zosiak29
31.10.13, 15:33
Witam Was wszystkie- powiem szczerze, że nie tak wyobrażałam sobie swoje macierzyństwo. Dopiero mała ma 8 miesięcy a ja już psychicznie nie daję rady. Moj hipotrofik wykończy mnie, jeżeli chodzi o kwestie jedzenia. Do tej pory nie było źle. Zaczęło się ok tygodnia temu, kiedy to dzienne porcje zaczęły się stopniowo zmniejszać. Przez dobę zjada ok 500-650 ml mleka + 120 zupki. Jak myślicie dobrze? Ma 8 miesięcy, 5,5 korygowanego i waży 6100. Od czasu do czasu (tj. raz na 2-3 dni)potrafi zwymiotować wszystko. Dzisiaj przechodzi samą siebie. Zjadła o 5.30 100ml i do 12 30 nic. O tej 12.30 zjadła 140 zupki i poszła spać. Już byłam zadowolona bo ładnie wcięła( myślę woli jeść łyżką bo może ząbki jej idą) i poszła spać. O 15 wstała i całą zupe zwymiotowała. Ręce mi opadają, czemu mam takie dziecko? Na dodatek 2 bratowe urodziły po mnie i ich dzieci są okazami pięknych fałdeczków i mamusie nie muszą martwić się o jedzenie. Nawet nie zdają sobie sprawy jak mnie boli jak one opowiadają co i ile ich maluchy wcinają. Mam serdecznie dość, czym zasłużyłam sobie na takie macieżyństwo? A mój niejadek dziś na 100ml mleka żyje. Ręce mi opadają