szalonaburza 29.11.09, 02:21 fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/dziecko-nie-dziekuje,964251 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
on-the-grass Re: 40 powodów 29.11.09, 12:15 A gdzie pozostałe 25 powodów? Ja mpgę podać kilka swoich: 1. panicznie się boję, że mogę urodzić dziecko z zespołem Downa albo inną poważną wadą. Chyba najbardziej zaciekli miłośnicy "maluszków" się zgodzą, że nawet dla takiego dziecka byłoby lepiej gdyby się nie urodziło...a co dopiero dla jego rodziców 2. mieszkam w Anglii - z małym dzieckiem nie mogłabym odwiedzać moich rodziców w Polsce, na pewno nie tak często jak teraz. Zatęskniłabym się. 3. każdy nawet najrozkoszniejszy maluch zamieni się kiedyś w bezczelnego, przeklinającego i trzaskającego drzwiami nastolatka, który będzie puszczał okropną głośną muzykę i tylko żądał, żądał, żądał markowych ciuchów, ipodów, laptopów czy tam jeszcze czegoś, do tego pyskował i miał wszystko gdzieś... 4. kocham wolność, spacery, górskie wycieczki, czytanie książek...musiałabym z tego zrezygnować co najmniej na 10 lat 5. nie potrafię funkcjonować bez snu, a mam dość odpowiedzialną pracę. Jeszcze bym komuś zrobiła krzywdę po piątej bezsennej nocy z rzędu 6. mam bardzo jasną cerę i skłonności do tycia. I tylko 160 cm wzrostu. Mnie się udało - miałam dość udane życie towarzyskie w młodości, a teraz znalazłam moją wielką, prawdziwą miłość. Dziecku z takimi genami byłoby trudniej, bo teraz liczy się przede wzystkim wygląd - wzrost i opalona cera. Figurę udaje mi się trzymać w ryzach (siłownia, dieta itd), ale przecież nie urosnę ani nie ufarbuję sobie skóry...po co dziecko ma się tak męczyć jak ja? 7. nie lubię dzieci, więc nie bylabym dobrą matką. Biedny dzieciak miałby okropne dzieciństwo, bo nie miałabym cierpliwości tłumaczyć, bawić się...człowiek jest tylko człowiekiem, pewnie by mi nerwy puściły nie raz i co wtedy? A jakie są Wasze powody? Odpowiedz Link
szalonaburza Re: 40 powodów 29.11.09, 19:23 40 odniosłam do książki Maier Poza wymienionymi przez Ciebie, on-the-grass, ja bym jeszcze dodała: 1. latanie po lekarzach i klinikach (sama nie chadzam, bo nie cierpię klinik i nie ufam lekarzom); 2. prowadzenie i odbieranie dziecka ze żłobka, przedszkola, szkoły - nie potrafię żyć "na czas", mam nienormowany czas pracy i od czasu zakończenia szkoły czuję się wspaniale i nie wyobrażam sobie, żeby powrócić do pobudek o 7 rano; 3. mam mnóstwo znajomych, którzy wpadają, kiedy chcą, imprezujemy, kiedy mamy na to ochotę - przy dziecku, wiadomo... nie byłoby to możliwe (ktoś mógłby donieść, że matka organizuje przy dziecku libacje alkoholowe 4. większość moich znajomych nie ma dzieci i nie planuje, są wśród nich ludzie po 50, i obserwując ich, są szczęśliwsi niż ci, co dzieci mają - znam też takich, co dzieci pozostawiali w kraju z drugim rodzicem/dziadkami (też jestem emigrantką) i wcale nie spieszy im się do powrotu. Tutaj odżyli i chyba żałują, że dzieci mają, bo na pewno prześladują ich wyrzuty sumienia. 5. kocham wolność. jeśli jutro postanowię, że przeniosę się do dżungli amazońskiej, nic mnie nie będzie powstrzymywać przed przeprowadzką Odpowiedz Link
broceliande Re: 40 powodów 30.11.09, 11:13 on-the-grass napisała: > 6. mam bardzo jasną cerę i skłonności do tycia. I tylko 160 cm wzrostu. Mnie si > ę > udało - miałam dość udane życie towarzyskie w młodości, a teraz znalazłam moją > wielką, prawdziwą miłość. Dziecku z takimi genami byłoby trudniej, bo teraz > liczy się przede wzystkim wygląd - wzrost i opalona cera. Figurę udaje mi się > trzymać w ryzach (siłownia, dieta itd), ale przecież nie urosnę ani nie ufarbuj > ę > sobie skóry...po co dziecko ma się tak męczyć jak ja? Ty tak na serio? Nie masz dziecka, bo jesteś brzydka? Odpowiedz Link
kasian00 Re: 40 powodów 30.11.09, 13:30 > > on-the-grass napisała: > > > 6. mam bardzo jasną cerę i skłonności do tycia. I tylko 160 cm > wzrostu. Mnie si > > ę > > udało - miałam dość udane życie towarzyskie w młodości, a teraz > znalazłam moją > > wielką, prawdziwą miłość. Dziecku z takimi genami byłoby trudniej, > bo teraz > > liczy się przede wzystkim wygląd - wzrost i opalona cera. Figurę > udaje mi się > > trzymać w ryzach (siłownia, dieta itd), ale przecież nie urosnę > ani nie ufarbuj > > ę > > sobie skóry...po co dziecko ma się tak męczyć jak ja? > > > Ty tak na serio? > Nie masz dziecka, bo jesteś brzydka? hehe dobre No cóż każdy powód jest dobry Śmieszy mnie podawanie jakichkolwiek powodów, można mieć 100 tys. ale bo po co coś takiego robić? dla usprawiedliwienia się? Jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to NIE i koniec! Odpowiedz Link
szalonaburza Re: 40 powodów 30.11.09, 17:58 A może właśnie te powody pomogą komuś kto dzieci nie chce mieć, ale jest zasypywany argumentami za przez partnera, rodzinę i społeczeństwo. Czasami ciężko jest powiedzieć "nie chcę, bo nie". Dobrze mieć w zanadrzu jakieś argumenty, chociażby żeby sobie samemu w głowie poukładać dlaczego. Inaczej ci, co próbują komuś na siłę wcisnąć, że nie jesteś normalny/a, bo nie chcesz się rozmnażać, mogą wywołać złe skutki. I dlaczego nie podawać argumentów "przeciw"? Ja słyszę ciągle od różnych osób, którzy próbuja przekonać mnie do macierzyństwa argumenty "za'. Odpowiedz Link
broceliande Re: 40 powodów 30.11.09, 20:12 Ależ Burzo, znam ze sto argumentów, żeby nie mieć dzieci. Czterdzieści to jest mały pikuś. Ale ten mnie rozwalił: bo odziedziczy po mnie niski wzrost, bladą cerę i sklonności do tycia i może mieć ciężko w życiu. Już pomijam, że dziecko to nie klon i jest realna szansa, że dziecko nie odziedziczy żadnej z tych cech. Powoływać się na coś takiego? moim argumentem było kiedyś to, ze jestem niewierząca, nie ochrzczę dziecka i będzie miało ciężlo w życiu. Też głupie, ale nie aż tak. Ode mnie, dzietnej, argument PRZECIW specjalnie dla Ciebie. Już nigdy nie zaśniesz spokojnie, kiedy dziecko nie będzie w domu. Umrzesz piętnaście razy, kiedy usłyszysz sygnał karetki, a dziecka nie bedzie w domu. Nigdy nie będziesz wolna. Postarzejesz się o piętnaście lat, kiedy lekarz powie Ci: wyniki pani dziecka są pozytywne. Odpowiedz Link
szalonaburza Re: 40 powodów 30.11.09, 20:55 No, akurat nie wiem, ktos moze miec i takie watpliwosci, ja takich nie mam (ciemna karnacja, 175 cm wzrostu, nie choruje). Dziecko moze jednak dziedziczyc rozne inne genetyczne, niekoniecznie mile sprawy np. zdrowotne. Duzo ciezkich chorob jest dziedzicznych, nie chcialabym rowniez ich przekazac nastepnym pokoleniom. Odpowiedz Link
broceliande Re: 40 powodów 30.11.09, 21:10 Dziewczyna napisała szczerze, że "wygląd się liczy", ma tylko 1.60 wzrostu. O.K. Ale, sorry, to się nie ma nijak do Twojej kwestii, że dziecko może odziedziczyć choroby genetyczne. Rozumiem, że jej bronisz, że każdy argument przeciw dziecku (jeśli się nie chce mieć) jest dobry, ale zachowajmy jakieś pozory logiki i kontaktu z rzeczywistością. Dziecko może odziedziczyć rozmaite "sprawy" zdrowotne. No i? To takie samo ryzyko, jakie podjęli nasi rodzice. Często mam katar - katar to mordęga - nie narażę mojego dziecka na odziedziczenie genu odpowiedzialnego za małą odporność na katar. Jestem niska - o Dżisas - dziecko będzie niskie!!! A tak w ogóle to jestem w filozoficznym nastroju i stwierdzam, że jedną z przyczyn, dla których człowiek decyduje się na dziecko, jest chęć prekazania SIEBIE. Wyglądu (stąd porównywanie, czyje ma oczy czy coś tam), ale też SIEBIE jako zestawu cech. Ktoś, kto nie chce przekazać SIEBIE, nawet w takim płytkim aspekcie wyglądu, ma poważny problem z akceptowaniem siebie. Odpowiedz Link
on-the-grass Re: 40 powodów 01.12.09, 00:46 Wiesz co - ja siebie akceptuję. Za to duża część naszego społeczeństwa mnie nie akceptuje. Może nie wiesz (i życzę ci, żebyś się nigdy nie dowiedziała) jak to jest słyszeć na ulicy wyzwiska pod swoim adresem - i za co? Za to, że byłam blada. Nawet na studiach koleżanki nie szczędziły mi kąśliwych uwag na temat wyglądu.Długie lata czułam się gorsza od innych. Oczywiście, nie jest to powód decydujący. Decydującym powodem jest właśnie to, że NIE CHCĘ I JUŻ. Gdybym była młodsza, miała warunki, gdybym nie obawiała się utraty pracy i gdybym na widok małych dzieci wpadała w zachwyt - bladość to nie byłby żaden powód żeby dziecka nie mieć. Teraz jak to piszę, to owszem, myślę sobie, że szukam potwierdzenia. Może i tak. Ale to chyba z powodu presji - rodziców, znajomych, kuzynek, cioć, a ostatnio nawet pani ginekolog, którym to w głowie się nie mieści, że można nie chcieć mieć dziecka. Jak to, dlaczego???? I wtedy ten argument, że nie chcę i już wydaję się jakiś słaby. Ale po to mamy to forum, żeby sobie porozważać. Nawet jeśli komuś się to wydaje głupie. Ludzie potrafią godzinami debatować nad częściami do składanych modeli samolotów, to dlaczego my nie możemy na temat swojej bezdzietności? Odpowiedz Link
szalonaburza Re: 40 powodów 01.12.09, 04:01 On the grass, jesli chcialabys porozmawiac, mozesz ze mna na priva. Chyba Ciebie rozumiem. Tez nie jestem poukladana za bardzo. A te panie, co oceniaja... nie maja pojecia o niczym. Odpowiedz Link
broceliande Re: 40 powodów 01.12.09, 09:04 Jeśli byś akceptowała siebie, nie wyskoczyłabyś z takim argumentem. Bycie brzydkim jest nieestetyczne? Pomijam, że to rzecz wzgledna, kto kogo uważa za brzydkiego. Brzydcy nie powinni sie rozmnażać? Wierzysz, że u kobiety uroda jest najważniejsza i determinuje całe życie. Miałaś burakowate koleżanki. Pewnie masz piękną cerę. Mnie się tak bladość kojarzy. Ja byłam wytykana za niechodzenie do kościoła. on-the-grass napisała: Decydującym powodem jest właśnie to, > że NIE CHCĘ I JUŻ. Gdybym była młodsza, miała warunki, gdybym nie obawiała się > utraty pracy i gdybym na widok małych dzieci wpadała w zachwyt - bladość to nie > byłby żaden powód żeby dziecka nie mieć. > Ale to chyba z powodu presji - rodziców, znajomych, kuzynek, cioć, a ostatnio > nawet pani ginekolog, którym to w głowie się nie mieści, że można nie chcieć > mieć dziecka. Jak to, dlaczego???? Wreszcie mądrze gadasz. > Ale to chyba z powodu presji - rodziców, znajomych, kuzynek, cioć, a ostatnio > nawet pani ginekolog, którym to w głowie się nie mieści, że można nie chcieć > mieć dziecka. Jak to, dlaczego???? Takim osobom odpowiada się "Nie i już". To naprawdę nie ich sprawa. Wkurza mnie takie komentowanie cudzej płodności. Ja mam jedno dziecko i też są komentarze. Ludziom nie dogodzisz. > Ale po to mamy to forum, żeby sobie porozważać. Nawet jeśli komuś się to wydaje > głupie. Ludzie potrafią godzinami debatować nad częściami do składanych modeli > samolotów, to dlaczego my nie możemy na temat swojej bezdzietności? To jest właśnie odpowiednie forum do tego Chociaż ja jestem trochę przeciw takiemu określaniu się. Zdecydowałaś, że nie urodzisz dziecka, ale musisz to sobie uzasadniać. Ja to doskonale rozumiem, po prostu ten argument był... cóż... Piszesz, że nie jesteś taka młoda. Po czterdziestce problem sam się rozwiąże. Odpowiedz Link
on-the-grass Re: 40 powodów 01.12.09, 00:57 I jeszcze jedno - nawet jeśli jesteś niewierząca, możesz ochrzcić dziecko, jeśli myślisz, że wtedy będzie miało w życiu łatwiej, sporo ludzi tak robi. Możesz to zrobić albo nie. Nie ma też momentu, kiedy jest na chrzest za późno. Ty decydujesz. Ty wybierasz. Albo samo dziecko, kiedy dorośnie. Z brzydotą niestety tak nie jest. Odpowiedz Link
broceliande Re: 40 powodów 01.12.09, 08:54 on-the-grass napisała: > I jeszcze jedno - nawet jeśli jesteś niewierząca, możesz ochrzcić dziecko, jeśl > i > myślisz, że wtedy będzie miało w życiu łatwiej, sporo ludzi tak robi. Możesz to > zrobić albo nie. Nie ma też momentu, kiedy jest na chrzest za późno. Ty > decydujesz. Ty wybierasz. Albo samo dziecko, kiedy dorośnie. Strasznie się tym przejmowałam, aż w końcu podjęłam decyzję. Wychowuje racjonalistę. > Z brzydotą niestety tak nie jest. Po pierwsze: własne dziecko zawsze wydaje się najpiękniejsze i to nawet, gdy dotychczas dzieci się nie podoibały. Po drugie większość wysiłków pochłania sprawianie, żeby dziecko "nie miało tak jak ja". Po trzecie MNÓSTWO można zrobić dla urody. Że nie wspomnę, że brzydota to naprawdę subiektywna sprawa. Popularna jest korekcja uszu, ortodonta. Wylądowałam u kosmetyczki mając 13 lat. Z zakompleksioną nastolatką można pójść do gabinetu medycyny piękności. Odpowiedz Link
kotek.filemon Re: 40 powodów 01.12.09, 09:21 Wtrącę od siebie, że wczesne wpadanie w dzidzi (tak ok. 20 i wcześniej) było za moich czasów domeną największych pasztetów w okolicy. Nie wiem jak to wygląda teraz, ponad 10 lat później, ale jak widziałem kiedyś w tivi reportaż o nastoletnich matkach z UK, to się zastanawiałem, skąd oni te potwory z bagien wytrzasnęli w takiej ilości... Odpowiedz Link
wtopek Re: 40 powodów 04.12.09, 10:13 kolejny argument: dziecko przeszkadza w wyjazdach do Egiptu i uprawianiu arabseksu z kebaboperatorami... Odpowiedz Link
szalonaburza Re: 40 powodów 06.12.09, 09:15 A wtopek to na wszystkich forach zabija nudę? Dla Twojej informacji mieszkam w Egipcie kilka ładnych lat, więc nie mam problemów z wyjazdami do Egiptu A tu dużo chętnych panów do małżeństwa i płodzenia potomstwa. Mnie jednak kręcą Anglicy otwarci na różne wyzwania łóżkowe, a takich tu również niemało Odpowiedz Link
wtopek Re: 40 powodów 07.12.09, 09:16 nie przeczę, wyzwań jest dużo - ganbangi, manage a trois i inne cumshoty otwartych na nie zapewne też Odpowiedz Link
szalonaburza Re: 40 powodów 08.12.09, 14:04 A słyszałeś np. o bondage'u? Ale takim profesjonalnym, artystycznym, a nie z tanich filmów dla dorosłych. Jest jeszcze dużo innych ciekawych form spędzania fajnego czasu z jednym (!) partnerem, bez podniecania się spermą. Współczucia dla Twojej partnerki. Odpowiedz Link
vion5 Re: 40 powodów 28.06.10, 14:16 Rozumiem cie. Ja nosze okulary i odkad pamietam cos na ten temat slyszalam. A przeciez okularami i ksztaltem oprawek latwo manipulowac na tyle aby wygladac super. Niektorym nawet lepiej w okularach niz bez! Ale ludzie sa na tyle okrutni ze wszystko co odbiega od normalnosci musi byc ponizone i stlamszone. Tez bym sie zastanawiala czy przekazywanie dziecku swojej wady wzroku jest najlepszym pomyslem swiata. Ale ja ich po prostu nie chce! Odpowiedz Link
szalonaburza Re: 40 powodów 06.12.09, 10:16 Kolejny argument, odkryty przy okazji przeglądnięcia forum "Kobieta", a ściślej wątku forum.gazeta.pl/forum/w,16,103836305,103979447,Re_wzruszasz_mnie_nieustajaco_.html Odpisałam: > jestes egoistka, bo nie dociera do Ciebie ze Twoja piekna psiapsóła > moze nie chciec Twoich tetrowych pieluch, fajdac sie z kupami, miec > 2 razy wiecej roboty, bo Ty sobie tak wymyśliłas i juz. Raczej psiapsióła jest egoistką, bo nie myśli o innych, o przyszłości swojego dziecka, tylko o własnym wygodnictwie. Jakoś nasze mamy nie miały z tym problemu i jakoś dawały sobie radę. A uświadamianie ludzi jest jak najbardziej pożądane, ja właśnie z tego wątku dowiedziałam się o nieekologiczności pampersów. Świat jest przeludniony, ludzie się rozmnażają, niektóre państwa próbują zredukować prokreację (np. Chiny), niektóre ją wspierają (np. Polska i durne "becikowe" - ale to zagrywka polityczna, bo strach przed brakiem kasy w przyszłości), a naukowcy trąbią na alarm: ocieplenie globalne (co prawda słyszałam też wersję, że to bzdura - wczoraj na TVPolonia w jakimś programie) i problemy z zanieczyszczeniami, ale to akurat sama obserwuję i wiem, że to prawda. Niech więc rozmnażają się ci, którzy nie są egoistami i potrafią się poświęcić jeżeli nie dla dobra całej ludzkości i Ziemi, to przynajmniej dla przyszłości ich własnego dziecka. Odpowiedz Link