Dodaj do ulubionych

idziemy do szpitala - przepuklina - poradźcie..

09.03.11, 21:56
na 7.30 mamy być naczczo...
i tak to technicznie ma być że młody po operacji jak będzie się dobrze czuł to może i dom ale...
po tylu tygodniach w szpitalu sama myśl o tym że szpital i ogólnie powrót jest masakryczna i się zakręziłam nie wiem co zabrać krąże po domu jak dziecko we mgle...
Obserwuj wątek
    • ola_mi Re: idziemy do szpitala - przepuklina - poradźcie 09.03.11, 22:21
      myslami będę z Wami.
      Będe trzymała kciuki ay wszytko poszło szybko i sprawnie i żebyscie jak najszybciej w domku sie znaleźli.
      • wyspa-ela Re: idziemy do szpitala - przepuklina - poradźcie 09.03.11, 22:54
        hej - my też to przechodziliśmy, ja brałam przede wszystkim piżamkę i pieluchy, zabrałam też mleko i kleik dla młodego (no i cały sprzęt - butelka itp. - woda była na miejscu i gorąca i zimna ale ja miałam termos ze sobą), zabrałam też koc ze sobą tak na wszelki wypadek. o 8mej robili zabieg a po 14tej już jechaliśmy do domu, mały spał prawie cały czas. Będzie dobrze, trzymam kciuki żebyście jak najszybciej do domu wrócili,( w domu był naprawdę spokojny i bardzo szybko doszedł do siebie). pozdrawiam
    • lexmoniczka Re: idziemy do szpitala - przepuklina - poradźcie 10.03.11, 08:52
      Jestesmy w szpitalu i czekamy na zabranie malego na zabieg. Mam nadzieje ze tez tak szybko pojdzie trzymajcie kciuki
      • gajmal Re: idziemy do szpitala - przepuklina - poradźcie 10.03.11, 09:26
        Trzymam kciuki
    • lexmoniczka Re: idziemy do szpitala - przepuklina - poradźcie 10.03.11, 11:52

      • wyspa-ela Re: idziemy do szpitala - przepuklina - poradźcie 10.03.11, 11:58
        wiesz co, mój Robert też był taki cieplutki po zabiegu, ale to normalne że po zabiegu ciało jest cieplejsze (nie tylko u dzieci). Myślę że nie powinnaś się martwić, niech dużo odpoczywa i dużo śpi. Delikatnie z jedzeniem tzn. nie dawaj od razu "ciężkiego" obiadu czy ciężkiej kaszki (ja dawałam zmniejszone ilości kaszy, do następnego dnia). Ale mówię Ci że dzieciaki się szybko regenerują i goi się jak na przysłowiowym psie wink a ile ma Twój maluch?
        • lexmoniczka lilpa po całości ratunku 10.03.11, 18:55
          operacja się nie odbyła, dziecko jakies 20 min po wzięciu "głupiego jasia" doatał gorączki, dali ibufen i wypisali do domu.
          teraz zaczęła się jazda 40 stopni i wygląda jak flak, w wypisie jest że rozpoznano infekcję górnych dróg oddechowych....tylko jakoś ani kataru ani kichania ani kaszlu a gorączka rośnie...
          co robić???
          może reakcja allergiczna???
          k...wa nie wiem
          jedziemy do szpitala - miał ktoś tak ???
          poradźcie coś
          • wyspa-ela Re: lilpa po całości ratunku 10.03.11, 20:17
            cholera źle Cię zrozumiałam sad przepraszam, może po tym głupim jasiu infekcja się rozwinęła stąd taka reakcja? mam nadzieję że wszystko u Was ok - pisz jak będziesz coś wiedziała bo normalnie zaczęłam się martwić uncertain
            • sotniax2 Re: lilpa po całości ratunku 10.03.11, 22:22
              Hanka dostała temperatury ponad 40stopni ale to 3 dni po narkozie.. choc tez to z tym lączyłam ,ale u was rzeczywiście może jasiek uruchomił ukrytą infekcje.. a katar i kaszel nie zawsze muszątowarzyszyć, pamiętam jak Jula kiedyś przechodziła zapalenie płuc- ani kaszlu ani kataru..
              • gajmal Re: lilpa po całości ratunku 11.03.11, 07:34
                Moja córka miała podobną reakcję w prawdzie nie po "głupim jasiu", ale po atropinie. Po wpuszczeniu kropelek do oczu dostała po około 20 minutach wysokiej gorączki. Dzwoniłam wtedy do szpitala i mi powiedzieli, że to reakcja alergiczna, kazali zbijać gorączkę i obserwować, a jakby zaczęło się coś jeszcze dziać to grzać do szpitala.
                Przeszło dość szybko po kilkunastu godzinach.
                Mam nadzieję, że u Was już dobrze
    • lexmoniczka Re: ech co za pech 11.03.11, 22:09
      I oczywiscie jasinek zdrowy jak ryba, zero goraczki zero kataru i niczego zero marudzenia
      normalnie nowka sztuka jak wczorajszego poranka. Rozmawialam dzis ze znajoma i lekarz jej powiedzial ze jest 1 dziecko na 100 co sie na to uczula. Wiec rece mi opadly. Myslalam ze cojolwiek moze byc normalnie a jednak nie. Ech, nasteony termin 13 kwietnia.
      • zdunia1979 Re: ech co za pech 11.03.11, 22:17
        Super, że zdrowy!!!! czyli to stresik smile Do 13 kwietnia już niedaleko, uszy do góry smile
        • wyspa-ela Re: ech co za pech 12.03.11, 11:19
          uff całe szczęście smile faktycznie 13 kwietnia to szybko zleci wink pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka