Dodaj do ulubionych

narkotyki - jak rozpoznać?

19.04.13, 13:12
Dziewczyny, ostatnio tak myślę i się zastanawiam, nie dotyczy mnie to przynajmniej na razie, ale na przyszłość warto wiedzieć. Czy można mając normalny kontakt z dzieckiem nie zauważyć, że bierze narkotyki? Czy od razu to widać po oczach, zachowaniu, zapachu? Czy można zażywanie łatwo ukryć? Bo szczerze to ja nie miałam nigdy do czynienia z tym świństwem i nie wiem zupełnie czy obecnie są już takie wynalazki, że nie zmianiają np. wyglądu źrenicy. Myślicie, że jak nastolatek będzie chciał ukryć takie eksperymenty, to ukryje i nie podejrzewający rodzic togo nie zuważy?
Obserwuj wątek
    • jagienka_77 Re: narkotyki - jak rozpoznać? 19.04.13, 15:46
      Też się nad tym czasem zastanawiam. Myślę, że podstawą jest kontakt z dzieckiem i od wczesnych lat tłumaczenie, jak szkodliwe jest to świństwo a także uczenie asertywności wobec towarzystwa, w jakim się obraca... Zaufanie też do pewnych granic. A jak to będzie w praktyce - czas pokaże.
    • guderianka Re: narkotyki - jak rozpoznać? 19.04.13, 16:01
      Ja bym zauważyła.
      Po pierwsze znam moje dziecko. Znam lepiej niż ono samo siebie, widzę i wiem kiedy kłamie i kręci, znam plan zajęć, dnia, znajomych z imienia i nazwiska, mam numery telefonów koleżanek
      Po drugie-sama obracałam się w środowisku, które eksperymentowało i ja sama również próbowałam. Wiem jakie sa objawy, jak wyglądają, jak pachną, gdzie sa chowane.-nie da się mnie oszukać
      Ale moi rodzice nie potrafili poznać że jestem po trawce. Gdy pewnego razu powiedziałam tacie, że wystarczy mi 15 minut i 50zł i przyniosę mu 3 rodzaje narkotyków-był załamany,
      • mama.rozy Re: narkotyki - jak rozpoznać? 20.04.13, 16:08
        guderianka ma rację-rodzic nie jest w stanie,dziecko się świetnie maskuje
        a nastolatki mają różne humory,ciężko je od razu kwalifikowac jako narkomanów,zawsze się myśli,że to nie jego dziecko będzie brało
        dobry kontak z dzieckiem to nie wszystko.ono jest jeszcze w środowisku tzw.rówieśników
        • dzieciata.renata Re: narkotyki - jak rozpoznać? 20.04.13, 18:00
          mama.rozy napisała:

          > guderianka ma rację-rodzic nie jest w stanie,dziecko się świetnie maskuje
          > a nastolatki mają różne humory,ciężko je od razu kwalifikowac jako narkomanów,z
          > awsze się myśli,że to nie jego dziecko będzie brało
          > dobry kontak z dzieckiem to nie wszystko.ono jest jeszcze w środowisku tzw.rówi
          > eśników
          O to mi chodzi, ja mogę mówić swoje, a dziecko uzna, że chce spróbować, spodoba mu się, bo jest fajnie i będzie brało powiedzmy okazjonalnie. Czy każdą zmianę nastroju, agresje czy ospałość trzeba brać za znak ostrzegawczy? Jak można rozpoznać branie skoro nie przeszukuję rzeczy dziecka, a nawet jeśli to mogę nic nie znaleźć, nie czytam co pisze w kompie, nie podsłuchuje rozmów, a rówieśnicy zawsze się będą kryli nawzajem? Wiadomo, że dziecko znając moją postawę, zapytane wprost będzie kłamać, wypierać się.
    • dzieciata.renata guderianka 20.04.13, 18:04
      Mam pytanie, czy po zażyciu zawsze zwężają się lub powiekszają źrenice i jak długo trwa taki efekt? Czy może są jakieś sposoby maskowania? Czy to zależy od ilości? Zawsze myslałam, że po oczach najłatwiej poznać, ale teraz słyszę, że nie wszystko tak działa i że ten skutek można jakoś obejść.
      • mama.rozy Re: guderianka 20.04.13, 20:07
        tak na szybko wrzucę to
        www.narkoslang.pl/objawy_zazywania_narkotykow.html
        • guderianka Re: guderianka 21.04.13, 07:45
          Wydaje mi się, że jedyne co może zauważyć rodzic to zmiana apetytu, rozkojarzenie, resztki nieznanych substancji w kieszeniach
          Tak naprawdę nastolatek może wyjść o 16 na ognisko, upalić się i wrócić kulturalnie
          o 22 i nie zauważysz zwężonych źrenic. Ja miałam coś takiego, że jak wracałam do domu, czy to po alkoholu (bardzo rzadko bo jednak alkohol to nie moja bajka) czy po jakimś "paleniu"-to na klatce przed drzwiami domu łapałam "pręcika". Momentalnie trzeźwiałam/wracałam do normy, rodzice nawet znając objawy nie byli w stanie nic zauważyć. Nie nosiłam przy sobie lufki, nie nosiłam przy sobie trawki-korzystałam z dobroci innych. Jednak po kilku godzinach łapał mnie wilczy główd-no ale u nastolatka to też można uznać za normę.
          Tak naprawdę miękkich narkotyków rodzic nie jest w stanie zauważyć-mają działanie dość krótkotrwałe.
          • dzieciata.renata Re: guderianka 21.04.13, 20:46
            sad Smutne to.
            • guderianka Re: guderianka 22.04.13, 07:32
              nie rozpatruję tego w tych kategoriach
              ot, życie
              wink
    • dag_dag Re: narkotyki - jak rozpoznać? 28.04.13, 11:51
      Niemal każdy próbował, z powodu trawki nie wpadłabym w histerię, bo histeria rodzica dzieciakowi nie pomoże. Inne sprawy kosztują niemało, także warto zwracać uwagę na finanse dzieciaka.
      • dag_dag Re: narkotyki - jak rozpoznać? 28.04.13, 11:58
        Jeszcze dodam, że moja mądra matka dała mi do przeczytania w wieku 14-15 lat "Pamiętnik Narkomanki" i "My, dzieci z dworca Zoo". Teraz uważam, że to był idealny czas dla mnie na te książki, dwa-trzy lata później nie przestraszyłyby mnie aż tak.
        • mama.rozy Re: narkotyki - jak rozpoznać? 28.04.13, 12:30
          a ja z powodu trawki zrobiłabym dziecku taką awanturę,żeby podziałało bardziej niż ksiażka
          nie każdy próbował,sa jeszcze,na szczęście,ludzie,którzy uważają trawkę za narkotyk i nie będą bezczynnie patrzec,jak dziecko zacznie popalac
          • dag_dag Re: narkotyki - jak rozpoznać? 28.04.13, 12:56
            No widzisz. W moim odczuciu awanturujący się rodzice są po prostu żenujący, wręcz uczę swoje córki żeby awanturnice olewały i dalej robiły swoje. Książki polecam.
            Najpewniej nie będziesz miała zielonego pojęcia o tym, czy Twoi dziecko popala czy też nie, jak i większość rodziców.
          • monhann2 Re: narkotyki - jak rozpoznać? 29.04.13, 22:05
            Zapewniam Cie, ze jak dziecko kilka razy popali na imprezie nie bedziesz nic a nic o tym wiedziec! Ani nawet podejrzewac. Smieszy mnie stwierdzenie: nie bede bezczynnie patrzec jak dziecko zacznie popalac. Ciekawi mnie co zrobisz?
            Moim zdaniem, wszystko zalezy od charatkeru dziecka jak sprawy sie potocza dalej po zapaleniu pierwszego jointa. Bo, ze kazde kiedys tam sprobuje, to nie ma watpliwosci!
            • verdana Re: narkotyki - jak rozpoznać? 30.04.13, 17:50
              Chyba jednak nie każdy. Co nie oznacza, ze załamywałabym rece, gdyby spróbowało. Mam na razie dwoje dorosłych, które nie próbowały - raczej na pewno, bo wiedzą, ze moga mi o tym spokojnie powiedzieć, a ja barzo chętnie posłuchałabym o efektach. No, ale nie, za nic.
        • tamcia35 Re: narkotyki - jak rozpoznać? 30.04.13, 10:45
          "Pamiętnik narkomanki" - świetna książka i chyba ciągle na czasie smile , też czytałam ją mając około 14-15 lat
    • gaudencja74 Re: narkotyki - jak rozpoznać? 28.04.13, 13:26
      Ja mam małe dzieci i jeszcze o tym nie myślę, ale znajoma której nigdy bym o to nie posądziła po prostu kupiła testy i kazała córkom sikać po imprezie. Córki ma tak świetne dziewczyny, taki kontakt z nimi, że nigdy bym nie przypuszczała, że miała z nimi jakieś problemy. A każdy ma wcześniej czy później. Ta znajoma poradziła mi: bardzo kochać i wymagać. Mówić dziecku: " Mi po prostu tak strasznie na tobie zależy". I jeszcze powiedziała mi, że gdy miała jakieś problemy nie wahała się iść do psychologa. Ja patrzę jak ona ma teraz z dorosłymi już dziewczynami, podziwiam i biorę sobie te rady do serca, może gdybym przeczytała gdzieś te rady na forum, albo w książce o wychowaniu, to bym wyśmiała.
      • guderianka Re: narkotyki - jak rozpoznać? 28.04.13, 15:36
        Blisko mi do zdania Dag_dag i Gaudencji.
        Mamo_rozy-wszystko fajnie, ale jak dziecko będzie charakterne to takim zachowaniem pogrzebiesz jakąkolwiek szansę na poprawne relacje i ciepły kontakt. Jeden woli kijem, inny marchewką wink
        • verdana Re: narkotyki - jak rozpoznać? 28.04.13, 21:44
          Testy są OK, o ile są podejrzenia, ze dziecko na imprezie zazywa narkotyki. Testy "profilaktycznie" to jeszcze gorsze, niz awantura - jest to powiedzenie dziecku wprost, ze jest nieodpowiedzialne, że uwaza się, iż będzie kłamało, i że nie ma sie cienia zaufania. Jesli dziecko jest "czyste", to jak dla mnie jest to tylko zachęta do tego, aby wziąć bez imprezy i przechytrzyć matkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka