szukajacypomocy.91
05.01.14, 04:34
Nie wiem od czego moglbym nawet zaczac pisac tego posta. Ocenianie siebie w zlym swietle wcale nie przychodzi tak latwo jak sie wydaje, daltego tez staram sie szukac pomocy na jakims forum, a nie wsrod znajomych czy rodziny.
Bo wlasnie mam ze soba straszny problem... chyba zostalem narkomanem... mimo, ze kiedys smialem sie, ze to jest niemozliwe i trzeba miec naprawde slaba wole i psychike, zeby do teog doszlo. Jestem uzalezniony od marihuany, a ostatnio zaczalem palic fake hash., czyli syntetyczne kannabinoidy... od tygodnia jest w cugu. Czasami do tego feta na imreze, a ostatnio sprobowalem i koksu. Wczesniej byly swieta, wiec pojechalem do domu i mialem 2 tygodnie detoksu... ale i tak nic to nie dalo, znowu musze miec banie, musze sie najarac i miec wyjebane na wszystko. Przed swietami tez bylem w cugu... jakies 5 tygodni.
Tyle, ze przez ostatnie jakies 3 dni czuje ze jest ze mna coraz gorzej. Nie w sensie fizycznym ale psychicznym. Zlapalem strasznego dola, wiem ze to przez ciagle cpanie, ale i tak nie moge sie od tego powstrzymac. Mam wrazenie, ze moj swiat stoi w miejscu i jestem w nim calkiwicie sam. Wszystko rusza naprzod, a ja dalej stoje na bombie i trace wszystko po kolei.
Od kobiety, ktora byla spelnieniem moich marzen... ona i tak mysli ze ja tylko pale, i co gorsza to nie ona do konca odtracila mnie, to ja sam odsunalem sie od niej. Do tego zawalam powoli studia i jesli zaraz sie nie ogarne to moze byc bardzo krucho.
Przewalam setki zlotych na dragi i imprezy...
I wstydze sie z kimkolwiek porozmawiac o tym w cztery oczy... a nie chce zniszczyc sobie zycia... POMOCY!