Dodaj do ulubionych

Gdy ze wzruszeniem czytam WSYSTKIE!!!!

06.03.06, 22:38
wypowiedzi we wszystkich wątkach, bo wraca do mnie przeszłość gdy byłam
piękna i młoda(( nadchodzi taka refleksja:wszystkie wspomnienia mowią o
tym,że był to czas przetrwania, radzenia sobie jak kto umiał z oporną
rzeczywistością.Z brakami, czasem z biedą , zawsz e było to pomysłowe,
twórcze.Lecz tak chyba jest w każdym czasie.każda epoka na swój sposób jest
szkołą przetrwania, nie sądzicie? Czy obecnie w dobie "wyścigu szczurów" i
setek gadżetów jest łatwo?)))
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Gdy ze wzruszeniem czytam WSYSTKIE!!!! 07.03.06, 15:59
      z ta pomyslowoscia to prawda. do tej pory twierdze, ze w razie kataklizmu
      jestem w stanie wyzywic cala rodzine jednym ziemniakiem na tydzien ;-) Ale jest
      tez i druga strona tej pomyslowosci, czeste "kombinowanie", ktore zostalo
      zaszczepione ludziom przez wiele lat dziwnego systemu.
      • aelle Tamsin 07.03.06, 16:43
        Ze smutkeim mzoan stwierdzić,z eobecnei też dużo osób "kombinuje" choc rózne
        tego skutki i inne niż keidyś metody.Zbieracze złomu, szara strefa, zasiłki,
        darmowe obaidy, też po to by przetrwac, jak pisałam to chyba jest zwiazane z
        ludzkim losem w ogóle, tylko neiktórzy mają szczęście, czasem wypracowane przez
        przodków, zasoby, które pozwalają dostatnio życ.
        • horpyna4 Re: Tamsin 07.03.06, 18:00
          Ale gdyby trafił na bezludną wyspę człowiek urodzony w roku 1950 i człowiek
          urodzony w roku 1980, to temu pierwszemu byłoby nieporównanie łatwiej. Bo nie
          dość, że potrafi obywać się bez wielu rzeczy, to jeszcze ma wyrobioną zaradność.
          Nie załamuje się z byle powodu. Przecież w PRL-u co drugi, to McGyver.
          • aelle Bravo Horpyno!! 07.03.06, 20:18
            Wspaniałe stwierdzenie, widać to szczególnie u młodego pokolenia; na chwilę
            wyłączą prąd brak czegos tam i świat się wali)))).A "babcia" zawsze znajdzie
            staroświecki sposób i w mig rozwiąże problem!!! Już tak miałam nieraz.A
            największym wzięciem w zimowe wieczory cieszą się moje opowieści o tym jak się
            żyło bez komputera,zmywarki i innych takich)))).A to było tak niedawno, wczoraj
            (((
    • luccio1 Re: Gdy ze wzruszeniem czytam WSYSTKIE!!!! 07.03.06, 20:46
      Doskonale sobie przypominam: rok 1984 albo 1985, klepię mój doktorat na starej
      poczciwej walizkowej "Olimpii", pełny dzień, więc światło dzienne wystarcza i w
      tym momencie gdyby wyłączyli prąd na godzinę-dwie, w niczym to nie hamowało
      mojej pracy. Inaczej, gdyby przerwa trwała dłużej: oznaczałoby to nadprogramowe
      rozmrażanie lodówki, tj. wyjmowanie wszystkiego ze środka, wielokrotne
      zbieranie z wnętrza wody szmatą, potem otłukiwanie lodu... a potem robi się
      ciemno i nie da się nic dalej robić.
      Teraz, kiedy piszę na komputerze, każde wypadnięcie napięcia, gdyby się
      zdarzyło, automatycznie przerywa mi pracę. Na szczęście wyrobiłem sobie nawyk
      zapisywać ("sejwować") co kilka zdań, więc nie straciłbym wiele - zawsze też
      mogę wrócić do pisania tekstu na papierze od momentu, w którym musiałem
      przerwać - potem wystarczy napisany fragment tylko wklepać...
      • tamsin Re: Gdy ze wzruszeniem czytam WSYSTKIE!!!! 07.03.06, 22:40
        moze nie zwiazane z PRL-em ale technologia. pamietam, ze bylam pierwsza osoba u
        mnie w pracy (na moim oddziale)ktora zakupila sobie otwarzacz do filmow na DVD.
        Dlugo i zaciekle tlumaczylam zainteresowanym kolezankom, ze dyskow nie trzeba
        przewijac aby wrocic do poczatku filmu. Nikt w pracy nie wierzyl, ze filmy na
        dysku w ogole sie przyjma. Nie bylo to wcale az tak dawno temu.
        • horpyna4 Re: Gdy ze wzruszeniem czytam WSYSTKIE!!!! 08.03.06, 09:24
          I właśnie to była różnica między PRL, a dzisiejszą rzeczywistością - ogromne
          opóźnienie w stosunku do świata "zachodniego". Dziś nie ma "żelaznej kurtyny"
          i jest swobodny przepływ ludzi i technologii. A pamiętacie, jaką nowością był
          w PRL kolorowy telewizor w czasach, kiedy był już światowym standardem?
          • tamsin Re: Gdy ze wzruszeniem czytam WSYSTKIE!!!! 08.03.06, 15:54
            gdy w PRL-u bylo juz powszechnie wiadomo, ze istnieja kolorowe telewizory, a
            moze nawet ktos i w taki w Polsce posiada (wczesne lata 70 te) - na pocieszenie
            pojawily sie szybki ktore mozna bylo sobie zawiesic na ekran. Szybka byla w
            trzech kolorach :-)
            • horpyna4 Re: Gdy ze wzruszeniem czytam WSYSTKIE!!!! 08.03.06, 17:42
              Pamiętam te szybki w sklepach, jak je zachwalano, że dają wrażenie telewizji
              kolorowej. Ale czy ktoś je kupował? Może tak, bo miały również "pochłaniać
              szkodliwe promieniowanie".
              • tamsin Re: Gdy ze wzruszeniem czytam WSYSTKIE!!!! 08.03.06, 17:46
                "szkodliwe promieniowanie" bylo rowniez pochlaniane przez sol ustawiona w
                talerzykach przed ekranem telewizora :-)
            • mister1 TV kolorowa 09.03.06, 09:27
              te szybki udajace kolorowy telewizor to byly juz w latach 60-tych. W 70-tych
              pokazaly sie ruskie odbiorniki (ktore niekiedy wybuchaly).
              • horpyna4 Re: TV kolorowa 09.03.06, 13:06
                Przegrzewały się po prostu i zaczynały się palić. Przecież moc takiego rupmla
                to prawie 1 kW. Dla porównania - ówczesne japońske telewizory miały moc poniżej
                100 W. Po prostu te ruskie były lampowe, jak przedwojenne radioodbiorniki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka