Dodaj do ulubionych

dziecku o Bogu

16.09.10, 13:00
Mam 3 letniego syna, który mało mówi, nie pyta, a ja nie wiem jak mu mówić o Bogu by to rozumiał.

Na mszy również nie wiem co i jak rozumie, a co mu wyjaśniać i kiedy- w trakcie, czy po czy przed msza?

Próbowałam się z nim modlić, ale zupełnie mi to wychodzi. Próbowałam wierszyków- syna nudziły; modlitwy własnymi słowami ale tak od strony dziecka- głupio się czułam, jakbym robiła teatrzyk przed Bogiem, więc zrezygnowałam. Ponieważ syn po znaku krzyża często ucieka, pomyślałam że może przysłuchiwać się mojej modlitwie, ale nie umiem się modlić na głos. Wiec zostałam przy wspólnym znaku krzyża i potem jest moje ciche klęczenie. Ale chciałabym to zmienić, by nauczyć jednak dziecko modlitwy.

Podpowiedzcie proszę jak przybliżać dziecku wiarę i Boga? Jak powinna wyglądać modlitwa z dzieckiem? Modlicie się z dzieckiem rano i wieczorem czy tylko raz?

Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: dziecku o Bogu 16.09.10, 13:42
      Odkad Maciek skonczyl 2 lata codziennie wieczorem czytam mu fragment Biblii. Kolejne wersje, wpierw dla mlodszych dzieci, teraz dla starszych, to juz chyba nasza 4 czy 5 Biblia. Zna juz opowiesci biblijne dosc dobrze, czasem o nich rozmawiamy, zrobil sie z tego niezastepowalny rytual.
      Od tego samego momentu modle sie z nim. I od razu uczylam go "Ojcze nasz", fakt, zadanie mialam o tyle latwiejsze, ze Mlody w wieku 2 lat mowil non stop zdaniami wielokrotnie zlozonymi i nie bylo problemu jezykowego. Dzis Maciek ma 7 lat, czytamy Biblie, modlimy sie na glos wspolnie po niej a po "Ojcze nasz" albo on albo ja na glos dziekujemy, prosimy, mowimy cos. A czasem tylko modlimy sie po cichu. Nigdy nie wymagam zeby mi mowil o czym mowi Bogu, ale czasem (teraz, nie jak byl w wieku Twojego dziecka) prosze go zeby sie za mnie pomodlil jak jest mi bardzo ciezko, a trudnych chwil ostatnio mialam pod dostatkiem.
      Dziele sie z nim swoimi myslami jesli mam ochote i on ma ochote sluchac (tzn. mowie o przemysleniach o Bogu w tej chwilismile) starajac sie dopasowac przekaz do jego wieku, ale generalnie wszystko staram sie robic naturalnie jako czesc naszego zycia bo taka jest dla mnie wiara a Bog jest wszedzie. Jak dla rozmow o innych rzeczach waznych i trudnych nie tworze okazji - same przychodza i staram sie ich nie przegapic. To wszystko co moge Ci napisac. Nie wiem czy pomoglo. Powodzenia
    • budzikowa Re: dziecku o Bogu 24.09.10, 11:41
      Mały Chłopiec ma cztery lata i bardzo słabo mówi, więc też nie pyta o Boga. Wieczorem, gdy Mały już jest gotowy do spania, cała rodzina klęka przy jego łóżku i razem odmawia pacierz. Jeżeli w domu są jacyś goście, to też są zaganiani do modlitwy wink Jest to krótka modlitwa - Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Wieczny odpoczynek za naszych zmarłych i ewentualnie własnymi słowami podziękowanie, np. Panie Boże dziękujemy Ci, że odwiedzili nas goście, prosimy o dobrą podróż dla nich. Mały Chłopiec zachowuje się różnie - przez bardzo długi czas na leżąco przysłuchiwał się tylko modlitwie. Teraz już klęka razem ze wszystkimi.

      W ciągu dnia, gdy mijamy jakiś kościół zachodzimy do środka, żeby pozdrowić Pana Jezusa i obejrzeć kościół. Robimy to naturalnie, tak jak się wchodzi do sklepu, żeby popatrzeć na zabawki, tak jak się przystaje na ulicy, żeby porozmawiać z kimś znajomym. Myślę, że Mały nie musi rozumieć, nie musi pytać, wystarczy żeby chłonął to, co się dzieje w domu. Jeżeli będzie widział, że przyzywa się pomocy Boga we wszystkich sprawach, to sam nauczy się tak robić.

      Ja sama nie pamiętam, żeby moi rodzice jakoś mi tłumaczyli Boga. Ale pamiętam widok mojego taty na klęczkach. Myślałam wtedy, że Bóg jest bardzo wielki, skoro mój tata przed nim klęka. To wrażenie zostało mi na całe życie.
    • kim11 Re: dziecku o Bogu 24.09.10, 13:05
      my w tym wieku, tez bardzo mocno bazowalismy na czytaniu Bibli dla dzieci. Moze i synek jeszcze nie mówi, ale wierz mi bardzo dużo zapamiętuje - pprzekonasz sie o tym za ól roku, rok, jak już mowić zaczniesz.
      Jak nie chce sie modlic, to nich widzi jak Rodzice to robia - i dobrze jest mowić na głos - moze dasz radę się przemóc - w końcu w kościele też wierni modlą się na głos. Nasze w tym wieku czesto w czasie naszej modlitwy kulały się po łózku, podłodze i pozrnie ostatnia rzecz jaką były zainteresowane, to była modltwa. Jakże mylny wniosek. Teraz same nie raz wołają nas na modlitwe wieczorną (rano nam sie nie udaje) albo i same klekają i słysze taki dziecięcy chórek smile
      Jednym słowem uważam, ze jesli Rodzice Bogiem prawdziwie zyją, jesli jest to autentyczne i z zangażowaniem, nie ma silnych aby dzieci tego nie chwyciły
      • bratyska Re: dziecku o Bogu 28.09.10, 09:20
        Dzięki, może mi się to takie trudne wydaje, bo modlę, chodzę do kościoła tylko ja. Jak synek był sam, to czytywałam mu Biblię na dobranoc, ale teraz mąż usypia starszego a ja młodszego. I jakoś zaniechałam tego. Ale równie dobrze możemy czytać rano, może nawet lepiej, bo nie będzie to nigdy zamieniane bajką.

        Wyjście do kościoła. On nie chce, bo w domu zostaje tata i on woli też zostać i się bawić. Albo tata idzie z młodszym na spacer i potem nawet jak zabiorę syna do kościoła to w pewnym momencie zaczyna marudzić że on chce do taty i brata. Poza tym patrząc oczami dziecka to msza naprawdę jest nieciekawa, a żeby mu się nie nudziło musiałabym mu cały czas mówić co się dzieje, ale to przeszkadzałoby innym i moje uczestnictwo byłoby wątpliwe.
        Ale obecnie wygląda to tak, że nie dziwię sie że to kiepska alternatywa dla zabawy z tatą- bo po wejściu do kościoła ja się zachowuję jakbym była sama, jedynie trochę pilnując syna. Nie wiem, czy jak z pomocą umie robić znak krzyża, to na rozpoczęcie mszy powinnam się szybko sama przeżegnać i pomóc synowi, by też zdążył zrobić to co inni w tym samym czasie? Czy zrobić znak krzyża w normalnym tempie i potem schylić się do syna i mu pomóc? I takie wątpliwości mam przez całą mszę- czy mam mu mówić co ma robić, pomagać mu, czy zostawić by patrzył i jak zechce to naśladował?
        • kim11 Re: dziecku o Bogu 29.09.10, 12:55
          mów, pomagaj, tlumacz - jak najbardziej - niech też bedzie aktywnym uczestnikiem
          • w_oparach_absurdu Re: dziecku o Bogu 29.09.10, 13:18
            jak się urodziła starsza to stawaliśmy przed ikona robiliśmy znak krzyża i odmawialiśmy Otcze Nasz, no i po prostu chodziliśmy do Cerkwii, dziecko samo zacznie pytać jak będzie gotowe, a na razie może po prostu wystarczy jak w kościele podejdziesz do jakiegoś obrazu i poopowiadasz mu co na nim jest, albo będziesz czytała Biblię, jak zacznie mówić to czasem będziesz żałować tej zdolności i ciekawości, bo jak się teraz nauczy że mu wszystko opowiadasz to będzie chciał więcej i więcej i o wszystko będzie pytał, a to ważne smile
            moja starsza (4 lata) niedawno- jakieś 3-5 miesięcy temu - miała "fazę" na Ukrzyżowanie - kazała sobie po kilka razy opowiadać od modlitwy w Ogrójcu, poprzez schwytanie, sąd, drogę krzyżową, do ukrzyżowania, potem o śmierci, złożeniu w grobie aż do zmartwychwstania... a niech tylko coś próbowałam pominąć. Był też czas, mamo opowiedz mi na dobranoc "i Bóg rzekł...", a ja mialam kontynuować... no i o narodzeniu oczywiście i przybyciu trzech króli
            na razie niech uczestniczy w modlitwie, nawet biernie, przyjdzie czas na wszystko inne smile
            • andrzej585858 Re: dziecku o Bogu 02.10.10, 13:01
              Trochę może nie na temat, ale znalazłem takie krótkie opowiadanie które pozwolę sobie zacytować:

              "Była sobie mała rybka, która pewnego razu podpłynęła do swej matki i zapytała cichutko:
              - Mamo, co to jest ta woda, o której tyle słyszę?
              - Och, ty głuptasie - odpowiedziała matka - woda jest wokół ciebie i w tobie; ona daje ci życie.

              Był sobie mały miś, który pewnego razu przyczlapał do swej matki i zapytał cichutko:
              - Mamo, co to jest to powietrze, o którym tyle słyszę?
              - Och, ty głuptasie - odpowiedziała matka - powietrze jest wokół ciebie i w tobie; ono daje ci życie.

              Było sobie małe dziecko, które pewnego razu przyszło do swej matki i zapytało cichutko:
              - Mamo, co to jest ten Pan Bóg, o którym tyle słyszę?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka