addicted11
26.08.07, 10:12
Temat alkoholizm to kopalna tematow tabu.
nie rusz gowna nie bedzie smierdzialo.
na sasiednim watku odbywa sie dyskusja pt czy wszyscy ludzie
(alkoholicy) sa tacy sami.
W normalnych warunkach jet oczywiste, ze nie.
W szkolach sa oceny, swiadectwa z czerwonym paskiem, oceny ze
sprawowania.
Potem sa studia, stypendia i egzaminy poprawkowe.
Praca i rozne zarobki.
Istieje cos takiego jak listy przebojow, recenzje kulturalne.
Istniaja plebiscyty na najladnieszjy balkon, wybory Miss Swiata.
Istnieja Oscary, Telekamery, viktory i inne.
Istnieje Nagroda Nobla.
Slowem wszelki apsekty zycia sa zbudowane na prostym schemacie- za
dobre sprawowanie czeka nagroda, za zle kara. Lepszych, bardziej
omyslowych sie wyroznia. Szarosci sie nie zauwaza.
Jezeli kazdy ma dostep do fruktow, szanse startu w wysciug- jest to
system idealny.
Ale AA i alkoholizm to inny swiat.
Tu jesli ktos sie pochwali, ze nie przepil zony pierscionka jest
uznawany za pysznego buca.
Jesli ktos napomknie, ze dbal jakos o higiene to " sie wywyzsza".
Nie wolno. wszyscy sa tacy sami, wszyscy sa rowni.
No nie, liczy sie staz trzezwienia, menel z 5 letnim stazem ma pelne
prawo pouczac profesora z 5 miesiecznym i nikomu powieka nie drgnie-
toc to takie naturalne.
Za duzo tej demokracji w AA.
Takiej rownosci to nawet Marks i LEnin w najglebszych snach sobie
nie wyobrazali.