Dodaj do ulubionych

Rezolutna 5-latka

15.02.05, 09:08
Scenka sytuacyjna: pięcioletnia Weronka ogląda bajkę. Mama do córki:
- znieś brudne rzeczy do kosza na bieliznę. Cisza.
Ponownie: - Zanieś, proszę, brudne rzeczy do łazienki do rpanie. Brak reakcji.
Znów: Weronika, zanieś rzeczy do prania.
Weronka: A co to ja jestem, KOPCIUSZEK, że wszystko ma robić?!

Jestem mamą tylko dwójki (mam nadzieję, że "na razie"), ale bardzo ciepło
tutaj na forum,więc jestem na bieżąco.
Chciałam na temat dzieci - może nie tylko moja Weronka jest taka wygadana, to
się pocieszę, zwłaszcza gdy ktoś usłyszał podobne słowa.
Kaśka, mama 5-letniej Weroniki i dwuletniego Mateusza.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Rezolutna 5-latka 15.02.05, 09:48
      Moja, również pięcoletnia, na słowa: Posprzątaj!, niezmiennie odpowiada:
      Dlaczego zawsze ja! W praktyce wygląda to tak, że mówię do niej, a i tak
      sprzątają bracia. A mówie do niej nie dlatego, ze uważam to za dziewczęcą
      powinność, ale dlatego, że nigdy nie sprząta i wciąż liczę, że w końcu się
      ruszy. Dziś nastąpił cud - posprzatala, może dlatego, że siedzi ze świnką i nie
      miala co liczyć na wyrękę, bo chłopców nie ma.
      • glupiakazia Re: Rezolutna 5-latka 15.02.05, 10:01
        moje corki na prosbe o posprzatanie patrza mi gleboko w oczy tymi swoimi
        niebieskimi slepiami i mowia: mamo, ale to Basia/Hania nabalaganila. classic.
        • justinka_27 Re: Rezolutna 5-latka 15.02.05, 10:05
          Moja 4-latka reaguje tak samo-tyle tylko,że pyta czy jest służącą.
    • mama5plus Re: Rezolutna 5-latka 15.02.05, 12:48
      kachna0 napisała:

      > Scenka sytuacyjna: pięcioletnia Weronka ogląda bajkę. Mama do córki:
      > - znieś brudne rzeczy do kosza na bieliznę. Cisza.
      > Ponownie: - Zanieś, proszę, brudne rzeczy do łazienki do rpanie. Brak reakcji.
      > Znów: Weronika, zanieś rzeczy do prania.
      > Weronka: A co to ja jestem, KOPCIUSZEK, że wszystko ma robić?!


      big_grinD

      Moja Ella to samo. (dodam, ze jej imie w/g jednej wersji pochodzi od Cindrella
      czyli po polsku Kopciuszek wlasnie wink )

      Sprzata ze mna salon na przyjazd ukochanej cioci.
      Siedzi na parapecie i sciara slady rysunkow wykonywanych sumiennie na
      zaparowanych szybkach. W tym czasie dwie siostrzyce wink `sprzataja` ponoc
      w ogrodzie. To ich sprzatanie odbywa sie jednak na hustawkach za oknem.

      Ella nie wytrzymuje i krzyczy:
      HEJ WY! No jak to wyglada??!
      Ja Kopciuszek a Wy dwie zle siostry???!!
      • jol5.po Re: Rezolutna 5-latka 16.02.05, 07:16
        sęk w tym, że u mnie reaguje w taki sposób cały przekrój wiekowy (może bez najmłodszych, bo one jeszcze nie takie kumate w temacie mowy)
        Dla 12-latki, 10-latka i 8-latki to hasło -sztandar. Wyciągają go przy najmniejszej okazji.
        Pytanie (a dlaczego ja), zamienia się w dłuższy monolog (przecież ja wczoraj ścierałam z tego stołu, a on nie), potem w dyskusję (bo zjawia się drugi zainteresowany, w jego mniemaniu bardzo obrażony posądzeniem, że on "nigdy nie"), potem często dochodzą mocniejsze argumenty, czas leci, stół niestarty - nieee, często mam ochotę sama zrobić to o co poprosiłam, no bo naprawdę to potrafi trwać i trwać, ale nie mogę, bo konsekwencja w wychowaniu obowiązujesad(
    • eleanorrigby Re: Rezolutna 5-latka 16.02.05, 19:17
      Moja dziewczynka sprytna jest.Nauczyła się,że na pytanie "dlaczego ja?" nie ma
      odpowiedzi,wobec czego udaje,że idzie robić to ,o co ją proszę.Albo mówi "już,
      już,tylko coś przyniosę...zrobię...wysiusiam się...odłożę...".Jeśli nie
      przypilnuję,to oczywiście mogę sobie czekać.Co dziwne,najstarszy Kuba chętnie
      pomaga w domu i w ogrodzie,a Pawełek miewa pretensje jak ktoś mu rozładuje
      zmywarkę.Oby im tak zostało...
      Kasia
      • hongkonggabi Re: Rezolutna 5-latka 18.02.05, 03:03
        Tak sobie myślę, że może powinnyśmy szukać inspiracji nie w bajce o Kopciuszku
        ale u Tomka Sawyera. Kiedyś doszło u nas do bójki kto ma mi pomagać przy
        rozwieszaniu prania (chyba trochę przesadziłam z reklamą bo wszystkie
        chciały!). Nie jest też źle z nakrywaniem do stołu (nie byle jaki przywilej
        wtajemniczonej w arkana tej sztuki elity). Czyż mycie samochodu nie jest 100
        razy fajniejsze niż śmingus-dyngus? Itd., itd. Główka pracuje.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka