woman-in-love
13.02.10, 16:38
Zajrzałam do archiwum tego forum, by sprawdzic, czy temat zsowietyzowania już
był. Owszem, ale dawno
forum.gazeta.pl/forum/w,16256,27151588,,A_jednak_stracone_45_lat_.html?v=2&wv.x=1
tu ukłon dla Horpyny za ostatni wpis. Na ile udało się nas wypaczyć - wiemy to
dopiero przez porównanie z pokoleniem 80. Miałam się za osobę niezależnie
myślącą lecz niestety - pokolenie moich dzieci pokazało mi, jak głęboko
zostałam psychicznie okaleczona - choćby tym, że musiałam się posługiwać
żywnościowymi kartkami - i stało się to "niczym szczególnym". Zdolność
przystosowania się do warunków - niezbędna jako mechanizm przeżycia -
zostawiła niezatarty ślad - czy się nam to podoba, czy nie, mnie się nie
podoba. Zgnietli nas wewnętrznie, nawet tych hardych, odpornych,
sobiepańskich. Homo sovieticus to najgorsze, co nam zostało po PRL-u.