jarkoni 01.02.11, 19:08 Kto pamięta słynną "czarną wołgę" porywającą dzieci? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wirujacypunkt Re: PRL urban legend.. 01.02.11, 19:13 Czarna wołga, to jedna z legend miejskich. Budziła grozę. Odpowiedz Link
przeciwcialo Re: PRL urban legend.. 01.02.11, 19:14 No ba... kolezanka na widok czarnych samochodów wrzeszczała " Czarna wołga!!!" i całe towarzystwo z podwórka leciało z wrzaskiem do domów. Odpowiedz Link
sarah_black38 Re: PRL urban legend.. 01.02.11, 20:11 Pamiętam te schizy z czarną wołgą ... i jeszcze z kuną, która niby przyjdzie do niegrzecznych dzieci i krew wypije. Dziś zdaje się straszą porwaniem w hipermarkecie i wycięciem nerki .... . Głupota! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: PRL urban legend.. 01.02.11, 20:31 Czarną wołgą czasem zakonnice porywaczki albo i krwi wysysaczki grasowały ;) Odpowiedz Link
izabella1991 Re: PRL urban legend.. 01.02.11, 20:33 Ja pamietam slynna opowiesc o Anni Jantar,ktora jakoby nie zginela w katastrofie lotniczej,tylko zostala przez jakiegos Turka porwana do haremu....miala z nim jakoby coreczke,a list przeslala w ...zegarku podarowanym papiezowi:-((((( Podobno nawet strarsze panie chcialy zorganizowac zbiorke kasy na jej wykup...cuda,wianki..... Czego do ludkowie nie wymysla? Odpowiedz Link
letalin Re: PRL urban legend.. 21.02.11, 14:41 > Ja pamietam slynna opowiesc o Anni Jantar,ktora jakoby nie zginela w katastrof > ie lotniczej,tylko zostala przez jakiegos Turka porwana do haremu....miala z ni > m jakoby coreczke Nie do haremu, a do burdelu. Plotka nie wzięła się znikąd. Miało to związek z aferą "Dziwexu", czyli eksportem polskich kobiet do zachodnich burdeli. W programie telewizyjnym opowiadała o swoich losach kobieta, która nie pokazała oczywiście twarzy, jak została oszukana i zmuszana do nierządu. Miała wyjechać do pracy w klubie jako piosenkarka-to był jej wykonywany zawód, a trafiła do lupanaru. Powiedziała coś co zmuszało do myślenia, stwierdziła, że była znana, popularna w Polsce. Od tej chwili jak sadzę uznało wielu, że to Anna Jantar, bo nie zaobserwowali zniknięcia żadnej innej znanej piosenkarki w tym czasie. Odpowiedz Link
zwierze_futerkowe Kuna? 09.03.11, 20:19 Sarah_Black, możesz coś więcej o tej kunie? Zbieram miejskie legendy, a tej jeszcze nie słyszałam. Odpowiedz Link
quba a czarna łapa? 01.02.11, 22:01 Czarna wołga to lata 74-76 ale w moim zamierzchłym piecioletnim dzieciństwie straszyła dzieci CZARNA ŁAPA!!! To dopiero był horror! ******** Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca. Odpowiedz Link
matylda1001 Re: PRL urban legend.. 01.02.11, 22:06 W sąsiedniej kamienicy mieszkał jakiś tam dyrektor i czarna wołga bardzo często stała pod jego bramą. Niby byłam oswojona z tym widokiem, ale zawsze gdy musiałam przejść obok tego samochodu, to prawie rękawem po murze szorowałam, byleby być jak najdalej. Pamiętam legendę o Annie Jantar. Pojawiła się jakoś tak zaraz po katastrofie i funkcjonowała całkiem długo. W międzyczasie obrastała w nowe szczegóły. Była też legenda na temat waty. Pojawiła się w aptekach taka amerykańska, z darów. Mowili, że Amerykanie specjalnie zakazili te watę krętkiem bladym, ktory wywołuje kiłę, żeby zarażać nią miesiączkujące kobiety. Ludzie uwierzyli do tego stopnia, że przez jakiś czas kupienie w aptece waty nie stanowiło problemu. Nikt jej nie chciał. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: PRL urban legend.. 02.02.11, 08:05 Czarna łapa była nieodzownym elementem wieczornych opowieści kolonijnych ;) Odpowiedz Link
tamsin Re: PRL urban legend.. 06.02.11, 05:12 mnie na koloniach straszyli, oprocz czarnej lapy, opowiesciami o chodzeniu po scianach w czasie snu. Otoz w/g opowiadan wieczornych wystarczyla pelnia ksiezyca swiecacego na spiaca osobe (na koloniach nidgy nie bylo zadnych zaslon na oknach) i juz chodzisz po scianch, problem jest, ze jezelic ktos glosno cos powie lub krzyknie to dar chodzenia znika i sie spada zabijajac na miejscu. Ile ja to nocy przespalam z glowa pod kocem! Odpowiedz Link
minerwamcg Już było 06.02.11, 01:26 forum.gazeta.pl/forum/w,16256,45527866,50469214,Re_Pamietacie_czarna_Wolge_.html Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Już było 06.02.11, 11:00 Ale dawno, a pamiętający na własnej skórze czasy towarzyszy Wiesława i Edwarda mają prawo do zabawy z tym Niemcem na A ;) Odpowiedz Link
tamsin Re: Już było 06.02.11, 16:06 nie przepraszaj, bo tamten watek juz w archiwum wiec dopisac sie nawet nie mozna :-) Odpowiedz Link
baas1 Re: PRL urban legend.. 01.03.11, 12:20 Mnie kiedyś czarna wołga porwała. Przeprowadziliśmy się pod miasto, koleżanka z klasy postanowiła mnie w nowym domu odwiedzić. Idziemy, wyszłyśmy już za miasto, wokół pole, zima i nagle zatrzymuje się obok nas czarna wołga. Koleżanka wrzeszczy i ucieka z powrotem do miasta, już chyba ze 100 m przebiegła, a ja patrzę - mój wujek siedzi w samochodzie. Jechał sobie chłopina gdzieś służbowym samochodem. Koleżanka w końcu zawróciła i tak nas czarna wołga pod sam dom podwiozła. Do dziś, jak sobie przypomnę scenę jak ona z wrzaskiem uciekała chce mi się śmiać. Odpowiedz Link
kkokos Re: PRL urban legend.. 09.03.11, 22:27 afera się rozszerzała - po pewnym czasie mówiono już nie tylko o czarnej wołdze, ale miały jej towarzyszyć dwa fiaty 125 p, biały i jakiś jeszcze, ale już koloru nie pomnę. aż trzy samochody grasowały porywając dzieci, by im wyssać krew! Odpowiedz Link
masandra6 Re: PRL urban legend.. 16.03.11, 20:12 Sataniści. Banda składała się z mężczyzn w bliżej nieokreślonym wieku, obowiązkowo od stóp do głów ubranych na czarno.Celem Grupy było mordowanie wracających ze szkoły dzieci. Żeby jednak nie trudzili sie daremnie, złapanemu nieszczęśnikowi kazali beszcześcić symbole religijne. W przypadku odmowy delikwenta czekała okrutna śmierć. Oczywiście nikt ich nigdy i nigdzie nie widział, za to opowiadano, że w sąsiedniej dzielnicy... Odpowiedz Link
tamsin Re: PRL urban legend.. 16.03.11, 20:29 a kto pamieta o "mieszaniu krwi" przy wstepowaniu w nowe progi religijne? Odpowiedz Link