tylko pod swój, czasami pytając o
                    zdanie partnera (ale to raczej tylko jeżeli chodzi o intymne kreacje). Nie mam
                    specjalnie na celu wznoszenia męskich penisów, tylko komfortowe samopoczucie, że
                    jestem ładna, seksowna i pociągająca (kryteria tychże ustalając sama). Lubię
                    patrzeć na seksowne, pociągające kobiety, w tym na siebie. Oczywiście moje
                    kryteria oparte są na wieloletnich obserwacjach: co społecznie (i w jakich
                    grupach społecznych) jest akceptowane i cenione, co sprawia, że czuję się w
                    danej sytuacji i w danej grupie społecznej komfortowo, etc., etc. Na seminarium
                    uniwesyteckie nie pójdę w spodniach biodrówkach i kusej bluzeczce, a na grilla
                    nie pójdę w białej bluzce na kancik, to chyba jasne. Staram się jednak w każdej
                    z tych sytuacji wyglądać tak, aby czuć się miło z tym, jakie robię wrażenie
                    wizualne :-)

                    Poza tym odpowiednim ubiorem i zachowaniem można wiele zyskać, również na forum
                    towarzyskim i zawodowym. Przecież wrażenia estetyczne osób obojga płci mają
                    bardzo duży wpływ na to, jaki jest ich do mnie stosunek. Nie należy tego lekceważyć.
                    • glamourous Re: Alicja, Eeela! 19.06.08, 17:35
                      eeela napisała:

                      Nie mam
                      > specjalnie na celu wznoszenia męskich penisów, tylko komfortowe
                      samopoczucie, ż
                      > e
                      > jestem ładna, seksowna i pociągająca (kryteria tychże ustalając
                      sama).


                      Oo, wlasnie! I tak to NA OGOL wyglada z kobiecego punktu widzenia.
                      Taki jest cel tych wszystkich obnoszonych dekoltow, obcislych
                      letnich bluzeczek czy zwiewnych krotkich sukienek. Niestety jednak,
                      panowie czesto odczytuja kobiece stroje ZBYT doslownie, czyli "skoro
                      nosi gleboki dekolt, to znaczy,ze goraca z niej cizia i niechybnie
                      ma chrapke na seks z nieznajomym." Stad wlasnie chyba biora sie
                      meskie zaczepki, tak mysle...

                      Nie da sie oczywiscie zaprzeczyc, ze sa kobiety, ktore prowokujacym
                      strojem zamierzaja w istocie zakomunikowac meskiej czesci
                      przechodniow, ze wlasnie poszukuja przygodnego seksu czy chca zlapac
                      sobie chlopa. Niemniej w wiekszosci przypadkow kobiece intencje sa
                      takie, jak to napisala eeela.
                • alicja_z Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:46
                  Mam tak samo :-). Znaczy w miarę normalna jestem...
                • glamourous Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 11:05
                  eeela napisała:

                  > Ja ogólnie mam chyba mocno ekshibicjonistyczną naturę.
                  (...) nie mam problemu z tym, że ktoś mnie podsłucha
                  > albo podejrzy.
                  >


                  Mam do tego wszystkiego bardzo podobne podejscie. Pamietam, ze
                  ostatnie resztki tabu splynely ze mnie dokumentnie odkad jako
                  osiemnastolatka po raz pierwszy rozebralam sie do naga na plazy
                  naturystow. Od tamtej pory nic mnie w tej kwestii nie zagnie :-)
                  Chociaz akurat na ulicy staram sie nie epatowac golizna.

                  Mam wrazenie, ze im kobieta bardziej lubi swoje cialo, im mniej ma
                  na jego punkcie kompleksow oraz im bardziej sie sama sobie podoba -
                  tym mniejszy ma odruch zaslaniania go i mniejsze sklonnosci do
                  pruderii.
                  • anais_nin666 Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 18:43
                    glamourous napisała: Mam wrazenie, ze im kobieta bardziej lubi swoje cialo, im
                    mniej ma na jego punkcie kompleksow oraz im bardziej sie sama sobie podoba - tym
                    mniejszy ma odruch zaslaniania go i mniejsze sklonnosci do pruderii.

                    Też tak sądzę.
                    Ważna jest też umiejętność przyjmowania komplementów i przekładania ich na swoje
                    dobre samopoczucie.
                    Zamiast przeczyć "ależ co ty mówisz, mam krzywe nogi", gdy on mówi, że są długie
                    i piękne - zwyczajnie przyjąć, że mam nogi na tyle fajne, że ktoś je chce
                    koplementować i trzymac się wersji, że jest się fajną wizualnie.
                    U POlek jest z tym krucho. Większość zaprzecza mężczyźnie gdy słyszy, że jest
                    piękna, wiotka i powabna. Wytacza cięzkie działa - może i mam fajne to, ale już
                    tamto do d...
                    Tymczasem docenienie walorów, a zapomnienie, dobre zamaskowanie lub zwyczajne
                    zaakaceptowanie niedoskonalosci sprzyja kochaniu siebie, patrzeniu na siebie w
                    lustro z miłoscia lub chocby przyejmnoscia no i chodzeniu w ubraniach, które
                    akcentują to co w nas piękne. A każda ma w sobie coś pieknego.
                    • mpingo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 20.06.08, 12:55
                      Nawet krzywe nogi są piękne! :P
                      Mam taką koleżankę na studiach, ma klasycznie "dragońskie", przy czym chyba nie jest to źródło jej kompleksu, skoro ubiera się od czasu do czasu tak, że można to w ogóle zauważyć. A o brak gustu w ubiorze nie można jej posądzać, to nie typ obnoszący np. otłuszczony brzuch pod kusą bluzeczką, ona chyba prowokuke tymi nogami. :P
                      Rozczulają mnie, ten jej znak firmowy. Zresztą w połączeniu z jej przesympatyczną, zawsze uśmiechniętą buzią to nie wiem jakie musiałaby mieć deformacje, żebym uznał je za szpetne. :P
                      • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 20.06.08, 14:18
                        Właśnie wczoraj rozmawiałam o ludzkiej urodzie z moim lubym. Wyszło od tego, że
                        nie czujemy się całkiem komfortowo w przebieralni na basen, gdzie ludzie nie
                        korzystają zazwyczaj z zamkniętych przebieralni. Sama nagość by mi nie
                        przeszkadzała, ale niektóre panie na widoku osuszają się dość ostentacyjnie,
                        'wytrząsając' ze środka wodę na ręcznik... Ale do rzeczy. Luby oznajmił, że
                        uważa, że nawet brzydka kobieta nago wygląda dużo ładniej niż nagi mężczyzna.
                        Zastanowiłam się nad tym i doszłam przy okazji do wniosku, że ogólnie trudno mi
                        jest znaleźć kogoś, kogo uważam za naprawdę brzydkiego! Oczywiście, widziałam w
                        życiu trochę osób, które były odrażająco szpetne albo po prostu bardzo
                        nieatrakcyjne, ale było ich tak naprawdę bardzo niewiele. Mnie się po prostu
                        ludzie podobają, nawet ze swoimi niedociągnięciami. Nie przeszkadzają mi
                        brzuszki, rozstępy, zmarszczki. Wręcz przeciwnie, nadają charakteru. Podobają mi
                        się klasycznie piękne, nienaganne kształty, ale podobają mi się również inne.
                        Wyjąwszy przypadki skrajnej otyłości czy zdeformowania, ludzie ogólnie są piękni :-)
                        • mpingo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 20.06.08, 14:47
                          eeela napisała:

                          > niektóre panie na widoku osuszają się dość ostentacyjnie,
                          > 'wytrząsając' ze środka wodę na ręcznik...

                          HA! A JEDNAK!!!
                          kilka tygodni temu, na innym forum zadałem pytanie (które mnie naszło w tak późnym wieku, ten problem powinien być rozstrzygnięty w okresie wczesnodziecięcym!) jak to jest z kobietami kiedy zanurzą się w jeziorze lub basenie, czy to co tam ma możliwość, wypełnia się wodą na podobieństwo zbiorników balastowych okrętu podwodnego.
                          Dziewczyny gremialnie wyśmianły mnie a na końcu otrzymałem litościwą odpowiedź, że mowy o napełnianiu nie ma, bo ścianki waginy ściśle do siebie przylegają i jest to fizycznie a nawet hydraulicznie niemożliwe.

                          A tu proszę!!!

                          > Nie przeszkadzają mi brzuszki, rozstępy, zmarszczki. Wręcz przeciwnie, nadają charakteru.

                          Oczywiście pominąwszy ekstrema! :D Mnie ogromnie niepokoi rygorystyczny stosunek kobiet do swojego ciała. Często przybiera to postać manii.
                          A tymczasem ja np. bardzo lubię "kurze łapki". Lubię charakterystyczne napięcie skóry i wygląd dłoni dojrzałych, szczupłych kobiet, dłoń damy. Łydki kobiet dojrzałych (są zupełnie inne niż nastoletnich panien!). Piegi uwielbiam a także pewne charakterystyczne defekty urody twarzy. Na przykład bardzo podoba mi się aktoreczka niejaka Jennifer Aniston, która jest wyposazona w niezbyt klasyczną, nazbyt długą i niemal idealnie geometryczną, trapezoidalną bródkę, o , proszę:
                          tinyurl.com/6qus6g
                          a wręcz:
                          img.interia.pl/kobieta/nimg/Aniston_matka_Jennifer_1438224.jpg
                          :)
                          Przypomina mi brody braci Daltonów z kreskówki o Lucky Luke:
                          en.wikipedia.org/wiki/Image:LuckyLukebookcover57.jpg
                          uwielbiam ją! :P

                          Lubię też charakterystyczną wadę wymowy Manueli Gretkowskiej (choć samego babsztyla jako takiego ledwo toleruję).

                          Tymczasem kobiety najchętnie by to wszystko sobie pooperowały!
                          Tylko brak pieniędzy, strach przed bólem je powstrzymuje!
                          • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 20.06.08, 14:54
                            > HA! A JEDNAK!!!
                            > kilka tygodni temu, na innym forum zadałem pytanie (które mnie naszło w tak póź
                            > nym wieku, ten problem powinien być rozstrzygnięty w okresie wczesnodziecięcym!
                            > ) jak to jest z kobietami kiedy zanurzą się w jeziorze lub basenie, czy to co t
                            > am ma możliwość, wypełnia się wodą na podobieństwo zbiorników balastowych okręt
                            > u podwodnego.

                            Najwyraźniej rozmawiałeś z kobietami, które nie biorą długich kąpieli w wannie i
                            nie pływają, tylko się chlapią w basenie ;-)

                            Ścianki owszem, przylegają do siebie, ale woda jest PłYNNA i może przenikać
                            przez tak marne przeszkody. W wannie mięśnie się rozluźniają, a podczas pływania
                            pracują, 'wpompowując' wodę do środka. Oczywiście nie są to jakieś straszne
                            ilości i wcale nie wypełniamy się wodą jak balon, ale jednak trochę włazi ;-)
                            • mpingo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 20.06.08, 15:15
                              W każdym bądź razie o ile wcześniej marzyłem o przeniknięciu do szatni damskiej, ty, opisem procederu "wytrząsania" wody wybiłaś mi ten pomysł z głowy.
                              Moja wrażliwość zostałaby tam nadwyrężona w stopniu niewyobrażalnym! ;)
                            • kaachna1 Do eeela 20.06.08, 18:35
                              No proszę cię,teraz to już bajki opowiadasz!co ci tam włazi? i wpompowuje się?
                              pierwszy raz słyszę coś takiego!
                              • mpingo Dziewczyny! 20.06.08, 19:19
                                Ustalcie jakąś wspólną wersję i dopiero potem mi przedstawcie, bo już nic nie wiem!
                              • eeela Re: Do eeela 20.06.08, 19:34

                                > No proszę cię,teraz to już bajki opowiadasz!co ci tam włazi? i wpompowuje się?
                                > pierwszy raz słyszę coś takiego!

                                Z przeproszeniem: nigdy ci woda do pochwy nie wlazła? :-)
                                • kaachna1 Re: Do eeela 20.06.08, 21:02
                                  nie przypominam sobie,szczególnie,że bywam na basenie i kąpię się w morzu,nawet
                                  jak się podmywam prysznicem to nie czuję,żeby dostała się do środka:)
                                  • eeela Re: Do eeela 21.06.08, 16:39
                                    Kochana, czas popracować nad mięśniami kegla, bo widzę, że zasysanie szwankuje ;-)
                • groszek_73 Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 11:14
                  tylko czemu takich kobiet jak eeela jest tak mało ? Dlaczego
                  wstydzicie się tej sfery ?
            • mpingo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:50
              eeela napisała:

              > Oczywiście. Mam bardzo piękne piersi i nie widzę powodu, dla którego miałabym
              > zabraniać panom na nie zerkać i o nich fantazjować.

              Niesamowite. A ja zawsze robię to z drżącym sercem, gotowy w każdej chwili na chlapnięcie w twarz.
              Wy, "pozwalające" powinnyście nosić jakiś specjalny znaczek, coś jak np. te kolorowe. plastikowe bransoletki zakładane z okazji różnych akcji i Dni czegoś tam.
              • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 15:39
                Ależ to bardzo dobrze o tobie świadczy! Ja nie akceptuję nachalności i zbytniej
                bezpośredniości ze strony obcych mi mężczyzn. Dyskretny podziw to co innego :-)
              • anais_nin666 Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 18:51
                mpingo napisał: A ja zawsze robię to z drżącym sercem, gotowy w każdej chwili na
                chlapnięcie w twarz. Wy, "pozwalające" powinnyście nosić jakiś specjalny
                znaczek, coś jak np. te kolorowe. plastikowe bransoletki zakładane z okazji
                różnych akcji

                Serio? Masz opory przed zerkaniem w/na kobiecy biust? To jesteś wyjątkiem. Nawet
                kobiety sobie zerkają na piersi. Czasem dość nachalnie;)
                Lubię eksponować swoje piersi i zdaję sobie sprawę, że mężczyźni zerkaja mi na
                nie. Nie przeszkadza mi to jesli rzeczywiscie zerkaja. Gorzej, gdy z jakims
                czlowiekiem rozmawiam, a on patrzy mi stale, natretnie, bez przerw w ów biust.
                Zreszta wowczas pytam wprost czy juz sobie popatrzyl i czy moglby zerknac w moje
                oczy, bo tez mam ladne;)
                Zdarzaja sie tez panowie, ktorzy idac naprzeciw mnie patrza mi na piersi, a
                przechodzac obok cos na ich temat mowia. Zawsze coś miłego. Nie sposob sie po
                czyms takim nie usmiechnac:) Bo w sumie nie da sie ukryc, ze kazdy - czy kobieta
                czy facet - chce sie podobac innym. Przynajmniej czasami.
                • glamourous Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 21:25
                  A mi z kolei zdarza się bardzo często, ze rozmawiający ze mną mężczyzna (znajomy
                  czy nie) robi rozpaczliwe wysiłki żeby nie patrzeć mi w dekolt. Widzę, jak
                  bardzo stara się patrzeć mi w oczy, a nie na biust, ale kosztuje go to dużo
                  samozaparcia, bo kiedy tylko litościwie odwrócę wzrok natychmiast jego
                  spojrzenie zjeżdża w dol (ach ta grawitacja!;-) i facet korzysta z chwili.
                  Swoja droga świadczy to o sporej kulturze faceta, jeżeli nie daje kobiecie
                  odczuć ze ma w związku z nią jakiekolwiek seksualne skojarzenia. Takie
                  rozpaczliwe wysiłki żeby utrzymać polityczna poprawność zawsze trochę mnie
                  śmieszą, a trochę rozczulają - a facet wyraźnie zyskuje w moich oczach, nabieram
                  do niego jakoś automatycznie zaufania i sympatii.

                  Tak wiec, panowie, czasem warto się pohamować swój body language i nie gapić jak
                  wól na malowane wrota ;-) - wtedy paradoksalnie kobieta się oswaja i
                  potencjalnie staje się łatwiejsza do zdobycia.
                  Ale komu ja to mowie? - tu na tym forum są sami kulturalni faceci wiec akurat
                  tutaj nie muszę tego nikomu tłumaczyć :-)
                • mpingo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 20.06.08, 12:42
                  anais_nin666 napisała:

                  > Serio? Masz opory przed zerkaniem w/na kobiecy biust? To jesteś wyjątkiem.

                  Ba! To prawda, jestem wyjątkowy! ;)
                  A tak serio mówiąc, to moje opory wynikają prawdopodobnie z tego, że ja mam obsesję na punkcie kobiecego biustu. Zwłaszcza biustu kobiety dojrzałej.
                  O ile nie sprawia mi żadnego kłopotu skomplementowanie nóg koleżanki, znajomej, o ile letnio-chłodnym pozostawia mnie spoglądanie na damski tyłek (tu jednak na komplementy sobie nie pozwalam) to widok częściowo odsłoniętego biustu albo nawet i zakrytego ale poruszającego się pod bluzką, sukienką wywołuje we mnie gejzer myśli, wyobrażeń, dopowiedzeń, wzruszeń no i reakcji fizjologicznych. W sumie to przedziwna mieszanka fascynacji, nabożnej czci i brudnego podniecenia.
                  Sama myśl np. o klepnięciu w tyłek (tego też nie czynię!) nie budzi we mnie wewnętrznego sprzeciwu, byłbym gotów to zrobić w każdej chwili ale o łapaniu za biust ("Lecz dlaczego przy tym mnie dotyka w biust") nasuwa zaraz wizję strzaskania po pysku.
                  A moi koledzy-prostaczkowie i owszem, łapią od czasu do czasu. :)

                  > Nawet kobiety sobie zerkają na piersi.

                  Podobno dochodzi nawet do tego, że razem biorą prysznic na basenie czy przebierają się na WF-ie! :D

                  > Lubię eksponować swoje piersi i zdaję sobie sprawę, że mężczyźni zerkaja mi na
                  > nie. Nie przeszkadza mi to jesli rzeczywiscie zerkaja. Gorzej, gdy z jakims
                  > czlowiekiem rozmawiam, a on patrzy mi stale, natretnie, bez przerw w ów biust.

                  Ja byłbym takim typem, gdyby nie wewnętrzna walka jaką z sobą toczę.

                  > Zreszta wowczas pytam wprost czy juz sobie popatrzyl i czy moglby zerknac w moje oczy, bo tez mam ladne;)

                  Popatrzył bym wtedy! Poza tymi obszarami tabu o których napisałem potrafię być bardzo bezczelny. :P

                  > Zdarzaja sie tez panowie, ktorzy idac naprzeciw mnie patrza mi na piersi, a
                  > przechodzac obok cos na ich temat mowia. Zawsze coś miłego.

                  A to ciekawe. Jakieś cytaty? Mnie dane było usłyszeć tylko prymitywne w rodzaju "ale bym cię w nie...". itp.
                  • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 20.06.08, 15:06
                    > A to ciekawe. Jakieś cytaty? Mnie dane było usłyszeć tylko prymitywne w rodzaju
                    > "ale bym cię w nie...". itp.


                    Każda chyba kobieta słyszała w życiu mnóstwo różnych komentarzy przy różnych
                    okazjach, i nie sposób ich pamiętać :-) Pamięta się tylko jakieś wyjątkowe. A
                    propos biustu pamiętam dwa.

                    Jeden, kiedy byłam z kolegą w knajpie i omawialiśmy kwestie organizacyjne
                    pewnego seminarium. Ja mu coś tłumaczyłam, a on się 'zapatrzył'. Kiedy go
                    zapytałam, czy słyszał, co mówiłam, usmiechnął się, przeprosił mnie i
                    powiedział, że zdezorientowały go piękne widoki.

                    Drugi, kiedy przechodziłam obok parterowego domu, na którego dachu siedzieli
                    robotnicy i nad czymś tam pracowali - no rzeczywiście z tego miejsca mogli mieć
                    dobry widok :-) Jeden z nich, już jak ich minęłam, rzekł: 'Jak to się stało, że
                    nie widziałem z tego dachu, jak anielskie cycki z nieba spadają'.

                    Bardzo to było miłe :-)
                    • mpingo Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 20.06.08, 15:20
                      eeela napisała:

                      > Jeden, kiedy byłam z kolegą w knajpie

                      Z kolegą się nie liczy. Kolega z jednej strony może sobie pozwolić na pewną poufałość, z drugiej zaś musi mieć na względzie przyszlość obustronnych relacji - w sumie jest to przypadek nietypowy.

                      > Drugi, kiedy przechodziłam obok parterowego domu, na którego dachu siedzieli
                      > robotnicy i nad czymś tam pracowali - no rzeczywiście z tego miejsca mogli mieć
                      > dobry widok :-) Jeden z nich, już jak ich minęłam, rzekł: 'Jak to się stało, że
                      > nie widziałem z tego dachu, jak anielskie cycki z nieba spadają'.

                      Haha, jakże miła niespodzianka ze strony klasy robotniczej.
                      Poza tym klimaty trochę jakby z Himmilsbacha/Maklakiewicza. :)
            • glamourous Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:51
              eeela napisała:


              > Mam bardzo piękne piersi i nie widzę powodu, dla którego miałabym
              > zabraniać panom na nie zerkać i o nich fantazjować. Nie czuję się
              gotowa obnaża
              > ć
              > ich całkowicie, bo tabu kulturowe w tej mierze na mnie działa. Ale
              na tyle, na
              > ile jest to odbierane za przyzwoite, mogę swoje wdzięki odsłaniać.


              Ooo, eeela ;-)
              Podziwiam Twoja bezposredniosc i brak falszywej skromnosci - ja bym
              sie nie odwazyla tak tutaj bez ogrodek zaautopromowac ;-)))
              (chociaz moje piersi to tez poezja ;-)
              Masz za to u mnie prywatnego buziaka :-)

              (tym to sposobem, zamiast skupic sie na zglebianiu meskich fantazji,
              zrobilysmy sobie watek promocyjny forumowych biustow ;-)
              • eeela Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 15:44
                Nie zwykłam bawić się w fałszywą skromność :-) Wiem, co mam piękne, a co takie
                sobie. Już kilka lat temu na przykład pożegnałam się z odsłanianiem łona, bo
                przestało być idealnie płaskie i jakkolwiek sama lubię, jak kobieta ma lekkie,
                kobiece zaokrąglenie w tych rejonach, to moda 'biodrówkowa' temu zaokrągleniu
                nie służy. Natomiast dekolt często eksponuję w granicach przyzwoitości, bo to
                jest to, co mam dobre ;-)

                Za buziaka dziękuję i całkiem namiętnie odwzajemniam ;-D
          • groszek_73 Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 10:21
            jeśli jest to kobieta która na dłużej przykuje moją uwagę -
            oczywiście, że tak.
          • aandzia43 Mpingo, jest nas więcej 19.06.08, 21:09
            Nie wiem, skąd masz takie dziwne wyobrażenia na temat wstydliwości
            niewieściej i lęku kobiet przed chutliwymi, męskimi spojrzeniami.
            Oczywiście, że duża część kobiet lubi eksponować swoje wdzięki
            właśnie (między innymi) po to, by wzbudzać dreszcz ekscytacji w
            samcach. Kiedy byłam piękna i młoda (późna komuna) uchylałam chętnie
            rąbka tajemnicy i nie okręcałam cycków w kilometry szmat. Były zbyt
            zajebiste, by się z nimi tajniaczyć. I zaręczam ci, że wielką frajdę
            sprawiały mi, mniej lub bardziej dyskretne, zerknięcia panów i pań.
            Miałam co pokazywać (nie tylko cycki), to i z lekka pokazywałam.
            A jeśli chodzi o prawdziwych oblechów i zboczków...Dość wcześnie
            nauczyłam się, że na to, co ktoś sobie myśli o nas i jakie ma
            zamiary, nie mamy najmniejszego wpływu. Ludzie myślą sobie o
            ludziach dokładnie tylko to, co jest dla nich najwygodniejsze. Jak
            by nie było - im bardziej zasłonięte czadorami kobiety, tym gorzej
            traktowane i obarczane winą za męskie brudy. Kloaka męskiej duszy,
            żeby się panowie lepiej poczuli. Taka pani może sobie chodzić nie
            tylko w czadorze, ale nawet w czołgu - i tak pozostanie dla
            paranoicznych samców z kultury np. islamu tylko i wyłącznie
            podstępną kusicielką.
    • nico_priv Re: Kolejne letnie pytanie do Panow :-) 19.06.08, 11:20
      no to też się dorzucę do tematu - jeśli seks ma być raz dziennie
      (czyli np. wieczorem) - to zawsze mam na niego ochotę i na swoją
      kobietę jestem strasznie napalony. Nie ma znaczenia, czy wcześniej
      widzę inne kobiety, czy nie. No i jak się kocham - skupiam się na
      partnerce i jej wspaniałościach, nie w głowie mi myślenie o
      kimkolwiek innym.

      A jak w ciągu dnia widzę atrakcyjną kobeitę, to rzadziej pomyślę o
      seksie, raczej o tym, jaki mógłby być na nią sposób. Ale to w ramach
      takiego tylko przyglądania się życiu ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka