Szwalendajac sie po roznych forach ciagle spotykam leitmotiv pt. tesciowa.
Ja powiem od razu ze moja tesciowa byla wredna heksa i juz.
Natomiast moja Mama jest tesciowa podwojna.
Z jedna synowa ma zwiazek idealny i to od lat czterdziestu

)
Moj siedemnastoletni brat przyprowadzil dlugonoga blondyne , dwa lata
starsza od niego i moja Mama malo nie padla trupem na miejscu gdyz Brat
chcial sie zenic natychmiast

) Mamusia byla mlodsza ode mnie szesc lat ...
Na slub zgodzila sie za lat cztery i malzenstwo , bezdzietne z wyboru
funkcjonuje znkomicie do dzis.
Z druga synowa mimo ogromnych staran ze strony Mamy nie ulozylo sie , byly
okresy lepsze i gorsze ale jakos sobie nie przypasowaly.
Wina lezy bardziej po stronie bratowej choc Mama tez dolozyla do piece, mysle
ze czesciowo nieswiadomie.
Ja mam dwoje dzieci i sadze ze zostane przynajmniej pojedyncza tesciowa i juz
sie boje

PP
Kran