Dodaj do ulubionych

Brak sił...

31.10.13, 15:33
Witam Was wszystkie- powiem szczerze, że nie tak wyobrażałam sobie swoje macierzyństwo. Dopiero mała ma 8 miesięcy a ja już psychicznie nie daję rady. Moj hipotrofik wykończy mnie, jeżeli chodzi o kwestie jedzenia. Do tej pory nie było źle. Zaczęło się ok tygodnia temu, kiedy to dzienne porcje zaczęły się stopniowo zmniejszać. Przez dobę zjada ok 500-650 ml mleka + 120 zupki. Jak myślicie dobrze? Ma 8 miesięcy, 5,5 korygowanego i waży 6100. Od czasu do czasu (tj. raz na 2-3 dni)potrafi zwymiotować wszystko. Dzisiaj przechodzi samą siebie. Zjadła o 5.30 100ml i do 12 30 nic. O tej 12.30 zjadła 140 zupki i poszła spać. Już byłam zadowolona bo ładnie wcięła( myślę woli jeść łyżką bo może ząbki jej idą) i poszła spać. O 15 wstała i całą zupe zwymiotowała. Ręce mi opadają, czemu mam takie dziecko? Na dodatek 2 bratowe urodziły po mnie i ich dzieci są okazami pięknych fałdeczków i mamusie nie muszą martwić się o jedzenie. Nawet nie zdają sobie sprawy jak mnie boli jak one opowiadają co i ile ich maluchy wcinają. Mam serdecznie dość, czym zasłużyłam sobie na takie macieżyństwo? A mój niejadek dziś na 100ml mleka żyje. Ręce mi opadają
Obserwuj wątek
    • mamaantonki Re: Brak sił... 31.10.13, 15:41
      Hmmm. .ile ja takich dni przerobiłam...

      Przede wszystkim nie porównuj dziecka z donoszonymi dziecmi kolezanek.

      Moja córka ma 26 mies prawie i wazy 10,6 kg. Moej przyjaciolki donoszona corka ma 20 mies i waży ze 13 kg. Ale ja ich nie porownuje bo to bez sensu.

      Czy Twoja corka nie zabkuje?
    • mama-cudownego-misia Re: Brak sił... 31.10.13, 15:50
      z jednej strony Cie rozumiem, bo sama przechodziłam koszmarek z jedzeniem, młoda przestała jeść w ogóle, wymitowała po kilka razy dziennie... A z drugiej... Słuchaj, to zabrzmi paskudnie, ale to nie dziecko jest dla Ciebie, tylko Ty dla dziecka. Musicie z partnerem stanąć na wysokości zadania, bo nikt tego za Was nie zrobi. Trudno, masz takie dziecko i to się nie odstanie, chociaż pewnie z czasem się zmieni na lepsze. Nie oglądaj się na dzieci bratowych, tylko staraj się mu pomóc sama albo z pomoca partnera: załatw wizyte u neonatologa, a jak to nic nie da, u gastrologa. Może to refluks, może alergia, może anemia, może faktycznie zęby i trzeba przetrwać... Jak się sprężysz, w przyszłym tygodniu pozałatwiasz, co trzeba i jesli lekarze wyłapią problem, to po kolejnych paru tygodniach będzie lepiej. A jak nie wyłapią, trzeba szukac dalej.
      To tylko pierwszy krok. Drugi to zająć sie sobą. Jesli czujesz, że już nie możesz, że sytuacja Cię przerasta, to musisz tez zadbać o siebie - wymóc więcej pomocy od rodziny, wyrwać się do kina, a w ostateczności pójść się wygadac do psychologa. Bycie rodzicem wcześniaka to rodzicielstwo troche ekstremalne, w którym nic nie jest takie, jak być powinno i - co tu dużo ukrywać - każdego w końcu dopada kryzys. Wiele z nas trafiło do psychologa, a te, które do niego poszły prędzej, chodziły krócej.
      Trzymaj się, i pisz, co się dzieje.
      • zosiak29 Re: Brak sił... 31.10.13, 16:13
        Do neonatologa idziemy na początku listopada, w tamtym miesiącu też sygnalizowałam ten problem, ale p.dr stwierdziła, że jest ok, przybiera na wadze. Wiecie, czasami zauważam, że wymiotuje bo jej się np dobrze nie odbiło, lub zjadła 1 łyżeczkę za dużo lub jedzonko było ciut za gęste. Z tą 1 łyżeczką już jest lepiej, bo niunia sygnalizuje już mi kiedy trzeba zrobić przerwę i nie ładuję jej na siłę. Chyba na prawdę jej zęby idą bo marudzi na całego, a ślina cieknie potokami z buzi. Wczoraj np nie mogła w ogole zasnąć w ciągu dnia, a dziś śpi na zawołanie, martwię się, żeby jej cukier gdzie nie spadł z tego przegłodzenia. Wiem, że nie należy porównywać, też sobie to tłumacze, ale są sytuacje gdzie mnie dopada porównywalstwo. Musiałam się wygadać bo mój chłop już 2dzień na wyjeździe a ja sama z rozdrażnionym dzieciakiem w domu, ręce mi już opadają i ta jej niechęć dziś do jedzeniauncertain
        • mama-cudownego-misia Re: Brak sił... 31.10.13, 16:34
          Dzieci mają rózne potrzeby. Oczywiście 150 ml na cały dzień to za mało, chociaż jednorazowo się może zdarzyć np. przy ząbkowaniu (powinnas wtedy dopajać więcej, niż zwykle), ale jedyne kryteria tego, czy dziecko dobrze je, to przyrost masy ciała i ewentualnie morfologia (czy się nie anemizuje). Moja panna jadła tylko przez sen, w sumie zjadała 1/3 tego, co producent na opakowaniu pisał, a przybierała zupełnie normalnie. Dziś jest może trochę drobniejsza od rówieśników, szczupła, ale jakoś specjalnie nie odstaje, a startowała z 1200 g.
          Spójrz na to tak: każda fałdka na małych bratowciątkach dziś to nadprogramowe 10 cm w zadku za 20 lat wink
    • klarcia1976 Re: Brak sił... 31.10.13, 15:53
      Jeżeli wymiotuje tylko czasami to może jest to wynikiem alergii...? Moja córka wymiotowała po zjedzeniu żółtka. Odstawiłam jaja i było ok. A co do ilości zjadanego pokarmu nie będę się wypowiadać, bo my też z tych mniej jedzących.
    • martha_sz2 Re: Brak sił... 02.11.13, 20:34
      Idź z dzieckiem na usg brzucha.
      • mal.mo Re: Brak sił... 02.11.13, 22:32
        Jeśli idzie o liczby i Cię to jakoś uspokoi to moja córcia ( 32tydz. 1420g) zjadała między 450-600ml( rzadko) mleka z dodatkiem kleiku czy kaszki plus między 1/2-2 małych słoiczków.
        Ważyła wówczas ok 6400. Dziś prawie 1,5 roku i 9600g. Miałyśmy okres jak miała jakieś 3-4 mies. że potrafiła zwymiotować całą butlę. Przeszło samo zanim zaczęłam drążyć na dobre.
        Skoro macie wkrótce wizytę u lekarza to na pewno się wyjaśni.
        Swoją drogą polecam książkę Moje dziecko nie chce jeść Carlos Gonzales.
        • ania.moc Re: Brak sił... 03.11.13, 07:58
          Nie wiem czy cię to pocieszy ale mój syn mozna powiedzieć że jadł dopiero od 3 roku życia.
          Do tego czasu był koszmar - tak jak u ciebie i walka o każdy ml mleka i każda łyżeczkę kaszki...
          Warto zrobić usg brzuszka warto iść do lekarza dietetyka od maluchów - nam ta wizyta dużo dala pani ustaliła nam mniejsze dawki jedzenia ale za to bardziej wartościowe ( wczesniej wprowadzane zupki z mięsem kroliczym itd)
          Staraj się nie porównywać swojego dziecka do innych - bo to nie ma sensu - bedzie cię to bardzo bolało i nic dobrego z tego nie wyniknie. Postaraj się przetrwać ten czas dzieci szybko rosną, Twoje dziecko właśnie dlatego że jest " niejadkiem" potrzebuje więcej twojego wsparcia i cierpliwości.
          Jeśli zdarza się ze zwraca pokarmy moze trzeba dawać mniejsze porcje a częściej, moze bardziej gęste itd.
          Tak naprawdę niezależnie od jedzenia twojemu dziecku potrzebne jest wsparcie - właśnie od ciebie - bo jest zależne od ciebie i tylko twoja miłość zna i ma smile
          Życzę dużo cierpliwości wytrwałości
          i wierzę że z czasem tak jak i u nas, zacznie jeść smile

    • zosiak29 Re: Brak sił... 03.11.13, 10:38
      Witajcie, trochę się polepszyło z jedzonkiem. Odstawiłam jej przez te 2 dni witaminę d3, chciałam zobaczyć czy pomoże. Zjada częściej ale mniej, np co 2h po 40-60 ml. Nie pakuję jej na siłę, troszkę jej odpuściłam, zgłodnieje to zje, nie to nie. Widzę, że muszę zluzować, chociaż pobyt u dziadków w ten weekend temu nie sprzyjał. Ciotki wołały, o jaka chudzinka ojoj... ja brałam wszystko na żarty i mówiłam, że linie trzyma i już, a w ogóle to niezła laska z niej:p. Był jeden wymiot ale przecież nie przejdzie to tak z dnia na dzień. Jak pójdziemy do lekarza to postaram się podrążyć temat, i wystarać się o skierowanie na badania.
      • mama-cudownego-misia Re: Brak sił... 03.11.13, 20:52
        Od dwóch dni odstawienia wit. D3 by apetyt nie wrócił, poza tym temu towarzysza dodatkowe objawy, choćby duże pragnienie i częste siusianie, przyspieszone zarastanie ciemiączka. Ale jeśli uważasz, ze to to, to można zrobić badania laboratoryjne.
        odstawienie dziadków i ciotek też czasem pomaga wink
    • kamila.mama Re: Brak sił... 03.11.13, 20:56
      Nas w kwestii jedzenia instruowała bardzo sensowna pediatra-endokrynolog: na wcześniaki z hipotrofią trzeba brać poprawkę - karmić częściej mniejszymi porcjami, nie napychać kaszkami z cukrem, nie próbować na siłę (np. bardziej kalorycznymi posiłkami) zwiększać ich masy ciała bo to "wbrew ich naturze" tzn. od początku tj. będąc w brzuchu już miały mniejsze ilości pokarmu i organizm tak nauczył się funkcjonować... (czy coś w ten deseń...)
      oczywiście wymioty są niepokojące. u nas przy ząbkowaniu był refluks a przy zmianie mleka na bardziej kaloryczne, wymioty. jeśli widzisz, ze kiedy Ty sama odpuściłaś to jest lepiej to może tu tkwi problem tzn. Ty się stresujesz, próbujesz na siłę i twoja Mała też przezywa stresy i może stąd wymioty... ale najlepiej skonsultować z lekarzem. pocieszę Cię że mój syn z 27 tyg, hipotrofik "rozjadł się" mając jakieś 22 miesiącesmile
    • joan-na34 Re: Brak sił... 05.11.13, 13:06
      Witam jestem nową Mamą Kubusia z 30 tyg. Moje Słoneczko własnie konczy 6 tydzień.U nas też kiepsko z jedzeniem -albo pochłania 120 ml duszkiem ze smoczka "slow" i boli brzuszek albo zasypia nad flachą ze smoczkiem preemis i głodny po 1,5 g. Niestety nie moge karmic naturalnie ,wyszukałam mieszanke bez laktozy ,i karmimy wg .rozkladu -) Przyrosty masy prawidłowe ok.200 g na tydz. Ale Kubuś ciagle niespokojnie śpi,nie umie odprowadzic gazow-a je łapczywie wiec jest dużo-a kupki są własciwe ale chyba dzieki zagstnikowi na ulewanie. Ogólnie wszystkie gastryczne problemy są z nami. Macie doświadczenia z takim przypadkiem? Prosze o rady.
      • 66marysia Re: Brak sił... 05.11.13, 13:29
        Oj my mamy doświadczenie z tego typu problemami. Placz i Emilki i mój przy karmieniu był nam wszechobecny. Z małej dziurki nie zjadala i zasypiala a z dużej brzuch bolal strasznie i po 15 łykach placz. Nie było złotego środka. Pani logopeda poleciła butelkę lovi, faktycznie ułatwia ssanie ale ja musiałam ja nacinac bo Emilka zjadala po 30 ml i tyle. Do tej pory mamy smoczki podziurawione dodatkowo. Powiem wam tyle ze tak naprawdę czas i to ze układ nerwowy dojrzał pomogło. Emilka zjada ładnie odkąd skończyła 10 ms (my jesteśmy z24tc.wiec ekstremum) u was moze to być znacznie szybciej. Nasz układ nerwowy był porządnie zszrgany. Każdy ból, wzdecia to był mega placz. Mała przybierają nam po 150 gr na tydzień a były i takie tyg.zaraz po szpitalu ze kompletnie nic, tyle energii kosztowało ja samo jedzenie. Także doskonale rozumie wasze niepokoje. Trzeba to przetrwać. Na pocieszenie mała teraz ma 12 ms.i dziś na deserek zjadla całego banana, potem cała zupa itd.smile
        • misiekjasiek Re: Brak sił... 05.11.13, 14:20
          Autorko, posłuchaj Marty i idź z dzieckiem na usg brzucha.
          • joan-na34 Re: Brak sił... 05.11.13, 19:46
            Usg brzucha prawidłowe....Stwierdzono refluks i niedjrzałosc układu pokarmowego... A może nerwowego też? napewno. Chyba musimy to przetrwac....
    • zosiak29 Re: Brak sił... 05.11.13, 17:17
      Witajcie, dzisiaj mała je o niebo lepiej, na chwile obecną 330ml mleka, 130 zupki i 130 deserku bez wymiotu. Zauważyłam, że chyba widać zalążki górnej jedynki, a dziś mój dzieć o wiele spokojniejszy niż ostatnimi dniami. Jutro jedziemy do dr Polak, poproszę o skierowanie na usg i hormony. Mam jednak nadzieję, że ta niechęć do jedzenia jest wynikiem ząbkowania. My jemy lovi, smoczkami początkowymi dodatkowo przekłutymi, bo trój przepływowe są jednak za szybkie i mała się zachłystuje. Na całe szczęście nie ma u nas bólu brzuszka pomimo, że karmię ją moim mlekiem i jem praktycznie wszystko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka