Dodaj do ulubionych

Pozdrowienia z bardzo daleka

23.12.09, 09:01
Jestem wasza wielka wielbicielka od wielu lat. Chociaz sama bardzo
rzadko pisze, czytam Was niemal codziennie.
Jestem rowniez mama wielodzietna - troje dzieci na razie, ale sa
plany powiekszenia gromadki.
Mieszkamy w Tanzanii, jestesmy nie tylko wielodzietni, ale tez
wielojezyczni i wielorasowi (!).
Zycze wszystkim uzytkownikom forum cudownych swiat Bozego Narodzenia
i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
Obserwuj wątek
    • nata76 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 23.12.09, 09:50
      witaj!!!!
      wlasnie sie zarumineilam ze wstydu, bo nie wiem dokladnie,gdzie lezy
      tanzania.musze sprawdzic.

      kifaru, napisz jak sie zyje w tanzanii.
      • mama.rozy Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 23.12.09, 12:28
        tylko nie pisz o pogodzie,bo wzrośnie fala samobójstw albo emigeacji na Tanzanięsmile
        • mamaanieli Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 23.12.09, 18:31
          ja chcę na Tanzanię! zabierz mnie z tego zimnego, pluśnego, kapiącego
          krajubig_grinbig_grinbig_grin jedno mamy fajne: Boże Narodzeniesmile)
          • luxnordynka Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 25.12.09, 21:02
            itaj i napisz wiecej-jakie to jezyki jakie rasy, ciekawi sa tacy
            ludzie jak ty, Ewaw
    • luxnordynka Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 26.12.09, 12:51
      Hej, czy Tanzania to gdzies w srodku Afryki? Jak sie tam dostalas,
      jak znosisz roznice kulturowe? W jakim jezyku mowia Wasze dzieci? A
      Ty? Pozdrawiam Cie serdecznie, Ewa
    • kifaru24 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 28.12.09, 13:01
      Witam ponownie.
      Tanzania lezy w Afryce Wschodniej. Rzeczywiscie niewiele potrafi ja
      umiejscowic na mapie. Kenia przycmiewa ja swoja slawa, chociaz to w
      Tanzanii znajduje sie Kilimandzaro, Serengeti i pare innych
      atrakcji.
      Zyje sie - jak to w Afryce - powoli i bez wiekszego stresu.

      Roznice kulturowe nie sa nie do przeskoczenia. Wiele sie ucze i do
      tej pory wiele rzeczy mnie zaskakuje. Na szczescie mam przy sobie
      meza, ktory mi tlumaczy co i jak. Ciekawie jest zyc wsrod ludzi tak
      bardzo odmiennych pod kazdym wzgledem.
      Ale globalizacja dociera i tutaj i kultura coraz bardziej upodabnia
      sie do europejskiej, czesto z wielka szkoda dla tutejszych ludzi.

      Jezykiem rodziny jest u nas suahili, ja mowie do dzieci po polsku, a
      w szkole wykladowym jest angielski.
      Czesto zdarza sie ze ktos zadaje pytanie w jednym jezyku a dostaje
      odpowiedz w innym. Wesolo jest...

      Pozdrawiam
      • nata76 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 28.12.09, 13:13
        y Twoj maz jest Polakiem czy Tanzańczykiem?

        o matki,ciemna masa jestem, ja myslalam,ze kilimandzaro i serengeti
        (marzenie mojej najstarszej jest tam pojechac) sa wlasnie w Kenii.

        kifaru, a nosisz w chustach/kangach? to takie moje zboczenie, odkad
        poznałam dobroczynnosc chustwoania.nie moglam sie oprzec i musialam
        zapytac.

        ale masz fajnie!!!!

        normalnie, jakw "pozegnaniu z afryka...." wszyscy, ktorych znam,
        ktorzy podrozowali po afryce(oprocz ,wiecie, polnocu, egiptu itp)
        wracaja oczarowani i z bakcylem sentymentu i jakies nieopisanej
        tesknoty....

        • barbamama Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 28.12.09, 17:38
          smile Jestem po lekturze "Dom na Zanzibarze", nawet pooglądałam sobie w
          necie piekne plaże, pieknie smile też pozdrawiam
    • kifaru24 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 30.12.09, 08:36
      Zanzibar tez jest w Tanzanii! Jest czescia skladowa republiki i ma
      dosc spora autonomie.
      Wiele osob daje sie nabrac na kenijskie hasla reklamowe. Z Kenii
      rzeczywiscie widac Kilimandzaro i kiedys bylo w jej granicach, ale
      obecnie jest w Tanzanii. Jak glosi legenda byl to prezent urodzinowy
      dla cesarza Niemiec od krolowej Wiktorii.
      Jak bylo tak bylo, ostatecznie wiekszosc masywu Kilimandzaro i
      wszystkie szlaki dla wspinaczy sa po tanzanskiej stronie.

      Jesli chodzi o tesknote przy pobycie w Afryce, to spotkalam sie z
      teoria, ze to reakcja na... powrot do domu. W koncu wszyscy
      pochodzimy z Afryki.
      O tym poczuciu bycia w domu pisze tez Karen Blixen w "Pozegnaniu z
      Afryka".

      Nosilam dzieci w kangach, ale tylko na poczatku. Kangi sa dosc
      cienkie i male. Gdy dzieci staja sie juz ciezsze bardziej sprawdza
      sie wieksze i grubsze kitenge.

      Moj maz jest Tanzanczykiem z krwi i kosci.

      Kto chce niech przyjezdza, pogoda gwarantowana.


      Pozdrawiam

      • agusia99 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 13.01.10, 02:39
        Witaj Kifaru!
        Masz jakieś Wasze zdjęcia, możesz je załączyć? Tak mi jakoś cieplutko się
        zrobiło jak oczami wyobraźni zobaczyłam to Kilimandżaro.... smile
    • lynette Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 13.01.10, 07:49
      Witaj! Pięknie i ciekawie opowiadasz o Tanzanii. Jak na wasz
      mieszany związek reagują ludzie? Raczej pozytywnie, czy też dziwią
      się?
      • luxnordynka Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 13.01.10, 10:51
        witaj, bardzo mnie ciekawi Twoje zyciesmile. napisz troche o tych
        roznicach kulturowych, prosze. Co Cie najbardziej zdziwilo? No i
        gdzie poznalas męża i jak? Jeslio masz czas to rozpisz sie prosze!
        Ewa
        Ps. w Luksemburgu mowi sie wieloma jezykami i sa 3 jezyki urzedowe,
        tez znam z autopsji to mieszanie sie jezykowsmile ale to tylko Europawink
        • kifaru24 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 04.02.10, 14:28
          Dziekuje za zainteresowanie i przepraszam za zwloke w odpowiedzi.
          Zwiazki mieszane tutaj nie naleza do rzadkosci.
          Tanzania to ponad 120 plemion lokalnych i ludzie kiludziesieciu
          innych narodowosci.
          Jesli wiec pamietac, ze ludzie maja swiadomosc plemienna i narodowa
          jednoczesnie, mozna powiedziec, ze praktycznie co drugi zwiazek to
          zwiazek mieszany.
          Takich zwiazkow jak nasz moze nie ma az tak bardzo duzo, ale tez nie
          jest cos absolutnie niespotykanego.
          Ludzie reaguja raczej pozytywnie, tutaj rzadko na co reaguja
          negatywnie. Sa niezwykle otwarci i pozytywnie nastawieni.
          Zastanawiam sie nad pytaniem co mnie najbardziej zdziwilo. Oj, jest
          tego duzo. Wlasciwie codziennie cos mnie dziwi.
          Wymienie kilka spraw
          - w kilka dni po moim przyjezdzie do Tanzanii wchodze do
          ambasady polskiej, mowie „dzien dobry“, a pani odpowiada „dlaczego
          pani mi przeszkadza? Przeciez pani widzi, ze pracuje?“ . Jeszcze
          wtedy nie wiedzialam jaki zaszczyt mnie spotkal, ze mi w ogole
          otworzono drzwi. Pozniej juz tak dobrze nie bylo.
          Po takim chrzcie bojowym przyznacie, ze juz niewiele moze zdziwic.

          Zadziwiajace rzeczy ze strony lokalnych ludzi:
          - Na wsiach mozna spotkac ludzi majacych po 10-13 dzieci i
          traktujacych to jako cos normalnego.
          - Ludzie nie przejmuja sie trudnosciami, zachowuja przewaznie
          dobry humor, nawet jesli znajduja sie w desperackiej sytuacji. Zyja
          chwila, nie rozpamietuja w nieskonczonosc przeszlosci ani nie
          lekaja sie przyszlosci. Nie bez znaczenia jest tu bardzo gleboka i
          traktowana jako oczywistosc wiara w Boga. Nauczylam sie tutaj zyc
          obecna chwila, jest to dla mnie jedna z najwazniejszych nauk w
          zyciu.
          - Ludzie zyjacy w nietypowych z naszego punktu widzenia
          sytuacjach, np. poligamii czy zwiazkach lewirackich, zachowujacy sie
          normalnie, bez rozpaczy, z akceptacja, nie pomstuja na swoj los ani
          nie prosza o wyrwanie ich z obecnej sytuacji.
          - L:udzie reaguja smiechem na wlasny wstyd czy zazenowanie. To
          trudne poczatkowo do zrozumienia przez Europejczyka.
          - Poczatkowo dziwilo mnie, ze wszystkie kobiety majace rodzine
          maja tez kogos do pomocy w domu, nawet jesli nie pracuja zawodowo.
          Dopiero potem zdalam sobie sprawe jak bardzo meczy praca w warunkach
          tropikalnych i czesto nie sposob sobie poradzic z najprostszymi
          czynnosciami. Ludzie miejscowi, okreslani jako leniwi nie sa wcale
          niechetni do pracy, raczej wydatkuja swoja energie bardzo
          ekonomicznie, zeby zachowac dobra kondycje na dluzej.
          - Panuja tu zupelnie odmienne zasady zywieniowe. Ludzie jedza
          najczesciej tylko raz dziennie, poznym wieczorem, wlasciwie noca.
          Pamietalam, ze tak zyli ludzie opisani w Biblii, tutaj spotkalam
          ludzi majacych identyczne nawyki. Tez mnie to dziwilo poczatkowo,
          dopiero potem zdalam sobie sprawe, ze w ciagu dnia wcale nie chce
          sie jesc w wiekszosci miejsc. A raczej im jest gorecej tym mniej
          chce sie jesc.Niechetnie tez jedza warzywa i owoce (nie potrzebuja
          witamin!).
          - Kobiety wychodzace za maz za mezczyzn odmiennego wyznania
          przewaznie zmieniaja religie na religie meza w ciagu bardzo
          krotkiego czasu. Pytane czy nie przychodzi im to z trudem,
          odpowiadaja: „dlaczego? Czy to nie ten sam Bog?“
          - Ludzie zyja w rzeczywistosci wielojezycznosci,
          wieloreligijnosci i wielokulturowosci traktujac to jako oczywistosc.
          Pielegnuja w sobie te wieloraka tozsamosc bez najmniejszego trudu.

          Jak cos jeszcze sobie przypomne, napisze

          Pozdrawiam
          • nata76 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 04.02.10, 15:44
            KOchana, ale to co Cie spotkało w ambasadzie polskiej,to nic
            dziwnego, po prostu miałas okazje przez chwilke poczuc sie jak w
            ojczyzniesmile

            pieknie napisałas o Tanzanii....
            • luxnordynka Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 04.02.10, 20:18
              Kifaru, ale fajnie sie Ciebie czyta. Może napiszesz książkę o
              Tanzanii? Uwielbiam takie opowieści... Zazdroszcze Ci zycia chwilą,
              no i tego, ze nie chce Ci sie jesc, hehe. Ty też owocow i warzyw nie
              jesz? Co jecie? Ehhh, szkoda ze nie mozemy pogadać swobodniej, Ewa
              • 3bitt Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 04.02.10, 20:41
                O ja też poproszę o fotki jeśli to możliwe i o jakiś szerszy opis.
                Ja jestem po lekturze "Białej Masajki" (co prawda nie na świeżo, ale chyba
                zawsze będę pamiętać, więc mam mieszane uczucia, ale przede wszystkim zaciekawienie.
                • nata76 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 05.02.10, 07:53
                  kifaru, ja tez sie podpisuje pod petycja, ze z Twoim sposobem
                  pisania i zwłaszcza patrzenia na swiat,KOniecznie powinnas to
                  opisywac i fotografowac. MOze jakis BLOG????Juz masz kilka stałych
                  czytelniczek wsród nassmile


                  A z tym smiechem...nie trzeba szukac az w TAnzanii, moj maz ze
                  Sycylii jest, tam podobnie reaguja,.no moze nie w takim natezeniu. O
                  jak mnie to na poczatku wkurzało....Nie mogłam zrozumiec. A i teraz
                  sie dziwie...
    • kifaru24 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 05.02.10, 08:13
      Opisy drastyczniejszych przygod z ambasada pominelam...
      Ale ambasady juz nie ma! Zostala zlikwidowana dwa lata temu.
      Widocznie podobnie potraktowano kogos kto nie mial poczucia humoru,
      mial za to wieksze wplywy...
      Ja oczywiscie jem warzywa i owoce, jestem w koncu osoba z zewnatrz i
      nie moge sie obejsc bez witamin. Zreszta jak tu nie jesc majac przez
      caly rok swieze ananasy, mango, papaje i inne przyjemnosci?
      W naszym rejonie jest zreszta wyjatkowo chlodno, to tzw. Biale
      Wzgorza. Tutaj wiec nie sposob obejsc sie bez posilku w ciagu dnia.
      Ale to sa miejsca wyjatkowe. Wiekszosc rejonow Tanzanii to
      nieustajacy upal.
      A "Bialych Masajek" mamy tutaj troche w okolicy. Czasy sie zmieniaja
      i juz coraz mniej tradycyjnych Masajow, coraz czesciej Masaj to
      mlodzieniec pod krawatem, z fura i komora...

      Postaram sie znalezc jakies zdjecia.

      Pozdrawiam wszystkich
      • agulle Re: ambasada 05.02.10, 10:26
        Witam, podczytuję sobie Twoje wywody z ogromną przyjemnością.
        Powiem, że ambasady polskie na całym świecie chyba słyną z tego, że panują w nich jeszcze zasady iście komunistyczne, jeżeli chodzi o obsługę petenta. Ja miałam styczność z ambasadą w Chicago - to był normalnie powrót do przeszłości. W Misiu nic a nic nie przesadzili.
        Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.
        • kifaru24 Re: ambasada 05.02.10, 12:07
          Tak, niestety niektore ambasady polskie nie ciesza sie dobra opinia.
          To nie przypadek, ze 2 lata temu zlikwidowano az 17 polskich ambasad
          w roznych krajach.
          Im bardziej odlegly kraj i mniej kontaktow z Polska, tym bardziej
          przypadkowi ludzie trafiaja do takich placowek.
          To przykre glownie dla stalych mieszkancow takich krajow,
          pochodzenia polskiego. Przy okazji ogromny wstyd prze miejscowymi
          ludzmi. Jak im wytlumaczyc na przyklad, ze zona ambasadora nie zna
          zadnego jezyka obcego i jest w stanie powiedziec tylko "hakuna
          matata", albo, ze umowiony petent nie zostanie wpuszczony do
          ambasady ze w zgledu na bezpieczenstwo jej pracownikow i zostanie
          obsluzony na chodniku przed budynkiem ambasady?
          Dla ludzi innych narodowosci to kosmos zupelny, wbrew jakiejkolwiek
          logice.
          Ale chyba niewiele mozna zrobic poza pisaniem skargi i nadzieja, ze
          jednak kiedys sie zmieni.

          Pozdrawiam
          • anna335 Re: ambasada 05.02.10, 21:39
            a sluchaj jak czesto widujesz sie z rodzina w Pl?
            ambasady polskie za granica to chyba temat na osobny watek, studiowalam kiedys z
            dziewczyna, ktora pracowala w ambasadzie w ostrawie i jako jedyna znala tam
            jakis jezyk obcy poza polskim a byla najnizej uszeregowanym pracownikiem. Ona
            wlasciwie swietnie wladala slowackim i angielskim oraz polskim i mimo to, albo
            moze wlasnie dlatego zbyt dlugo tam nie popracowala
        • chrust5 Re: ambasada 06.02.10, 14:23
          Musze obronic tutaj dobre imie ambasady w Chicago! Bylam tam dwa
          razy na wyborach, bylo sympatycznie, grzecznie i milo.
          • kifaru24 Re: ambasada 08.02.10, 12:12
            To calkiem mozliwe. Mam nadzieje, ze w innych miejscach jest lepiej.
            A i w afrykanskich ambasadach tez kiedys bedzie lepiej. W koncu
            kiedys ten komunizm wyparuje z ludzi.

            Pozdrawiam
    • kifaru24 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 05.02.10, 08:41
      Tak, smiech jako reakcja na wtyd jest podobno bardzo pierwotnym
      zachowaniem. Trudno sie do tego przyzwyczaic, bo czlowiek mysli, ze
      sie ci inni z niego wysmiewaja a tu oni wcale nie maja takiego
      zamiaru.
      Tak to juz jest, ze zyjac wsrod ludzi innej kultury zawsze trzeba
      sie dopatrywac drugiego dna w analizie ich zachowan. Czasem mozna
      sie tego dna domyslec, ale rzadko. Przewaznie odpowiedz na to
      dlaczego ktos sie tak zachowuje przychodzi po dlugim czasie, z
      nieoczekiwanej strony.
      A o blogu myslalam intensywnie. Zeby tylko jeszcze miec wiecej czasu
      na to. Poki co jestem mocno zajeta nie tylko dziecmi, ale i praca na
      pelnym etacie.

      Pozdrawiam
      • anna335 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 05.02.10, 09:03
        wlasnie odkrylam Twoj watek, to fascynujace co piszeszsmile a na czym polega Twoja
        praca? no i jak juz nie ma ambasady polskiej w Tanzanii to kto zajmuje sie
        sprawami Polaków, ktorzy tam mieszkaja? bo sadze, ze jest Was tam wiecej?
        czekam na dalsze opowiesci z krainy Twojego pobytusmile
        • kifaru24 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 05.02.10, 09:32
          Nie ma tu Polakow zbyt duzo, moze okolo setki, wiekszosc to
          duchowni, misjonarze.
          Zajmuje sie nami ambasada w Nairobi, ma ona zreszta w swoich
          kompetencjach jeszcze kilka innych krajow osciennych.
          Tanzania zyje z turystyki, ja...tez. Pracuje w firmie turystycznej,
          organizujemy safari i wejscia na Kilimandzaro.
          pozdrawiam
          • ewka-1974 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 08.02.10, 19:37
            witam, a jakie są u Was temperatury, o której jest wschód i zachód
            słońca? czym zajmuje się Twój mąż? pozdrowienia ze Szczecina
            • kifaru24 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 09.02.10, 12:33
              Temperatury obecnie to srednio 20-22 stopni, najzimniej jest w lipcu
              i sierpniu - wtedy spadaja nawet do okolo 13.
              Jestesmy blisko rownika, wiec wschod i zachod slonca sa nieomal o
              tej samej godzinie - okolo 7 rano i 7 wieczorem.
              Maz zajmuje sie roznymi drobnymi biznesami, jak wielu Tanzanczykow.

              Pozdrawiam
              • anna335 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 11.02.10, 10:03
                siedze sobie wlasnie ze slodka kawa w kubku (normalnie nie slodze, ale chyba mam
                jakies objawy deprechy to sobie poslodzilam smile i patrze na ten padajacy snieg za
                oknem i zazdroszcze CI obrzydliwie bo chyba przynajmniej slonca macie tam dostateksmile
                zreszta slonce wplywa na postrzeganie swiata i byc moze dlatego Afrykanczycy sa
                tacy pogodni i nie stresuja sie zanadto zyciem ...smile
                • ewka-1974 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 11.02.10, 13:20
                  A powiedz jeszcze w jakiej miejscowości mieszkacie, czy jeżdzicie
                  nad ocean pokąpać się (czy plaże są ciekawe), jak często są opady
                  deszczu i dlaczego tam gdzie mieszkasz są takie umiarkowane
                  temperatury-Afryka kojarzy się zawsze z temperaturą powyżej 30 st?
                  Ewa
                  • kifaru24 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 12.02.10, 09:08
                    Mieszkamy w miescie Arusha, u stop gory Meru, ktora jest czwarta co
                    do wysokosci gora Afryki. Tu gdzie mieszkamy jest dosyc wysoko, stad
                    umiarkowany klimat. Wiekszosc obszaru Tanzanii ma rzeczywiscie
                    bardzo wysokie temperatury. W naszym rejonie powinny byc dwie pory
                    deszczowe, kwiecien-maj i listopad-grudzien, ale ostatnio kliamat
                    sie zmienia i trudno przewidziec kiedy beda opady. I tak jest ich za
                    malo, czesto maja miejsce dlugotrwale, bardzo dotkliwe dla
                    mieszkancow susze.
                    Staramy sie jezdzic nad ocean jak najczesciej, chociaz to daleko od
                    nas. W Tanzanii jest mnostwo pieknych plaz, zarowno na stalym ladzie
                    jak i na wyspie Zanzibar.

                    Pozdrawiam
                • kifaru24 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 12.02.10, 09:00
                  Tak, zdecydowanie. Klimat to podobno najwazniejszy czynnik
                  ksztaltujacy kulture. Slonca rzeczywiscie mamy bardzo duzo.
                  Slonce nie tylko wplywa na radosc zycia, chec kontaktu
                  miedzyludzkiego ale tez to zapowiedz nieustajacych zbiorow. Nie ma
                  takich okresow, w ktorych nie mozna czegos zebrac z pola.
                  Nie trzeba sie martwic zapasami na zime.
                  Do dzis, mimo obecnosci lodowek w wielu gospodarstwach ludzie chodza
                  na rynek codziennie, aby codziennie jesc swieze.

                  Pozdrawiam
                  • thaures Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 14.02.10, 20:07
                    A jak mieszkasz? Tz chodzi mi o rodzaj domu. Jakoś nie mogę dopasować np bloków
                    do Afryki. Piszesz, że mieszkasz w mieście- dużo różni się miasto afrykańskie
                    od europejskiego?
    • homodei107 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 06.04.13, 08:40
      Witam ,jeżeli znajdziesz chwilę proszę o kontakt na homodei107@wp.pl - wybieram się do Afryki na dłużej i zastanawiam się nad wyborem konkretnego kraju i miejsca . Nikogo tam nie znam wiec rady i wskazówki kogoś mieszkającego tam od dłuższego czasu były by mi bardzo pomocne , Pozdrawiam
      • alusia255 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 06.04.13, 12:07
        Kifaru24, prosze. Zacznij pisac dalej, bo ogromnie zaciekawily mnie Twoje wpisy. Jakos mi tego malo... Moze uda sie cos jeszcze z Ciebie wyciagnac, bo fajnie piszesz o kraju, w ktorym mieszkasz przy okazji wplatujac w to zycie codzienne. Super sie czytasmile
    • agatkach Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 06.04.13, 16:43

      • pola468 Re: Pozdrowienia z bardzo daleka 07.04.13, 23:49
        Zanzibar do końca życia będę kojarzyć z Freddiem Mercury/Frederickiem Bulsara. Moje lata młodzieńcze (czyli, kiedy to było winkbig_grin) to wielkie zauroczenie jego głosem i potencjałem twórczym (pieknie grał na pianinie).
        Ja mam pytanie dotyczące noszenia - jesteś w stanie napisac coś więcej nt wymienionego powyżej nazewnictwa i funkcjonalności chustowych nosideł? Jak przekazywana jest wiedza nt technik noszenia?
        Pzdr srdcz, faktycznie można poczuć ten klimat i miejsce, które tak pięknie opisujesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka