19.10.05, 01:45
syn poległ po miesiącu nie brania po detoksie
szkoda że to tylko ja mam uczucie porażki
tak mi źle że nie mam siły kropek stawiać
Obserwuj wątek
    • akucza Re: poległ 19.10.05, 08:18
      Przykro mi...
    • miriam73 Re: poległ 19.10.05, 08:44
      Nie tylko Ty jam33, nie tylko... On wie, że zaprzeopaścił szansę. Nie może się
      do tego przyznać, bo to przyznanie się do własnej słabości, niemocy,
      bezsilności. A to boli. Lepiej przyjąć postawę: przecież nic się nie stało, to
      nie koniec świata.
      Nie chcę Cię dołować, ale rzadko pierwsza próba zerwania z nałogiem jest tą
      ostatnią, skuteczną. Przygotuj się na to, że scenariusz będzie się powtarzał.
      Grzanie-detox-czekanie na ośrodek, albo nawet krótki pobyt w ośrodku-miesiąc,
      dwa, trzy trzeźwego życia-powrót do uzależnienia...
      To trudne do zaakceptowania, szczególnie dla osób związanych emocjonalnie z
      narkomanem czy alkoholikiem. Ale tak to wygląda.
      Pozdrawiam Cię i życzę wytrwałości w motywowaniu do leczenia. Tyle możesz.
      Reszta w jego rękach...
    • kmk25 Re: poległ 19.10.05, 10:24
      No to teraz próba sił: albo pokażesz, że jesteś konsekwentna, albo dasz sygnał,
      że może Tobą kręcić jak chce, a i tak nic nie zrobisz.

      Proponuję równocześnie z leczeniem się syna z narkomanii, żebyś zaczęła się
      zajmować swoim współuzależnieniem. Wtedy w takich sytuacjach w przyszłości
      będzie Ci łatwiej.
      • jam33 Re: poległ 19.10.05, 11:44
        tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka