jarkoni 10.03.11, 19:02 Głównie polityczne i o stanie gospodarki.. Mój wpis z innego wątku: "Dowcip z czasów stanu wojennego: Szczyt bezczelności? Podejść z monetą do uzbrojonego zomowca i spytać: "Czy mogę skorzystać z automatu?" Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa9717 Re: Dowcipy PRL 10.03.11, 19:34 jarkoni napisał: > Głównie polityczne i o stanie gospodarki.. No o tym i o milicjantach rzeczywiscie sporo, ale i innych masa. Moja ulubiona seria z tych to baba przychodząca do lekarza ;) > Odpowiedz Link
zawszekacperek Re: Dowcipy PRL 12.03.11, 20:17 Historia PRL dzieli się na dwie epoki. Epoka I: Trudności wzrostowe Epoka II: Wzrost trudności Za Bieruta jak w pociągu - niektórzy stali, inni siedzieli; za Gomułki jak w autobusie, jeden kierował, reszta się trzęsła; za Gierka jak w samolocie - szerokie perspektywy, ale rzygać się chciało. W komisariacie MO Kowalski składa meldunek: - Panie władzo. Szwajcarscy żołnierze ukradli mi sowiecki zegarek! - Ej, obywatelu, chybaście się pomylili, to musiało być na odwrót! - Proszę zapisać, że to nie ja, ale pan władza tak twierdzi! Breżniew przyjechał do Polski. Gomułka oprowadza go po ulicach Warszawy. - To jest ulica Lenina. Widząc akceptację na twarzy gościa, Gomułka prowadzi go następnie na ulicę Żukowa i Plac Dzierżyńskiego. Breżniew tak się rozochocił, że gdy mijali następny plac, sam spytał o nazwę. Gomułka zmieszał się wyraźnie. - To jest Plac Zbawiciela... Breżniew poklepał przyjaźnie Gomułkę po ramieniu. - No Władek, bez przesady, nie trzeba... Sekretarz komitetu powiatowego obdzwania okoliczne kołchozy: - No jak tam idą żniwa? - Chu..wo! - Nie upiększajcie, mówcie jak jest. Jaka jest rola związków zawodowych w kapitalizmie? - Mają bronić robotników przed ustrojem. A jaką spełniają rolę w socjalizmie? - Odwrotną niż w kapitalizmie. Co by było w Polsce, gdyby nie było PRL? Wszystko. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Dowcipy PRL 12.03.11, 20:21 Ponieważ uwielbiałam pana Toshiro Mifune, jeden z ulubionych o leczącej się babie: Przychodzi do lekarza goła baba z szyną na głowie. - Co pani jest? -Toranaga. Odpowiedz Link
zawszekacperek Kilka odkurzonych dowcipów 13.03.11, 17:33 W pięknej willi minister szykuje się do snu. Żona rozczesując przed lustrem włosy, wspomina: - Powiedz Władziu, czy kilkanaście lat temu, kiedy byłeś śmieciarzem w PGRze bez wykształcenia, inteligencji, marzyłeś, że będziesz spał z ministrową? Dziennikarze angielscy pytają polskiego dyplomatę: - Czy jest pan katolikiem? - Tak - wierzącym ale nie praktykującym. - To znaczy że jest pan komunistą? - Tak - praktykującym, ale nie wierzącym. - Nie przypuszczałem, że Gierek to taki świetny fotograf. - Skąd o tym wiesz? - Przecież wszyscy w około mówią, że Gierek robi świetne zdjęcia. Za najlepsze z dotychczasowych uznano zdjęcie Gomułki. Za przestępstwo polityczne Nowak został aresztowany i skazany na obóz pracy. Po dowiezieniu do obozu, Nowak, który w czasie wojny był w Oświęcimiu podwija rękaw i pyta strażnika: - Tatujecie nowy numer, czy stary jest nadal ważny? Na zebraniu partyjnym przemawia sekretarz: - Towarzysze, wkrótce socjalizm będzie panował na całym świecie. Dziś obejmuje on jedną piątą ziemskiego globu, za rok będzie to jedna szósta, za dwa lata jedna siódma, później jedna ósma... Tak towarzysze, postępu socjalizmu nie zatrzyma nic! Do województwa przyjechał chłop ze skargą: - W komitecie PPR w powiecie toczy się walka klas między tymi, którzy mają trzy klasy, a tymi którzy mają cztery... Znacie dylemat zomowca w ubikacji? - Lać, walić, czy puszczać gazy? W marcu 1968 zapytano chłopa: - Poślecie syna na studia na uniwersytet? - Nie poślę, sam go będę bil.. -- Odpowiedz Link
zawszekacperek I jeszcze jeden 13.03.11, 21:40 Czym się różni IV RP od PRL-u? Za PRL-u rząd był w Londynie, a naród w kraju. -- Odpowiedz Link
scibor3 Re: I jeszcze jeden 22.03.11, 11:04 To już nowszy dowcip. Skoro tak offtopicznie, to ja przytoczę też nowszy podsumowujący bohaterów z lat 80-tych, tym razem w roli prezydentów. Czym się różni Jaruzelski od Wałęsy? Tym, że Jaruzelski ma klasę a Wałęsa jedną klasę. Odpowiedz Link
ampolion Re: Dowcipy PRL 15.03.11, 04:05 Stary ale dobry: Archeoloday zachodni odkryli wspaniale zachowaną mumię faraona. Niestety, pomimo intensywnych badań nie byli w stanie odnależć jego imienia. Zmuszeni koniecznoscią wysłali mumię do Moskwy - może tam cos odkryją. Kilka dni później przychodzi wiadomosć: Ramzes XXIX! Cóż to za wspaniałą wiedzę ci Rosjanie posiadają! Powiedzcie nam jak żescie to odkryli? Niezwykle szybka odpowiedź: przyznał się! Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Dowcipy PRL 15.03.11, 11:39 No to jeszcze o Czarnobylu. Gorbaczow prosił Pana Boga, żeby trochę utemperował Polaków, bo za bardzo we łbach im się poprzewracało - chcą demontować ustrój, sojusze i w ogóle... może niech im się trafi jakaś katastrofa, żeby się opamiętali. No i zdarzyła się, w Czarnobylu. Gorbaczow zwrócił się do Pana Boga z reklamacją, na co usłyszał odpowiedź: "wybacz, Michaił, ale dostarczono mi starą mapę..." I jeszcze inny: Rozmawia dwóch zgrzybiałych dziadków. Jeden pyta drugiego: - Słyszałeś o tej katastrofie w Czarnobylu? - Gdzie? A, w Czarnobylu? Nic dziwnego, u Chodkiewiczów zawsze był bałagan... Odpowiedz Link
jarkoni Re: Dowcipy PRL 15.03.11, 19:43 Z brodą: Dziadek, ruskie na księżyc polecieli. Wszystkie? Nie, tylko kilku. To co mi gówniarzu głowę zawracasz.. Rosjanie po wylądowaniu na Księżycu pomalowali go w całości na czerwono. Miesiąc później polecieli tam Amerykanie i wymalowali na czerwonym tle biały napis "Coca-Cola" Odpowiedz Link
a_weasley 2 x 1968 17.03.11, 10:36 Breżniew i Gomułka: - Podobno w jednym z waszych teatrów wystawiono antyradziecką sztukę "Dziady"? - Tak, Leonidzie Iljiczu, ale zdjęliśmy. - Coś jeszcze zrobiliście w tej sprawie?\ - Dyrektor został zdjęty ze stanowiska. - A autor? - Autor już dawno nie żyje. - A toście chyba przesadzili... Breżniew i Dubczek: - Podobno w Czechosłowacji urządziliście Tydzień Morza? - Owszem, urządziliśmy. - Przecież nie macie morza! Co to za prowokacja? - Towarzyszu Breżniew, jak wy u siebie urządzacie Tydzień Kultury, to my się nie wtrącamy. Odpowiedz Link
a_weasley Dowcip na czasie 18.03.11, 09:30 Tu Radio Erewań. Pytają nas: - Czy analfabeta może być członkiem Akademii Nauk ZSRR? Odpowiadamy: - W zasadzie tak, ale nie może być członkiem-korespondentem. Odpowiedz Link
a_weasley 1957 19.03.11, 23:21 - Za czym ta kolejka? - Zegarki ze Związku Radzieckiego przywieźli. - A, to stanę. Może i mój przywieźli. Odpowiedz Link
a_weasley 1978 20.03.11, 08:25 - Jakie jest stadium pośrednie między socjalizmem a komunizmem? - Komercjalizm. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: 1978 21.03.11, 08:58 A propos "komercjalizmu" u schyłku Gierowszczyzny. Pamiętam taki wierszyk: - Kto ty jesteś? - Komercjuszek. - Jaki znak twój? - Pusty brzuszek. - Gdzie twe mięsko? - W obcym kraju. - W którym kraju? - Ja nie znaju... Odpowiedz Link
ampolion Re: 1978 27.03.11, 17:34 Jaka jest różnica między kapitalizmem a socjalizmem? Kapitalizm popełnia błedy socjalne, a socjalizm kapitalne. Odpowiedz Link
a_weasley 1979, ale na czasie 21.03.11, 08:38 Trzy drogi do socjalizmu: - droga Lenina - droga wędlina - droga benzyna. Odpowiedz Link
zawszekacperek Re: Dowcipy PRL 21.03.11, 10:31 Na zjeździe PZPR Gomułka otrzymuje kartkę z pytaniem: Towarzyszu Wiesławie, dlaczego w kraju nie ma mięsa? Odpowiada: - Kroczymy do komunizmu milowymi krokami! Niestety, bydło za nami nie nadąża… Gomułka przemawia. - Towarzysze syjoniści! Na sali zapanowała konsternacja. A i Gomułka poczuł, że powiedział coś niewłaściwego. Uważnie spojrzał na kartkę i jeszcze raz zaczął. - Towarzysze! Syjoniści znowu przygotowują… Gomułka wysłał nowy gatunek kiełbasy do analizy za granicę. Wkrótce nadeszła odpowiedź: Szanowny panie Gomułka, z przyjemnością zawiadamiamy, że w pańskim kale glist nie wykryliśmy… Po przemówieniu Gomułka krzyczy na swojego sekretarza. - Zamawiałem wystąpienie na piętnaście minut, a to trwało całą godzinę! – Towarzyszu Wiesławie - tłumaczy sekretarz - tam były cztery egzemplarze… Do sklepu wchodzi komunista i pyta sprzedawcy: -Towarzyszu,macie brzytwy? -Niestety nie. Facet odchodzi a do sprzedawcy podchodzi pomocnik i pyta: -Czemu powiedziałes ze nie mamy? Przecież wczoraj byla dostawa! -Towarzyszu?Niech się sierpem skur...n goli! A tu jeden z moich ulubionych aczkolwiek nie związzny z PRL-em: II wojna światowa. Marszałek Żukow wychodzi z gabinetu Stalina zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to skurwysyn wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrony i zareagował natychmiast pytając: - Co powiedzieliście towarzyszu? Żukow na to, że nic. - No to wrócimy do gabinetu tow. Stalina i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer. Wrócili więc i oficer melduje: - Towarzyszu Stalin, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Żukow powiedział "A to skurwysyn wąsaty!". Stalin popatrzył na Żukowa i zapytał: - Kogo mieliście na myśli towarzyszu? Żukow natychmiast odpowiedział: - Jak to kogo, Hitlera! Wtedy Stalin popatrzył przeciągle na oficera ochrony i zapytał: - A wy towarzyszu, kogo mieliście na myśli? Kacperek Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Dowcipy PRL 21.03.11, 11:59 Z tą brzytwą, to ja znam odpowiedź sprzedawcy: "skoro to taki młot, to niech się sierpem goli". Natomiast ta zagraniczna analiza naszego produktu spożywczego przypomniała mi dowcip o wysłaniu piwa z jednego ze znanych browarów na zagraniczny konkurs. Przyszła odpowiedź: "wasz koń jest chory na cukrzycę". Odpowiedz Link
a_weasley 1980 22.03.11, 08:36 Co będzie, jak Papieża przejedzie walec drogowy? Będzie święty obrazek. A jak Gierka przejedzie walec drogowy? Plakat pierwszomajowy. A jak Breżniewa przejedzie walec drogowy? To będzie list gończy. A jak Babiucha przejedzie walec drogowy? To będzie lepiej! Odpowiedz Link
horpyna4 Re: 1980 22.03.11, 09:48 Znałam trochę inną wersję: - Co będzie, jak walec drogowy przejedzie papieża? - Święty obrazek. - A jak przejedzie Gierka? - Święty spokój. - A jak przejedzie Breżniewa? - Plakat polityczny. Odpowiedz Link
a_weasley 1982 24.03.11, 14:56 Kto w Polsce ma najdalej do toalety? Jaruzelski. Z każdym g***** lata do Moskwy. Odpowiedz Link
horpyna4 1984 24.03.11, 15:22 Na czele KC KPZR stanął Czernienko. - Dlaczego przed przemawiającym Czernienką stoją aż cztery mikrofony? - Bo jednego się trzyma, drugim podają tlen, a trzecim dyktują tekst przemówienia... Odpowiedz Link
jarkoni Stare ale i aktualne 29.03.11, 19:30 A USA można wszystko kupić za dolary.. W ZSRR też można wszystko kupić za dolary.. W USA można do woli krytykować amerykańskiego prezydenta. W ZSRR też można do woli krytykować amerykańskiego prezydenta.. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Stare ale i aktualne 29.03.11, 20:19 No to jeszcze przypomnę pewien dowcip, o którym już kiedyś pisałam w podobnym wątku. Dowcip stary, ale też fajna była sceneria, w której go usłyszałam. W paskudnie deszczowe popołudnie wracałam z pracy autobusem. Był to starego typu Berliet, dwudrzwiowy. Udało mi się zdobyć siedzące miejsce "na jaskółce", był tłok, a mniej więcej w miejscu dla wózków stał starszy, pijany jegomość i nawijał (niestety, słowo pisane nie odda tej intonacji i pijackiej czkawki): - Jechałem sobie kiedyś tramwajem, a koło mnie stoi jakiś facet. No to ja go pytam, jaka jest różnica między kapeluszem, a rządem. On, że nie wie, to ja mu mówię, że kapelusz jest do głowy, a rząd do dupy. On mnie wtedy zapytał: "A jaka jest różnica między panem, a tym tramwajem? Taka, że ten tramwaj pojedzie dalej, a pan pójdzie ze mną". Na to ja mu tłumaczę, że nie mówiłem o naszym rządzie, tylko angielskim. A on mi na to: "Co mi pan tu za ciemnoty wciskasz, ja tyle lat pracuję w UB, to wiem dobrze, który rząd jest do dupy"... Odpowiedz Link
tymon99 Re: Dowcipy PRL 29.03.11, 23:54 podchodzi facet do kiosku. kupuje trybunę ludu, zerka na pierwszą stronę, krzywi się, wyrzuca do kosza. następnego dnia to samo, i następnego, i następnego.. w końcu pyta go kioskarz, o co chodzi. "a nekrologu jednego szukam". "-ale panie, nekrologi na ostatniej stronie!" "-ten będzie na pierwszej." Odpowiedz Link
a_weasley 1981 03.04.11, 14:17 Przejście graniczne. Mężczyzna z wąsami pokazuje paszport, w którym na zdjęciu nie ma wąsów. - Co, wyjazd na Zachód, to się zapuściło wąsy, żeby wyglądać jak Wałęsa? - A co, miałem sobie wybić oko, żeby wyglądać jak Siwak? Odpowiedz Link
zawszekacperek Re: 1950 04.04.11, 07:24 Jeden z urzędników będąc w delegacji w Polsce późnym wieczorem trafił do hotelu robotniczego. W recepcji dowiaduje się, że nie ma wolnych pokoi, jedynie jedno miejsce w 4-osobowym pokoju. Nie mając wyjścia prosi o to miejsce. Wchodzi do pokoju, a tam towarzystwo bawi się w najlepsze: papierosy, alkohol, kawały - głośno i jasno. W tych warunkach gość widzi, że nie wypocznie. Schodzi na dół do recepcji i prosi recepcjonistkę, by do pokoju 12 (to był ten pokój) przyniosła dokładnie o godzinie 23.30 trzy kawy i herbatę, za co z góry zapłacił. Po czym wrócił do pokoju 12, rozebrał się, umył - w międzyczasie starając się uspokoić rozbawione towarzystwo: - Proszę się uspokoić, proszę panów, nie opowiadać kawałów szczególnie politycznych i iść spać! Tego typu uwagi tylko wywoływały nowe salwy śmiechu i nowe kawały. W końcu nasz gość podszedł do żyrandola i powiedział: - Panie majorze, proszę do pokoju 12 podać 3 kawy i herbatę. Nie minęła chwila, kiedy odezwało się pukanie i do pokoju recepcjonistka wniosła 3 kawy i herbatę. Panom w pokoju szczęki opadły. Natychmiast wyciszyli się, rozebrali, umyli i położyli spać. Rano gość budzi się i widzi, że w pokoju jest cicho, wszystkie łóżka zasłane, nikogo nie ma. Ubrał się i umył, schodzi na dół i pyta recepcjonistkę: - Gdzie są moi współlokatorzy spod 12? - Była tutaj grupa kilku smutnych panów, którzy zabrali ze sobą pańskich współlokatorów. - A dlaczego mnie zostawili? - pyta gość. - Pan major powiedział, żeby pana zostawić - pana kawał podobał mu się najbardziej. Kacperek Odpowiedz Link