Dodaj do ulubionych

CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!!

09.10.04, 11:18
Witajcie!
Pytanie jak w temacie- jestem wprawdzie nowa, ale trochę sobie już poczytałam-
no i wiem, że wśród Was są i "dzieciaci",i Ci, co planują, no i Ci "bojący
się". Prosiłabym zatem o wypowiedzi, najchętniej wszystkich; sama też
jestem "przypadkiem mieszanym", bo mam wspaniałą 4,5 letnią córeczkę
(charakternego Baranka z -niestety b. chwiejnymi nastrojamisad((co mi to
przypomina...), no i myślę o drugim..?!Domyślacie się pewnie kiedy- jasne, "w
górce"(czyli np. teraz), no a jak mnie kładzie życie(i choroba niechybnie),
to naturalnie zarzekam się, że nigdy więcej...
No i naturalnie te geny...sad((
Pamiętam, zdaje się, wypowiedź Mirona, coś(jak dla mnie pocieszającego w tej
chwili!)o bodaj 30% szans na "przeniesienie" choróbska na potomstwo?!
A co u Was, dzieciatych- zwłaszcza ze starszym "przychówkiem", bo moja Mała,
jak narazie za mała, by coś pewnego powiedzieć, choć- cholera_ obawy mam...
No, więc jak jest z Wami? I co Wasi partnerzy na to ?
Pozdrawiam ciepło
Freaky33
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 10.10.04, 19:12
      ja mam syna 8-letniego . Niestety himeryczny i humorzasty , jako niemowlak potrafil wrzeszczec calymi
      dniami i nie spal wogole w dzien a w nocy robil pobudke co godzine do 18 miesiaca zycia mniej wiecej.
      Teraz ma problemy ze zrozumieniem norm spolecznych i jest dzieckiem nadpobudliwym, a poza tym,
      jest madry, inteligentny, wrazliwy, najukochanszy i cudownysmile)
      Drugiego dziecka nie chce miec ze wzgledu na niemoznosc odstawienia prochjow na tak dlugo jak
      wymaga ciaza i karmienie. No i dlatego ze panicznie sie boje porodu, ale to juz inna bajka.
      • ja-sarenka Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 10.10.04, 21:39
        ja mam 7-latka, jest moim przeciwienstwem, chwalic Boga,, ze nie wrodzil sie we
        mniesmileCo wazne:jest moim napedem,trzyma mnie przy zyciu,motywuje.2-go nie
        planuje-o nie ,nie mam sily...
    • looserka Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 11.10.04, 10:04
      Mój syn ma 18 lat.
      Przez 17 lat jego życia tak się cieszyłam, że "nie wrodził się" we mnie, że ma
      zupełnie inny temperament i zero skłonności do stanów depresyjnych...do
      ubiegłego roku,kiedy nagle coś jakby w nim pękło i ewidentne objawy depresji
      jak na dłoni...
      Martwię się,choć ostatnio jakby lepiej - i wyraził wreszcie gotowość do jakiejś
      pomocy...
      Geny?
      Wpływ depresyjnej matki?
      Kryzys adolescencyjny?
      Nie znam odpowiedzi...
    • awanturka Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 11.10.04, 10:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15184&w=10415548&a=10576269
      • mirra Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 12.10.04, 12:53
        Może nie powinnam się wypowiadać, bo to nie ja jestem chora, tylko mój ukochany
        mężczyzna; Ale...

        Ja zawsze marzyłam o dzieciach, uwielbiam je... kiedyś nawet chciałam pracować
        w żłobku lub przedszkolu; A teraz wszystko się zmieniło; Kiedyś nawet z
        niechęcią zaczęłam patrzeć na dzieci, jakby to był jakiś mechanizm obronny,
        który miałby mi pomóc, sprawić, że mi będzie lżej, a może nawet że przestanę go
        pragnąć; Teraz jest już inaczej; Pozwalam sobie na to jakie odczucia mam do
        dzieci; Ale wiem, że nie będziemy ich mieć; On nie chce; Z różnych względów;
        Przede wszystkim mówi, że to jest mój wybór - że jestem z nim, a dzieco takiego
        wyboru by nie miało, a nie chce być nieobecnym-ojcem, etc... Rozumiem to; Choć
        zdania nie podzielam; Ma odmianę repaid-cycling; Szanuję Jego decyzję i wiem,
        że jestem w stanie wyrzec się dziecka dla Niego; Poza tym, sama myślę, że
        byłoby mi ciężko udźwignąć to wszystko... Może tak będzie lepiej;

        Przepraszam za włączenie do dyskusji,
        Pozdrawiam ciepło
        mirra
        • tristezza Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 12.10.04, 17:13
          Kiedy zdecydowalam sie na dziecko nie mialam jeszcze diagnozy. Mialam juz za
          soba kilka epizodow depresyjnych, ale psychiatra podejrzewal raczej podloze
          nerwicowe. Moja 18-letnia corka ma od zawsze ewidentne problemy
          emocjonalne.Ewentualnosc przekazania jej choroby wywoluje we mnie ogromne
          poczucie winy. Gdybym wczesniej wiedziala na co choruje na pewno nie
          odwazylabym sie urodzic dziecko. Mnie chad calkowicie zdezorganizowal
          zycie,dlatego z wielkim lekiem mysle o przyszlosci corki. Fakt, ze bardzo ja
          kocham niczego niestety nie zmienia.
    • cora55 Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 16.10.04, 18:09
      Pozwolicie, że też wypowiem się choć jestem tylko córką chorej ma CHAD matki.
      Ja mam już prawie 30 lat, mój brat 32 i oboje póki co nie jestesmy chorzy.
      Zycie mojej matki, choroba, można powiedzieć w pewnym momencie zniszczyła, ale
      matka będąca tą która miewa raczej stany maniakalne, chyba nie dokońca zdaje
      sobie sprawę że jej życie mogłoby wyglądac inaczej gdyby nie choroba. Jak widać
      my prawdopobnie nie odziedziczyliśmy choroby ale w życiu bywało nam z bratem
      ciężko ze względu na chorobę matki.Sama gybym była chora to pewnie miałabym
      ciężki dylemat czy urodzić dziecko bo wiem jak wygladało moje życie w młodości
      i ta niepwność co przyniesie jutro i jaki numer jeszcze wywinie nam mamasmile.
      Sama jestem jednak matką a wiem, że choroba ta może dziedziczyć się w kolejnym
      pokoleniu wiec chyba jednak odpowiedziałam już na wcześniejsze pytanie. Radość
      bycią matką nie moze chyba równac się z niczym na tym świecie, wiec dlaczego
      mamy się tego uczucia wyrzekać. A czy żałuję ze jestem na świecie. NIE!
      • jagoda16 Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 07.11.04, 23:34
        No to dodam cos i do tego watku. Rodzac i planujac dzieci nie wiedzialam, ze
        mam CHAD, diagnozowano to jako nerwice. Corka 16 lat od jakis 2 lat zdradza
        objawy, ktore podejrzanie mi cos przypominaja. Na razie staram sie trzymac ja z
        daleka od lekarzy, jeszcze dalej od prochow, ale na psychoterapie chodzila. Ja
        w jej wieku nie mialam jeszcze takiej hustawki i takich dolkow, ale jest cien
        szansy, ze to hustawka zwiazana z okresem dojrzewania, choc ani ja, ani ona
        obserwujac mnie w to nie wierzy. Ma tez typo neurotyczna osobowosc.
        Syn ma teraz 9 lat, jest kochany, pogodny i byl zupelnie inny niz corka jako
        male dziecko. Ale to po drugim porodzie moja choroba sie zaostrzyla, depresje
        wydluzyly i poglebily, i dopiero wtedy dowiedzialam sie, ze to jest endogenne.
        Nie zaluje ze mam ich oboje, ale gdybym wiedziala to co wiem teraz chyba bym
        sie nie zdecydowala. Porody ewidentnie powodowaly u mnie glebokie depresje,
        choc w ciazy po prostu super, moglam gory przenosic.
        CHAD ujawnia sie najwczesniej w okresie dojrzewania, czasem ok. 20-30. U
        mlodszych dzieci nie ma o czym mowic i zadreczac sie na zapas.
        • awanturka Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 08.11.04, 09:07
          jagoda16 napisała:

          > CHAD ujawnia sie najwczesniej w okresie dojrzewania, czasem ok. 20-30. U
          > mlodszych dzieci nie ma o czym mowic i zadreczac sie na zapas.

          Wiem, że tak piszą w podręcznikach psychiatrii, ale ja wiem, że miałam objawy CHAD od urodzenia, nie mam co do tego żadnych watpliwości!

          Było do trudne do zdiagnozowania bo hipomanie były krótkie i raczej płytkie oraz o dość nietypowym obrazie. Poza tym nakładały sie na toproblemy typowo nerwicowe.

          Pytałam lekarza czy jestem jakimś wyjątkiem od reguły i usłyszałam, że to co piszą w podręcznikach dotyczy momentu postawienia diagnozy, a nie poczatku choroby.

          Poprostu u dzieci obraz CHAD jest na tyle nie wyraźny, że praktycznie przed okresem dojrzewania CHAD się nie diagnozuje.

          A teraz na inny temat.

          Jestem córka ojca z diagnozą CHAJ (chociaż według mnie miewa i miewał też ewidentne hipomanie), niewątpliwie chorobę dziedzicze po ojcu (u osób w rodzinie ze strony ojca częste przypadki depresji i conajmiej dwa przypadki CHAJ).

          Absolutnie nie mam do niego pretensji, że się nie zastanawiał nad tym czy mieć czy nie mieć dzieci. Bo nie uważam, że cierpienia zwiazane z chorobą i ograniczenia jakie ona z sobą niesie powodują, że moje życie jest mniej warościowe od innych. Jest poporostu trudne, inne....
          • freaky33 Awanturko! Napisałam ponownie na priv-odbierz, pro 08.11.04, 10:56
            smile
    • felis80 Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 07.01.05, 04:11
      uch..nie, nie zdecyduję się..jednak ta choroba to piekło...
      zresztą - kto mnie zechce?.... wink
      • tlenek-gipsu Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 07.01.05, 15:17
        Etam.
        Mój syn jest całkiem dorosły, bardzo udany facet.
        Naprawdę rozważanie czy dziecko będzie zdrowe czy chore jest w naszym przypadku grą w toto lotka.
        Lepiej o tym nie myśleć, dziecko potrzebuje być kochane, a nie mieć zdrowych rodzicow.
        A zgadka genów jest wciąż zagadką.

        Zechce Cię ten, kto na to zasłuży, a nie odwrotnie smile))
        • felis80 Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 07.01.05, 18:01
          osz ty optymisto!
          Uwazaj, bo mi wiarę w swiat przywrócisz...smile
          • tlenek-gipsu Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 07.01.05, 23:55
            No!
            smile
    • lera1999 Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 12.01.05, 16:51
      mam meza, lecz dzieci nie mam i miec nie planuje, bo nie moge odstawic moich
      prochow i nie jestem pewna, czy wytrzymam stres zwiazany z dzieckiem
    • olga36 Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 13.01.05, 11:50
      Witaj. Oczywiście, że mamy dzieci. Ja mam 13-letniego syna Maćka. Kocham go
      bardzo, ale czasami moja miłość jest toksyczna. Sa okresy, że staję się matką
      nadopiekuńczą. Kiedyś mu to nie przeszkadzało ale teraz zaczyna buntować się.
      Już potrafię z tym walczyć. Wystarczy, ze Maciek powie "Mamuśka wyluzuj to
      obciach" szybko wtedy wracam na ziemię. Drugiego dziecka nie mamy ale to tylko
      z powodów materialnych(ja nie pracuję, malutkie mieszkanie 29 m) gdybym tylko
      mogła napewno jeszcze jedno dziecko było by w naszym domu. Rozmawiałam o tym z
      lekarzem i można tak ułożyć leczenie, żeby było bezpieczne i dla matki i dla
      dzidzi. Pozdrawiam.
    • planasana Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 13.01.05, 12:47
      Nie odwaze sie.
      Nie chce.
      Co by ze mnie byla za mama.

      Szczerze podziwiam Was - dzieciatych.
      Ze dajecie sobie rade.
      • olga36 Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 13.01.05, 18:34
        Moja choroba przycichła w czasie ciąży. na nowo wybuchła po powrocie do pracy.
        Miałam tak "kochanego szefa", że i zdrowy by się rozchorował. Pozdrawiam Was
        wszystkich. Warto mieć dzieci.
        • nena72 Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 13.01.05, 19:54
          dobrze mieć ewentualne ("w razie czego") wsparcie którejś z babć ale u mnie
          było podobnie jak u Olgi - nie dobiła mnie ciąża i choroby wieku dziecięcego,
          wręcz przeciwnie - moblizowało mnie to i o żadnej depresji nie było mowy,
          natomiast w pracy... katastrofa i też zaszkodziło mi szefostwo, które tylko w
          rakietę i na księżyc smile my, ludzie wrażliwi potrzebujemy bardziej
          cieplarnianych warunków niż tych, które panują obecnie na coraz bardziej
          zdziczałym tzw rynku pracy smile
          • olga36 Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 13.01.05, 20:07
            "Kochani szefowie" potrafią zniszczyć wszystko. Wiem jak to jest Nena. pięć lat
            męczyłam się z szefem idiotą. Teraz mam spokój siedze w domu i jest mi dobrze.
            Całe szczęscie, że mąż ma taką pracę z której moze nas utrzymać. Pozdrawiam cię
            gorąco. Wszyscy stuknięci szefowie na Księżyc!!!!!!!!!!!!!!!
    • twoinone Re: CHAD'owcy- macie dzieci?ew. planujecie?!! 26.01.05, 10:54
      Ja - nie.

      Ale to chyba nie powinno być regułą. Wszystko zależy. Są chorzy tak, są chorzy inaczej. I
      oprócz choroby każdy ma jeszcze swoją własną osobowość. Jedni dla dzieci będą toksyczni,
      inni wcale nie. W gruncie rzeczy tak samo jak zdrowi - sprawa do rozważenia ściśle
      indywidualnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka