Dodaj do ulubionych

Stabat Mater

10.04.09, 10:15
Już skończyłam książkę W. Półtawskiej, o której kilka razy tu
wspominałam (i jeszcze pewnie będę, bo bardzo ważna to dla mnie
ksiażka). Akurat wczoraj taki oto fragment:
"Myśl wraca jeszcze do tej kontemplacji w kościele - o Matce pod
krzyżem. Cierpiała jak tyle matek, choć jedną miała pociechę, miała
Syna - Boga niestkniętego grzechem, a ludzkie matki jakże często
cierpią przez to, co dzieci robią. Wielki ból jakby wchłania
mniejsze. Czyż można porównywac bóle? Gdzie jest szczyt bólu?
Bolało Ją serce matki, ale nie musiała drżeć o zbawienie swego Syna,
nie drżała o jego wieczność, może nawet wiedziała o zmartwychwstaniu
i czerpała z tego siłę? A ludzkie matki, gdy dziecko zzagrożone w
zbawieniu?
Świętego Józefa nie było pod krzyżem, Bóg zabrał go wcześniej, może
nie mógłby znieść tego widoku? Matki wytrzymują wszystko!
Kiedyś tak mnie pożegnałeś: <Będę się modlił, żebyś mogła wszystko
czego nie możesz>. No, właśnie, Bóg może dać siły do znoszenia
wszystkiego (...)
Rozmyślam o krzyżu, tym Twoim, tak powiedziałeś, że <nie
spodziewałeś się, że to powołanie może być aż tak ciężkie, co dzień
cieższe>. Ludzie nieraz mówią: <Już nie mogę>, ale racjonalnie
myśląc, nie ma takiej sytuacji <nie mogę>, skoro jest i wszyscy,
którzy twierdzą, że nie mogą znieść swojego krzyża, jakoś go znoszą"
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: Stabat Mater 10.04.09, 10:48
      Książkę już mam, tylko czasu na razie brak na przeczytanie.

      > Bolało Ją serce matki, ale nie musiała drżeć o zbawienie swego
      Syna,
      > nie drżała o jego wieczność, może nawet wiedziała o
      zmartwychwstaniu
      > i czerpała z tego siłę? A ludzkie matki, gdy dziecko zzagrożone w
      > zbawieniu?

      tak - oby nie było w nas trwogi o zbawienie naszych dzieci i
      bliskich. Tegoa Wam wszystkim życze z okazji tych Świąt Życia i
      Nadzieji.
      • mamalgosia Re: Stabat Mater 10.04.09, 11:54
        Czytałam bardzo długo tę książkę - ale celowo. Jednocześnie czytałam
        trzy inne (jak zwykle), a tę tylko po kilka stron. Nie chciałam jej
        wchłonąć jak beletrystyki.

        Zawsze myślałam jeszcze o Maryi to, że nawet jeśli nie wiedziała o
        zmartwychwstaniu (ale myślę, że musiała wiedzieć, On mówił, a
        przeciez Mu wierzyła), to ból po śmierci Syna (według mnie
        największy ból) trwał tylko niecałe trzy dni.
        No tak, o zbawienie to się już w ogóle nie musiała troskać
        • sunday Re: Stabat Mater 10.04.09, 13:43
          > Zawsze myślałam jeszcze o Maryi to, że nawet jeśli nie wiedziała
          > o zmartwychwstaniu (ale myślę, że musiała wiedzieć, On mówił, a
          > przeciez Mu wierzyła),

          No nie wiem, czy mówił tak całkiem wprost. A jeśli mówił, to czy ona (czy
          ktokolwiek inny) zrozumiał to dosłownie. Nie wiadomo, na ile była świadoma tego,
          czego my jesteśmy świadomi 2000 lat później. A jeśli nawet - to pod krzyżem to
          były słowa, niewiele więcej niż słowa.

          > to ból po śmierci Syna (według mnie
          > największy ból) trwał tylko niecałe trzy dni.

          To prawda.

          > No tak, o zbawienie to się już w ogóle nie musiała troskać

          Tego też nie wiemy - czy w ogóle rozumowała w tych kategoriach. Faryzejskie
          kategorie "zmartwychwstania umarłych" nie całkiem pokrywały się z naszymi.
          • mamalgosia Re: Stabat Mater 10.04.09, 13:54
            sunday napisał:
            > > No tak, o zbawienie to się już w ogóle nie musiała troskać
            >
            > Tego też nie wiemy - czy w ogóle rozumowała w tych kategoriach.
            Faryzejskie
            > kategorie "zmartwychwstania umarłych" nie całkiem pokrywały się z
            naszymi.

            Tak tak, jak tylko wysłałam swojego posta, to o tym pomyślałamsmile
    • otryt Re: Stabat Mater 10.04.09, 11:13
      Czy zacytowany przez Ciebie fragment pochodzi z książki "Rekolekcje
      beskidzkie"? Wandy Półtawskiej? Słyszałem opinię, że to najlepsza
      książka o Janie Pawle II. Mam wielką ochotę ją zdobyć i przeczytać.
      • mamalgosia Re: Stabat Mater 10.04.09, 11:59
        Tak, tak, to już trzeci fragment, który cytowałam. Jeden jest tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=10160883&a=92030485
        drugi tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=93583510&a=93584104
        Nie nazwałabym tej książki "najlepszą o Janie Pawle II", nie wiem
        nawet o czym czy o kim ona jest. Ale tytuł "rekolekcje" jest bardzo
        adekwatny. Polecam każdemu.
        Rozmiar tych Ludzi, Ich myślenie, Ich głębia...
        I przecudne zdjęcie na okładcesmile


    • felixa05 Re: Stabat Mater 10.04.09, 11:34
      Już prawie kończę czytać. Polecam. Wspaniała książka, bardzo
      osobista. Będę do niej często wracać.
    • mader1 Re: Stabat Mater 10.04.09, 12:39
      dziękuję Ci za te fragmenty ... Szczególnie dzisiaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka