Dziewczyny, dajcie jakiś pomysł na prezent z okazji chrztu. Mam być chrzestną. Chrzest w Boże Narodzenie, bratanek będzie miał wtedy 10 m-cy. Nie za bardzo będziemy mieć kasę na jakiś super-ekstra-nadzwyczajny prezent. Mój mąż to w ogóle pojechał po bandzie, jak stwierdził, że włoży 50 zł do koperty i tyle

Oczywiście nie mówię o tak ekstremalnym pomyśle na prezent, jak to mój mąż wymyślił, ale za bardzo pomysłu nie mam. Te wszystkie grawerowane łyżeczki są w zupełnie nie moim stylu. Myślałam o "Biblii dla malucha". Jest taka świetna z oficyny wydawniczej Vocatio, pisana do najmłodszych dzieci. Mój synek dostał taką od dziadka. Przykładowy tekst z tej Biblii: "Och, spójrzcie na mnie! Jestem chory. Czy widzicie jaką mam chorą skórę? Tak bardzo mnie boli! Całymi dniami skóra mnie boli. Auu! Całymi nocami skóra mnie boli. Auu! Auu! Rany staja się coraz większe. Więc znajduje Jezusa. Mówię:" Panie Jezu, jeśli chcesz, MOŻESZ mnie uzdrowić". 'Tak, CHCĘ"- mówi Jezus. Dotyka mnie. Czuję Jego dużą, silną dłoń. A Jezus mówi: "Bądź uzdrowiony!" Patrzcie na mnie wszyscy! Moja skóra stała się zdrowa. I WY też wiecie dlaczego, prawda? - bo Jezus mnie uzdrowił. " Albo coś takiego: "Jesteśmy Mędrcami. Wysoko na niebie widzimy nową jasną gwiazdę. Czy ty też ją widzisz? DLACZEGO ta gwiazda się pojawiła? Bo urodziło się niezwykłe Dzieciątko. Zanieśmy Mu dary! GDZIE znajduje się to niezwykłe Dzieciątko? Pójdźmy za gwiazdą! Gwiazda wskaże nam drogę. Idziemy daleko, daleko, bardzo daleko- pod górę... z góry... tędy... owędy... Spójrzcie! Tu jest ta gwiazda, oto przybyliśmy! A na KOGO ona wskazuje? SPÓJRZCIE! Tutaj jest Dziecię Jezus! "
A rysunki w tej Biblii są po prostu zabójczo rewelacyjne. Kiedy rozmawiałam z bratem i jego dziewczyną o prezencie, to stwierdzili, że nie chcą żadnych prezentów. Ale to będą święta, będzie cała rodzina ze strony mamy dziecka, z naszej strony nie wiadomo czy nie będziemy tylko my, bo nie ma pewności czy mój tata da radę przyjechać. Chrzestnym będzie brat mamy dziecka. Jemu także powiedzieli, że nie chcą prezentów, a on stwierdził, że to nie dla nich prezent ma być, tylko dla małego. Wcześniej myślałam o krzesełku do karmienia, nie tym z wyższej półki, ale o takim drewnianym, z którego będzie można stworzyć później stolik + krzesełko. Ale nie wiem czy nawet na taki prezent będziemy mogli sobie pozwolić. W końcu jest to okres przedświąteczny i o prezentach dla własnych dzieci też musimy pomyśleć, do tego mam do kupienia bluzkę, bo nie posiadam takiej, w której mogłabym na te chrzciny iść, no i parę innych rzeczy. Co sądzicie o takiej Biblii? A może coś innego? Zabawki typu jeździk itp odpadają, mały ma już różne różności.