Dodaj do ulubionych

2,5 roku i emocje

25.09.08, 08:39
Mój Antoś nie radzi sobie z emocjami. W ciągu dnia często się
buntuje. Wystarczy, że ktoś mu czegoś zabroni a się obraża, czasami
wścieka. Najgorsze są jednak noce. Budzi się od jakiegoś czasu z
krzykiem i wpada w histerię. Krzyczy, że chce spać z nami w łóżku.
Nie jesteśmy w stanie go uspokoić. Nie wiem już co mam robić. Podaję
mu przed snem melisę, jak się obudzi siedzę przy nim. I nic nie
działa. Nie chcę go brać do naszego łóżka. Za parę dni czeka nas
przeprowadzka do nowego domu. Dzieci będą miały wreszcie oddzielny
pokój. Boję się, że noce mogą stać się wówczas koszmarem. Macie
jakieś sposoby na uskojenie takiego dziecka?
Obserwuj wątek
    • kamapyp Re: 2,5 roku i emocje 25.09.08, 09:24
      U nas podobnie, Magda 2lata i 4 miesiące, ostatnio też nie ma nocy żeby się nie
      budziła i chciała spać z nami. Tak sobie myslałam, że to może taki etap z
      którego wyrośnie. Ja nie mam pomysłu jak temu zaradzićsad
      • workmama Cierpliwość,stanowczość i... 25.09.08, 09:38
        konsekwencja.To typowe dla 2,5 latków.Jeśli popuścicie dzieciak zacznie to
        wykorzystywac i wtedy będą gorsze cyrki.Wychowałam 3dzieci,najmłodsze ma 6
        lat.Trzeba stanowczo,spokojnie i cierpliwie do bólu powtarzać to samo.Dziecko
        będzie histeryzowac,ale w końcu zobaczy,że nie wygra i ustąpi.Mój synek miał
        2latka jak dostał swój pokój.Wcześniej spał ze mną.Bardzo dobre rady daje "super
        niania" smile
        • mlagodna Re: Cierpliwość,stanowczość i... 25.09.08, 11:31
          Dokładnie. Nasza pani psycholog radzi:
          - uporządkowany tryb życia - plan dnia
          - uporządkowany pokój - nie za dużo ozdób
          - konsekwencja, cierpliwość i najważniejsze - ZASADY i ich powtarzanie w kółko.
          A na noc ja podawałam Sedalię - homeopatyczny środek na zaburzenia snu i
          uspokojenie. Troche pomogło. Po butelce robi się przerwę kilka tygodni.
          Grześ dostał pokój zanim urodziła się Kalinka - równy rok temu (miał 2 i 10
          m-cy). Sam wybrał sobie nowe łóżko - jak duży chłopczyk smile

          powodzenia i cierpliwości
      • lazy_lou Re: 2,5 roku i emocje 27.09.08, 04:07
        a nie jest to czasem oslawiony bunt 2latka?
        z tym snem to chyba wlasnie jest problem 2go roku- kuba od jakiegos
        czasu <ma 22mies> budzi sie z okropnym placzem i wtedy jest jak w
        transie- placze i nic do niego niedociera.
        pomaga przytulenie albo stanowcze obudzenie: KUBA! HALLO! ale i
        wtedy czuje potrzebe zeby sie przytulic.
        ja nie lubie i nie umiem spac z dzieckiem ale widze ze nie jest to
        kaprys tylko jakas potrzeba glebsza, ze czuje sie samotny?
        przestraszony? wiec biore go na rece/ do lozka- zazwyczaj usypia po
        chwili i wtedy go odkladam do lozeczka. spi zazwyczaj juz spokojnie
        do rana.
        jesli ma spokojny dzien to bywa ze sie nie budzi,
        zauwazylam tez ze ogladanie bajek sprzyja tym przebudzeniom <mimo ze
        nie oglada wogole tv <nie mamy> a bajki puszczam mu tylko bardzo
        statyczne, bez latajacych obrazkow itp>

        ataki wscieklosci tez przerabiamy. wlacznie z gryzieniem, bolesnym
        bardzo.
        za grzyzienie karam wsadzeniem do lozeczka i ignorowaniem, kaze sie
        przeprosic, poglaskac. ale widze ze to nie jest robione na pokaz
        tylko jest to wyraz chwilowej tak silnej frustracji ze on nad tym
        nie panuje. mysle ze trzeba czasu az sam dojdzie do ladu ze soba smile
    • mamaigiiemilki Re: 2,5 roku i emocje 25.09.08, 10:51
      a ja bym go brala do łózka; dzieci sa rozne i byc moze akurat twoj synek
      potrzebuje bliskości; olalabym rady mowiace o tym, ze tak sie nie powinno robic;
      nie boj sie, ze sie przyzwyczai;
      u nas jest tak, ze jedna cora spi sama, a do drugiej musze w nocy zajrzec i sie
      z nia połozyc; taki ich uroksmile
      • gk102 Re: 2,5 roku i emocje 25.09.08, 11:22
        Nie radzenie sobie z emocjami, jest typowe dla 2 latków. Dziecko
        próbuje rodziców. Z jednej strony to małe dziecko, a z drugiej staje
        się niezależne, samo chce decydować o pewnych sprawach i "próbuje
        rodziców". Jedne dzieci są bardziej impulsywne i zaczynają swoje
        zachcianki ekgzekwować rykami inne spokojniej manifestują swoją
        odrębność. W wieku 3 lat uspokajają się z reguły. Trzeba znaleźć
        złoty środek, i pozwalać na niektóre rzeczy (decydować jaki sweter
        ubierze), i zabraniać gdy się upiera, że w zimie chce iść w
        sandałach. Do łóżka...od czasu do czasu bym go wzięła.. choć nie
        preferuję spania z dzieckiemsmile
    • tabaluga0 Re: 2,5 roku i emocje 26.09.08, 09:42
      moj szymek ma swoj pokoj, spi tam od 20 do 23, potem zmiana:mąż idzie do niego ,
      Szymek do mnie, wtedy spi do rana spokojnie, jesli odkladam go do jego lozka,
      bedzie przychodzil ze 100razy i nie chce spac sam w tamtym pokoju. Potrzebuje mamysmile

      Bylismy u neurologa, innego niz dotychczas, zeby sprawdzic diagnoze innego
      lekarza, i potwierdzila nadpobudliwosc, zadne leki nie pomoga, bo bez sensu je
      w ogole podawac, natomiast wszystko trzeba "leczyc" dyscyplina. Ciezko sie mowi,
      bo ja nie rozpieszczam Szymka, nie pozwalam mu na wszystko, a on i tak zachowuje
      sie jak rozpieszczony bachor(wg oczywiscie gapiów na ulicy). Wpada w histerie z
      byle powodu, rzuca sie, krzyczy, na razie nie jest agresywny ale nigdy nic nie
      wiadomo. Pani pedagog w przedszkolu prowadzi z nim terapię, kaze go wyciszac.
      Najdziwniejsze jest to ze gdy bawi sie w domu, sam, na podlodze samochodzikami,
      jest grzeczny i spokojny, nagle wpada w szał. Wiec to nie jest efekt tego ze
      jest niewyciszony. Ja nie umiem z tym sobie poradzic. Jedynym wyjsciem ostatnio
      jest zachowanie spokoju, nie krzyk, bo tylko ja sie nakrecam, a on i tak nic z
      tego sobie nie robi, ze mama jest wsciekła. Potem przychodzi , przeprasza mnie,
      mowi ze jemu tez jest smutno, mija godzina i znow to samo.


      u nas dodoatkowo w nocy jest taki problem , ze mąz nie moze do niego wstac,
      pomoc isc do lazienki, bo wtedy to jest taki krzyk, ze szok, tylko ja moge,
      wtedy spokojnie sie załatwi.

      U babci jest inaczej, spi od 20 do samego rana, nie wstaje, nie wola mamy.Nie
      szuka innego lozka.Wtedy spi sam w swoim pokoju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka