Dodaj do ulubionych

Medykamenty czy rozwoj duchowy, aby trzezwiec?

09.08.13, 16:55
W Programie AA, w sierpniu (8-my miesiac roku) przerabiany jest VIII Krok AA,
ktory mowi o zrobieniu listy tych wszystkich, ktorych skrzywdzilismy i gotowosci
do zadoscuczynienia im wszystkim na zywo - w realu, "oko w oko" ma sie rozumiec...!
Zastanawiam sie wlasnie, jak to wyglada u tych, ktorzy swoja abstynencje osiagaja
lekarstwami, np. znanym mi z tego Forum - baclofenem...(!?).
Czy oni skupiaja sie tylko na sobie i ich medykamentach, ale wtedy gdzie oni maja
podziac cala ta reszte ich "swiata", unoszonego na ich garbie...!?
Przeciez wiadomo; nie da sie budowac normalnej przyszlosci bez rozliczenia sie z przeszloscia...!
A...
Ps. W temacie tym pomijam ich c.d. uzaleznienia od chemii... (czyt. od lekarstw).
Obserwuj wątek
    • jerzy30 abstynencja osiagana lekami - jakis zart 09.08.13, 18:45
      zamiast chlania gorzaly cpanie lekow
      • wiesj23 Re: abstynencja osiagana lekami - jakis zart 09.08.13, 21:29
        > zamiast chlania gorzaly cpanie lekow
        to wytłumacz mi po co w składzie poradni jest psychiatra
    • alkodarek Re: Medykamenty czy rozwoj duchowy, aby trzezwiec 10.08.13, 00:35
      Cała ta teoria o chorobie duszy, która jest przyczyną choroby uzależnień to bujda na resorach, wymyślona z bezsilności wobec dysfunkcji homeostazy organizmu. Bajania o rozwoju duchowym jako erzacu gorzały można włożyć między prace braci Grimm. To są tylko metody nieustannego i bezkresnego wypierania z własnego umysłu chęci wypicia. AA to także grupa wsparcia. W czym ta grupa ma wspierać jej członków? Ano w utrzymaniu abstynencji, w odsuwaniu od gorzały, w utwierdzeniu, że gorzała jest be a abstynencja świetlistym i celem drogi. Własnie tak działa ta metoda : Wspieramy się wzajemnie aby nie pić. Nie likwiduje przyczyny tylko odracza skutek choroby.
      "Rozwój duchowy" - magiczny cel do którego trzeba dążyć. No coś trzeba wymyślić, żeby stworzyć inny cel niż obsesyjne krążenie wokół flaszki, więc dobrą protezą będzie tz. rozwój duchowy. Nikt nie wie dokładnie co to jest i jak to wygląda, tym lepiej bo, każdy może pod to podciągnąć co tam sobie wymyśli. W myśl idei: Co prawda jesteś alkoholikiem i MUSISZ tak siebie nazywać ale dla uszlachetnienia i zrekompensowania sobie tego napiętnowania będziesz LEPSZY od innych bo TY się "ROZWIJASZ DUCHOWO" a inni, nawet nie alkoholicy się nie rozwijają i mimo, że są nie są uzależnieni to są gorsi od ciebie. Ergo: Prawdziwy Alkoholik ( nie mylić z abstynencją) to brzmi dumnie ! Czyżby ???

      Dozgonne przerabianie kroków w cyklu miesięcznym i rocznym ma usystematyzować działania, zająć grupę tak aby zawsze można było o czym powspominać. Krok VII ma na celu przypomnienie ile złego i kogo w pijanym życiu skrzywdziliśmy. Przypomnienie ma na celu umocnienie autosugestii " Nie pij, nie myśl o gorzale bo pamiętasz co było jak piłeś. Jak krzywdziłeś ludzi chlejąc na umór. Nie wolno!!!" Tak to działa, to jest powstrzymywacz od picia. Nie likwiduje przyczyny choroby tylko objawy.

      Metoda behawioralna do której należy również AA, ma na celu nieustanne i do końca życia przypominania o zakazie picia alkoholu. Nie uwalnia od choroby, ponieważ jak mówią w AA " Jeden kieliszek to za dużo a wanna za mało". Nie wolno dopuścić do pojawienia się w organizmie najmniejszej dawki alkoholu, bo lata pracy na rzecz abstynencji w sekundę obrócą się w niwecz i choróbsko zwycięży. Dlaczego tak się dzieje ? Ano dlatego , że alkoholizm to choroba somatyczna i lata pracy, lata rozwoju duchowego są bezsilne w obliczu kieliszka wódki! To jakież to jest leczenie? To jest wieloletnia abstynencja utrzymywana wielkim nakładem czasu i energii. Oczywiście, niektórzy czynią z tego sobie cel życia i hobby. Jeśli są w tym szczęśliwi to w porządku tylko nie daje im to prawa twierdzić że TYLKO ONI mają rację a resztę można lekceważyć i obrażać ponieważ bo to Oni się rozwijają duchowo a cały świat poza nimi to banda ciemniaków.

      Dowodem na potrzebę utrzymywania jedynie słusznego sposobu postrzegania świata, zaklinania rzeczywistości i nie dopuszczania czegokolwiek poza ustalone reguły jest właśnie ten wątek. Pojawiła się u Augusta pewna wątpliwość: Jak to ja lata całe terapie, mitingi, zloty radości, Kroki, 24 godziny a oni tylko tabletkę i już po problemie? To nie możliwe! Trzeba to obśmiać, podważyć, znieważyć, sprawić że nie istnieje, strywializować i wyrzucić poza nawias. Taki sposób jest nie możliwy! Nie ma tabletki na alkoholizm! Przecież zawsze w AA o tym się mówiło! Musi być tylko tak jak robię ja tz. AA no i Rozwój Duchowy bo inaczej posypie mi się mój świat!

      Tak jest, Auguście założeniem tego wątku potwierdzasz swoje obawy, tylko skąd taki niepokój w Prawdziwym Alkoholiku Rozwiniętym Duchowo od lat w branży???

      Tabletka jest, nazywa się baclofen, dzięki któremu nie krążę już wokół pełnej ani pustej flaszki i nie zakładam wątku o tytule np. "Mitingi, wyrzeczenia, terapie do końca życia i mimo tego stygmat alkoholika czy tabletka aby szczęśliwie żyć w zdrowiu i wolności?"

      ps. Możesz pominąć, bo każdy lekarz czy farmaceuta powie Ci, że balofen NIE uzależnia. Tego nawet tak Najprawdziwszy z Prawdziwych Alkoholik zmienić nie może.
      • grazkavita Re: Medykamenty czy rozwoj duchowy, aby trzezwiec 10.08.13, 07:23
        Ja uważam, że jedno i drugie... Nie da się bez odtrucia pozbyć choroby alkoholowej, bo można to przepłacić życiem...Nie da się zażywać tylko baclofenu, bez ciągłego interesowania się duchowością, choćby tylko w tej mierze, że będzie się zaprzeczać jej istnieniu, a samo to skłania człowieka do odpowiedzi po co,i dlaczego żyje? Czyli do duchowości.... Ludzie są różni dla jednego trzeba jednego trzeba grupy wsparcia i pomocnej dłoni, a wtedy będzie grzeczny, odtruje się i będzie żyć w trzeźwości....Dla drugiego, grupa wsparcia są przypadkowo spotkani ludzie, którym uświadamia jak to można sobie popijać bezkarnie przy pomocy baclofenu i spokojnie żyć...Człowiek składa się z trzech sfer: duchowej (najważniejszej), uczuciowej i na końcu cielesnej...Prosto rzecz ujmując: człowiek musi wiedzieć po co żyje i jaki ma to wszystko sens, musi czuć , by odbierać sygnały ze świata i utwierdzać się w tym pierwszym i musi jeść i dbać o swoje ciało , inaczej się zapije, lub roztyje, lub będzie walić konia...
        • alkodarek Re: Medykamenty czy rozwoj duchowy, aby trzezwiec 10.08.13, 12:08
          W całej rozciągłości Cię popieram, jednak tytuł wątku wskazuje, że autorowi nie zależy na godzeniu i współdziałaniu wszelkich działań na rzecz zdrowia tylko na utwierdzeniu siebie, że kroczy jedynie słuszną drogą i że inne nie istnieją. Taki jest zasadniczy cel tego twierdzenia.
          Baclofen uwalnia od choroby alkoholowej ale nie socjalizuje, nie sprawia, że człowiek staje się lepszy dla siebie i innych, nie skłania do poszukiwań bogactwa otaczającego nas świata ale uwalnia od obsesji alkoholowej i chorobowych zachowań dając masę swobody i czasu na zamianę egzystencji w życie.
          Ociężałość umysłowa, lenistwo intelektualne i zapyziałość nie jest przypisane wyłącznie do alkoholików acz wśród nich z racji stanu chorobowego zjawiska te są nasilone.
          Można chodzić na mitingi 7 dni w tygodniu i nadal tkwić na kanapie patrząc w sufit drapać się po brzuchu lub oglądać Ranczo. Dla mnie powtarzanie sloganu o "rozwoju duchowym" w przypadku aalibów jest pustosłowiem, ponieważ prezentowane chamstwo, ciasnota poglądów, wylewanie żółci kojarzy mi się raczej z niedorozwojem duchowy.
          Dlatego bezpośredni nie łączę przyjmowania lekarstwa z innymi sferami życia, lekarstwo daje wolność od nałogu i otwiera furtkę. Co człowiek za tą furką zrobi to już nie jest temat choroby tylko jego wolnej woli, którą odzyskał oraz chęci i możliwości. Wolna wola to także możliwość tworzenie i uczestnictwa w różnych grupach, tych wparcia również ale nie wyłącznie.

          ps. Mogłabyś rozwinąć pojęcie "bezkarne popijanie" ? Brzmi tajemniczo i intrygująco, nie wiem co się pod tym kryje.
          • aaugustw Re: Medykamenty czy rozwoj duchowy, aby trzezwiec 10.08.13, 16:00
            alkodarek napisał:
            > ... Baclofen uwalnia od choroby alkoholowej ale nie socjalizuje, nie sprawia,
            że człowiek staje się lepszy dla siebie i innych, nie skłania do poszukiwań bogactwa
            otaczającego nas świata ale uwalnia od obsesji alkoholowej...
            _________________________________________________.
            No to sam dales odpowiedz, ze:
            Po pierwsze Baclofen nie sprawia, że człowiek staje się lepszy
            dla siebie i innych, czyli: NIE TRZEZWIEJE...!
            Po drugie: Gdyby wogole Baclofen uwalnial od choroby alkoholowej
            nie byloby na swiecie choroby alkoholowej...!
            Czyli, jak widac to musi byxc wielki KIT...!
            A to co napisala Grazka, ze potrzebne sa takze lekarstwa to Prawda ta
            dot. tylko odtrucia alkoholowego, ale to wszystko...!
            C.b.d.o.
            A...
        • bananarama-live Re: 14.08.13, 18:25
          To jest jak z wiara w Boga. Jednym potrzeba, innym nie.
          Prawie trzy lata nie piję ,ale dla ducha nic nie zrobiłem, bo mnie to po prostu nie interesuje.
          Sam fakt,ze jestem trzeźwy, sprawia ,że inaczej funkcjonuję i to mi wystarczy.
          • aaugustw Re: 14.08.13, 20:40
            bananarama-live napisał:
            > ... Prawie trzy lata nie piję ,ale dla ducha nic nie zrobiłem, bo mnie to po
            prostu nie interesuje.
            > Sam fakt,ze jestem trzeźwy, sprawia ,że inaczej funkcjonuję i to mi wystarczy.
            ________________________________________________________________.
            Zastanawiam sie wlasnie co sprawia, ze tacy ludzie jednak biora udzial na tym FU...!?
            Chca sie czegos nauczyc...!? - Tesknia podswiadomie za rozwojem duchowym...!?
            A moze chca sie tylko pochwalic swoja abstynencja...!?
            A...
            • bananarama-live Re: 14.08.13, 20:53
              Nie wiem po co inni - ja po prostu lubię rozmawiać.
              Jestem na kilku forach / motoryzacyjnych/
              Tu udzielam się rzadko, ale z doskoku - jestem.

              Moje motto życiowe - być lepszym niż byłem i to cała moja filozofia.
              Prosta ,ale mi wystarczy. Mysle ,że rodzinie również /brak reklamacji/ ;]

              Pozd
              • aaugustw Prawda i milosc zwyciezaja wszystko...! 14.08.13, 21:55
                bananarama-live napisał:
                > Nie wiem po co inni - ja po prostu lubię rozmawiać.
                > ... Moje motto życiowe - być lepszym niż byłem i to cała moja filozofia.
                > Prosta ,ale mi wystarczy. Mysle ,że rodzinie również /brak reklamacji/ ;]
                __________________________________________________________.
                Dziekuje za odpowiedz... - No tak, tak dziala takze ten prosty Program AA
                dla skomplikowanych ludzi; byc bardziej moralnym, czyli rozwijac sie duchowo...!
                Dobrej nocy i do jutra:
                A...
                • alkodarek Re: Prawda i milosc zwyciezaja wszystko...! 14.08.13, 22:10
                  aaugustw napisał:


                  > Dziekuje za odpowiedz... - No tak, tak dziala takze ten prosty Program AA
                  > dla skomplikowanych ludzi; byc bardziej moralnym, czyli rozwijac sie duchowo...<

                  Frazesy,banały, komunały zasłyszane tu i ówdzie. Żadnej refleksji, żadnej analizy, pustosłowie.

                  Dobranoc.
                  • miskolaj Re: Prawda i milosc zwyciezaja wszystko...! 19.08.13, 17:15
                    Witam
                    Tak się zastanawiam jak to czytam coż takiego karze Tobie Alkodarku pisać, ze wszystko to kiedy ludzie mówią o rozwoju duchowym to są frazesy i pustosłowie? coż za siła pcha Ciebie w ta dyskusję skoro jesteś zadowolony ze swojego życia i jakości swojej abstynencji?? coż chcesz udowdnić na tym forum angażując się w takie rozmowy...brzmi to całkiem smiesznie, ponieważ nie tylko ruch AA jest że tak powiem orędownikiem rozowju duchowego człowieka..to są religie, różne folozofię, całe szkoły i wspólnoty...tym że wszak różni się człowiek od świni, że ma duszę:) nie jest to domena ruchu aaowskiego...na hasło rozwijac się duchow, byc człowiekiem moralnym reagujesz tak nerwowo jakby Ci ktoś chciał sprzeać chińską maść na ból głowy...jeśli Twoje metody nie zawodzą i dają Ci życiową satysfakcję co karze Ci podważać potrzeby i doświadczenia innych ludzi? przyznam, ze to jest zastanawiające...
    • aaugustw Re: Medykamenty czy rozwoj duchowy, aby trzezwiec 10.08.13, 16:24
      A tu jeszcze cos na temat "kontrolowanego picia"...!
      W filmie tym, jak sie odrzuci ten caly szowinizm i prymitywne
      wstawki polityczne tego partyjnego profesora, to na koncu filmu,
      od 1 godz. i 32 min. mozna uslyszec takze prawde na temat
      choroby alkoholowej i kontrolowanego picia... - To znaczy, ze:
      W filmie tym takze pada mit "picia kontrolowanego !" :
      www.youtube.com/watch?v=LPbDVzfJziA
      • jerzy30 gucio - z alkodarkiem nie ma dyskusji 10.08.13, 18:13
        tak jak z aktywnym alkoholikiem - alkoholik wie najlepiej, alkoholik wie ze AA jest do dupy i ze ta Aowska terapia wymyslona jest po to by z ludzi robic idiotow
        gucio - alkodarek jest zacpany bancoflenem i reaguje jak rasowy zapity alkoholik

        bancoflem dziala tak samo jak gorzala - otepia i odmozdza
        alkodarek pije kontrolowanie a na dodatek cpa - podwojne uzaleznienie
        kiedy mu pikawa stanie to moze pojmie bezsens chlania tego bancoflenu
        • aaugustw Re: gucio - z alkodarkiem nie ma dyskusji 10.08.13, 20:37
          jerzy30 napisał:
          > tak jak z aktywnym alkoholikiem - alkoholik wie najlepiej, alkoholik wie ze AA
          > jest do dupy i ze ta Aowska terapia wymyslona jest...
          ______________________________.
          ;-) Wiem... - Sam tak myslalem...! ;-)
          A...
          • bananarama-live Zeby nie było ;] 15.08.13, 07:02
            Ja nie twierdzę,że AA jest beee
            Ludzie powinni miec miejsce, w którym mogliby podzielić sie swoimi problemami.
            Czasami drugi ,zwykły człowiek, to więcej jak psycholog ,terapeuta.
            Ja, na obecną chwile ,nie odczuwam potrzeby dzielenia się i słuchania o problemach.
            Jak przyjdzie taki czas, na pewno skorzystam z takiej pomocy.
            • aaugustw Re: Zeby nie było ;] 15.08.13, 08:35
              bananarama-live napisał:
              > Ja nie twierdzę,że AA jest beee
              > Ludzie powinni miec miejsce, w którym mogliby podzielić sie swoimi problemami.
              > Czasami drugi ,zwykły człowiek, to więcej jak psycholog ,terapeuta.
              > Ja, na obecną chwile ,nie odczuwam potrzeby dzielenia się i słuchania o problemach.
              > Jak przyjdzie taki czas, na pewno skorzystam z takiej pomocy.
              ____________________________________________________.
              To tak, jakbys napisal; "to Forum jest bee", ale przychodzisz tu i
              dzielisz sie swoimi odczuciami i w taki oto sposob rozwijasz sie...!
              Mityngi AA to nie kolko terapeutyczne mowiace o problemach, tam
              nikt nie chwali sie tez swoimi wyczynami z przeszlosci... - Tam dziela
              sie miedzy soba trzezwi alkoholicy swoja sila, doswiadczeniem i
              nadzieja o tym, jak pokonali swoja chorobe, jak wyszli z tego szamba...
              A...
              • bananarama-live Re: 15.08.13, 09:10
                Ale ile można tego słuchać w kółko Macieju ?
                • aaugustw Tam (w AA) sie sluzy, nie slucha..! 15.08.13, 21:15
                  bananarama-live napisał:
                  > Ale ile można tego słuchać w kółko Macieju ?
                  ________________________________________________________.
                  Dzisiaj mialem dzien mocno zajety, wiec odpowiadam dopiero teraz...
                  Tam nie ma "kolka Macieja"... - Tam jest postep... - Droga jednokierunkowa...
                  Tam nie mowi sie tylko o Krokach AA, ktore sluza do trzezwienia... -
                  Tam przerabia sie takze Tradycje AA, ktore sluza utrzymaniu Grup AA,
                  ktorych glownym celem jest niesienie przeslania jeszcze cierpiacym alkoholikom,
                  (po przebudzeniu duchowym w rezultacie tych Krokow).
                  Tam przerabia sie takze Koncepcje AA, ktorych takze jest 12...!
                  Aby to wszystko "przerobic", potrzebowalbys na to tylko pare lat
                  swietlnych zycia...!
                  A...
                  Ps. W "kolko" to kreca sie ci, ktorzy przerobili (lub nie) tylko pierwszy Krok AA,
                  (przyznanie bezsilnosci wobec alkoholu), i nic wiecej juz ze potem soba nie robia...! :-(
                  • bananarama-live Rozumiem 15.08.13, 21:33
                    ale i tak wolę swoją terapię zajęciową :-)

                    • aaugustw Re: Rozumiem 15.08.13, 21:56
                      bananarama-live napisał:
                      > ale i tak wolę swoją terapię zajęciową :-)
                      __________________________________.
                      Od czegos trzeba zaczac, aby rozpoczac aktywne zycie,
                      a moze nawet znalezc swoje upodobania i zawod...(!?).
                      (o rozwoju fizycznym nie wspominajac...!).
                      A...
                      • jerzy30 ale i tak wolę swoją terapię zajęciową 16.08.13, 08:38
                        czyli proszkow nie lykasz
                        to jedyny lek na uzaleznienia - terapia zajeciowa, AA, abstynencja [sa takie grupy]terapia ma te zalete ze poniekad zmusza do dzialania, uczestniczenia, rozmow
                        w AA jak ktos sie uprze to mozna tylko chodzic na mityngi i w nich nie uczestniczyc [nie dzielic sie problemami, watpliwosciami, itp

                        innych lekow nie ma i nigdy nie bedzie - po prostu nie mozna lekami wyleczyc naszych zachowan - uzaleznienia


                        czy mozna lekami wyleczyc pracoholizm, uzaleznienie od hazardu - NIE
                        • bananarama-live Re: 16.08.13, 09:26
                          Nie jestem lekarzem, ale myślę ze te leki pomagają przetrwać, tym którzy chcą zdecydowanie wyjść z nałogu, nie tym którym się wydaje ,ze chcą.

                          Mówię to z własnego doświadczenia.

                          Zdarzyły mi się 2 epizody związane z ukł nerwowym , w takich przypadkach, leki podtrzymujące , bierze się raczej do końca życia - ja spróbuję odstawić , choć biorę śmieszną dawkę 0,5mg
                          • jerzy30 to zadzialalo Twoje "chcę" 16.08.13, 14:08
                            a nie leki - lek jak placebo daje zludzenie ze pomaga - ale to Ty musisz chciec - ci co chca wyjsc z nalogu lekow nie potrzebuja - zreszta nie ma takich lekow -
                            dlaczego niby alkoholicy maja miec ten cudowny lek a narkomani nie - schemat uzaleznienia jest taki sam - inne sa uzywki - ale tak samo dzialaja
                            • aaugustw Re: to zadzialalo Twoje "chcę" 16.08.13, 15:50
                              jerzy30 napisał:
                              > ... dlaczego niby alkoholicy maja miec ten cudowny lek a narkomani nie - schemat
                              uzaleznienia jest taki sam - inne sa uzywki - ale tak samo dzialaja
                              ____________________________________________________________________.
                              Ciekawe jaki cudowny lek maja ci uzaleznieni od hazardu, albo ci od pracy...!? - Ha, ha... ;-))
                              A...
                              • bananarama-live Re: to zadzialalo Twoje "chcę" 16.08.13, 16:06
                                Panowie, nie zgłębiliście tematu / ja też nie / ale jest sporo leków, które wykorzystuje sie przy tych <zaburzeniach> Są leki na rózne choróbska , które sprawdzaja się w chorobach psycho .

                                Np lek na alergię ,dostawałem jako usypiacz.
                                • aaugustw Re: to zadzialalo Twoje "chcę" 16.08.13, 16:15
                                  bananarama-live napisał:
                                  > Panowie, nie zgłębiliście tematu / ja też nie / ale jest sporo leków, które wyk
                                  > orzystuje sie przy tych <zaburzeniach> Są leki na rózne choróbska ...
                                  __________________________________________________________.
                                  A to ja wiem, wiem... - Przemysl farmakologiczny musi z czegos zyc...!
                                  Im wiecej chorych, tym lepiej...
                                  (coraz to lepsze lekarstwa, a ludzie coraz to bardziej chorzy...).
                                  A...
                                  Ps. Podobnie z benzyna... - Ilez to pieniedzy kosztowalo aby napompowac
                                  ropa Zatoke Meksykanska... - Teraz trzeba za to placic...!
                                  • bananarama-live To wszystko to ptaszek 16.08.13, 16:49
                                    w porównaniu z moim problemem.
                                    Nie moge dostać częśći do roweru i moja terapia stoi
                                    Zdjęcia

                                    Sruba która naciąga linke hamulca :[
                                    • aaugustw Re: To wszystko to ptaszek 16.08.13, 17:05
                                      bananarama-live napisał:
                                      > ... Nie moge dostać częśći do roweru i moja terapia stoi...
                                      ________________________________________________.
                                      Gdybys chodzil na Mityngi AA, moze udaloby ci sie tam to zdobyc,
                                      a tak; stoisz w miejscu, nawet nie krecisz sie w kolko...! ;-)
                                      Jade zaraz na Mityng AA, tam biore wszystko to co potrzebuje...
                                      Bo jak mowia; od Boga nie otrzymuje nic co ja chcialbym, ale
                                      zato otrzymuje wszystko to co mi jest potrzebne...! ;-)
                                      Do jurta:
                                      A...
                                      • bananarama-live Re: To wszystko to ptaszek 16.08.13, 17:19
                                        Jutro pójdę po śrubkę :]
                                    • zdzislaw50 Re: To wszystko to ptaszek 16.08.13, 20:35

                                      bananarama-live napisał:
                                      Sruba która naciąga linke hamulca :
                                      Taka śrubę zrobisz w garażu.
                                      Wywierć przez śrubę otwór i przetnij piłką do metalu wzdłuż kanał grubości linki.
                                      Następnie w nakrętce kontrującej przetnij kanał taki sam i masz śrubę :)
                                      Pozdrawiam
                                      • bananarama-live Re: To wszystko to ptaszek 16.08.13, 20:47
                                        ... a foto widział ? :-) To są dwa elementy . Śruba bez przecięcia na linkę

                                        Pozdrówki
                                        • aaugustw To wszystko to nie ptaszek, to srubka w glowie 17.08.13, 11:20
                                          bananarama-live napisał (do zdzislawa):
                                          > ... a foto widział ? :-) To są dwa elementy . Śruba bez przecięcia na linkę
                                          _________________________________.
                                          On mowil o swojej brakujacej srubce...!
                                          A...
                                          • bananarama-live Re: 17.08.13, 21:53
                                            Biję zakład,ze w realu dogadalibyśmy się na cacy.

                                            Auguście ..... !? ......
                                            • aaugustw Re: 17.08.13, 22:08
                                              bananarama-live napisał:
                                              > Biję zakład,ze w realu dogadalibyśmy się na cacy.
                                              > Auguście ..... !? ......
                                              ____________________________________.
                                              Nie przyjmuje tego zakladu, bo wygralbys...! ;-)
                                              A...
                                              Ps. Przyjedz do mnie, a dam ci caly rower...!
                                              • bananarama-live Re: 17.08.13, 22:44
                                                Hehe Rowerów mam już do syta
                                                Jeden rozebrany na części pierwsze, drugi do jazdy -
                                                • aaugustw Re: 18.08.13, 10:45
                                                  bananarama-live napisał:
                                                  > ... a daleko Ty ode mnie ? Ja lubelskie.
                                                  ___________________.
                                                  Ok. 1300 km (D-Hesja)
                                                  A...
                                                  Ps. Do Soliny nie mogles dokjechac, kiedy
                                                  tam niedawno bylem, to i tu nie dojedziesz...! :-(
                                                  • bananarama-live Re: 18.08.13, 12:53
                                                    Fakt nie dojadę 1300km
                                                    Nad Solinę nie dojechałem , bo lało jak pierun / auta nie ruszam w sezonie/
                                                    Czasami z ludźmi umawiam się 2-3 lata i lipa, ale w końcu ....

                                                    To nie takie proste - mamy różne sprawy, możliwości itd

                                                    Jak nie zapijesz ,na pewno kiedyś podamy sobie piątki :-]
                                                  • aaugustw Re: 18.08.13, 14:40
                                                    bananarama-live napisał (do A...):
                                                    > Jak nie zapijesz ,na pewno kiedyś podamy sobie piątki :-]
                                                    _____________________________________________.
                                                    Obiecalem sobie, ze nie bede pil dopoki jestem trzezwy,
                                                    wiec szansa na podanie sobie "piątek" jest wielka...! :-)
                                                    A...
                                      • bananarama-live Fotka 16.08.13, 20:49
                                        Zdjęcia
                  • canis-x Re: Tam (w AA) sie sluzy, nie slucha..! 15.08.13, 22:13
                    Tam przerabia sie takze Tradycje AA, ktore sluza utrzymaniu Grup AA,
            • miskolaj Re: Zeby nie było ;] 19.08.13, 17:21
              właśnie problem polega na tym, że jest błedne założenie, iz AA to jest miejsce gdzie ludzie dzielą się swoimi problemami...no tak nie jest, a przynajmniej być nie powinno..ubolewam nad tym, że w wielu miejscach w Polsce wciąz takie przesłanie fukcjonuje...
              szczerze powiem, nie interesuje mnie co moj kolega czy kolezanka z AA mają za problemy dotyczące hemoridow czy znielubianej sasiadki, nie interesuje mnie rownież gdzie byli na wakacjach, szczerze powiem nie interesuje mnie róznież co wyprawiali jak pili itd...od tego jest własnie sasiadka pod blokiem, ewnetulanie czasem po mitingu mozna pojśc z kolegą na kawe i polotkowac")
              miting to takie miejsce (być powinno) gdzie mówi sie konkretnie na temat zdrowienia, nie o frazesach i hasłach tylko mówi się konkretnie co zrobiłem i jak..i co mi z tego przyszło..i słuchą się jak drugiemu się udało uwolnić na przykład od noszonych latami uraz itd...AA to nie jest miejsce gdzie się ludzie uczą jak pić, albo jak nie pić...tam - tylko dla chetnych sa narzędzia do tego, by to nowe zycie po zaprzestaniu picia nie przypominiało tego z okresy picia....sa takie mitingi - może nie wszędzie, ale to się zmienia:)
              • aaugustw Re: Zeby nie było ;] 19.08.13, 17:45
                miskolaj napisała:
                > właśnie problem polega na tym, że jest błedne założenie, iz AA to jest miejsce
                > gdzie ludzie dzielą się swoimi problemami...no tak nie jest, a przynajmniej być
                > nie powinno..ubolewam nad tym, że w wielu miejscach w Polsce wciąz takie przes
                > łanie fukcjonuje...
                > szczerze powiem, nie interesuje mnie co moj kolega czy kolezanka z AA mają za p
                > roblemy dotyczące hemoridow czy znielubianej sasiadki, nie interesuje mnie rown
                > ież gdzie byli na wakacjach, szczerze powiem nie interesuje mnie róznież co wyp
                > rawiali jak pili itd...od tego jest własnie sasiadka pod blokiem, ewnetulanie c
                > zasem po mitingu mozna pojśc z kolegą na kawe i polotkowac")
                > miting to takie miejsce (być powinno) gdzie mówi sie konkretnie na temat zdrowi
                > enia, nie o frazesach i hasłach tylko mówi się konkretnie co zrobiłem i jak..i
                > co mi z tego przyszło..i słuchą się jak drugiemu się udało uwolnić na przykład
                > od noszonych latami uraz itd...AA to nie jest miejsce gdzie się ludzie uczą jak
                > pić, albo jak nie pić...tam - tylko dla chetnych sa narzędzia do tego, by to n
                > owe zycie po zaprzestaniu picia nie przypominiało tego z okresy picia....sa tak
                > ie mitingi - może nie wszędzie, ale to się zmienia:)
                _________________________________________________________.
                Podoba mi sie Twoje pisanie... - Nie tylko dlatego, ze zawiera prawde,
                ale takze dlatego, ze (moze i przede wszystkim) piszesz bardzo obiektywnie i
                zrownowazono...
                Dzisiejsza Refleksja AA mowi takze o takim adekwatnym dzialaniu do sytuacji...
                Moze dlatego zostalem dzisiaj zaproszony na Mityng spikerski, (kilkadziesiat
                km jazdy), abym podzielil sie z innymi w temacie swojej asertywnosci, mimo ze
                moje dzialanie czasem wogole nie jest adekwatne do napotkanej przeze mnie
                sytuacji... - A czasami reaguje zbyt impulsywnie (chore emocje), albo nie
                potrafie zachowac sie asertywnie wobec niektorych osob co mnie potem
                obciaza i zaluje takiego swego zachowania...(!?).
                Staram sie jednak zyc dalej w zgodzie ze soba, w koncu trzezwieje dla siebie...!
                A dzis wiem juz, ze WARTO...! ;-)
                A...
                • miskolaj Re: Zeby nie było ;] 19.08.13, 18:29
                  miło Cię "słyszeć"..:)
                  weszłam na forum po kilku miesiącach, żeby własnie poczytać swoje stare posty i cieszę się że tu są:)...to dla mnie siwetne studium moje własnego rozwoju:) już widzę, ze nie odczuwam potrzeby przekonywania kogokolwiek do czegokolwiek, ani też emocjonowania się ponad miarę:) od znajomych czesto słyszę, ze stałam się nudna, jednakże ta "nuda" jest fajna..:) kiedyś chciałam się taka stać, wręcz rządałam by tak było i niestety nic mi z tego nie wychodziło choć próbowałam trzymac "nerwy na wodzy"..dziś mogę, bo faktycznie dokonały się różne zmiany we mnie, jak to mówią prawda o Tobie Cię wyzwoli:) dziś wiem czemu zachowywałam się jak nagrzany pajac i czemu z tak zaciekłościa przekonywałam innych do swoich racji i zapalałam się w dyskusji...ponieważ moja pycha i duma kazała mi wciązudowadniać sobie i innym, ze to ja mam rację:) odkad wiem, że nie jestem doskonała i nawet nigdy nie będe i nie musze jakoś mi się żyje łatwiej a i dla innych jestem chyba dostępniejsza:) nie mam tez potrzeby do fałszywej skromności która wedłu mnie róznież jest wyrazem pychy:) to tak w teamcie...jest dobrze w każdym razie..a to dlatego, że trafiłam na wartościowych trzeżwych ludzi:) i uwierzyłam..:)kiedy ktoś mnie pyta jak to zrobiłam bo widzi pewne zmiany chetnie się dzielę, ale nie przekonuję, bo widzę, że każdy z nas ma własną droge:)może nawet kilka wcieleń potrzebujemy przeżyc:) hahah ...w każdym razie cieszę się, że zyjecie, ale widzę że forum nadal pozostaje bazarem - widac taka jego rola i przeznaczenie:) pozdrawiam Magda
                  • 7zahir Miło Cię czytać po przerwie :-) 19.08.13, 19:12
                    Jakbym czytała siebie z początków nowego życia.
                    Dziękuję Ci za to de ja vu :-)
                  • bananarama-live Re: Zeby nie było ;] 19.08.13, 21:46
                    ... a u mnie to przyszło samoistnie. Po prostu już mnie nudzi przekonywanie do czegokolwiek ludzi.którzy wala gaz , twierdząc ,że na coś trzeba umrzeć.
                    • miskolaj Re: Zeby nie było ;] 19.08.13, 22:29
                      nie chodziło mi absolutnie o ludzi, którzy pija:) racze o cała resztę:) czyli o siasiadów, kolegów w pracy męza matke i przyjaciół:) własciciwie to o mnie sama...
                      • bananarama-live Re: Zeby nie było ;] 20.08.13, 09:10
                        No tak. Mi chyba tez o to chodziło, tylko jakoś zawęziłem odpowiedź

                        • aaugustw Re: Zeby nie było ;] 20.08.13, 09:50
                          bananarama-live napisał:
                          > ... Mi chyba tez...
                          ____________________.
                          A ktoz to ma wiedziec...!?
                          A...
                          • bananarama-live Re: Zeby nie było ;] 20.08.13, 11:44
                            Ty :-)

                            Ty wszystko wiesz :-)

                            Pozd
                            • aaugustw Re: Zeby nie było ;] 20.08.13, 13:30
                              bananarama-live napisał (do Miskolaj):
                              > Ty :-)
                              > Ty wszystko wiesz :-)
                              __________________________________.
                              Od razu widac, ze uczeszcza na spotkania
                              z trzezwymi alkoholikami (AA)...! ;-)
                              To co napisala nawiazujac do tego glupka
                              pochodzi z WK (Wielka Ksiega), Rozdz. V,
                              pt: "Jak to dziala", str. 49
                              A...
                      • studentlekdent5 Re: Zeby nie było ;] 20.08.13, 10:27
                        Cześć, szma.....
                        • studentlekdent5 Re: Zeby nie było ;] 20.08.13, 10:28
                          To do naszej ,,kochanej'' miskolaj
                          • miskolaj Re: Zeby nie było ;] 20.08.13, 11:19
                            ....
                            Zazwyczaj są to mężczyźni i kobiety, którzy z natury swojej nie są zdolni do zachowania uczciwości wobec siebie. Istnieją tacy nieszczęśnicy. To nie ich wina, tacy się po prostu urodzili. Z natury swojej nie są w stanie pojąć, a tym bardziej rozwinąć sposobu postępowania, który wymaga bezwzględnej uczciwości. Ich szanse na powodzenie są znikome. Istnieją także ludzie, których cierpienie wypływa z głębokich zaburzeń emocjonalnych lub umysłowych, ale wielu z nich wraca do zdrowia, jeśli tylko zdobędą się na uczciwość wobec siebie.

                            pozdrawiam
                            • boja55 Witaj Magdo 20.08.13, 15:41
                              Dziękuję , że wróciłaś. Twoje wpisy , doświadczenia pozwolą mam nadzieję na " ucywilizowanie " tego Forum. Cieplutko pozdrawiam.
                              • aaugustw Podniebne sfery ledwo widoczne, czy lepszy alko 20.08.13, 16:00
                                boja55 napisał (do Magdy):
                                > Dziękuję , że wróciłaś. Twoje wpisy , doświadczenia pozwolą mam
                                nadzieję na "ucywilizowanie " tego Forum...
                                ________________________________________________________.
                                Bo "boja" sam nie daje rady uzdrowic tych prymitywnych alkoholikow
                                z ich chorych emocji i zachowan, mimo ze on lepszy alkoholik i z bardzo
                                wysokich sfer..!
                                A...
                              • bananarama-live Re: Witaj Magdo 20.08.13, 16:42
                                No, no

                                Bo z tym augustem, to juz wytrzymać nie idzie.

                                Nachlałby się jak człowiek, a tu lipa - trzeźwy jak świnia
                                • aaugustw Re: Witaj Magdo 20.08.13, 19:07
                                  bananarama-live napisał:
                                  > No, no
                                  > Bo z tym augustem, to juz wytrzymać nie idzie.
                                  > Nachlałby się jak człowiek, a tu lipa - trzeźwy jak świnia
                                  _______________________________________________.
                                  ;-) Na uboj z nim...!
                                  Ale musze sie obronic, wiec powiem ci jaka jest roznica
                                  miedzy swinia i czlowiekiem ?:
                                  Swinia nie zamienia sie w czlowieka, jak pochleje... ;-)
                                  A...
                                  • bananarama-live dobre :] bt 20.08.13, 20:37
                                    .
                              • miskolaj Re: Witaj Magdo 20.08.13, 23:38
                                tylko wróciłam, a przypomnialam sobie ten klimat:) ale to nic, miałam intensywny okres cięzkiej pracy nad sobą, forum działało na mnie zle, bo mnie rozpraszało i kradło czas, nadal pozostaje w przekonaniu, ze to forum strasznie się zabałaganiło i zamiast słuzyc chorym odstrasza i wprowadza chaos:( szkoda...najbardziej szkoda, ze sa tu juz osoby, które może mogły pomoc a bija piane robiac bałagan - wdajac się w conajmniej nie smaczne i nie trzezwe dysputy...ale moża tego nie czytac i robic swoje:) jak czas pozwoli:) pozdrawiam Boja miło Cie "słyszec"...
                                • aaugustw Witaj magdo... :-( 21.08.13, 13:15
                                  miskolaj napisała:
                                  > tylko wróciłam, a przypomnialam sobie ten klimat:) ale to nic, miałam intensywn
                                  > y okres cięzkiej pracy nad sobą, forum działało na mnie zle, bo mnie rozpraszał
                                  > o i kradło czas, nadal pozostaje w przekonaniu, ze to forum strasznie się zabał
                                  > aganiło i zamiast słuzyc chorym odstrasza i wprowadza chaos:( szkoda...najbardz
                                  > iej szkoda, ze sa tu juz osoby, które może mogły pomoc a bija piane robiac bała
                                  > gan - wdajac się w conajmniej nie smaczne i nie trzezwe dysputy...ale moża tego
                                  > nie czytac i robic swoje:) jak czas pozwoli:) pozdrawiam Boja miło Cie "słyszec"...
                                  ___________________________________________________________________.
                                  O nie miskolaj myslalem ze ta przerwa dobrze ci zrobila, a ty dalej podatna jestes
                                  na byle jaki "krzywy" komplement alkoholika, nie potrafiacego oceniac realnie...!?
                                  Zaraz widac jak odzywa sie to twoje EGO, czyzby caly ten "okres cięzkiej pracy
                                  nad sobą", o ktorym wyzej wspominasz poszedl na marne...!? :-(
                                  Druga sprawa, ktorej nie zauwazasz w sobie, a ktora poruszyla moje wszystkie
                                  dzwonki w glowie, to ta, ze ty podswiadomie uwazasz sie za lepsza od uczestnikow
                                  calego tego Forum i wiesz nawet co komu pomaga, a co szkodzi... - Czy slyszalas to
                                  powiedzenie aowskie (chodzisz ty tam wogole do tego "AA"...?), ze jest Bog, ale
                                  nie ty nim jestes...!
                                  Nie uwazaj takze uczestnikow tego Forum, ze to glupcy, bo to, ze jestesmy chorymi
                                  alkoholikami, nie oznacza wcale, ze nie potrafimy odczytac twoich slow i tego co chcesz
                                  nam tu soba zaprezentowac..."! - Alkoholicy to madre bestie, wiec nie ponizaj sie tak...!
                                  Na koniec zapytam: Co znaczy to twoje "tylko wrocilam"...? - U mnie w uszach brzmi
                                  to tak: "chetnie tu wrocilam, bo rajcuje mnie wlasnie to Forum i teraz juz dziala na
                                  mnie dobrze...! ;-)
                                  Pozdrawiam:
                                  A...
                                  Ps. Nie zalamujmy sie; takze glupcy i ignoranci maja swoja opowiesc...!
                                  • miskolaj Re: Witaj magdo... :-( 21.08.13, 17:24
                                    August napisal:
                                    > ___________________________________________________________________.
                                    > O nie miskolaj myslalem ze ta przerwa dobrze ci zrobila, a ty dalej podatna jes
                                    > tes
                                    > na byle jaki "krzywy" komplement alkoholika, nie potrafiacego oceniac realnie..
                                    > .!?
                                    > Zaraz widac jak odzywa sie to twoje EGO, czyzby caly ten "okres cięzkiej pracy
                                    > nad sobą", o ktorym wyzej wspominasz poszedl na marne...!? :-(
                                    > Druga sprawa, ktorej nie zauwazasz w sobie, a ktora poruszyla moje wszystkie
                                    > dzwonki w glowie, to ta, ze ty podswiadomie uwazasz sie za lepsza od uczestniko
                                    > w
                                    > calego tego Forum i wiesz nawet co komu pomaga, a co szkodzi... - Czy slyszalas
                                    > to
                                    > powiedzenie aowskie (chodzisz ty tam wogole do tego "AA"...?), ze jest Bog, ale
                                    > nie ty nim jestes...!
                                    > Nie uwazaj takze uczestnikow tego Forum, ze to glupcy, bo to, ze jestesmy chory
                                    > mi
                                    > alkoholikami, nie oznacza wcale, ze nie potrafimy odczytac twoich slow i tego c
                                    > o chcesz
                                    > nam tu soba zaprezentowac..."! - Alkoholicy to madre bestie, wiec nie ponizaj s
                                    > ie tak...!
                                    > Na koniec zapytam: Co znaczy to twoje "tylko wrocilam"...? - U mnie w uszach br
                                    > zmi
                                    > to tak: "chetnie tu wrocilam, bo rajcuje mnie wlasnie to Forum i teraz juz dzi
                                    > ala na
                                    > mnie dobrze...! ;-)
                                    > Pozdrawiam:
                                    > A...
                                    > Ps. Nie zalamujmy sie; takze glupcy i ignoranci maja swoja opowiesc...!
                                    smutno mi sie zrobiło jak to przeczytalam:( ale po kolei odpowiem...
                                    po pierwsze na wiele rzeczy jestem podatna, natomiast bardzo lubię Boje i zuanałam to za szczere i miłe powitanie:) biorac pod uwage ze chwile wczesniej przyczytalam witaj szmato to to drugie było wrecz bardzo miłe:) nie pomyslam o tej serdecznosci w kategorii komplementu:)
                                    po drugie nawet jesli to byl jakos komplement nie do mnie nalezy oceniac czy był krzywy, po wypowiedziach które czytałam Boi według mojej subiektywnej oceny ma w sobie duzo wiecej poczucia realnosci niz Ty - ale jak mowie to sa nasze subiektywne oceny do ktorych onoe mamy prawo i nie musimy się do niczego przekonywac....
                                    po drugie dziekuje Ci za szczera troskę która wyrazac co do mojego okresy ciezkiej pracy nad soba:) w ocenie mojej sponsorki i moich najblizszych nie poszedł na marne, rozumiem, ze TY widzisz wiecej:) trudno, nie jest moim celem zadowalac ludzi w koło..
                                    po trzecie pisanie przez Ciebie, ze ja sie uwazam za lepszego uczestinka forum, jest conajmniej dziwne, poniewaz Twoja działalnosc na tym forum jak widzę sprowadza się tylko do słownych potyczek, wystawiania ocen, głoszenia sadów, poniżania innych tutaj ludzi...
                                    jako stary aowiec świetnie znasz wszystkie mozliwe hasła i sposoby które się głosi, by oznajmic wszem i wobec swoja trzezwosc, jednak pamietaj nie słowa o nas swiadcza a czyny..
                                    piszac natomiast ze przypomnial mi sie klimat nie mialam na mysli widzisz, ze sa tu glupi ludzie, tylko zrobiło mi sie smutno, ze forma okropna na tym forum sie nie zmieniala, według mnie ilosc kłotni, konfliktow i prywatnych potyczek miedzy uczestnikami tego forum nie jest z pozytkiem dla ludzi, którzy wchodza tu po pomoc, ciagnace się idace w setki kłotnie, nie merytoryczne, a słuzace karmieniu ambicji dla mnie sa zenujace. nie swiadcza tez wcale o głupocie, czy braku inteligencji, raczej - według mnie o własnie wielkości Ego i stanie ducha, ja nie dzile alkoholikow na głupich i madrych, ale na takich którzy sa na róznych etapach zdrowienia..
                                    piszac natomiast wrocilam mialam na mysli tylko to, ze długo forum nie czytalam...nic wiecej:)

                                    a co do reszty, zadzwiajace jest to, ze wyrazilam tylko swoj smutek nad tym, ze to forum na stale przyjelo taka forme, nie uzywajac do tego osob i nikogo nie krytykujac przy tym, a Ty akurat się zerwalaes i ubolewasz nad moja zmarnowana praca...po czym zaraz czytajac w moich myslach wystawiasz mi cenzurke:) kogo broniles? bo ja nikogo nie obrazilam, moze przeczyta jeszcze raz dokladnie moj post...to prawda smutno mi, ze tak tu jest, czasem mi smutno ze tak jest na wielu mitingach i tak dalej, jednak to ze mi smutno, nie znaczy ze uwazam kogos za głupca...
                                    a co do prawienia komplementow, to przypomne Ci ze Ty na tym forum prawiles mi ich mnostwo, zawsze wtedy gdy sie z Toba zgadzalam:)
                                    hmmm nawet nie wiem co Ci napisac..własnie uwazam, ze nie do tego słuzy to forum, dokladnie to mialam na mysli piszac, ze jest tu chory klimat..:( ta nasza rozmowa jest tu zupełnie według mnie nie potrzebna...
                                    oceniles mnie srogo...dlaczego sam sobie odpowiedz na to pytanie, jedyne co moge to napisac, ze chyba nisłusznie, bo nie pomyslam przez sekunde tego, co mi sugerujesz, wrecz jestes przekonany, jak to mowil moj dziadek kazdy w zyciu mierzy swoja miarka i tak juz jest,,,
                                    przeczytalm Twoj post kilka razy, potem na spacerze z psem o tym pomyslalam, wiem ze czesto w krytyce mozemy znalezc cos o sobie, ale po dłuzszym przemysleniu zrozumialam, ze poczules sie urazony i chciales sie odegrac, przykro mi nie chcialm Ciebie niczym urazic....tyle moge powiedziec, jednak pozwole Ci zostac przy własnej opnii...
                                    w twoich uszach moje worcilam brzmi zupelniej inzcej niz w moje głowie, ale chyba nic na ten rodzwiek nie poradzimy, nie rajcuje mnie to co sie tu dzieje, nie jest mi tez to do niczego potrzebne, zajrzalam tu po skonczylam prace ze sponsorka, potem wrocilam z wakacji, dzieci wyjechaly, maz wrocil do pracy a ja caly tydzien sama siedze w domu i mam za duzo wolnego czasu, poniewaz prace z podopieczna zaczynam dopiero od pazdziernika, i zajrzalam do was z sentymentu, rowniez dlatego ze chcialm zobaczyc co u Ciebie słychac...no i zobaczylam...to tyle Augusie, nie widze sensu bysmy sie do czegos przekonywali, jesli sie poczules czyms urazony nie taki byl moj zamiar, wiec nie bede przepraszac, ale mi przykro jesli tak to odebrales...tyle moge nic wiecej...poniewaz kilka psotow wczesniej zanim napisala do mnie Boja dostalam epite szmaty na powitanie to napisalam ze klimat forum szybko mi sie przypomnial...taka jest moja opinia..a studenta który to napisal nie mam za głuiego, lecz bardzo chorego
                                    pozdrawiam Magda
                                    • bananarama-live Re: Witaj magdo... :-( 21.08.13, 17:50
                                      ... a by Cię pogięło . Streść :-)
                                      • miskolaj Re: Witaj magdo... :-( 21.08.13, 17:54
                                        w streszczeniu....ktos tu poczul urazona dume:) niepotrzebnie.....złapał uraze i chcial oddac cios:) moje zdanie? nie temu słuzy forum:)
                                        • aaugustw Re: Witaj magdo... :-( 21.08.13, 19:50
                                          miskolaj napisała:
                                          > w streszczeniu....ktos tu poczul urazona dume:) niepotrzebnie.....złapał uraze
                                          > i chcial oddac cios:) moje zdanie? nie temu słuzy forum:)
                                          ______________________________________________.
                                          Czemu ludzie oceniaja innych wedlug siebie... - I ta ciagla uraza...
                                          Przeciez to chore... - Uraza dla zdrowego jest watpliwa, a co dopiero
                                          dla Alkoholika... - Ty sie mozesz wsciekac i podbijac swoje cisnienie,
                                          a u mnie nie drgnie...! ;-)
                                          A...
                                      • aaugustw Re: Witaj magdo... :-( 21.08.13, 19:47
                                        bananarama-live napisał (do Magdy):
                                        > ... a by Cię pogięło . Streść :-)
                                        ________________________.
                                        Czy o to Ci chodzilo: Treść...!? ;-)
                                        A...
                                    • aaugustw Re: Witaj magdo... :-( 21.08.13, 19:45
                                      miskolaj napisała (do A...):
                                      > po pierwsze na wiele rzeczy jestem podatna, natomiast bardzo lubię Boje...
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      A coz ma piernik do wiatraka...!? - Ja tez go lubie...! ;-)
                                      ___________________________.
                                      miskolaj napisała dalej (do A...):
                                      > ... ma w sobie duzo wiecej poczucia realnosci niz Ty - ale jak mowie to sa nasze sub
                                      > iektywne oceny...
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Cos ty sie tak czepila tego boji...!? - Pisalem o alkoholikach, ze nie maja
                                      poczucia realnosci, co zreszta sama wyzej potwierdzasz, wiec o co chodzi...!?
                                      ___________________________.
                                      miskolaj napisała dalej (do A...):
                                      > po drugie dziekuje Ci za szczera troskę która wyrazac co do mojego okresy ciezk
                                      > iej pracy nad soba:) w ocenie mojej sponsorki i moich najblizszych nie poszedł
                                      > na marne, rozumiem, ze TY widzisz wiecej:)
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Moze warto zmienic juz sponsorke...!? - Z malych bucikow takze wyrasta sie z czasem...!
                                      Widze wiecej tylko u tych poczatkujacych, bo mam to juz za soba... - Wyczuwam to
                                      juz pod wiatr...! A u siebie czuje to i nie musze opierac opinii o sobie, wg. obcych ocen...!
                                      ___________________________.
                                      miskolaj napisała dalej (do A...):
                                      > ... po trzecie pisanie przez Ciebie, ze ja sie uwazam za lepszego uczestinka forum,
                                      > jest conajmniej dziwne, poniewaz Twoja działalnosc na tym Forum...
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Fajne to: "Bo TY..." jestes Taki, siaki, owaki...! ;-)
                                      Przypomnialas mi moje dziecinstwo...! ;-)
                                      ___________________________.
                                      miskolaj napisała dalej (do A...):
                                      > ... pamietaj nie słowa o nas swiadcza a czyny..
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Dziekuje za to "odkrycie"... - Nie rozumiem tylko dlaczego ty sama podpierasz sie innymi...!?
                                      ___________________________.
                                      miskolaj napisała dalej (do A...):
                                      > ... piszac natomiast ze przypomnial mi sie klimat nie mialam na mysli widzisz, ze s
                                      > a tu glupi ludzie, tylko zrobiło mi sie smutno, ze forma okropna na tym forum s
                                      > ie nie zmieniala...
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Kiedy ktos mi mowi: "Mityng byl (jest) okropny, mowie mu zrob tak,
                                      aby byl atrakcyjny... - Pokaz jak ty to robisz...! - Takie zachowanie jest dla mnie
                                      stawianiem sie wyzej od innych... - I jest dla mnie zachowaniem nietrzezwym...!
                                      ___________________________.
                                      miskolaj napisała dalej (do A...):
                                      > ... według mnie ilosc kłotni, konfliktow i prywatnych potyczek...
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Czytalas kiedys tomik Billa: "Jak to widzi Bill"? - I co on mowi tam o;
                                      "Mile widzianych uwagach krytycznych, bez ktorych postep w AA
                                      zachodzilby o wiele wolniej..."!
                                      ___________________________.
                                      miskolaj napisała dalej (do A...):
                                      > ... ja nie dzile alkoholikow na głupich i madrych, ale na takich którzy sa na róznych
                                      > etapach zdrowienia..
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Czyli podsumowujac: Tak jakos glupio ci wyszlo...! :-(
                                      Wybacz, ale nie chce mi sie juz dalej tego tasiemca czytac...!
                                      A...
                                      • miskolaj Re: Witaj magdo... :-( 21.08.13, 20:35
                                        no i sie nie zrozumiemy:) ale to nic ....masz racje, jak zawsze:) zaraz zadzwonie do sposnosrki i jej sponsorki przekeza jej Twoja rzeczowa fachowa opinie:) zeby miala jasny poglad moze jej przemailuje twoje poczynania na forum w setkach roznych watkow, jak to na trzezwo z zdrowi bez pychy i nadetego ego instruujesz nowicjuszy...wierzac ze Twoje celne rady i uwagi wszystkim pomagaja:) to jest na prawde smutne i zalosne co tu robisz, wszczynajac te wszystkie kłotnie, prowokujac i prowadzajac za nos wszystkicj po to by moc sie pławić w tym jaki jestes od wszystkich madrzejszy i trzezwiejszy i przez to w ogole lepszy:) bo wychoidzi na to ze Ci co Cie nie rozumieja o pozsoataj daleko w tyle za Toba za mało robia by wytrzezwiec i doscignac Twoja osobe:) popisujesz sie i wijesz jak pisklal na tym forum wykorzystujac kazda mozlwia okazje by zabłysnac, pouczas wszystkich na około, stawiasz diagnozy, wygłaszasz prawdy absolutne i jeszcze wierzysz ze jestes w tym dowcipny, a to jest smutne, bo w pewnien sposob wykorzystujesz do tego wspolnote AA, popisujesz sie jak moj syn 6 letni ta swoja wiedza tylko po co??? odpychasz od siebie ludzi tłumaczac sobie ze jak pijani to nie zroeumiaja itd...mnie na prawde malo interresuje czy Ty sie czyms denerwujesz czy nie..poznalam duzo ludzi ze wspolnoty którzy prowadza warsztaty, sponsotuja daja spikerki itd...wszystkim im zazdroscilam tego co maja podziwialam, dzieki nim zrozumialam czego pragne dla siebie i co powoli powolutku dostaje, choc długa droga wciaz przede mna, ale Ty nie masz z tymi ludzmi nic wspolnego, bo oni robia kawal dobrej roboty dla innych alkoholikow, a Ty sie puszysz, wywyzszasz, popisujesz i krytykujesz pouczajac wszystkich i wystawiajac im cenzurki, tak bardzo uwierzyles w swoja nieomylnosc i czystosc i zdrowie ze nie masz za grosz dystansu, poniewaz poznalam trzezwych ludzi, to wiem ze nikt z nich nie wyczynia takich cudow i nie robi z siebie takiego Boga jak Ty, nie maja pewnie takiej potrzeby, bo prawda nie potrzebuje szabelek, trzezwi ludzie maja inne rzeczy do robienia....fukcnojuje takie forum, gdzie ludzie uzaleznieni znajduja pomoc, ale widze ze ono tak swietnie dziala bo nie ma na nim Augustow:) smutne jest to ze do konca zaslpeila Ciebie pycha...juz wiem dlaczego tak czesto uzywas na innych okreslenia drobnocwaniaczek:) wale tu usmiechy, ale prawda jest taka ze to smutna historia zaslepionego swoja osoba satrszego pana, który wierzy ze rozdaje dobro w calej swojej łaskawsci i madrosci a tak na prawde sieje wiatr...szkoda..na innym forum musialbys juz wiele razy zmienic nick bo zbieralbys ostrzezenia jak grzyby po deszczu:) nie pozostaje mi nic innego jak zyczyc Ci zdrowego rozsadku bo pogody ducha w twoim jej pojamowaniu Tobie nie brakuje...masz wszak swoje osobiste forum dla swoich osobostych potrzeb i siwetnie sobie w tym cyrku poczynasz rozdajac karty drobnopijaczkom jak Ty to mowisz:) powodzenia Augusice jestes zenujacy
                                        • aaugustw Re: Witaj magdo... :-( 21.08.13, 20:47
                                          miskolaj napisała (do A...):
                                          > ... zaraz zadzwonie do sposnosrki i jej sponsorki przekeza jej Twoja rzeczowa fachowa opinie:) zeby miala jasny poglad moze jej przemailuje twoje poczynania na forum w setkach
                                          roznych watkow...
                                          _________________________________________________________________.
                                          Nie zapomnij tez poskarzyc sie mamie i napisz to wszystko do lokalnej gazety...!
                                          A co, niech czytaja ludziska jak sie trzezwieje...!
                                          Ide na mecz (w TV)...! ;-)
                                          A...
                                          Ps. Rzucilem okiem na to co dalej piszesz, no i o "D" rozbic cala te twoja prace
                                          nad soba...! ;-)
                                          Pokaz to swojej sponsorce co o mnie piszesz, bedziecie mieli duzo pracy nad soba...!!
                                          • miskolaj Re: Witaj magdo... :-( 21.08.13, 21:10
                                            widzisz moze Ty jeszcze robisz jakies wrazenie na ludziach, którzy nie wiedza co ze soba zrobic bo wciaz mocno cierpia, ale tylko na nich:)nie mussze sie skarzyc, bo niczym mnie nie uraziles Auguscie:) napisalam Ci tylko jak widze twoje dzialania i poczynania...ale rozumiem ze w Twojej trzezwej głowie kazdy kto Cie widzi inaczej niz Ty sam to znaczy ze jest pijany:) i tak sobie zostan w tej iluzji jak najdluzej bo prawda moglabym byc dla Ciebie na tym etapie nie od udzwigniecia:) jedyne wszak co Ci zostało to z pijanymi w dyskusje wchodzic wszak nikt zdrowy i normalny tuta od dawan Cie na powaznie nie traktuje:) nie martw sie o mnie, mialam tyle szczescia ze los mi oszczedzil we wspolnocie takich zdrowych jak Ty, jedynie bylam takimi straszona, ze jak nic ze soba nie zrobie to tak skoncze, takze wiedz, ze tacy alkoholicy jak Ty tez sa dla nas nowicjuszy potrzebni, bysmy wdzieli na wlasne oczy i slyszeli na wlasne uszy kim sie staniemy jak bedziemy karmic swoja pyche:)
                                            pozwol ze twoje rady uznam za takie co to okant dupy rozbic i bede nadal polelegac na takich co sie od takich jak Ty trzymaja z daleka...:) zasmiewaj sobie dalej w spokoju swoja chora głowę dajac popisy w necie niech Ci sie wiedzie ja skonczylam z Toba niech sie inni mecza:)
                                            • miskolaj Re: Witaj magdo... :-( 21.08.13, 21:15
                                              jakby kto nie wiedzial to dopowiem, ze dopoki Cie chwalilam za dobra robote, bo sama mialam siano we łbie i nie narazalam sie Tobie wychwalales mnie pod niebiosa podniecajac sie moim rozowjem duchowym i poziomem trzezwosci, nawet na maila prywatnego do mnie piszac:) i nagle po kilku miesiacach poczules sie urazony i skrytykowany jednym smiesznym postem i juz mnie widzisz kompletnie odwrotnie:) ja znam rozwiazanie tej tajemniczej sprawy, duzo rzeczy pokazali mi trzezwi alkoholic w innym swietle i zobaczylam na trzezwo Twoja role na tym forum, dlatego nagle z idealu stalam sie dla Ciebie pijana kobieta:) powiem Ci ze jest to dla mnie mega komplement, który mi mowi jedno tak trzymaj kobieto:)
                                              • aaugustw Re: Witaj magdo... :-( 22.08.13, 11:41
                                                miskolaj napisała (do A...):
                                                > jakby kto nie wiedzial to dopowiem, ze dopoki Cie chwalilam za dobra robote, bo
                                                > sama mialam siano we łbie i nie narazalam sie Tobie wychwalales mnie pod niebi
                                                > osa podniecajac sie moim rozowjem duchowym i poziomem trzezwosci...
                                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                Ach ty dzieciaku, potrzebujesz dalej dowartosciowania siebie...(!?).
                                                Oczywiscie, ze dzieci ktore stawaja na nozkach i robia pierwsze kroczki
                                                nalezy chwalic o tym, jak swietnie sobie radza z bieganiem...! ;-)
                                                A teraz znowu ci cos przytocze:
                                                "...im bardziej bylem uzalezniony od innych i im bardziej domagalem
                                                sie ich uwagi, tym mniej jej otrzymywalem..." -
                                                To takze slowa z dzisiejszej Refleksji AA...!
                                                _______________________________.
                                                miskolaj napisała dalej (do A...):
                                                > ... nawet na maila prywatnego do mnie piszac:)
                                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                Nie pamietam tego maila, ale jezeli odpisalem tobie,
                                                to tylko dobrze swiadczy o mnie... - Kazdemu kto do
                                                mnie napisze odpisuje, pomimo ze cierpie na chroniczny
                                                brak czasu... - Zbyt duzo mam znajomych i sluzb w samej
                                                Wspolnocie AA... - Tu jestem tylko po to, aby korygowac
                                                wzajemna glupoty i przy okazji "ucierac nosa" tym z nadetym EGO...! ;-)
                                                (z ludzmi spoza Wspolnoty koresponduje sporadycznie).
                                                _______________________________.
                                                miskolaj napisała dalej (do A...):
                                                > ... i nagle po kilku miesiacach poczules sie urazony i skrytykowany jednym smiesznym postem i juz mnie widzisz kompletnie odwrotnie...
                                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                ;-) Znowu sadzisz innych po sobie...!
                                                Ani nie jestem urazony, ani nie czuje sie skrytykowany jakims tam postem...(!?).
                                                (te dlugie posty i tak nie czytam...!) ;-)
                                                A moze chcialem cie tylko wyprobowac na jakim etapie rozwoju duchowego
                                                juz jestes...!? ;-)
                                                _______________________________.
                                                miskolaj napisała dalej (do A...):
                                                > ... zobaczylam na trzezwo Twoja role na tym forum, dlate
                                                > go nagle z idealu stalam sie dla Ciebie pijana kobieta:) powiem Ci ze jest to d
                                                > la mnie mega komplement, który mi mowi jedno tak trzymaj kobieto:)
                                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                No nie magdo, nie tak...! - Znowu nadymasz swoje EGO...! :-(
                                                Nigdy nie bylas dla mnie ani idealem, ani wzorcem, ani pijana kobieta,
                                                co najwyzej siuska, ktora zaczyna stawac na nogi, ale jeszcze chwieje
                                                sie na nich jak pijana... - Tak trzymaj kobieto...! ;-)
                                                A...
                                            • aaugustw Witaj magdo... ;-) 22.08.13, 11:20
                                              Oobowiazki spelnione, a teraz, jak zwykle zagladam tu - na FU,
                                              aby zobaczyc czy kogos tam przypadkiem trafilem i pomoglem
                                              rozwijac sie duchowo...!? ;-)
                                              Do obiadu popisze sobie...!
                                              ________________________________________________________.
                                              miskolaj napisała (do A...):
                                              > widzisz moze Ty jeszcze robisz jakies wrazenie na ludziach, którzy nie wiedza c
                                              > o ze soba zrobic bo wciaz mocno cierpia...
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Alez miskolaj czy tobie chodzi o robienie wrazen, czy o trzezwosc...!?
                                              Czyzbys nie wiedziala jeszcze co ze soba robic...!?
                                              Nie narzekaj; te nasze ostatnie tu dwa dni zrobily wiecej dla trzezwosci,
                                              anizeli te ostatnie twoje dwa miesiace z innymi...!
                                              Teraz popatrz na siebie i na to, jak reagujesz i dlaczego tak reagujesz...!?
                                              Gdzie masz jeszcze swoje minusy i jakie nie przerobione wady charakteru...!?
                                              (o EGO nie wspominam...!) ;-)
                                              ___________________________.
                                              miskolaj napisała dalej (do A...):
                                              > ...rozumiem ze w Twojej trzezwej głowie kazdy kto Cie
                                              > widzi inaczej niz Ty sam to znaczy ze jest pijany:)
                                              > i tak sobie zostan w tej iluzji
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Hmm... - Rozumiesz mnie, a przy tym dziwisz sie i niezdrowo podniecasz...!?
                                              Czyli: Nie rozumiesz siebie, bo gdybys to rozumiala nie dziwilabys sie, ze
                                              cos w tym musi byc, a dziala to tak: Jestem juz na jakims tam etapie
                                              rozwoju i uwazam sie za trzezwiejacego i potrafie juz inaczej myslacego
                                              odczytac i porownac ze soba, tzn. z takim etapem na ktorym i ja kiedys
                                              bylem, czyli takze na etapie jeszcze pijanego...!
                                              (zapytaj siebie; moze ty zyjesz w iluzji...!? - Sprawdz to ze sponsorka,
                                              ale calkowicie nie polegaj na opiece i ochronie innych ludzi... - Jak to
                                              pisze Bill w dzisiejszej Refleksji AA...!).
                                              ___________________________.
                                              miskolaj napisała dalej (do A...):
                                              > ... prawda moglabym byc dla Ciebie na tym etapie nie od udzw
                                              > igniecia:) jedyne wszak co Ci zostało to z pijanymi w dyskusje wchodzic wszak n
                                              > ikt zdrowy i normalny tuta od dawan Cie na powaznie nie traktuje:)
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              OK, jezeli uwierze tobie, to bede musial zyc w klamstwie tak jak radzisz,
                                              zwlaszcza, ze jak widac; masz specjalny DAR zamieszkiwania w glowych
                                              takiej grupy ludzi od ktorych wiesz, ze nikt zdrowy i normalny od dawna
                                              nie traktuje mnie powaznie...!
                                              (a ja myslalem odwrotnie...!) :-(
                                              ___________________________.
                                              miskolaj napisała dalej (do A...):
                                              > ... nie martw sie o mnie, mialam tyle szczescia ze los mi oszczedzil we wspolnocie takich zdrowych jak Ty...
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Dlatego postepy u ciebie sa tak male...! :-(
                                              Pamietaj: Dla nas wszyscy sa nauczycielami...!
                                              ___________________________.
                                              miskolaj napisała dalej (do A...):
                                              > ... jedynie bylam takimi straszona, ze jak nic ze soba nie zrobie to ta
                                              > k skoncze, takze wiedz, ze tacy alkoholicy jak Ty tez sa dla nas nowicjuszy pot
                                              > rzebni, bysmy wdzieli na wlasne oczy i slyszeli na wlasne uszy kim sie staniemy
                                              > jak bedziemy karmic swoja pyche:)
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Aaa widzisz...! - Czyli tacy jak ja sa takze poza Wspolnota potrzebni...! ;-)
                                              (a juz myslalem, ze nabawisz mnie kompleksow...!) ;-)
                                              ___________________________.
                                              miskolaj napisała dalej (do A...):
                                              > ... pozwol ze twoje rady uznam za takie co to okant dupy rozbic...
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Ojej, tu znowu atak nietrzezwosci... - Przed chwila pisalas co innego,
                                              co ci sie stalo...!?
                                              ___________________________.
                                              miskolaj napisała dalej (do A...):
                                              > ... bede nadal polelgac na takich co sie od takich jak Ty trzymaja z daleka...:)
                                              zasmiewaj sobie dalej w spokoju swoja chora głowę dajac popisy w necie niech Ci
                                              sie wiedzie ja skonczylam z Toba niech sie inni mecza:)
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Ty nie czytasz Refleksji AA, oj niedobrze, niedobrze...!
                                              Pare slow ci przytocze: "Przez cale zycie swoje bezpieczenstwo i zaspokojenie potrzeb emocjonalnych uzaleznialem od innych ludzi ale dzis nie moge juz tak zyc..."
                                              Przeczytaj ciag dalszy i postaraj sie wprowadzac to do zycia...!
                                              (dla swojego dobra...!)
                                              Pozdrawiam:
                                              A... ;-)
                                              Ps. Spalas dobrze...!?
                                              • miskolaj Re: Witaj magdo... ;-) 22.08.13, 15:24
                                                Auguscie mogę tylko powiedziec, ze doprawdy żal mi Ciebie...to że jestes okropnie zadufany w sobie, bo zaden skromny czlowiek sam o sobie nie pisze takich wspaniałości, to jest jasne jak słonce, ale to, ze tego nie dostrzegaż, to już jest dla mnie szokujące...cała Twoja postawa doprawdt przypomina mi za kazdym razem to samo, takie własnie cwaniaka pijanego, co przychodzi do domu jasnie Pan swoimi madrościami i cichą przemocą doporowadza rodzine do stanu wrzenia, a potem chwiejnymi nogami człapie do fotela, zasiada z fajka z zapietk gebie i powiada :czy wy wdzicie jacy Wy jestescie chorzy? jak Wy sie zachowujecie? i potem pod sklepem się skarzy kumplom zadzumionym, ze jego zona to wariatka i sie wscieka, a on przeciez taki spokojny:) dokładnie z tym mi sie kojarzysz:)
                                                nie przypisuj sobie zbyt wielkiej roli, nie masz wpływu na to czy ja sie podniecam:) nie jestem ani podniecona, ani rozdrazniona, moze jestem troszke soba zawstydzona, bo wiem, ze rozmowa z Toba jest zdecydowanie nie na miejscu na tym forum..nadal pozostajesz w przekonaniu, ze przyszłoby mi do głowy wprowdzac w zycie Twoje rady, nie pojmujac, ze bycie podobna do Ciebie stało by się moją najwieksza porażka...nie tego uczy program co Ty tutaj wyczyniasz, przechwalasz sie soba i swoja postawa w kazdym mozliwym zdaniu, nawet zaczynasz pisac to informujesz wszystkich ze wpierw spełniles swoje obowiazki...wiesz czlowiek, który jest trzezwy nie ma takiej potrzeby, by informowac wszem i wobec jak to jest poukładany, tacy którzy to robią robią to własnie gdy im czegos brak, ktos kto ma zamiar powiedziec prawde, nie zaczyna do zdania a teraz wam powiem prawde:) nie ma bowiem takiej potrzeby...
                                                nie wiem czy zauwazyles bazgrzac tu od lat swoje madrosci, ze odpychasz ludzi od wspolnoty, poniewaz przedswtaiasz ja w bardzo złym swietle, zadaniem takich weteranow jest dawac dawac swoja osoba przyklad tego, jak dziala program i zdroweinie, by oni tez tego zapragneli, jak myslisz ile osob z którymi prowadzisz tutaj swoje gierki zapragnelo stac sie podobnymi do Ciebie???ja wiem oczywiscie, ze dla Ciebie to oni nie chca i nie potrafia i wiem juz co tam siedzie w Twojej głowieza odpowiedz...rozbuerasz na czesci wypowiedzi kazdego kto wchodzi z Toba w polemike, by dac upust swoim pysznym dązenia i wklejasz okelpane aowskie hasla i slogany, by sie puszyc...nie trzeba byc nazbyt inteleigentnym, ani tez trzezwym by to widziec, pouczas tu na forum kazdego bez wyjatkow, pamietam twoje sowa pisane do Zahir i wielu innych fajnych robiacych dobra robote osob, Twoje wypiwiedzi sa cyniczne i na pokaz, moze jestem jeszcze młoda osoba, ale nigdy dotad nie spotkałam jeszcze tak zadufanego w sobie człowieka...
                                                masz racje mam jeszcze wiele wad charatkteru, popełniam jeszcze wiele błedów, a rózni nas od siebie jedynie to że ja to o sobie wiem i ta wiedze do siebie dopuszczam...Ty nawet tego nie bierzesz pod uwagę pozostajac w niezachwianym przzekonaniu o swojej trzezwosci i wielkiej wyjatkowosci...czy mnie to irytuje?? nie, tak jak napisalam w peirwszym swoim poscie, który tak Cie ubłud jest mi przykro, ze tak popsules atmosfere na tym forum, które sobie zaadeptowales dla wlasnej osoby, zakładasz te madre watki tylko po to by przyłapac kogokolwiek na tym jak to mało wie i rozumie i bawisz się przy tym wysmienicie - jak na tacy widac ze to twoj jedyny cel, rok czytalam co piszesz i choc duzo przede mna jeszcze pracy nad soba, wiem na pewno ze twoje intencje sa chore, bo dzialasz wyłacznie dla poklasku i poprawy sobie własnego nastroju, musisz byc czlowiek bardzo zakomplekionym i cynicznym ...zamiast drazyc jakimi wadami charakteru ja sie posługuja zapytaj Ty siebie co Toba kieruje, ze nadales temu forum taki jarmarczny charakter?
                                                kiedy czytam jak chwalisz sie kogo znasz to czuje się jakby rozmawial ze swoimi 6 letnim synkiem, gdzie wtedy jest Twoja skromnosc?? kazda mozlwia okazje wykorzystujesz by sobie dodac, "o ja znam Meszuge to moj ziomal" itd...szkoda mi czasu nawet by Ci ty zacytowac wszystkie twoje przwechwałki..zreszta kazdy Twoj post az od nich pęka...mozesz sobie znac samego woronowicza osatynskiego i kogo tam jeszcze wymyslisz, ale to nie zmienia faktu, ze nie masz baldego pojęcia czym jest skromnosc.....to ze ludzie pisza tu do Ciebie mistrzu, a Ty sie z tego cieszysz, nie wynika z Tego, ze jestes pradziwym autorytetem, tylko z tego, ze jak na dłoni widać jakim jestes pyszałkiem...nikt zdrowy sama o sobie sie nie wyraza w takich superlatywach jak Ty:) nikt zdrowy nie rosci sopbie prawa, zeby w taki sposob oceniac ludzi i miec o sobie pojecie ze jest nieomylny...Ciebie pierwszego takiego poznałam...przykro mi to pisac, ale na stare lata pomieszało Ci się w głowie i tak jak napisalam ja mam jeszcze wiele do zrobienia, nie stawiam sie w roli ideału i niegdy nie będe, bo ideału osiagnac sie nieda, tylko chorzy ludzie mysla o sobie w atkich kategoriach...i z tego co widze Ty do tych ludzi nalezysz...z 2 letniej historii twoich postow jasno wynika, ze nie znasz słowa przepraszam, ze chocbys mial przekroczyc wszystkie granice zawsze do konca udowadniasz swoja madrosc...a madry czlowiek potrafi i wie kiedy powiedziec dosć, no chyba ze robi przedstawienie dla poklasku....nie mam Ci nic więcej do powiedzenia, bo ta rozmowa jest bezpłodna....wiedz, ze popsules to forum własnie Ty i zamieniałes je w swoja własną arene, gdzie jak małpa robisz fikołki i nie było by to smutne, gdyby nie fakt, ze uzywasz do tego aaowskich madrosci i aaowskiej literatury, jeszcze ludzie skłonni pomyslec, ze od czytania tego dostaje sie takiego swira jak Ty masz...to tylke z mojej strony nie bede dalej odpisywac bo czuje sie wystarczajaco zazeonowana, ze nie pozostalam obojetna na Twoje uroki i z tego jak najbardziej bede sie tłumaczyc sponsorce...zajmij sie swoimi forum oczywiscie po skonczeniu prwych obowiazkow i pomocy tym wszystkim robaczkom, które tak potrzebuja twojej trzezwej oceny ich zycia i nie pisz do mnie wiecej na prywatnego maila prosze, bo tam prowadze korespondencjie z przyajaciolmi
                                                • miskolaj Re: Witaj magdo... ;-) 22.08.13, 15:31
                                                  August napisal:)
                                                  Znam jednego takiego pana Dr. w Polsce, niedawno mialem zaszczyt goscic jego
                                                  osobe w moim domu
                                                  • zdzislaw50 Re: Witaj magdo... ;-) 22.08.13, 15:48
                                                    miskolaj napisała: .............
                                                    Ot psia jucha, zbiesiła się :), trzeźwiejesz Magda, zaczęłaś patrzeć na oczy, jeszcze tylko zacznij pisać spokojnie i z interpunkcją to będzie dobrze.Pozdrawiam :)
                                                  • miskolaj Re: Witaj magdo... ;-) 22.08.13, 18:27
                                                    ja tak lecę jak przecinak wiesz zawsze w necie:) może przez ilośc dzieci i obowiązkow poprostu nie umiem powoli, wciaz mam tyle na głowie ze przywykłam się spieszyc, ale masz rację straszny ze mnie niechluj:(...popracuję nad tym
                                                  • aaugustw Re: Witaj magdo... ;-) 22.08.13, 20:25
                                                    miskolaj napisała (do Zdzislawa):
                                                    > ... może przez ilośc dzieci i obowiązkow poprostu nie umiem powoli,
                                                    wciaz mam tyle na głowie ze przywykłam się spieszyc...
                                                    ____________________________________________________________.
                                                    Skoro nie wiesz, dlaczego tak sie dzieje, dam ci sugestie z doswiadczenia:
                                                    Pisz mniej, wiecej trzezwiej a bedziesz miala duzo czasu dla rodziny...!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Witaj magdo... ;-) 22.08.13, 20:20
                                                    miskolaj napisała:
                                                    > August napisal:)
                                                    > Znam jednego takiego pana Dr. w Polsce, niedawno mialem zaszczyt goscic jego
                                                    > osobe w moim domu
                                                    ___________________________________________________________________.
                                                    Ano, moge to powtorzyc; To zaszczyt dla mnie. Pan Dr. byl juz dwa razy u mnie...!!
                                                    (sluzbowo w drodze ma sie rozumiec... - Jestem takze lacznikiem miedzy D i PL...!).
                                                    A... ;-)
                                                • aaugustw Zegnaj magdo... 22.08.13, 20:15
                                                  miskolaj napisała (do A...):
                                                  > Auguscie mogę tylko powiedziec, ze doprawdy żal mi Ciebie...
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  Zaraz sie rozplacze i nie bede w stanie przeczytac przez lzy tej twojej
                                                  kolejnej ksiazki...! :-(
                                                  A powaznie: Postanowilem zobaczyc co mowia ci madrzy o litosci...
                                                  I oto co przeczytalem: "Litosc jest rodzajem choroby duszy" - (Zenon z Kiton)
                                                  "Ten kto lituje sie nad innymi, w rzeczywistosci lituje sie nad soba" - (Montesquieu)
                                                  "Litosc jest bardziej platoniczna od milosci" - (Eleonora van der Straten-Sternberg)
                                                  "Bywaja przypadki gdzie litosc wieksza jest od cierpienia" - (Friedrich Nietzsche)
                                                  No coment...! ;-)
                                                  __________________________.
                                                  miskolaj napisała dalej (do A...):
                                                  > ... to że jestes okropnie zadufany w sobie, bo zaden skromny czlowiek sam o sobie nie pisze takich wspaniałości, to jest jasne jak słonce, ale to, ze tego nie dostrzegaż, to już jest dla mnie szokujące...
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  Z tego widac; Czeka cie jeszcze duzo pracy, ale nie nade mna tylko nad soba...!
                                                  __________________________.
                                                  miskolaj napisała dalej (do A...):
                                                  > ... nie przypisuj sobie zbyt wielkiej roli, nie masz wpływu na to czy ja sie
                                                  podniecam:) nie jestem ani podniecona, ani rozdrazniona...
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  Ten twoj usmiech jest tu jakis taki blady...! ;-)
                                                  (ludzi nie oszukasz takim pisaniem... - Oni nie sa tacy glupi...!)
                                                  __________________________.
                                                  miskolaj napisała dalej (do A...): [wybacz, ale opuscilem pare kartek z tej ksiazki - moj przyp.]
                                                  .....to ze ludzie pisza tu do Ciebie mistrzu, a Ty sie z tego cieszysz, nie wynika z Tego, ze jestes pradziwym autorytetem...
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  No wiem, powinni to do ciebie pisac...!
                                                  (pierwszy raz slysze, ze ja nie jestem Mistrzem, ani Autorytetem...!) :-(
                                                  __________________________.
                                                  miskolaj napisała dalej (do A...):
                                                  > ... jak na dłoni widać jakim jestes pyszałkiem...nikt zdrowy sama o sobie sie nie w
                                                  > yraza w takich superlatywach jak Ty:) nikt zdrowy nie rosci sopbie prawa, zeby
                                                  > w taki sposob oceniac ludzi i miec o sobie pojecie ze jest nieomylny...
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  Sama widzisz; ty powinnas do mnie pisac przez "Wy"... - Dla ciebie jestem "My A..."!
                                                  Oj dziewczyno, przeciez to pijany belkot...! :-(
                                                  (przeskakuje na koniec tej twojej ksiazki...)
                                                  __________________________.
                                                  miskolaj napisała dalej (do A...):
                                                  > ... nie bede dalej odpisywac bo czuje sie wystarczajaco zazeonowana,
                                                  ze nie pozostalam obojetna na Twoje uroki i z tego jak najbardziej bede
                                                  sie tłumaczyc sponsorce...
                                                  > ... i nie pisz do mnie wiecej na prywatnego maila prosze, bo tam
                                                  prowadze korespondencjie z przyajaciolmi
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  ad 1.- mam nadzieje, ze dotrzymasz slowa...!
                                                  ad 2.- cos ty sobie ubzdurala, klamiesz jak najeta, ze ja do ciebie pisze, az
                                                  spojrzalem do mojej listy adresow mailowych, (ok. 250), czy moze ja sie
                                                  nie myle... - Otoz na liscie tej mam cztery Magdy (bylo ich piec, niektorzy
                                                  wiedza dlaczego tej piatej juz nie mam), wszystkie je znam osobiscie, ale ty
                                                  tam nie figurujesz...!
                                                  Jezeli do ciebie ODPISALEM - Na TWOJEGO maila (nie przypominam sobie),
                                                  to adres, jak widac musialem wziasc z twojego maila... - Powtarzam: Twoj
                                                  adres nie figuruje na mojej liscie mailowej... - Basta...!
                                                  A...
                                                  • miskolaj Re: Zegnaj magdo... 22.08.13, 21:09
                                                    hahaha i wyszło szydło z worka jak Ciebie poniosło:) dziewczyno, bełkot hahh Auguscie, czy jak się mówi do złodzieja złodziej to leczyć się powinien złodziej, czy ten co mówi..zawsze sobie niezle radziełes z ta swoje znana argumentacją, jednakże nie tym razem:) że ja mam prcae nad sobą to ja wiem doskonale i w kólko powtarzam sobie i nie robię z tego tajemnicy, pochylam się codziennie nad tym co słyszę od madrych lub bliskich mi osob, a Ty z faktu, ze ja Ci mówie ze jestes pyszny wiciagasz wniosek ze ja mam nad soba pracować:) no nad Toba nie zamierzam, wyraziłam sowje opinie na Twoj temat i nie musisz sie z nia wcale zgadza..wolna wola miły Panie...coz za faza na kazda krytyke reagujesz zawsze w ten sam sposob - pijany bełkot, masz prace nad soba itd...Ty się martw swoja osoba i swoimi emocjami, ja sobie świetnie radz..
                                                    a co do twoje bezczelnosci bo widze, ze grubo Ciebie poniosło moją rodzine zostaw w spokoju, wszyscy się mają świetnie i pośeicam im wystarczajaco duzo czasu, nie zzyje na forum od lat jak Ty:) jak się dzieci kłoca i im brakuje argumentów to wyzywają swoje matki - pojechałes w ten deseń, nigdy nie mówiłam, że mi brakuje czasu dla rodziny, powiedziałam tylko że mam na głowie dużo obowiązków, ale wyobraz sobie świetnie sobie z nimi od lat radzę..w każdym razie to jest dopiero pijany bełkot, nie rozmaiwamy o naszych rodzinach ...
                                                    i ostatnie nie kłamię, nigdu nie miałam twojego maila za to Ty do mnie pisales wklejam Ci dla przypomnienia końcówke, zeby nie kazdy czytał co pisałes:



                                                    Pozdrawiam Cie serdecznie i sciskam mocno:

                                                    August ;-)

                                                    awyst@t-online.de
                                                    to tak dla przypomnienia i powiedz mi kto tu kłamie???
                                                    na prawde wierzysz ze niezły z Ciebie cwaniak i mozesz tu sobie "pijaczkami" mieszac (jak to mówisz na ludzi), ale w grucie rzeczy jestes tylko starszym, nieuczciwym Panem, który może i nie pije, ale zamienił picie na strojenie piór na forum....
                                                    jak chcesz się popisywac to jedyne na co Cie stac to cytowanie innych albo przeklejanie cytatów z Wikipedii - jeszcze nigdy nam tu o sobie nic nie napisałes, jedyne Twoje zajęcie to wymadrzanie sie i nie myśł sobie drogi Auguscie, ze mnie podniecają podstarzali alkoholicy, bo chodz w przeciwnienstwie do Ciebie pełna jestem wad, to mam swoją godnośc i klasę, dlatego też mam w zyciu inne przyjemności niż bycie czyimś mistrzem na forum u.
                                                    litość w biblii jest inaczej opisana mój drogi, z tego co wiem to boska cecha i Pan Bog podobnie jak jego syn oboję sa dla takich jak ja i Ty bardzo litościwi...w każdym razie moje cierpienie skończyło się gdy przestałam pić i zmieniłam swoje zycie - dla siebie nie dla poklasku na forum jak Ty...
                                                    jestem taka nie poprawna, że nie umiałam się powtrzymac, bo to w stylu najgorszego tchórza zarzucac komuś kłamsto na koniec dyskusji samemu bedą kłamcą i to bardzo kiepskim...jesli Ci potrzeba mogę przekopiowac całego maial a był baardzo długi, ale wtedy zdaje się jeszcze mnie lubiłes, ponieważ sama byłam tak slepa i próżna, ze szłam drogą podobną do Twojej i nie widziałam co wyprawiasz broniąc Ciebie przed tymi, którzy mieli rację za co dzis przepraszam...
                                                    pozdrawiam

                                                  • aaugustw Ciekawe kto tu klamie... - Kto jeszcze pijany...!? 23.08.13, 11:11
                                                    miskolaj napisała (do A...):
                                                    > hahaha i wyszło szydło z worka jak Ciebie poniosło:)
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Co niby mnie ponioslo...!? :-o
                                                    ____________________________.
                                                    miskolaj napisała (do A...):
                                                    Bla, bla, bla...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Z jednego mojego zdania znowu polowa ksiazki, kto to ma czytac...!? :-(
                                                    ____________________________.
                                                    miskolaj napisała (do A...):
                                                    > ... nigdu nie miałam twojego maila za to Ty do mnie pisales
                                                    > wklejam Ci dla przypomnienia końcówke, zeby nie kazdy czytał co pisałes...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Zalacz go tutaj w calosci, bo widze ze trzymasz jakis tam moj klejnocik...
                                                    Pozwalam ci na to, a przy okazji zobaczymy kto do kogo pisal pierwszy... -
                                                    No i wyjasni sie samo; kto tu w koncu klamie...!?
                                                    (nie dopisuj tylko nic od siebie, bo ja znam swoj styl pisania...!)
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Ciekawe kto tu klamie... - Kto jeszcze pijany 23.08.13, 16:15
                                                    aaugustw napisał do miskolaj:
                                                    > Zalacz go tutaj w calosci, bo widze ze trzymasz jakis tam moj klejnocik...
                                                    > Pozwalam ci na to, a przy okazji zobaczymy kto do kogo pisal pierwszy... -
                                                    > No i wyjasni sie samo; kto tu w koncu klamie...!?
                                                    > (nie dopisuj tylko nic od siebie, bo ja znam swoj styl pisania...!)
                                                    _____________________________________________________.
                                                    No co jest miskolaj z tym moim mailem pisanym do ciebie...!?
                                                    Czemu go tu w calosci nie zalaczasz...!?
                                                    A...
                                                • bbasik72 Re: Witaj magdo... ;-) 23.08.13, 10:52
                                                  od kilku tygoni zaglądam na to forum ale po przeczytaniu kilku postów ,czym prędzej uciekam!cos niedobrego się tutaj dzieje:( same prowokacje i udowadnianie sobie nawzajem swoich racji:) Ja jestem trzezwa ,czy rozwijam się duchowo? pogodziłam się z tym ,że jestem chora ,zaakceptowałam to i jest mi dobrze:) Na mittingu byłam dwa razy w życiu i nigdy więcej tam się nie wybiorę (mam na ten temat swoje zdanie) ale nie narzucam komuś na się swoich racji!Zgadzam się z Magdą w 100% i moim zdaniem niektórzy tutaj potrzebują pomocy ale specjalisty!
                                                  • aaugustw Konieczna pomoc specjalisty...! 23.08.13, 11:35
                                                    bbasik72 napisała:
                                                    > od kilku tygoni zaglądam na to forum ale po przeczytaniu kilku postów...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Jak to; w przeciagu kilku tygodni zdazylas przeczytac tylko kilka postow...!? :-(
                                                    ________________________.
                                                    bbasik72 napisała dalej:
                                                    > ... ,czym prędzej uciekam!cos niedobrego się tutaj dzieje...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  • bbasik72 Re: Konieczna pomoc specjalisty...! 23.08.13, 12:01
                                                    Twoich postów jakoś nie mogę skonczyć czytac,to jest niewykonalne ,nie jestem masochistka żeby się katować takimi pierdołami :) To, że masz nierówno pod sufitem to wiedziałam od dawna ale nic nie pisałam ,zreszta to nie jest tylko moja opinia :) a może tak już czas się zastanowić nad sobą czy faktycznie wszystko jest ok? oj przepraszam,przeciez wariat nigdy sie nie przyzna ,ze jest wariatem:) a może to taka lekka demencja ........ Szkoda tylko ,że osoba ,która naprawdę szuka pomocy i trafia tutaj ,może się zrazić! Teraz tak zerkam na Twój komentarz i faktycznie nie jest dobrze :( da się z tym żyć tylko otoczenie cierpi :( czy ja tutaj jestem czy nie to moja sprawa ,mój wybór a czytajac Ciebie zawsze myślę jak może się człowiekowi pomieszać w głowie oby mnie to nie spotkało!
                                                  • czlowieek Re: Konieczna pomoc specjalisty...! 23.08.13, 13:05

                                                    Auguście...

                                                    nie idzie Ci coś z byciem na programie, z czytaniem ze zrozumieniem, z realistycznym myśleniem, z reagowaniem na krytykę, z umiejętnością przekroczenia swojego uzależnienia od sieci i od tego forum, które uważasz za własne, od bycia w centrum, znaczenia, od swojego męczącego bessewiserstwa....

                                                    więc może po prostu spróbuj zacząć zachowywać się tak, jak powinien dorosły dojrzały człowiek, mężczyzna, spokojny i rozsądny, ciepły... przebudzony duchowo, a za takiego się uważasz.... a może milczenie byłoby dobre, dla Ciebie i dla innych, którzy nie mogą nic napisać do siebie, bez Twojego komentarza

                                                    Pozdrowienia
                                                  • aaugustw [...] 23.08.13, 13:20
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • czlowieek Re: Zawisc, czy psow szczekanie...!? ;-) 23.08.13, 13:33
                                                    Mnie nie znasz Auguście, natomiast ja znam Ciebie dość dobrze.

                                                    Od dawna, a szczególnie ostatnio jest tak, ze przez nadmiar Twojego pisania forum przestało normalnie funkcjonować, a z definicji forum jest nie tylko dla Ciebie, tylko dla wszystkich w takim samym stopniu. Nie ma tu niestety normalnej moderacji... gdyby była, to dawno byłbyś usunięty jako trol po prostu.

                                                    Przypomnij sobie takie mądre powiedzenie.... Jeśli tak wiele osób, większość społeczności piszącej tu czasem, twierdzi, że masz ogon, to przynajmniej odwróć się za siebie, przyjrzyj sie sobie, zrób coś z sobą, ale Ty chyba czytasz.... intencjonalnie.

                                                    Gwiazdą tego foru, chociaż negatywną, już zostałeś. Teraz odpuść sobie. Zostaw to młodszym, plis. :)

                                                    Pozdrowenia
                                                  • aaugustw Re: Zawisc, czy psow szczekanie...!? ;-) 23.08.13, 13:41
                                                    czlowieek napisał (do A...):
                                                    > Mnie nie znasz Auguście, natomiast ja znam Ciebie dość dobrze.
                                                    > Od dawna, a szczególnie ostatnio jest tak, ze przez nadmiar Twojego pisania for
                                                    > um przestało normalnie funkcjonować...
                                                    _____________________________________________________.
                                                    To jest tylko twoje zawistne zdanie, czlowieeku... - Kazdy tu moze
                                                    sie wypowiadac... - Takze i twoje szczekanie jest tu mile widziane,
                                                    bo tu nie ma idiotow, za jakich uwazasz innych uczestnikow tego FU...
                                                    Kazdy z nich potrafi odczytac sens kazdej wypowiedzi... - Roznica jest
                                                    tylko taka, ze tacy jak ty odczytuja to pod siebie i tak tez robia pod siebie
                                                    w zyciu prywatnym...!
                                                    To tutaj nie ma byc "grzeczne" Forum i pod dyktando pisane... - Tu sa
                                                    alkoholicy i inne uzaleznione swiry, tacy jak ty i ja...!
                                                    Wiec "morde w kubel" i siedz cicho, albo pisz dalej...!
                                                    A...
                                                  • czlowieek Re: Zawisc, czy psow szczekanie...!? ;-) 23.08.13, 14:11

                                                    Dzięki za miłe słowa, nie łatwo nie obrazić... i skąd pomysł, że innych uczestników FU uważam za idiotów? Nawet Ciebie za idiotę nie uważam. Nie ma także we mnie zawiści. Nie wiem skąd takie przypuszczenie.

                                                    Pomysł, prośba, żebyś zamilkł polega na tym, że jeśłi popsułeś to forum, bo nie funkcjonuje już normalnie, to pomóż je naprawić. Najlepiej, przez milczenie, żeby mieli szansę wrócić ludzie, którzy przestali pisać.

                                                    Z Tobą jest to jest neverending story. Kiedyś Eska zasugerowała Ci milczenie, przerwanie swojego uzależnienia od forum i posłuchałeś jej. Wytrzymałeś nawet dosyć długo. Może i teraz się uda?

                                                    Czytaj proszę z głębszym rozumieniem, niż dotychczas :)

                                                    Pozdrowienia
                                                  • aaugustw [...] 23.08.13, 14:25
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • czlowieek Re: Zawisc, czy psow szczekanie...!? ;-) 23.08.13, 14:33
                                                    Halt die schnauze? Dzięki :) Dzięki, za przykład aowskiego rozsądku i kultury :)

                                                    ... ale ale, nie odpowiedziałeś merytorycznie, tylko fuknąłeś Mistrzu Duchowy :) Gdybyś, tak jak kiedyś za radą Eski zniknął stąd, byłoby to także z pożytkiem dla Ciebie, Twojego serca

                                                    Pozdrowienia
                                                  • aaugustw Re: Zawisc, czy psow szczekanie...!? ;-) 23.08.13, 16:11
                                                    czlowieek napisał (do A...):
                                                    > Halt die schnauze? Dzięki :) Dzięki, za przykład aowskiego rozsądku i kultury :
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Die Schnauze...! (jak juz...!) nie ma takiego pojecia, jak "aowski rozsadek"...!
                                                    Program AA to nie wyklady dla uciemiezonych i niegramotnych... -
                                                    Jak tego nie rozumiesz to zamiast pisac - hält die Schnauze...! :-l
                                                    _______________________.
                                                    czlowieek napisał dalej:
                                                    > ... ale ale, nie odpowiedziałeś merytorycznie, tylko fuknąłeś Mistrzu Duchowy...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    No to juz brzmi lepiej... - Teraz mozesz pytac...!
                                                    A...
                                                  • czlowieek Re: Zawisc, czy psow szczekanie...!? ;-) 23.08.13, 16:20

                                                    Nie mam do Ciebie żadnych pytań, tylko prośbę... żebyś tak, jak kiedyś za radą Eski zniknął z forum, żebyś zamilknął. Z pożytkiem dla siebie i pozostałych uczestników. Żebyś odpoczął i pozwolił nam odpocząć od siebie.

                                                    Jednak nie czytałeś moich poprzednich postów do Ciebie :( Pouczałeś mnie bez czytania?

                                                    Pozdrowienia
                                                  • aaugustw Papuga Eski...! ;-) 23.08.13, 16:40
                                                    czlowieek napisał (do A...):
                                                    > Nie mam do Ciebie żadnych pytań, tylko prośbę... żebyś tak, jak kiedyś za radą
                                                    > Eski zniknął z Forum...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Nie przypominam sobie, zebym "za rada Eski" znikal z tego Forum...!
                                                    Czy ty ostatnio piles...!? - Miewasz sny alkoholowe...!?
                                                    ___________________________.
                                                    czlowieek napisał dalej (do A...):
                                                    > ... Żebyś odpoczął i pozwolił nam odpocząć od siebie.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Mna sie nie przejmuj, dla mnie to relaks...! (odpoczne dzisiaj na Mityngu AA...!)
                                                    Dam ci tez jedna rade: Zajmij sie soba i (lub) napisz cos o sobie i swoim
                                                    pijanym zyciu...!
                                                    A...
                                                    Ps. Mowisz, ze cie pouczam bez czytania ciebie...!? ;-)
                                                    Wiem, moje slowa trafiaja i do tych, ktorzy tu nie pisza...!
                                                    Zyciowe doswiadczenie alkoholika...! ;-)
                                                  • czlowieek Re: Papuga Eski...! ;-) 23.08.13, 16:51
                                                    Dzięki Ci za kolejny epitet niegrzeczniuchu, ale też cieszę się, że wreszcie przeczytałeś choć w części to co do Ciebie napisałem.

                                                    Auguście, ja jednak przejmuje się Tobą :) Po ilości i jakości Twojej produkcji forumowej widzę, że źle jest z Tobą i nadal postuluję, żebyś zamilkł na trochę dłużej.

                                                    Pozdrowienia


                                                  • aaugustw Dac komus palec, zaraz bierze go "odwaga"...! 23.08.13, 17:00
                                                    czlowieek napisał (do A...):
                                                    > Auguście, ja jednak przejmuje się Tobą :) Po ilości i jakości Twojej produkcji
                                                    > forumowej widzę, że źle jest z Tobą i nadal postuluję, żebyś zamilkł na trochę dłużej.
                                                    __________________________________________________________________.
                                                    Nie picuj mi tu... - Odpoczniesz ode mnie dzisiaj od godz. 18:00 az do jutra rana..!
                                                    A teraz wykorzystaj ten czas, ze tu pisze i ucz sie trzezwienia, patrzac na siebie...!!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Kolejna wszystkowiedzaca poczatkujaca...! 23.08.13, 13:10
                                                    bbasik72 napisała (do A...):
                                                    > Twoich postów jakoś nie mogę skonczyć czytac,to jest niewykonalne ,nie jestem m
                                                    > asochistka żeby się katować takimi pierdołami :)...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Ale potem jakoś mimo, ze z piana na pysku (a moze to tylko zółć scieka...!?) ;-)
                                                    szczegolowo odpowiadasz na poruszone przeze mnie tematy... - Ciekawe...(!?).
                                                    __________________________.
                                                    bbasik72 napisała dalej (do A...):
                                                    > ... To, że masz nierówno pod sufitem to wiedziałam od dawna ale nic nie pisałam...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Dobrze dla ciebie... - Pilnie czytaj mnie dalej, moze ten sufit ci sie wyprostuje...!?
                                                    __________________________.
                                                    bbasik72 napisała dalej (do A...):
                                                    > ... a może tak już czas się zastanowić nad sobą czy faktycznie wszystko je
                                                    > st ok? oj przepraszam,przeciez wariat nigdy sie nie przyzna ,ze jest wariatem:)
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Widze, ze znasz to z autopsji...! ;-)
                                                    Najwazniejsze, ze juz myslisz refleksyjnie nad soba... - Trzezwosc przychodzi potem...!
                                                    __________________________.
                                                    bbasik72 napisała dalej (do A...):
                                                    > ........ Szkoda tylko ,że osoba ,która naprawdę szuka pomocy i trafia tutaj ,
                                                    może się zrazić! Teraz tak zerkam na Twój komentarz i faktycznie nie jest dobrze :( da się z tym żyć tylko otoczenie cierpi :(...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Nie przejmuj sie innymi... - Ze soba masz Cale zycie co robic...!
                                                    __________________________.
                                                    bbasik72 napisała dalej (do A...):
                                                    > ... czy ja tutaj jestem czy nie to moja sprawa ,mój wybór a czytajac Ciebie zawsze m
                                                    > yślę jak może się człowiekowi pomieszać w głowie oby mnie to nie spotkało!
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
                                                    To ci nie grozi... - Ty jestes odporna na zmiany duchowe - (czyt. trzezwosc...!).
                                                    A...
                                                  • bbasik72 Re: Kolejna wszystkowiedzaca poczatkujaca...! 23.08.13, 13:18
                                                    kolejna????? hmmm czyli jest nas więcej:) to fajnie w grupie zawsze razniej:) zauważyłam ,ze osoby ,które są naprawdę trzezwe przestają rozumieć Augusta:) a może to zbieg okoliczności?
                                                  • aaugustw Pijani na sucho...! 23.08.13, 13:30
                                                    bbasik72 napisał(a):
                                                    > kolejna????? hmmm czyli jest nas więcej:) to fajnie w grupie zawsze razniej:) z
                                                    > auważyłam ,ze osoby ,które są naprawdę trzezwe przestają rozumieć Augusta:) a m
                                                    > oże to zbieg okoliczności?
                                                    ________________________________________.
                                                    Pytasz wiec odpowiadam...!
                                                    Tak, jest was wiecej; jedna za druga a razem dwie...!!
                                                    Aaa... - Zapomnialem o tym szczekajacym kundelku biegnacym
                                                    za wami na dwoch lapkach...! ;-)
                                                    A na pytanie; czy to jest zbieg okolicznosci, ze " osby trzezwe przestaja
                                                    rozumiec Augusta", odpowiadam:
                                                    Nie wiem czy ci trzezwi przestaja mnie rozumiec...!? - Nie zyje w ich
                                                    glowach, jak ty... - Nie podpieram sie tez innymi, aby dodac sobie sil
                                                    do swojej slabosci tak, jak ty to robisz...! - Wiem natomiast, ze ty
                                                    zaliczasz siebie do tzw, trzezwych, ale brakuje ci wiedzy o tym kto to
                                                    jest osoba trzezwa, dlatego mnie nie rozumiesz...! :-(
                                                    A...
                                                  • bbasik72 Re: Pijani na sucho...! 23.08.13, 13:52
                                                    tak jest !!!!!! oczywiście masz rację ja zawsze :)a tak poważnie, mnie nie chodzi o nic innego tylko o narzucanie wszystkim swoich racji,nie neguję tego co piszesz ,nie piszę ,żę nie masz zawsze racji....... ale sa inni ,którzy maja inne poglądy inaczej sobie radza ze swoją choroba ale cel dla wszystkich jest jeden -nie pic i jak najmniej cierpieć z tego powodu i cieszyć się życiem Twoja postawa zalatuje mi lekkim fanatyzmem ,tak to ja widzę! a jeżeli nawet ktoś jest pijany na sucho to jego wybór i nie ma nikt takiej mocy ,żeby uzdrowić kogoś na siłę i trzeba to uszanować,jeden trzezwieje szybciej ,drugi wolniej nie wkładajmy wszystkich do jednego wora !
                                                  • aaugustw Re: Pijani na sucho...! 23.08.13, 14:20
                                                    bbasik72 napisała (do A...):
                                                    > tak jest !!!!!! oczywiście masz rację ja zawsze :)
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Dziekuje...! ;-)
                                                    ___________________________.
                                                    bbasik72 napisała dalej do (A...):
                                                    > ... mnie nie chodzi o nic innego tylko o narzucanie wszystkim swoich racji,
                                                    nie neguję tego co piszesz ,nie piszę ,żę nie masz zawsze racji....... ale sa inni ,
                                                    którzy maja inne poglądy inaczej sobie radza ze swoją choroba ale cel dla
                                                    wszystkich jest jeden -nie pic i jak najmniej cierpieć z tego powodu...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Noz quzwa, a o czym ja pisze... - Dlaczego wiec ci "oni" nie podziela sie z nami
                                                    swym doswiadczeniem innej drogi do trzezwosci, tylko nie mow mi, ze baclofen
                                                    jest tym cudownym lekiem na chora i zszarpana alkoholem watrobe..
                                                    Jezeli lekarze nie dopuszczaja tego leku na rynek, to cos w tym musi byc...!
                                                    Ale jezeli ktos mi napisze, ze uwierzyl w noge stolowa i przestal pic, to ja
                                                    chyle przed takim glowe... - Rozumiesz mnie...!?
                                                    Z kolei nie cierpie takich, gdyby napisali, np. ze dzieki uzywaniu narkotykow
                                                    przestali pic alkohol, bo tacy szkodza innym... - Rozumiesz mnie...!?
                                                    Czy to jest narzucanie innym mojej woli... - Staram sie tylko wskazac bezsens
                                                    takiego leczenia tej smiertelnej choroby psychicznej, (duchowej), jaka jest
                                                    alkoholizm...! - Jezeli ktos przy tym mysli, ze ja tym szkodze komus lub ze zle
                                                    komus zycze, to lepiej niech od razu idzie Taki obszczekiwacz do psychiatry, bo AA
                                                    nic tu juz pomoc nie potrafi...!
                                                    ___________________________.
                                                    bbasik72 napisała dalej do (A...):
                                                    > ... Twoja postawa zalatuje mi lekkim fanatyzmem ,tak to ja widzę!
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    To jest twoj odbior...!
                                                    Noz, quzwa, a czyz nie wolno mi nawet gdyby tak bylo...!?
                                                    ___________________________.
                                                    bbasik72 napisała dalej do (A...):
                                                    > ... jeżeli nawet ktoś jest pijany na sucho to jego wybór i nie ma nikt takiej mocy ,żeby uzdrowić kogoś na siłę i trzeba to uszanować,jeden trzezwieje szybciej ,drugi wolniej nie wkładajmy wszystkich do jednego wora !
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Dziewczyno, przeciez ja nikogo do niczego tu nie zmuszam...
                                                    Kazdy z nas moze odwrocic glowe od tastatury i pojsc chlac... - Smacznego...
                                                    Ale jezeli ktos zechce juz trzezwiec, to nie tutaj - prosze - tu jest mlockarnia...!
                                                    Sam chcialbym aby uszanowano moje slowa i tego "swira", ktory siedzi we mnie
                                                    i z ktorym cale zycie przyszlo mi sie zmierzac (znasz to: "Aniol i Bestia").
                                                    Po ktorej stronie ja stane zalezy ode mnie, a nie to ze przez A... ide pic... -
                                                    To jest pijane, to jest chore myslenie - nietrzezwe i wymagajace "specjalisty"...!
                                                    A...
        • bananarama-live alko 15.08.13, 06:55
          znalazł sposób na przetrwanie i bardzo dobrze, skoro inne metody zawiodły.

          To inteligentny facet. Zapewne wolałby nic nie łykać i nie pić, ale jak nie daje rady inaczej .......

          Mysle jednak,że popijanie małych ilości okazjonalnie, to w naszym przypadku przegięcie.

          Organizm ,a w szczególności mózg - komórki , maja zapomnieć co to jest alkohol, a taka mała dawka co jakiś czas, nic dobrego nie przynosi . To utrwalacz.
          • aaugustw Re: alko 15.08.13, 08:30
            bananarama-live napisał:
            > znalazł sposób na przetrwanie i bardzo dobrze, skoro inne metody zawiodły.
            > To inteligentny facet. Zapewne wolałby nic nie łykać i nie pić, ale jak nie daj
            > e rady inaczej .......
            > Mysle jednak,że popijanie małych ilości okazjonalnie, to w naszym przypadku prz
            > egięcie.
            > Organizm ,a w szczególności mózg - komórki , maja zapomnieć co to jest alkohol,
            > a taka mała dawka co jakiś czas, nic dobrego nie przynosi . To utrwalacz.
            ______________________________________________________________.
            I bardzo dobrze ze nie pije, ale tego co piszesz dalej on nie zrozumie nigdy...!
            A co do "inteligentnosci", to chce ci powiedziec, ze w alkoholizmie
            decydujacym czynnikiem jest trzezwosc, nie madrosc czy inteligencja...!
            A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka