Dodaj do ulubionych

temat tabu

26.08.07, 10:12
Temat alkoholizm to kopalna tematow tabu.
nie rusz gowna nie bedzie smierdzialo.


na sasiednim watku odbywa sie dyskusja pt czy wszyscy ludzie
(alkoholicy) sa tacy sami.

W normalnych warunkach jet oczywiste, ze nie.
W szkolach sa oceny, swiadectwa z czerwonym paskiem, oceny ze
sprawowania.
Potem sa studia, stypendia i egzaminy poprawkowe.
Praca i rozne zarobki.
Istieje cos takiego jak listy przebojow, recenzje kulturalne.
Istniaja plebiscyty na najladnieszjy balkon, wybory Miss Swiata.
Istnieja Oscary, Telekamery, viktory i inne.
Istnieje Nagroda Nobla.

Slowem wszelki apsekty zycia sa zbudowane na prostym schemacie- za
dobre sprawowanie czeka nagroda, za zle kara. Lepszych, bardziej
omyslowych sie wyroznia. Szarosci sie nie zauwaza.

Jezeli kazdy ma dostep do fruktow, szanse startu w wysciug- jest to
system idealny.



Ale AA i alkoholizm to inny swiat.
Tu jesli ktos sie pochwali, ze nie przepil zony pierscionka jest
uznawany za pysznego buca.
Jesli ktos napomknie, ze dbal jakos o higiene to " sie wywyzsza".

Nie wolno. wszyscy sa tacy sami, wszyscy sa rowni.
No nie, liczy sie staz trzezwienia, menel z 5 letnim stazem ma pelne
prawo pouczac profesora z 5 miesiecznym i nikomu powieka nie drgnie-
toc to takie naturalne.


Za duzo tej demokracji w AA.
Takiej rownosci to nawet Marks i LEnin w najglebszych snach sobie
nie wyobrazali.


Obserwuj wątek
    • addicted11 Re: temat tabu 26.08.07, 10:18
      Temat tabu numer dwa to nieskutecznosc terapii.
      To, ze wiekszosc osob wraca do picia.
      To, ze terapia dziala tak, ze wielui z tej wiekszosci osob ten
      powrot do picia skonczyc sie moze ciagiem i smiercia.

      Nie wolno mowic o apsektach etycznych takiego postepowania.
      Czy psycholog ma prawo- znajac zawodowe techniki- dzialac tak, ze
      inny czlowiek w eefekcie jego dzialan moze popelnic samobojstwo?

      Cisza!
      Cisza ma byc! Nie wolno o to pytac.
    • addicted11 Re: temat tabu 26.08.07, 10:20
      Tabu numer trzy.

      Bog czyli Sila Wyzsza.

      Nie wolno przyznac, ze AA jest dla osob religijnych.
      przeiez jest dla wszystkich a sila wyzsza to moze byc noga stolowa.

      sama dyskusja na ten temat to obrazanie AA. Przecviez program jest
      tak wspanialy ze nie moze pomijac ateistow. zreszta sam bill o tym
      pisze.
      Cisza!
      Pod dywan!
      • deoand Re: temat tabu 26.08.07, 10:36
        Addi ale ty mędzisz po tych wczorajszych piwach ..

        i tym dzisiejszym na kaca ............

        choć w jednym masz rację ...

        Cudów nie ma - Wars wita was - detoks czeka na Was !!!

        i na ciebie addi tez ... o ile oczywiście zdążysz do
        Polski na czas dojechać ...
        • addicted11 Re: temat tabu 26.08.07, 12:12
          deoand napisał:

          > Addi ale ty mędzisz po tych wczorajszych piwach ..
          >
          > i tym dzisiejszym na kaca ............
          >



          Po pierwsze nie piwie tylko winie tym razem.
          Na kaca owszem wypilem dwa male Kronenburgi, ale nie jestem od nich
          pijany.
          Ale dzieki temu ze pije juz siodmy dzien z rzedu coraz mniej mi
          szkodzi, czuje sie jak mlody Bog, jeszcze kilka dni i wejdzie mi tak
          w metabolizm ze jakbym maslem chleb smarowal.



          > choć w jednym masz rację ...
          >
          > Cudów nie ma - Wars wita was - detoks czeka na Was !!!
          >
          > i na ciebie addi tez ... o ile oczywiście zdążysz do
          > Polski na czas dojechać


          prosto do ciebie na oddzial, Deo zdetoksykujesz mnie?
          a przyniesiesz pomaranczke do lozka i soczek z zurawin oraz wyborcza
          z piatku?
      • addicted11 Informacja zasztfrowana 26.08.07, 12:24
        informacja przeznaczona nie dla oczu tego jednego wybranca ze szkoly
        hardporno o rekwizytach ze sklepu skorzanego.
        ten wybraniec niebios szczesliwie dla nas ziemian cierpi na parametr
        zwany iloczynem czy tam ilorazem kto wie nizszy od statystycznego ze
        wioski postpegeerowskiej wiec mozna domniewywac nie pojmie
        komunikatu bitego szyfrem. tresc jego leci dalej w slangu lekko
        mlodziezowym otoz i jest taka, ze nie do konca prawda byl goracy jak
        kartofel news z kraju i swiata o wyrobie biblijnym spozytym w dniu
        wczorajszym oraz jego nastepstwach oraz przedstepstwach a zrobione t
        bylo aby podraznic lepetynke i abyc wiekszej czcionki nastepna raza
        uzywala.

    • cortona Re: temat tabu 26.08.07, 12:57
      Ech, Addi, a mnie pomogło dostrzeżenie podobieństwa do menelków.
      Zalewanie pałki jest moim zdaniem takie samo u każdego. Zawał też
      jednego dopada na puchowym piernacie, a drugiego na słomianym
      sienniku. I co? I nic. Zawał to zawał, a reszta to dekoracje.
      • addicted11 Re: temat tabu 26.08.07, 12:59
        To sie Cortona idz i tym sasiadom pochwal
        (bedziesz miala dylematy jak rauchen)
      • addicted11 Re: temat tabu 26.08.07, 13:03
        cortona napisała:

        > Ech, Addi, a mnie pomogło dostrzeżenie podobieństwa do menelków.
        > Zalewanie pałki jest moim zdaniem takie samo u każdego. Zawał też
        > jednego dopada na puchowym piernacie, a drugiego na słomianym
        > sienniku. I co? I nic. Zawał to zawał, a reszta to dekoracje.


        Otoz owe dekoracje to jest wlasnie cala istota zycia.

        czlowiek sra tak samo jak malpa, cala roznica tkwi w dekoracjach.

        • cortona Re: temat tabu 26.08.07, 13:08
          Twój dylemat rozumiem tak: czy biedny głupi i leniwy jest tak samo
          człowiekiem, jak inteligentny, pracowity i autorefleksyjny.
          Alkoholizm nie ma tu nic do rzeczy.
          • addicted11 Re: temat tabu 26.08.07, 13:18
            cortona napisała:

            > Twój dylemat rozumiem tak: czy biedny głupi i leniwy jest tak samo
            > człowiekiem, jak inteligentny, pracowity i autorefleksyjny.
            > Alkoholizm nie ma tu nic do rzeczy.


            O widzisz cortona jak sie sprezysz to i pomyslec potrafisz, brawo
            Jasiu
          • addicted11 Re: temat tabu 26.08.07, 13:20
            cortona napisała:

            > Twój dylemat rozumiem tak: czy biedny głupi i leniwy jest tak samo
            > człowiekiem, jak inteligentny, pracowity i autorefleksyjny.
            > Alkoholizm nie ma tu nic do rzeczy.



            moj dylemat przetlumacze ci tak:

            czy facet ktory gra na rozstrojonej gitarze weselne piosenki po
            pijanemu jest takim samym muzykiem jak Fryderyk Chopin?

            • addicted11 Re: temat tabu 26.08.07, 14:32
              Jak ktos chce mi powiedziec ze jestem taki sam jak przestepca, i mam
              sie zgodzic to pod jednym warunkiem.

              Ja najpierw sobie kogos zabije, okradmne pare mieszkan- i wtedy
              wroce.
              Dlaczego niby mialbym cierpiec za darmo, jakas przyjemnosc najpierw
              musi byc.
              C to, tamten sobie uzyl, tu tam cos buchnal a ja to gorszy?
              To znaczy - a ja to lepszy?

              :)
          • janulodz Re: temat tabu 26.08.07, 14:03
            No i o to człowieczeństwo cały czas chodzi.
            Czy człowiek uzależniony od alkoholu nadal zasługuje na to szlachetne miano. W którym momencie przestaje być człowiekiem, czyli kiedy staje się rośliną bezmuzgowa. Po tym jak traci kontrolę nad swoim zachowaniem? Czy dopiero nad odruchami? A czy może dopiero jak nie kontroluje swoich czynnośi fizjologicznych. Albo jak kogoś zabije, czy przejedzie samochodem.
            Dla Ciebie Corti będzie zawsze biednym człowiekiem wymagającym szacunku i pomocy. A jak przejedzie samochodem, albo zgwałci Twoja córkę to też bedzie człowiekiem?
            Czytałem kiedyś takie zdanie:
            " Człowieczeństwo nie jest stanem, w którym przychodzimy na świat. To godność, którą trzeba zdobyć."

            • janulodz Re: temat tabu 26.08.07, 14:46
              Bezmózgową oczywiście

              Kurde dzisiaj niedziela, ładna pogoda, słoneczko świeci, zamiast się tu kisić przyjedźcie do mnie na grilla.
              Właśnie rozpaliłem. :))
              • addicted11 Re: temat tabu 26.08.07, 14:56
                janulodz napisał:

                > Bezmózgową oczywiście
                >
                > Kurde dzisiaj niedziela, ładna pogoda, słoneczko świeci, zamiast
                się tu kisić p
                > rzyjedźcie do mnie na grilla.
                > Właśnie rozpaliłem. :))



                wpadne z pollitrem koniackzu mniam mniam]
                , oczywiscie nie dla nas tylko dla Deoanda, bedzie mial chlopina na
                jakies czterdziesci grilli popijawe.
                • baasil Re: temat tabu 27.08.07, 00:41
                  co było pierwsze?jajko czy kura?
                  ileż mozna,litości...
                  • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 00:58
                    baasil napisał:

                    > co było pierwsze?jajko czy kura?
                    > ileż mozna,litości...

                    powiedz to tez drugiej stronie moze co?
              • cortona Re: temat tabu 27.08.07, 09:35
                Odpowiadam, bo nie chcę, żeby ktoś ( a szczególnie Janu ) pomyślał, że jestem
                taka wrażliwa na meneli i współczująca.
                Menelstwo to dla mnie odrażający folklor, z którym nie chcę mieć
                nic wspólnego. Ale twierdzenie, że alkoholizm żuli jest zwierzęcy,
                a gwiazd pop kultury - metafizyczny, wydaje mi się dość naciągane.
                W nałogach niewiele jest metafizyki, a bardzo dużo destrukcji,
                a menelstwo to apogeum destrukcji.
                Widziałam w telewizji goryla, który nauczył się nałogowo palić papierosy. Moja
                córka z wielką satysfakcją pokazywała mi tego goryla. I co? Miała rację.
                Mechanizm uzależnienia u mnie i u goryla jest chyba podobny.
                Mam w sobie wystarczająco dużo pychy, żeby przyrównanie się do menela nie
                powodowało u mnie załamania nerwowego.
                Mnie takie obrazki motywują do zmiany, chociaż nie twierdzę, że mogę tę metodę
                polecić innym.
                Gdyby ktoś na siłę kazał mi czuć się jak menel, to uznałabym go za swojego wroga.

                A do Addiego odzywam się czasami, bo czytam go z zaciekawieniem, choć to nie
                reguła:P
                Lubię jego poczucie humoru, zazdroszczę błyskotliwości, uważam, że jest fajnym,
                utalentowanym chłopakiem. I nie mam zamiaru obrażać się
                za "Pani Jasiu...":)
                Addi, ja znam swoje miejsce w szeregu i wystarczy mi, że nie jestem jakimś
                ostatnim palantem.
                Jest taki dowcip żydowski, że tylko na brak rozumu nikt się nie uskarża.
                A ja się czasami uskarżam, ale się tym nie przejmuję:))

                I ogłaszam, że cały czas nie palę i dobrze mi idzie!!!
                • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 09:50
                  Cortono, nie chcialem Cie obrazic.

                  I dwa slowa do tego, co napisalas.

                  Dla mnie menelstwo ma dwa oblicza.
                  Jedno to sa wiezienne klimaty, przemoc, prawa silniejszego ( z
                  reguly fizycznie), programowy prymitywizm i pogarda dla wiedzy.
                  Czasem lub czesto towarzysza mu takie kwiatki jak brud w domu i na
                  ciele, brak dbalosci o estetyke ( albo wypaczona estetyka- gole baby
                  na scienie w kryminale ito).
                  Takim menelstwem gardze, nie chce miec z nim nic wspolnego.
                  Przeszkadza mi w ogole swiadomosc istnienia takich ludzi.
                  Nie wiem, ile musialbym pic i w jakich okolicznosciach zeby wejsc w
                  takie klimaty.
                  Drugie menelstwo to sa zule, ktorzy przez nalog albo pechowe
                  urodzenie nie wiedza czym jest "normalne" zycie. Nieszkodliwi,
                  krzywdzacy glownie siebie. Sa glupi i nieoczytanie tak "
                  naturalnie", nie robia z tego cnoty. Czasem w porywie agresji zdarzy
                  im sie rzucoic pare jobow i tyle.
                  Takich ludzi mi raczej szkoda, nie przeszkadza mi ich istnienie,
                  chyba ze wejda mi w droge w taki sposobh, ze mnie to jakos
                  negatywnie dotyczy ( np smierdzacy bezdomny w tramwaju).


                  Druga sprawa- nalogi gwiazd i meneli.
                  Dla mnie jest roznica miedzy nalogiem gwiazd czy ludzi wielkich a
                  nalogiem meneli.
                  I to ogromna.
                  tylko fizjologia dzialania alkoholu na organizm jest taka sama, ale
                  organizm i okolicznosci sa zupelnie inne, co czynie wielka roznice.
                  Oczywiscie ktos tworczy i wielki moze stoczyc sie na dno, stracic
                  pieniadze, wtedy staje sie menelem, ale poki nie to jest roznica.

                  Modne jesttakie mowienie" alkoholizm gwiazd niczym sie nie rozni" i
                  inne ble ble.

                  To tak, jakby powiedziec, ze odwiniete z gazety szprotki jedzone na
                  krawezniku i szprotki podane w egzotycznej salatce w ladnej
                  restauracji to jedno i to samo bo to ryba i to ryba i to na dodatek
                  jedno i drugie szprot.
                  • tranzyt80 Re: temat tabu 27.08.07, 10:06
                    Addi,twoj staly temat: "Addi kocha menelstwo" ,zajmuje chyba juz
                    spora czesc w Twoim mozgu.Rozpanoszyl sie.Widac,ze zczesliwe
                    dziecinstwo spedziles w blokowisku,na parterze,w klitce nr 2,a
                    fioletowa sasiadeczka z nr 1,prowadzaca melinke,grubousto calowala
                    za czesto po twojej glowce...
                    • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 10:22
                      tranzyt80 napisał:

                      > Addi,twoj staly temat: "Addi kocha menelstwo" ,zajmuje chyba juz
                      > spora czesc w Twoim mozgu.Rozpanoszyl sie.Widac,ze zczesliwe
                      > dziecinstwo spedziles w blokowisku,na parterze,w klitce nr 2,a
                      > fioletowa sasiadeczka z nr 1,prowadzaca melinke,grubousto calowala
                      > za czesto po twojej glowce...


                      Nie, mylisz sie.
                      Moja rodzina pod "tym" wzgledem byla jak najbardziej normalna, wrecz
                      dulska. W bloku tez nie bylo melin, zwykly zakladowy blok, polowa
                      repatrianci ze wsi, moralnosc takowaz, wodka w swieta po kosciele.
                      Sasiadki to mialem zbyt porzadne wrecz, bo biegaly ze skarga nawet
                      gdy rzucilem im jajkiem w drzwi ( takie mlodziezowe "zgrywy", moja
                      dzialalnosc przestepcza nie wychodzila poza takowe, wiec tym
                      bardziej ochoczo kablowali na grzecznego dzieciaka do surowych
                      rodzicow).

                      Wyjasnienie jest proste- przyklejono mi tu latke jakiegos snoba
                      gardzacego zulami i prostymi ludzmi, a prawda jest zupelnie inna, ja
                      nawet lubie takie pijaczyny i zawsze ich bronilem ( w sporach z
                      matka, ktora ich programowo za sam nalog potepiala).

                      Wyjasniam setki razy, ze gardze kryminalami ktorzy pasozytuje na
                      czyjejs skorze a tu basil wyskakuje ze ja jak chce to moge sie
                      identyfikowac ze szlachta. No co za nieporozumienie.

                      Wszystko wzielo swoj poczatek chyba wtedy, gdy jakies rok temu
                      napisalem, ze wyszedlem z mityngu bo opowiesc prawil jakis nieuk ze
                      szmulek.
                      Wtedy moj motyw byl taki, ze nie chce mi sie sluchac nudzenia w
                      mysl zasady "kazdy glupiec ma swoja opowiesc", potem tlumaczac sie
                      zaczlaem tego zula nieznanego nieco .., niepotrzebnie, po prostu
                      zapedzilem sie, i przylgnela latka wroga zuli Addicteda, wtedy
                      jedynki, wiec teraz dla rownowagi moze chce zrobic z siebie
                      przyjaciela zuli.
                      ( choc na mityngach i pod sklepami nadal nie bede ich wysluchiwal bo
                      mnie nudza, no nie wszyscy oczywiscie, niektorzy to niezli modele,
                      mowie o regule).
                      • myszabrum Re: temat tabu 27.08.07, 10:49
                        To jest coś, co mnie m.in. "uchroniło" zarówno przed "zasiedzeniem się" w AA,
                        jak i przed wejściem w struktury przestępcze (tak, miałam kiedyś takie kontakty
                        i propozycje). Nuda właśnie.

                        Niektórzy przestępcy i menele mają "swoją opowieść". Ciekawą nawet. Można i dwa
                        dni słuchać bez przerwy. Ale potem wszystko się zaczyna powtarzać. Ten sam
                        klimat. Te same wątki.

                        To nie jest kwestia wywyższania się. Mnie to towarzystwo naprawdę nudziło. Nawet
                        ululana piwem nudziłam się strasznie. A po wódce to już się frustrowałam bardzo
                        wyraziście :P

                        Do tego dochodzi oczywiście fakt, że boję sie agresji. Nawet nie bezpośrednio
                        skierowanej przeciwko mnie. Boję się agresji podskórnej, nierozładowanej,
                        tkwiącej w każdym ruchu, spojrzeniu, grymasie.

                        Natychmiast ją zresztą wyczuwam. I może dlatego, mimo skandalicznego trybu życia
                        w sumie nic mi się bardzo złego nie przytrafiło. Nikt mnie w życiu nie uderzył
                        na przykład. A mogłam być w kawałkach.

                        A najciekawsze, że etyka i moralność nie odegrały w moim wyborze żadnej roli :P :P
                        • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 10:57
                          Mysza co Ty opowiadasz!

                          Nuda w strukturach przestepczych?
                          Kajmany z Pershingiem, Kanary z Dziadem, a do tego caly czas trzeba
                          uwazac zeby nie dostac kuli w leb- toc to dopiero jest zycie!

                          Ja oczywiscie boje sie i dorabiam moralnosc, gdybym byl bardziej
                          odwazny to juz dawno siedzialbym na jachcie, popijal tekille i
                          czytal z laptopa raporty z obrobionych tirow.

                          ( to taki maly sarkazm pod katem twej uwagi na temat, ze moralnosc
                          nie odegrala zadnej roli, co niby mialo oznaczac chyba, ze mowienie
                          o moralnosci w takich styuacjach to wykrecanie sie sianem i " jakby
                          mogl to kazdy bylby pershingiem ale sie boi", co jest wg mnie
                          totalnym wykoslawieniem spraw, bo strach strachem a moralnosc
                          moralnoscia, one moga pracowac razem na ten sam cel, no chyba ze
                          nadinetpretuje slowa twe Disnejowska wyliniala kreautoro:))
                          • myszabrum Re: temat tabu 27.08.07, 11:07
                            Aż tak wysokich kontaktów to ja nie miałam. Ale dosyć. I naprawdę ci ludzie mnie
                            nudzili. Razem ze swoimi pieniędzmi.

                            Nie wiem, czy byłabym dość odważna. Robiłam w życiu strasznie ryzykowne rzeczy,
                            ale raczej z braku wyobraźni.

                            Masz rację, nie nadałabym się i tak.
                            • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 11:13
                              myszabrum napisała:

                              > Aż tak wysokich kontaktów to ja nie miałam. Ale dosyć. I naprawdę
                              ci ludzie mni
                              > e
                              > nudzili. Razem ze swoimi pieniędzmi.
                              >
                              > Nie wiem, czy byłabym dość odważna. Robiłam w życiu strasznie
                              ryzykowne rzeczy,
                              > ale raczej z braku wyobraźni.
                              >
                              > Masz rację, nie nadałabym się i tak.


                              no wlasnie, bo gdybys przelamala ten strach to czy juz wtedy
                              poszloby jak z platka- ze lutujesz neiwyspanego kierowce tira po
                              twarzy i zostawiasz go w szcerym polu, uznajac to za element
                              laskawosci?


                              To co chcialem napisac to to, ze poczucie strachu przed takim zyciem
                              w zaden sposob nie dyskwalifikuje Twojej moralnosci.
                              Bo niektorzy tak moga mowic- e tam, dorabiasz ideologie, bo sie po
                              prostu boisz.
                              Wtedy Ty zaczynasz wchodzi na tory " boje sie czy nie boje" a tak
                              naprawde to tak, boje sie, i co z tego?
                              Gdybym sie nie bal to tez bym tak postepowal, bo mam jeszcze zasady,
                              a zreszta moj strach wynika m.in z tych zasad.
                              Boje sie wlasnych wyrzutow sumienia, ze nie spojrze sobie w twarz.


                              Tak moga mowic albo zli tera[peuci- by ci cos "udowodnic" ( a
                              dokladnie to, ze niczym nie roznisz sie od pershinga tylko on sie
                              nie boi, i on urasta do rangi bohatera- bo moralnosc ta sama a ty
                              sie boisz on nie boi- kto lepszy zgaduj zgadula?)
                              moga tez tak mowic sami przestepcy, taka racjonalizacja.


                              a wszystko to poniewaz napisalas sobie lekko moze ciezkomyslnie ze "
                              w moich wyborach zadnego udzialu nie mialy moralnosc i etyka" co dla
                              prostego chlopa jak august albo prostej baby jak rauchen juz moze
                              byc doskonala woda na mlyn- oto jak mysza dala popalic addiemu i
                              innej esce, tacy moralni a ei boja.

                              boi sie gupek, boi sie!
                        • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 11:01
                          Mysza a jakie towarzystwo cie nie nudzi, pewnie samych profesorow
                          habilitowanych, co? cmok cmok rocznik pieoncdziesionty piounty ach
                          co za bukiet, to o czym mowilismy Panowie, powstanie w Galicji bylo
                          spowodowane zla struktra agrarna, pozwole sobie siem nie zgodzic,
                          otoz wedlug mego przekonania bylo inaczej, co powie Pani goscinna
                          mysz?

                          Mysz:
                          - eh, eh, ktora godzina bo mnie sie Y na koszulce odkleilo


                          :)
                          • myszabrum Re: temat tabu 27.08.07, 11:13
                            W zasadzie moje towarzystwo to są ludzie zajmujący się pisaniem. Dla mnie
                            stosunkowo nudni najmniej ;))
                            Ale ja chyba w ogóle mało towarzyska jestem :-/
                            • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 11:18
                              myszabrum napisała:

                              > W zasadzie moje towarzystwo to są ludzie zajmujący się pisaniem.
                              Dla mnie
                              > stosunkowo nudni najmniej ;))
                              > Ale ja chyba w ogóle mało towarzyska jestem :-/


                              Ale pisaniem czego, mandatow, w policji robzisz?
                              :)
                              A ja lubie muzykow, fakatykow brzmienia i tonu, dla 90% ludzi
                              nudziarze, monotonni a ja moge ich sluchac godzinami.

                              dlaczego jestes malo towarzyska, moze nie znasz odpowiedniego
                              towarzystwa?:)

                              Powiem Ci- Pershing moze i nudny ale jego kasa nie nudna, mozesz
                              sobie zamowic nawet jak na Azorach Woranowicz powie ze picie
                              kontrolowane jest mozliwe, ah te zycie gangsterow....
                              • myszabrum Re: temat tabu 27.08.07, 11:27
                                Pisaniem fikcji przeważnie.

                                To wszystko było, Addi, parę lat temu, gdy Mysz była piękna i młoda :P
                                Już zamknięty rozdział, nikt by mnie nie chciał dzisiaj, abstynentki :((
                                Gangsterzy rzadko są szczęśliwi.




                                • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 11:37
                                  myszabrum napisała:

                                  > Pisaniem fikcji przeważnie.


                                  moze znasz Papcia Chmiela?
                                  znane nazwiska- wymienial juz!
                                  Zalatw mi debiut literacki. Ksiazke moge napisac.
                                  (powaznie kreci mnie temat pisania, m.in stad tyle na forum,
                                  szlifuje sie nieco kosztem niestety czytaczy niektorych co woleliby
                                  o dnach poczytac).
                                  Myslisz, ze moglbym napisac ksiazke?


                                  >
                                  > To wszystko było, Addi, parę lat temu, gdy Mysz była piękna i
                                  młoda :P
                                  > Już zamknięty rozdział, nikt by mnie nie chciał dzisiaj,
                                  abstynentki :((

                                  No co Ty opowiadasz.
                                  Lepsza abstynentka niz zamulona smierdzaca gorzala.
                                  Pijany to dobry jest tak sie posmiac w barze, ale do domu zaprosci
                                  albo zycia dzielic to nikt z takim nie chce.



                                  > Gangsterzy rzadko są szczęśliwi.
                                  >
                                  Ha ha to zaczynamy nowy temat "Czym jest szczescie"?:)


                                  az tak dobrze ich znalas?
                                  Wariat, Niutek, Bolo, Kielbasa, Sproket?
                                  Bylas w Mikolajkach w golebiewskim na zjezdzie?
                                  • cortona Re: temat tabu 27.08.07, 11:42
                                    Addi, Ty to byś mógł scenariusze filmowe pisać. Komediodramaty. Byłbyś może nie
                                    gorszy niż Woody Alen:)
                                    • cortona Re: temat tabu 27.08.07, 11:47
                                      No, może trochę przesadziłam z tym Woody Alenem..:) Ale i tak twierdzę, że się
                                      nadajesz, a przede wszystkim jesteś wystarczająco zarozumiały żeby zrobić
                                      karierę. I bardzo dobrze:)
                                      • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 11:52
                                        cortona napisała:

                                        > No, może trochę przesadziłam z tym Woody Alenem..:) Ale i tak
                                        twierdzę, że się
                                        > nadajesz, a przede wszystkim jesteś wystarczająco zarozumiały żeby
                                        zrobić
                                        > karierę. I bardzo dobrze:)


                                        no i czyszczenie klapsu moge miedzy bajki wlozyc.
                                        moge sobiue poczyscic klapsy na straganie.

                                        Ja zarozumialy?
                                        Ja???
                                        co ty wiesz!
                                        • cortona Re: temat tabu 27.08.07, 11:56
                                          Ja tam na Twoim miejscu byłabym zarozumiała, może dlatego myślę, że Ty jesteś:)
                                  • myszabrum Re: temat tabu 27.08.07, 11:45
                                    Tego się nie załatwia. Nie te czasy. Najpierw musisz mieć jakąś napisaną spójną
                                    całość, potem szukasz wydawcy albo sam wydajesz. Zacznij od bloga.

                                    Nad konstrukcją musiałbyś popracować, bo "mięso" masz.

                                    W Polsce jest multum ludzi zajmujących się pisaniem. Nie zdajesz sobie sprawy,
                                    jak wielu. A znanych powszechnie nazwisk - może 10.

                                    To nie jest łatwe.
                                    • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 11:50
                                      ja ci dam mieso, mieso armatnie moze jeszcze, ty splowiala podstepna
                                      szurzyco:)

                                      Tak, wiem ze to ciezki chleb, wszedzie na swiecie zreszta.
                                      Pisaczy to jest, oje jest, nawet a tym forum widac, August jakby
                                      propozycje dostal to by ze cztery cegly splodzil w dwa tygodnie.
                                      Mysza ty bys mogla pisac, powaznie, szczegolnie cie widze w takich
                                      malychh ksiazeczkach "streszczenia lektur z klasy 8" itp, bo umiesz
                                      w dwoch slowach to co inni w dwoch rozdzialach:)


                                      Cortona, dziekuje za porownanie, sprobuje je wyslac do Allena ze tak
                                      ktos na forum napisac moze mnie wezmie na poczatek do czyszczenia
                                      klapsu.
                                      • myszabrum Re: temat tabu 27.08.07, 11:57
                                        Addi :))
                                        Ja też żyję z pisania :)))
                                        • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 13:35
                                          myszabrum napisała:

                                          > Addi :))
                                          > Ja też żyję z pisania :)))


                                          Tak????

                                          Katarzyna Grochola?
                                          Michalina Wislocka?
                                          a moze Papcio Chmiel?
                                          :)

                                          • myszabrum Re: temat tabu 27.08.07, 14:43
                                            Nie, jestem wyrobnikiem prostym :))
                                            Ale może kiedyś :P
                                            • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 16:24
                                              myszabrum napisała:

                                              > Nie, jestem wyrobnikiem prostym :))

                                              - Coz to wasc, w tym miesiacu nawet jednej strony nie wydlubal?
                                              - Klocek twardy, a litera gotycka zawila, Panie






                                              > Ale może kiedyś :P

                                              Moze napiszemy cos razem, zadamy temat i bedziemy pisac zdania ja
                                              nieparzyste ty parzyste,nie wiedzac nawzajem co piszemy=?
                                              • myszabrum Re: temat tabu 27.08.07, 18:43
                                                Mniam, mniam... Dobra "Kultura", ale za poważna...
                                                :)

                                                <:3)~~
                                                • e4ska Re: temat tabu 27.08.07, 19:20
                                                  Miała być przecież powieść o pijaczkach takich jak my!
                                                  Lepsza niż hameryckie wypoty...
                                                  Ana zniknęła z forum, ale jest tyle świetnych pióralistek i pióralistów.

                                                  Eska co trzecie zdanie... ewentualnie. Też w końcu żyję słowem:)

                                                  Zdruweczki, Myszko.... poweselałaś w sposób spektakularny:)))
                                                  • addicted11 Re: temat tabu 27.08.07, 19:29
                                                    Okej,
                                                    pierwsze zdanie Mysz, drugie ja, trzecie Eska, czwarte August, piate
                                                    ariel, szoste Omo(taki zart)
                                                    prolog napisza na spolke Janu i Jaras

                                                    a epilog napisze Deoand
                                                    bo on dobry w epilogach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka