Dodaj do ulubionych

cholerka, przedwiośnie

04.03.07, 09:53
strasznie źle mi zawsze o tej porze roku. Za kilka dni mam rocznicę, co
znaczy że jakiś czas temu o tej porze roku popłynęłam. Ale jest tak źle, ze
chyba tylko ten odcinek czasu od błocka trzyma mnie na powierzchni. n\ic nie
pomaga. Od kilku dni a nawet tygodni marzę tylko o uieczce od rzeczywistości,
najlepiej w stan kompletnego zamroczenia. Na razie uciekam w gry, ksiazki,
ludzi, seks...Mam kilka lat abstynencji, równiez nikotynowej, i nie pamiętam
kiedy tak sie czułam. Chyba w pierwszym miesiacu...
Szukam tylko zrozumienia nie pomocy i rad
Obserwuj wątek
    • wacka1 Re: cholerka, przedwiośnie 04.03.07, 11:47
      Zycie jest radościa próbuj ją.Zycie jest smutkiem,pokonaj go.Zycie jest
      szczęściem,zasłuz na nie. Zycie jest tajemnicą,odkryj ją.Zycie jest
      walką,podejmij ją.
      • aaugustw Re: cholerka, przedwiośnie 04.03.07, 12:52
        wacka1 napisała:
        > Zycie jest radościa próbuj ją.Zycie jest smutkiem,pokonaj go.Zycie jest
        > szczęściem,zasłuz na nie. Zycie jest tajemnicą,odkryj ją.Zycie jest
        > walką,podejmij ją.
        _______________________________________________________________.
        A tym zyciem jestes Ty, "Kurczaczku"...
        I ja Ciebie "kurcze" ;-)) tez rozumiem.
        Z ta roznica, ze ja dzis nie uciekam juz w ksiazki, gry, sex, itd...
        tylko smakuje sie nimi i czerpie z nich pod dostatkiem tyle ile ich
        potrzebuje...!
        A...
    • halberek Re: cholerka, przedwiośnie 04.03.07, 11:58
      no to u mnie masz zrozumienie pełną gębą. Mogę tylko powiedzieć tak - na
      pocieszenie i sobie i Tobie, że najpełniejsze momenty życia to te, kiedy się
      przechodzi ze stanu rozpadu w stan w którym okazuje się, że spotyka nas jakieś
      pełne doświadczenie. Cały czas o tym zapominam i marzę, żeby to pełne
      doświadczenie było już, bo zdecydowanie jestem w stanie rozkładu. Może po prostu
      trzeba na to sobie czasem pozwolić i się lekko rozpaść ? Tak się pocieszam, ale
      z drugiej strony nie czuję się uprawomocniona do dawania rad. Mogę Ci powiedzieć
      - rozumiem.
      • kurczak1 Re: cholerka, przedwiośnie 04.03.07, 12:58
        Dzięki, najbardziej w takim stanie nie znoszę tego czym karmią mnie niektórzy
        życzliwi skadinad ludzie: wex sie w garsć, życie jest piekne, po chwilach złych
        przyjda dobre. Rzecz w tym, ze ja to wszystko wiem, ale nie czuję i stad znów
        łzy, ze jestem aż tak popieprzona, ze nie potrafie zyc tak jak wiem, ze jest
        dobrze.
        Dziękuje za brak rad
        • jerzy30 tak bywa niestety i czsami ulegamy tym 04.03.07, 13:07
          negatywnym nastrojom - po prostu masz chandre, dolek, kryzys - normalne i
          nienormalne by bylo gdybys tak sie nie czula - zrob sobie mala przyjemnosc -
          szalenstwo jakies - drobny zakup - kosmetyczka s- zalowy ciuch
          • jerzy30 w kazdym razie gorzala "poprawi" ci nastroj 04.03.07, 13:10
            na chwile - pamietaj o tym - ja juz 16 lat nie pije a takie sytuacje sie mi
            zdarzaja - jak teraz - "zycie jest do dupy, nic nie warte, po cholere tak sie
            szarpac" - ale zanim ewentualnie signalbym po flaszke to sobie zrobie
            bilans "czy warto sie uchlac i co to mi da"
        • aaugustw Re: cholerka, przedwiośnie 04.03.07, 13:09
          kurczak1 napisała:
          > Rzecz w tym, ze ja to wszystko wiem, ale nie czuję i stad znów
          > łzy, ze jestem aż tak popieprzona, ze nie potrafie zyc tak jak wiem,
          > ze jest dobrze.
          _____________________________________________________________________.
          Widze, ze jestes jeszcze bardziej niecierpliwa ode mnie...! ;-))
          U mnie tez byl taki okres, ze niby wszystko juz wiedzialem i chcialem
          wszystko na raz przerobic to w praktyce, ale sie nie dalo... :-(
          Podobnie jest w zyciu, jak z tym rolnikiem, ktory mial 12 duzych
          klusek na talerzu i ktos go zapytal, czy on je wszystkie na raz
          potrafi zjesc. Odparl:
          "Wszystkie na raz? - Nie. Ale jedna po drugiej - Tak."
          Przyjemnej niedzieli jeszcze zycze i duuuzo Pogody Ducha. ;-))
          Do jutra. Zaraz wyjezdzam w gosci...
          A...
          • kurczak1 Re: cholerka, przedwiośnie 05.03.07, 08:14
            No i nastąpił ciąg dalszy. Nie napiłam się co prawda, ale wystrzeliłam
            kilka "miłych" wypowiedzi pod czyimś adresem, on pod moim i chyba będę musiała
            sobie życie na nowo układać. Pojechał w diabły i...przeryczałam pół nocy. Nic z
            tym dalej nie mogę zrobić i chyba nawet mi się nie chce. Po co przepraszać
            kiedy wciaż na nowo popełnia się te same błędy.
            Jerzy30, wiem że flaszka jest na chwile, już to przerabiałam; rzecz w tym, że
            ta chwila jest czasami kusząca. Ale nie mówie "tak". Nie chcę przechodzić przez
            to jeszcze raz. Ostatnio też to był facet.

            W dodatku moja kicia prawdopodobnie została zabita przez auto.
            • janulodz Re: cholerka, przedwiośnie 05.03.07, 08:39
              Wyjrzyj przez okno. Zobacz jakie dziś świeci słońce.
              Jak pojechał to znaczy tak chciał. Nie wiń się za to. A kotka może tylko się zakochała i nie wraca. Przecież jest marzec.
              • kurczak1 Re: cholerka, przedwiośnie 05.03.07, 10:22
                Kicię ktoś widział stukniętą. To był kot o szsczególnym umaszczeniu. Trudno
                pomylic, choć istnieje prawdopodobienstwo. Bilans jest taki: mam dziecko, które
                płacze za kotem, raczej nie mam kota, nie wiadomo czy mam faceta...
                Mam poczucie humoru, ale nie rekompensuje mi to utraty ww.
    • drak02 Brak rady dla kurczaka 05.03.07, 09:07
      Kurczaku , dobra wiadomośc dla Ciebie- nie mam żadnej rady.
      Druga dobra wiadomośc , nie zamierzam Cie pocieszać , generalnie cieszę sie że
      to bnie Ja mam takipsychiczny dołek.
      Aczkolwiek, ktoś kto przyjmuje nick "Kurczak 1" , musie mieć niezłe poczucie
      humoru:)
      • tranzyt80 Re: Brak rady dla kurczaka 05.03.07, 13:34
        Drack02,tym razem,napisales jakos inaczej niz zwykle:

        "Kurczaku ,
        dobra wiadomośc dla Ciebie- nie mam żadnej rady.
        Druga dobra wiadomośc , nie zamierzam Cie pocieszać ,
        generalnie cieszę sie że to nie Ja mam taki psychiczny dołek."

        -musialem sie smiac,przyznaje sie ,
        Drack02,zaskoczyles mnie,Ty tez choc troche egoista?,i zadowolony z siebie!,no
        nareszcie!
        Odbieram cie czesto troche jak "marudnego":)prelengenta,pardon,ale nic za to
        nie moge;).
        pozatym poprostu dasz sie lubic,w tym swoim przespokojnym ulozeniu.
        Ze Ty byles alkoholikiem ?!Jestes jak spokojny sasiad,o ktorym nigdy zle sie
        nie pomysli,na ulicy gosciu,ustatkowany,wywazony...przeciwienstwo do mnie.Jak
        czytam Twoje posty, ciezko mi jakos uwiezyc,ze tacy ludzie tez miewaja problemy
        z alkoholem :)
        • drak02 Re: Brak rady dla kurczaka 05.03.07, 14:13
          Tranzyt, muszę Cię rozczarować, tylko na tym forum jestem zrównoważonym ,
          ględzącym, nieszkodliwym pierdołą, w rzezcywistosci mój temperament i osobowośc
          odbiega od stylu który preferuję na forum. Wynika to głownie z istoty problemu
          który gości na forum, alkoholizm jest jedną z nielicznych rzeczy które raczej
          uspasabiają mnie dosyć markotnie. Gdy piszę o alkoholiźmie traczę poczucie
          humoru ale czasem aż sie prosi o ironię. Pozdrawiam :)
          • kurczak1 Re: Brak rady dla kurczaka 05.03.07, 14:58
            Dziękuję dziś też za troszkę trzymanie na duchu, za oknem słońce, moze i z
            resztą nie będzie tak źle. Do jutra wszystkim życzliwym. Spróbuję dziś dalej
            nie pic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka