oryginal23
05.01.11, 21:38
Dwa razy w tygodniu po lekcjach cała klasa maszerowała na religię, wszyscy zadowoleni, bez pani nauczycielki. Wszyscy chodzili, wyjątek stanowił chłopczyk, którego tata był oficerem
służby więziennej.
Wtedy zacząłem nie lubić wielebnych.
23.