Dodaj do ulubionych

związek bez dzieci

20.10.07, 12:59
udało Wam się? stworzyć związek w którym obydwie strony świadomie i
z przekonaniem stwierdziły - nie będziemy mieć dzieci?

dochodziliście do tego powoli czy to była decyzja podjęta na
początku?

no dobra, z powodu moich osobistych doświadczeń zapytam wprost, bo
szczerze mówiąc zagubiony jestem w temacie smile - jak zgrać dwie
osoby, jak być pewnym, że nie wystraszą się ciężaru tej decyzji?
Obserwuj wątek
    • a.nancy Re: związek bez dzieci 20.10.07, 14:28
      > jak być pewnym, że nie wystraszą się ciężaru tej decyzji?

      jesli to jest swiadoma decyzja kazdej z tych osob, to nie wiem, gdzie lezy
      problem. jakiego ciezaru mialyby sie wystraszyc? jesli zyja tak, jak chca, to
      nie jest zaden ciezar.
      ciezar jest wtedy, jesli nie sa do konca przekonane o slusznosci tej decyzji.
      lub jesli jedna ze stron nie jest pewna, a druga nalega, by taka decyzje podjac
      i uznac za niepodwazalna.
      a jesli obie nie sa pewne, to przeciez nie trzeba jej w ogole podejmowac.
      ewentualnosc, ze ktoras ze stron zmieni zdanie, istnieje zawsze, i jest to pewne
      ryzyko, a jak sobie z tym poradzicie (wy, czy jakakolwiek hipotetyczna para), to
      juz kwestia indywidualnego charakteru, ustalen, klimatu panujacego w zwiazku itp.
      a jak mowimy o osobistych dowiadczeniach: w naszym zwiazku panuje klimat
      "racjonalny", wszystko ustalamy na drodze dyskusji, uzywajac logicznych
      argumentow, wiec kwestie dzieci tez rozpatrujemy wyliczajac argumenty "za" i
      "przeciw" (podobnie jak np. decyzje o slubie). na razie przewazaja agrumenty
      "przeciw", ale jesli ktorej znalazloby wystarczajaco silne "za", to sprawa jest
      do rozwazenia wink

      chyba problem pojawia sie tam, gdzie biora gore emocje, albo argumenty w stylu
      "bo ja tak chceeeee..."
    • yagiennka Re: związek bez dzieci 20.10.07, 18:42
      Największy ciężar będziecie mieć wtedy, jak wpadniecie. Radzę wam od razu nie
      uprawiac nigdy seksu smile Taki ot związek platoniczny.
      Bo tak serio to musi być straszne, dwoje nielubiących dzieci a tu niespodzianka.
      Nie wiem jak ludzie to rozwiązują.
      • vhemt sprawdż w wikipedii słowo "antykoncepcja" 20.10.07, 20:22
        eot
        • yagiennka Sprawdż sobie i doucz się 21.10.07, 11:55
          że 100% antykoncepcja NIE ISTNIEJE. 100% dają tylko metody radykalne typu
          przecięcie jajowodów lub nasieniowodów lub wycięcie macicy. (nawet podwiązanie
          nie daje 100%).
          • enith Re: Sprawdż sobie i doucz się 21.10.07, 19:47
            Jeśli kondom, pigułki, spirala zawiodą to jest jeszcze aborcja, na szczęscie
            legalna w kraju, w którym żyję. Nikt o zdrowych zmysłach nie sprowadza na świat
            dziecka, jeśli nie chce być rodzicem.
          • ansil Re: Sprawdż sobie i doucz się 21.10.07, 20:28
            yagiennka napisała:

            > że 100% antykoncepcja NIE ISTNIEJE.

            a potem yagiennka napisała:

            > 100% dają tylko metody radykalne typu przecięcie jajowodów lub nasieniowodów
            lub wycięcie macicy.

            czyli jednak sie da?
            nie ma to jak zaprzeczac sobie zdanie po zdaniu.. i ty sie sie silisz na
            diagnozowanie nas?
            odpusc dziewczyno..
            • yagiennka Re: Sprawdż sobie i doucz się 23.10.07, 00:21
              Kobito, ale to nie ejst antykoncepcja smile))) Teraz sobie sprawdź słowo
              "antykoncepcja". U nas takie metody nie są dozwolone bo traktowane sa jako
              okaleczenie.
    • kaga9 Re: związek bez dzieci 21.10.07, 22:27
      Udało nam sięsmile Wiesz, ja sądzę, że po prostu trzeba spotkać osobę o podobnych
      poglądach. Że tak naprawdę to nie da się nikogo przekonać do spłodzenia dziecka,
      o ile on sam gdzieś tam w głębi tego nie chce. Z obserwacji innych wynika mi, że
      jeśli ktoś mówi "nie wiem", to raczej myśli "chcę" niż "nie chcę". Ja nie
      chciałam i tego nie ukrywałam przed mężczyzną, który został moim mężem-a On był
      szczęśliwy, że kobieta, którą kocha, ma tak niepopularne, ale identyczne z Jego
      poglądami zdanie w kwestii, w której kompromisu wypracować się raczej nie da(jak
      to ktoś napisał w innym wątku)smile

      A Tobie życzę powodzenia w znalezieniu właściwej kobietysmile
    • sabrossa nie ukrywać swoich poglądów od początku, 22.10.07, 17:03
      znaleźć osobę, która myśli w tej kwestii tak samo.
    • alina.walkowiak Re: związek bez dzieci 24.10.07, 16:18
      Trudne pytanie. Ja jestem w takim związku od 14 lat i jest ok. Tylko, że nigdy
      nie mów nigdy, bo mimo wszelkich rozumowych argumentów za nieposiadaniem dzieci,
      może dojść do głosu instynkt i któraś z osób w związku nagle zapragnie
      potomstwa. Więc nigdy nie można być pewnym, ani siebie, ani partnera w tym
      względzie. Oby takie instynkty nie doszły do mnie ani do mojego partnera do
      głosu nigdy uncertain
    • klaranyc Re: związek bez dzieci 25.10.07, 02:55
      Mnie sie udalo. Wiedzielismy o tym od samego pocztku. I nie wydaje
      mi sie, zeby bylo tu miejsce na jakis ´ciezar decyzji´. Nie robie
      czegos, czego nie lubie, to proste.
    • the_city Re: związek bez dzieci 26.10.07, 09:42
      Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie nic wspanialszego niż taki
      właśnie związeksmile O ile mniej problemów czy kłótni! Mam nadzieję, że
      uda mi się taki stworzyć. Do tej pory często trafiałam na partnerów,
      którzy "myśleli, że zmienię zdanie", choć od samego początku
      znajomości szczerze mówiłam, że dzieci nie chcę, a potem pretensje
      do mnie, bo nie postąpiłam "zgodnie z ich myśleniem". Dzięki Bogu
      mój obecny partner myśli tak jak ja. I nie widzę w takim modelu
      życia żadnego ciężaru, a jedynie samą radość i szczęście.
    • cantatea Re: związek bez dzieci 26.10.07, 10:27
      > no dobra, z powodu moich osobistych doświadczeń zapytam wprost, bo
      > szczerze mówiąc zagubiony jestem w temacie smile - jak zgrać dwie
      > osoby, jak być pewnym, że nie wystraszą się ciężaru tej decyzji?
      Wydaje mi się, że to nie jest kwestia jakiejś jednorazowej decyzji
      (siadamy przy stole, dyskutujemy i.. tamdaradam! ustalamy, że dzieci
      nie będzie). Taka decyzja to po prostu styl życia - jak dobierają
      się dwie osoby o podobnym, to brak dzieci jest po prostu zwykłą
      konsekwencją. Oczywiście, jeśli się chce związek ciągnąć to warto w
      którymś momencie ustalić wprost, co obydwoje na ten temat myślą, co
      eliminuje później przykre sytuacje, gdy ktoś - owszem, teraz to
      dzieci nie, ale za 5/7/10 lat - to chętnie.
      • yadrall Re: związek bez dzieci 30.10.07, 18:25
        Ja tez w pewnym sensie stanelam przed decyzja dziecko czy zwiazek z
        ukochanym mezczyzna.
        I wybralam mezczyzne. DLugo nie moglam sie z ta cala sprawa
        uporac,ale w chwili gdy uzmyslowilam sie,ze moge stracic mojego
        ukochanego meza to podjelam taka,a nie inna decyzje. I dzis zyjemy z
        mysla,ze dzieci nie bedziemy mieli,ale pomimo to oboje jestesmy
        szczessliwi! Mamy siebie!

        PS. do autorki: zanim podejmiesz decyzje to zadaj sobie jedno
        pytanie: co zrobi Twoj patner jezeli pomimo antykoncepcji przytrafi
        sie wam dziecko? Zostawi Cie? Da na aborcje?
        Ja wiem,ze moj maz bedzie dobrym szczesliwym ojcem,ale jeszcze raz
        zaznaczam,ze u nas decyzje byla w wiekszosci nazucona przez los.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka