13.04.10, 09:54
Na wstepie moze napisze cos o sobie. Jestem mloda, dwudziestokilku letnią
mamą. Trawkę palę od ok. 14 roku zycia. Wczoraj nastąpil we mnie jakis
przelom, widzę, ze pieprzę sobie tym zycie. Cale moje zycie to jeden wielki
przypadek, nic nie dzieje sie , bo ja tak chce. Chcę odzyskac kontorle nad
sobą, swoim zyciem. Trafilam tu, bo potrzebuje w tym wsparcia. W realu go nie
znajdę, jedynie w mezu, lecz on jest w podobnej do mnie sytuacji, wiec to
byloby raczej podparcie na zasadzie chwiejnej tyczki, niz wsparcia z
prawdziwego zdarzenia.
zapewne pojawia sie slowa, ze po co mi to, ze zycie bez trawy jest lepsze i
tym podobne, ale ten, kto rozumie, gdzie teraz jestem bedzie wiedzial, ze
takie slowa w niczym nie pomagają. Czesto sie klocimy z mezem o trawe, bez
niej jestem nerwowa, wybuchowa itp. Potrafie wmanipulowac meza w poczucie winy
na tyle, ze nawet kiedy jest przeciwny, i tak pojdzie po palenie. Ja swiadomie
nie chce juz palic, mam wyrzuty sumienia, ale ten cholerny nalog... Ciagle
siedzi mi to w glowie, ciegle o tym mysle... Jak sobie z tym poradzic? Jak
odgonic te mysli od siebie?
Obserwuj wątek
    • 7zahir Zrobiłas ten pierwszy krok, zrób następne 13.04.10, 11:55
      Poczytaj tu:

      www.anonimowinarkomani.org/
      i tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,103783073,103783073,Historia_cpuna.html
      • 7zahir Re: Zrobiłas ten pierwszy krok, zrób następne 13.04.10, 11:56
        i tu:
        forum.gazeta.pl/forum/w,176,87749947,101073846,Narkomania_pomoc.html
        • propaganja Re: Zrobiłas ten pierwszy krok, zrób następne 13.04.10, 16:58
          Dzieki, poczytam w wolnej chwili. Dzis mam dzien pelen entuzjazmu dla podjetych
          decyzji, ale boję sie, ze euforia szybko minie i zaczne sie wyszukiwanie
          powodow, by zapalic. Kazdy powod dobry przeciez.... Moze zacznę pisac pamietnik,
          by tam wylewac swoje frustracje, zamiast obarczac tym meza? Nie chce nawet o tym
          rozmawiac,jak o tym mysle, widzę juz nabite bongo;/ Nie chce! Dlaczego robimy
          rzeczy, ktorych nie chcemy, dlaczego sami sie usprawiedliwiamy, dlaczego w kolko
          powtarzamy to, co wzbudza w nas poczucie winy i wyrzuty sumienia?
          • aaugustw Re: Zrobiłas ten pierwszy krok, zrób następne 13.04.10, 17:50
            propaganja napisała:
            > Dzieki, poczytam w wolnej chwili. Dzis mam dzien pelen entuzjazmu
            dla podjetych decyzji, ale boję sie, ze euforia szybko minie i
            zaczne sie wyszukiwanie powodow, by zapalic. Kazdy powod dobry
            przeciez.... Moze zacznę pisac pamietnik, by tam wylewac swoje
            frustracje, zamiast obarczac tym meza? Nie chce nawet o tym
            > rozmawiac,jak o tym mysle, widzę juz nabite bongo;/ Nie chce!
            Dlaczego robimy rzeczy, ktorych nie chcemy, dlaczego sami sie
            usprawiedliwiamy, dlaczego w kolko powtarzamy to, co wzbudza w nas
            poczucie winy i wyrzuty sumienia?
            ________________________________________________.
            Porownujac twoje uzaleznienie z alkoholem, powiedzialbym
            po przeczytaniu tego tekstu, osobce takiej jak ty, ze
            twoja gotowosc do trzezwego zycia jest na etapie taniego
            fantazjowania o trzezwosci z kielichem w reku...
            Smacznego zycze, (bo cpac bedziesz jeszcze dzisiaj):
            A...
            • propaganja Re: Zrobiłas ten pierwszy krok, zrób następne 13.04.10, 18:00
              Dzieki, to naprawdę bardzo krzepiące:/ Wszyscu tutaj tacy "pomocni"?Jak tak, to
              spadam gdzie indziej..
              • astafakasta Re: Zrobiłas ten pierwszy krok, zrób następne 24.04.10, 17:30
                ja uważam że z tego wyjdziesz bo już zaczynasz szukac wyjścia i
                pomóc możesz tylko ty sobie sama i będziesz z tego dumna że
                poradziłas sobie z tą nieznośną sytuacją niedostaniesz dyplomu ale
                bedzieswz człowiekiem sukcesu trzeba się tylko dobrze zaprzeć
            • aaugustw mam tez dosc... 13.04.10, 18:00
              Zapomnialem dodac, ze to twoje obwinianie siebie nie jest wcale
              zadna pokora, lecz twoja nadeta pycha... - Przy takim postepowaniu
              myslisz, ze to cie (niby) usprawiedliwia, a w gruncie rzeczy to ty
              jestes tym motorem ktory niszczy wasz zwiazek i zycie partnerowi,
              dajac sobie z drugiej strony "zielone swiatlo" do dalszego cpania...!
              Tobie nie chce sie nawet przeczytac linkow, ktore podano ci na tacy,
              a co dopiero wdrozyc to wszystko do zycia - bez trawy...!
              A...
              Ps. Kazda euforia jest chora...!
              • propaganja Re: mam tez dosc... 13.04.10, 18:06
                widzę wnikliwą analizę mojego zycia i zwiazku na podstawie jednego postu-
                brawo! Tylko nie do konca ze wszystkim sie zgodzę. A to, czy mi sie cos czytac
                chce, czy nie, chyba ciezko ocenic przez net, hę? Widzę, ze tu chyba pelno
                takich "pocieszycieli-krzepicieli" podobnych Tobie, wiec raczej nie liczę na cos
                w rodzaju wsparcia...

                mozesz przetlumaczyc na ludzki jezyk Twoj post? W jakim sensie wyrzuty sumienia
                są wyrazem nadętej pychy? I co dokladnie przez tę pychę rozumiesz?
                • aaugustw Pytasz, wiec odpowiadam... 13.04.10, 18:35
                  propaganja napisała:
                  > widzę wnikliwą analizę mojego zycia i zwiazku na podstawie jednego
                  postu- brawo! Tylko nie do konca ze wszystkim sie zgodzę. A to, czy
                  mi sie cos czytac chce, czy nie, chyba ciezko ocenic przez net, hę?
                  - - - - - - - - - - - - - -
                  Najpierw; dzieki za komplement...!
                  Nie, to nie jest ciezko ocenic przez net, bo pisalas, ze przeczytasz
                  to w wolnej chwili, a widze, ze jestes stale przed monitorem kompa,
                  skoro tak szybko zareagowalas, wiec czas masz...! - Ale checi nie
                  masz...! (chyba ze w poprzednim poscie klamalas...!?) :-(
                  ____________________________________________.
                  propaganja napisała dalej:
                  > ... Widzę, ze tu chyba pelno takich "pocieszycieli-krzepicieli"
                  podobnych Tobie, wiec raczej nie liczę na cos w rodzaju wsparcia...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Jak, wedlug ciebie ma wygladac takie wsparcie...!?
                  _________________________________________________.
                  propaganja napisała dalej:
                  > mozesz przetlumaczyc na ludzki jezyk Twoj post?
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  To stanie sie automatycznie, kiedy ty staniesz sie znowu ludziem...!
                  _______________________________________________.
                  propaganja napisała dalej:
                  W jakim sensie wyrzuty sumienia są wyrazem nadętej pychy?
                  I co dokladnie przez tę pychę rozumiesz?
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  (w tym przypadku): Udajesz pokorna, aby przykryc swoje
                  problemy, (zob. swoj drugi post!). Robisz to, aby siebie
                  rozgrzeszyc przed nastepnym cpaniem...!
                  ________________________________________________.
                  propaganja napisała dalej:
                  Dlaczego robimy rzeczy, ktorych nie chcemy, dlaczego sami sie
                  usprawiedliwiamy, dlaczego w kolko powtarzamy to, co wzbudza w nas
                  poczucie winy i wyrzuty sumienia?
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Kto to sa ci "MY"...? - Dlaczego nie piszesz: "JA"...?
                  Po co sie podpierasz innymi. Taka slaba jestes...!?
                  W tym zdaniu nie krzty pokory, tylko nadete EGO...!
                  W uzaleznieniach trzeba mowic prawde o sobie, a do tego
                  potrzebna jest odwaga moralna, a nie wykorzystywanie uczuc
                  partnera, aby cpac... - Ty bedziesz znowu cpac...!
                  A o tym bedziesz sie wstydzic przyznac...!
                  Ciekawe, jak dlugo tak pociagniesz...(!?).
                  A...
          • 7zahir Re: Zrobiłas ten pierwszy krok, zrób następne 13.04.10, 18:37
            propaganja napisała:

            > Dzieki, poczytam w wolnej chwili. Dzis mam dzien pelen entuzjazmu
            dla podjetych
            > decyzji, ale boję sie, ze euforia szybko minie i zaczne sie
            wyszukiwanie
            > powodow, by zapalic. Kazdy powod dobry przeciez.... Moze zacznę
            pisac pamietnik
            > ,
            > by tam wylewac swoje frustracje, zamiast obarczac tym meza? Nie
            chce nawet o ty
            > m
            > rozmawiac,jak o tym mysle, widzę juz nabite bongo;/ Nie chce!
            Dlaczego robimy
            > rzeczy, ktorych nie chcemy, dlaczego sami sie usprawiedliwiamy,
            dlaczego w kolk
            > o
            > powtarzamy to, co wzbudza w nas poczucie winy i wyrzuty sumienia?>

            To manipulacja uzaleznionego umysłu,
            żebyś zapaliła.
            Poczytaj o objawach głodu narkotykowego.
            Poczytaj nt mechanizmów uzaleznienia.
            To dla Ciebie podniosłam watek Do czytajacych...
    • pierzchnia Re: Mam dosc! 13.04.10, 20:52
      To, co masz, w sobie, starasz się odnaleźć na zewnątrz-ta zasada dotyczy wielu aspektów życia.
      Wyrzucanie trucizny z organizmu sprawia wiele cierpienia, ale warto się natrudzić by zrozumieć ten mechanizm.
      Jeżeli się nie odtrujesz nie będziesz mogła pojąć tej subtelnej różnicy, która sprawia, że świat widziany jest, w krzywym zwierciadle.
      • felek105 Re: Mam dosc! 13.04.10, 22:18
        propaganja?

        ciekawy nick, to ku chwale kochanej trawki?
        nieźle- chcesz skończyć a z drugiej strony ubóstwiasz ganje,

        co ja Ci tu bedę radził, przedmówcy ładnie Cię rozgryźli..
        ja ze swojej strony moge Ci doradzić-że kilkuletniego nałogu nie
        zmienisz samym gadaniem....
        jak Ci jest z tym źle to zrob kolejny krok....
        moze tu jeszcze zerkniesz w ten post-ale wiedz jedno-nie obwiniaj
        nas za to, ze Ci nie pomoglismy i dlatego znow zapaliłas....

        ja zycze Ci jak najlepiej, poswiec wiecej czasu i odrób lekcje-
        zacznij od tego:
        -ile trawka dala Ci szczescia a ile smutku (najlepiej na kartce)

        powodenia



        • aaugustw Re: Mam dosc! 14.04.10, 08:35
          felek105 napisał (do propaganji):
          > ... zycze Ci jak najlepiej, poswiec wiecej czasu i odrób lekcje-
          > zacznij od tego:
          > -ile trawka dala Ci szczescia a ile smutku (najlepiej na kartce)
          _____________________________________________.
          (zamiast pisanie pamietnika o swoich humorach!) :-(
          Pozdrawiam Felku.
          A...
    • astafakasta Re: Mam dosc! 24.04.10, 17:22
      ja też paliłem długo marichuane i nie tylko ale przestałem miałem
      miesieczną przerwę i sobie pomyślałem dlaczego by tego nie
      wykorzystać i przeciągnąć na dłużej i najtrudniejsze było odmówić po
      raz pierwszy buchów ale udało się bo myślałem że i tak jak sie
      zjaram to jeszcze dłużej będzie do wyjścia z nałogu i tej całej
      depresji a chciałem już czuć sie noramlnie i mimo że widziałem że to
      jeszcze musi minąc długo to wolałem to niż chwilowe odurzenie które
      i tak mi nic nie dawało po za otumanieniem i izolacją podtrzymałem
      to niepalenie dzięki dobremu splotowi okoliczności za drugim razem
      już było łatwiejn odmówic a późnije już się tego trzymałem bo
      widziałem tylko w tym wyjście i udało się jak na razie cztery lata
      nie biorę i czuję się znacznie lepiej,chodzę też do lekarza bo mam
      depresję po tym wszystkim ale się leczę pozdrawiam
      • astafakasta Re: Mam dosc! 24.04.10, 17:25
        a jeśli to dal ciebie trudne przestać samemu bo szukasz wsparcia to
        zapraszam cię na mityngi anonimowych narkomanów tam znajdziesz pomoc
        www.anonimowinarkomani.org/
    • astafakasta Re: Mam dosc! 24.04.10, 17:32
      jak chcesz to mozesz do mnie napisać drum_81@o2.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka