momas
22.07.14, 11:36
Pamiętam z dzieciństwa ak widok (stolica,wczesne lata i 70te)
w popoludniowej porze, przed szkołę/przedszkole przyjeżdzał pan z baniakiem (nie pirwszej czystości zresztą) i brał zlewki dla swin. Czyli wszystko to, co pozostało na talerzach (było wrzucane do specjalnego pojemnika w kuchni).
Kiedy ten widok znikł?