Dodaj do ulubionych

A może to nie Harry?

15.07.06, 15:09

Obserwuj wątek
    • olbrachta Re: A może to nie Harry? 15.07.06, 15:11
      Za szybko mi wysłało, sorry... Kontynuując... A może to nie Harry'ego dotyczy
      jednak przepowiednia? Może to od początku chodzi o Neville'a, a Dumbledore i
      inni robią tak wiele zamieszania wokół Harry'ego tylko po to, żeby zmyl;ić
      przeciewnika?
      Voldi miał zaznaczyć chłopca jako równego sobie. Może naznaczył Nevilla tak jak
      siebie, pozbawiając go rodziców? Co o tym myślicie?
      • olcia98 Re: A może to nie Harry? 15.07.06, 16:10
        Nie sądzę, po pierwsze trzeba było zmienić tytuł;) Po drugie myslę, że Voldi
        nie kręcił by się tak koło Harr'ego, gdyby nie był przekonany, że to Harry
        zagraża jego pozycji i by nie traciłby czasu, żeby go uśmiercić. Wybraniec,
        obojętnie kto to miałby być, zagraża mu, bo żdanen nie może żyć, gdy..., gdyby
        Nevil był Złotym Chłopcem, to Voldi celawałby różdżką w Nevila, a wolał
        widocznie w Harr'ego i wybrał Harr'ego,nie traciłby czasu, gdyby było
        odwrotnie, wziołby się po prostu za Nevila, myślę, że Nevill odegra jeszcze
        jakąś znacząca rolę, ale to jednak Harry jest Wybrańcem, bo Voldi wybrał
        właśnie jego;)
      • olcia98 Re: A może to nie Harry? 15.07.06, 16:16
        Inni tak skaczą wokół Harr'ego, bo są przekonani, że to on, jakby wiedzieli, że
        chodzi o Nevila, to szkoli by jego, a nie wystawiali, kogoś innego na
        niebezpieczeństwo, zresztą, co miała by dać ta zmyłka, żeby ochronić Harr'ego
        przed jego przeznaczenie, a co z innymi, zgineliby inni, a jeden Harry został
        chroniony, po co? Przecież to jest jego przeznaczenie, nie oszukiwaliby go tyle
        lat, że mu na koniec powiedzieć, że to chodzi o Nevila i jakoś nie chcę mi sie
        wierzyć, żeby uczyli gdzies pokryjomu Longbottoma. Trochę to się kupy nie
        trzyma.
        • tonks666 Re: A może to nie Harry? 15.07.06, 18:04
          Poza tym Longbottom jest prawie charłakiem...
          wątpię, żeby to on miał być Wybrańcem (tak na marginesie, to
          określenie 'Wybraniec' brzmi trochę jak z Matrixa;))
          • mamablues Re: A może to nie Harry? 15.07.06, 20:05
            tonks666 napisała:

            > Poza tym Longbottom jest prawie charłakiem...
            > wątpię, żeby to on miał być Wybrańcem

            Też wątpię. W szóstym tomie Dumbledore dość jasno wyłożył, dlaczego
            przepowiednia zaczęła się sprawdzać.
            I, co bardzo mi się podoba, nie ma tak mocnego nacisku na przeznaczenie jak na
            wolną wolę i wybór dokonany przez bohatera.

            > (tak na marginesie, to
            > określenie 'Wybraniec' brzmi trochę jak z Matrixa;))

            Albo jak z pracy dyplomowej z teorii baśni:)))
            • olbrachta Re: A może to nie Harry? 17.07.06, 11:57
              Dumbledore wyjaśnił... Ale to Dumbledore mówił, że nawięksi czarodzieje
              popełniają największe błędy.
              Może inni są przekonani, że to Harry, a prawdziwy Wybraniec dojrzewa sobie
              gdzieś z boku i nic nie wie o tym, że on to on? Tak sobie tylko myślę...
    • kasztannova Re: A może to nie Harry? 17.07.06, 21:08
      Ja już długo nad tym myślę, jedyny minus, to to, że D rzeczywiście palnął jakąś
      mowę w temacie co sobie wybrał Voldi tak będzie itp.
      Że to tak jakby zależało wyłącznie od jego wyboru.
      Ciekawe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka