ela_102
11.01.08, 18:38
Ewa Woydyłło:
Kiedy mężczyzna wraca do trzeźwego życia - ma rodzinę, kobietę.
Rodzina będzie go za ten wyczyn nagradzać. Jeśli to rodzina w miarę
wyedukowana to żona będzie mówiła: dzieci, zobaczcie, jakiego macie
fajnego tatę. Wszyscy będą mu służyć, przygotowywać kolacyjki, kiedy
wróci nieco później z mityngu AA.
Gdy kobieta wraca do trzeźwego życia - nikt jej nie
służy. Wszyscy uważają za naturalne, że w końcu wróciła do swojej
roli. Mąż może powiedzieć: "Po co będziesz chodzić na te mityngi?" A
jeszcze pójdzie z nią i zobaczy, że tam siedzi dwudziestu facetów. I
dwie baby.
tekst pochodzi z wywiadu z Ewą Woydyłło...
i tak chyba to jest...bo kobiety na mityngach to rodzynki...
I o ile kobiety alkoholikow bardzo licznie chodzą na spotkania Al-
anon...a tyle mąż alkoholiczki na takim spotkaniu to rzadkość...
Kobiecy alkoholizm więc rózni się bardzo..
w każdym jego aspekcie...