Dodaj do ulubionych

Zagraniczne wojaże w PRL

27.03.11, 15:09
Książeczka walutowa, stempel na całą stronę w Dowodzie Osobistym, że wolno jeździć po krajach KDL..
Ja byłem w latach 70-tych z rodzicami w NRD, też w Rumunii i Bułgarii autem(przez ZSRR).
Pamiętam, że jadąc w końcu lat 70-tych do Jugosławii przez Austrię dostaliśmy od PRL po 5 dolarów na głowę po kursie bankowym, czyli tym sztucznym, prawie darmo..
Obserwuj wątek
    • cromwell1 Re: Zagraniczne wojaże w PRL 27.03.11, 15:29
      Zaczalem od wczesnego Gierka
      kierunek Brighton przez NRD NRF/ pozniejsze RFN/ kraje Beneluksu i Francje
      Ojciec nie mial tego szczescia co nastolatek
      Widac dalo sie wyjezdzac nie kapujac na rodzine i znajomych
      z racji tego
      ze zawsze wracalem wydano mi wize do USA kierunek NYC Long Island w szczegolnosci
      wrocilem w listopadzie '81
      czyli tuz przed stanem wojennym
      wszyscy w stanach odradzali mi powrot
      pewnie bym zostal zwlaszcza ze wujek Regan dawal obywatelstwa Polakom od reki
      Tylko milosc sklonila mnie do powrotu
      milosc trwa do dzisiaj a wszelkie stany wojenne i wizy dawno zniknely;)

      pzdr.
      • ewa9717 Re: Zagraniczne wojaże w PRL 27.03.11, 16:16
        Pierwsza zagranica to jednodniowy wypad do Pragi podczas pobytu na koloniach, nie wiem, jak to było załatwiane. Potem NRD - z racji bliskosci częstośmy jeździli na zakupy: albo syrenką do celu, np. do Berlina, albo "wóz" zostawiało się w Swinoujściu, a dalej nogami do Ahlbecku czy Heringsdorfu. Był i obóz międzynarodowy w Templinie; były i wczasy z rodzicami w Szwarcwaldzie czy wizyty u rodziny w "Efie" ;) No i koniecznie Bułgaria i Rumunia. Świetny był tranzyt przez ZSRR, cuda by opowiadać ;)
        • jarkoni Re: Zagraniczne wojaże w PRL 27.03.11, 16:38
          Ewa, tranzyt przez ZSSR był fascynujący, a pamiętasz Biseptol?
          • ewa9717 Re: Zagraniczne wojaże w PRL 27.03.11, 17:05
            Ale biseptol to już pamiętam jako bardziej dorosła , chyba juz pracowałam, w Rumunii miał przebicie dolarowe, ponoć tez za srodek antykoncepcyjny robił.
            • tamsin Re: Zagraniczne wojaże w PRL 27.03.11, 18:46
              moje zagraniczne wojaze to wyjazdy do NRD na zakupy przeswiateczne, wyskok do Czechoslowacji w czasie kolonii letnich (zapamietalam z tego wypadu, ze wszystkie czeskie dziewczynki mialy kolczyki w uszach, nawet niemowleta w wozkach) No i wyjazd na Ukraine (ZSRR) z rodzicami, bo im potrzeba bylo wiecej osob do przywiezienia "pierscionkow z brylantami". Najgorzej wspominam te wycieczke na Ukraine.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka