05.07.09, 14:54
moj Krzysiek od kilku tygodnie codziennie o tej samej porze mniej
wiecej zaczyna plakac. to jest tak ok 19 i trwa do ok 22-23. chce
niby jesc ale kazdy lyk ktory wpada do brzuszka powoduje bol i
slychac takie chlupotanie w brzuchu. strasznie w tym brzuchyu mu sie
przewraca. probowalismy juz chyba wszystkiego: sab simplex, infacol,
esputicon, bio gaie, lakcid, bobotic, diclofor 30, ciepla
kapiel,cieple oklady, suszarka, masaze, i chyba nic nie pomaga.
strasznie sie chlopina meczy a ja juz nie wiem co robic.
jedyna metoda to przetrwac: daje mu smoka i nosze na takim rogalu do
karmienia z okladem na brzuchu. Krzysiek ciumka smoka strasznie
nerwowo, ma zacisniete piastki i taki w ogole caly spiety jest .
niedlugo mu stuknie 2 miesiace korygowane
moze cos podpowiecie ? juz strasznie mnie to psychicznie wykancza
Obserwuj wątek
    • ada-15 Re: kolka? 05.07.09, 15:04
      U nas był podobny problem. Pomógł dopiero preparat sporządzony
      specialnie na potrzeby małego.Uspokajał sie przy szumie z radia ,
      albo suszarki skierowanej na jego brzuszek na którym leżała
      pieluszka (należy uważac żeby nie poparzyc małego),a swoje i tak
      wykrzyczał.
    • marter74 Re: kolka? 05.07.09, 16:22
      No niestety nie ma cudownego środka na kolkę.Nam lekarka powiedziała,że jak ktoś
      na to coś wymyśli konkretnego to dostanie nagrodę Nobla.Wszystko to doraźne
      środki,należy łagodzić bóle i czekać aż z czasem przejdzie.Na całe szczęście my
      męczyliśmy się tylko kilka dni.
    • agajedi Re: kolka? 05.07.09, 16:54
      Kilka pytań: co mały je poza mlekiem, czy jest to twoje mleko czy sztuczne,
      jeśli jest na sztucznym to na jakiej wodzie je robisz?
      Bo jeśli to kolka to trudno, trzeba przetrwać.
      Ale u nas było podobnie. Niemiłosierny płacz trwający czasami 2-3 godziny.
      Odstawiłam wszystko co je, zmieniłam wodę mineralną na zwykłą do mleka i dopiero
      po kilku dniach zaczęliśmy wprowadzanie jedzenia od początku. Długo to trwało,
      bo kilka tygodni. Ale w końcu wiedzieliśmy co jej szkodzi.
      Wcześniaki mają układ pokarmowy niedojrzały przy urodzeniu i on tak szybko nie
      dojrzewa.
      Moja Marynia ma prawie 15 miesięcy i kilka dni temu podjęłam kolejną próbę
      podania jej kaszki ryżowej i po raz kolejny był taki sam cyrk z brzuszkiem.
      Więcej nie będę próbowała.
    • izu222 Re: kolka? 05.07.09, 17:18
      Cześć Izasmile
      Staś też miał przez kilka dni i podawaliśmy mu po 10 ml herbatki z
      koperku tylko dawaliśmy dużo mniej granulek niż jest w przepisie na
      opakowaniu. Dodatkowo w tym czasie fundowaliśmy mu kąpiel i
      pomagało.
      A ostatnio mamy inną metodę: jest ciepło więc nzabieramy go na długi
      spacer między 19 a 21 i tak jakby zapominał, że może go boleć
      brzuszek bo albo wtedy śpi, albo gada do zabawkismile a po powrocie
      szybka kąpiel, jedzenie i śpi do około 1-2 w nocy bez przerwysmile
      • fryzzia Re: kolka? 05.07.09, 18:55
        Krzysiek jest tylko na cycu. czasami dostaje leki ktore rozpuszczamy
        w moim meku lub przegotowanej wodzie ale w niewielkiej ilosci ok 5-8
        ml.
        my od kilku dni jestesmy na dzialeczce wiec Krzysiek wlasciwie caly
        czas jest na spacerze smile tez probowalismy wozic go w wozku po
        wiekszych lub mniejszych wertepach . probowalismy tez plantexu i
        herbatki ulatwiajacej trawienie i nic za bardzo nie pomaga. dzisiaj
        jak na razie jest dobrze ale ja juz dostaje schizy jak zbliza sie
        19 ...
        a i caly czas wlasciwie sie slini i mlaska, tak jakby chcialo mu sie
        odbic . jak sie nosi go na ramieniu/barku to czasami cala koszulke
        zaslini. juz nawet zastanawialam sie czy to nie zeby uncertain

        a jakiej wody uzywacie do tych herbatek?
        mamy jeszcze debridat w zanadrzu , ale nie wiem czy to efektywny
        lek. Iza wiem ze Ty dawalas . jak sie i kiedy to podaje ?
        • izu222 Re: kolka? 05.07.09, 19:10
          Do herbatki woda przegotowana, a debridat podawaliśmy na początku -
          2 x dziennie po 2 ml. Ja nie jestem pewna czy ten lek coś pomagał -
          lekarka z CZD powiedziała, że działa wtedy kiedy rodzice wierzą, że
          tak jest, a nasza pediatra też go nie zalecała. No więc nie dajemy
          teraz nic oprócz tych herbatek doraźnie. Ale moja bratowa podawała
          Zuzi parę miesięcy na ułatwienie trawienia i im pomagał. Możesz
          spróbować parę dni i zobaczysz jak Krzyś zareaguje. Chociaż podobno
          kolki trzeba przeczekaćsad

          Staś też lubi być noszony na ramieniu - ale trzeba chodzić, bo jak
          się siada, albo stoi zaczyna się złościćtongue_out
    • mamba5x2007 Re: kolka? 05.07.09, 22:33
      Potwierdzam, że na kolki jedyne lekarstwo to czas. Mieliśmy pełną
      apteczkę cudownych środków, próbowaliśmy zmian mleka, masowalismy,
      suszylismy suszarką (suszarka działała dopóki była włączona). Kolki
      trwały u nas 5 miesięcy, zaczely się zaraz po wypisie czyli ok. 0 m-
      ca kor., ok. 3 m-ca kupiłam huśtawkę dla niemowląt i to był strzał w
      dziesiątkę, dziecko szybko w niej usypiało, żałowałam, że nie
      wpadłam na to wczesniej i ze nie miałam 3 dla wszystkich bąbli, ale
      juz nie było sensu kupować, bo kolki najcześciej mijają po 3
      miesiącach. Mysle, ze rada Izu jest dobra, spacerki wieczorne to
      moze byc tez dobry sposób, nasze kolki akurat wypadly w okresie
      grudzien-maj.
      • kasiulka_s123 Re: kolka? 07.07.09, 11:04
        Witajcie.
        U nas nic nie pomagało oprócz debridatu właśnie. Mała go bierze już 3 miesiąc i wszystko jest ok. W środku czerwca nam się skończył zapomniałam iść po receptę i Maja przez tydzień go nie brała - no i kolka wróciła spowrotem. Zaczęliśmy znowu podawać i wszystko wróciło do normy. Ja radzę go wypróbować, przecież na pewno nie zaszkodzi. Nam też pomagała włączona suszarka, odkurzacz, i kładzenie na brzuchu na moich kolanach, ale to na krótką metę.
        Pozdrawiamy
      • mama-cudownego-misia Re: kolka? 07.07.09, 20:58
        Mimo wszystko leki i odpowiednie zabiegi potrafią złagodzić objawy, i
        to czasem znacznie.

        Macie do wyboru:

        Jesli chodzi o leki:
        - debridat regulujący pracę jelit, dość skuteczny (chociaz bywa i
        tak, że wywoła biegunki), ale trudny w podawaniu (najlepiej
        strzykawką po kropli po wewnętrznej stronie policzka, albo do
        jedzenia). Pierwsze efekty przyniesie po dwóch tygodniach. Stosuje
        sie go kilka tygodni, a potem odstawia i efekt się utrzymuje.
        - Esputicon, bobotic, infacol, sab simplex, etc to ten sam
        espumisan, tylko w różnych formach. Jest bez recepty i może od niego
        zacznijcie. Możesz od biedy trochę "przedawkować" (u nas tak
        doradził pediatra i pomogło, a to się nie wchłania i przedawkować
        się nie da).
        - gripe water. Oczyszczony wyciąg z kopru włoskiego, też bez
        recepty. Na niektóre dzieci działa świetnie. Herbatki koperkowe
        stosowane przez nasze babcie odradzam - w przeciwieństwie do gripe
        water, gdzie wyciąg z kopru jest oczyszczony, mogą spowodować
        wzdęcia.
        - probiotyki (myśmy jechali na dicoflorze, potem enterolu, potem
        lacidofilu, a ostatnio odkryłam trilac, i chyba jest najlepszy - to
        się zmienia co pewien czas)
        - czopek glicerynowy, który spowoduje zrobienie kupy i przy okazji
        wydalenie gazów (ale uwaga! dzieci się do niego przyzwyczajają, i
        potem nie potrafią same zrobić kupy, więc to tylko w wyjątkowych
        wypadkach, gdy gazów jest bardzo dużo)
        - w ostateczności moga trochę pomóc uspokajające czopki ziołowe
        Viburcol N (bez recepty). Przynajmniej malucha uspokoją.
        Niestety kolka się "przyzwyczaja" do leku, i pewnie przebrniecie po
        kolei przez wszystkie, zanim minie ten wiek.

        Jesli chodzi o domowe sposoby, też jest ich mnóstwo:
        - masaż brzuszka (naoliwkować grubo brzuszek i robić odwróconą
        literę C wokół pepka, aż po żebra i spojenie łonowe),
        - inny masaż brzuszka: położyć rozebrane dziecko na nagim torsie
        (oczywiście przykryć) - wtedy masujecie brzuszek swoim i jego
        oddechem, a przy okazji grzejecie. W ogóle leżenie i noszenie na
        brzuszku to profilaktyka kolki.
        - robienie rowerka nóżkami (pomaga w uwolnieniu gazów),
        - ciepła (nie gorąca!) pieluszka na brzuszek,
        - ciepła kąpiel,
        - odbekiwanie przed i po posiłku, oraz w trakcie, jeśli zaczyna się
        wiercić przy karmieniu.
        - dobre butelki antykolkowe (myśmy stosowali dra browna, ale są też
        chyba canpolu i aventa)
        - "suszenie" brzuszka suszarką - niestety ryzykujecie poparzenie
        delikatnej skórki i jej przesuszenie
        - wożenie samochodem (to już większe dziecko, powyżej 3 kg.)
        - wczesne wprowadzenie soku jabłkowego dla rozluźnienia stolców (u
        Małgosi wprowadziliśmy, jak miała ponad 2,5 miesiąca, korygowane 3
        tygodnie, ale np. gdy ja byłam mała, moja matka musiała go
        wprowadzić, jak miałam tydzień. Oczywiście w niewielkich ilościach.
        Tu zawsze decyduje lekarz, niektórzy są za, inni przeciw )
        - dopajanie (herbatką lub wodą, pół godz. po posiłku - rozluźnia
        stolce) itd. itp.

        Na każde dziecko podziała inny "zestaw", i prawdopodobnie będzie go
        trzeba modyfikować w miarę, jak będzie rosło. Musicie próbować,
        dając każdemu sposobowi czas na zadziałanie (4-5 dni, w wypadku
        debridatu nawet 2 tygodnie)... Kolki mijają zwykle około 3-4 miesiąca
        (korygowanego), chociaż mogą trwać i do 6 miesiąca.
        • aneciamamawiki Re: kolka? 07.07.09, 21:39
          u nas dzialala suszarka, cieple powietrze puszczane na brzuszek
          przezpieluszke( nie wiem czy cieplo ja koilo czy dzwiek) a z lekow
          przerabialam wszystko i wkoncu pomogl sab simplex lek sprowadzony z
          NIEMIEC.Mojej kolezanki synek tez ma teraz kolki i tez tylko sab
          simplex pomaga nie wiem czemu... no i powiem tylko ze szkoda ze nie
          sluchalam instynktu ty;lko lekarzy bo nie podalam malej zbyt szybko
          soczku jablkowego a jak juz podalam to kupki wkoncu normalne...wiec
          poradz sie dobrego lekarza moze podpowie ci co masz zrobic..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka