Dodaj do ulubionych

Dojrzałość emocjonalna.

14.10.08, 12:16
Cechy charakterystyczne dla człowieka, który osiągnął prawdziwą
dojrzałość:

1. Przyjmuje krytykę z wdzięcznością, będąc szczerze zadowolonym z
możliwości poprawy.
2. Nie pogrąża się w litowaniu nad sobą. Zaczyna odczuwać działanie
praw równowagi w całym życiu.
3. Nie oczekuje, że wszyscy będą mu okazywać specjalne względy.
4. Potrafi zapanować na swoim temperamentem.
5. W nagłych sytuacjach zachowuje się w sposób zrównoważony.
6. Nie jest łatwo zranić jego uczucia.
7. Uznaje odpowiedzialność za własne uczynki, nie wyszukując
sobie „alibi”.
8. Wyrósł ze stadium „wszystko albo nic”.
Rozumie, że żadna osoba ani sytuacja nie jest wyłącznie dobra lub
wyłącznie zła i zaczyna doceniać wartość „złotego środka”.
9. Nie jest niecierpliwy wobec uzasadnionej zwłoki.
Nauczył się, że nie jest sędzią świata i, że powinien często
dostosowywać się do innych ludzi i ich wygody.
10. Umie przegrywać. Potrafi znieść porażkę bez jęków i skarg.
11. Nie martwi się niepotrzebnie sprawami, którym nie jest w stanie
zaradzić.
12. Nie przechwala się i nie „popisuje” w sposób społecznie
nieakceptowany.
13. Szczerze cieszy się, gdy inni osiągają sukces, czy powodzenie.
Wyrósł z zawiści i zazdrości.
14. Jest na tyle otwarty, aby z uwagą wysłuchać zdania innych.
15. Nie jest wiecznym „wyszukiwaczem błędów”.
16. Swoje sprawy raczej uprzednio planuje, niż zostawia podszeptom
chwili.

Ponadto, rozumując w kategoriach dojrzałości duchowej:

1. Wierzy w siłę większą od niego.
2. Czuje się ograniczoną częścią ludzkości jako całość, wnosząc swój
wkład w każdą grupę, której jest członkiem.
3. Posłuszny jest duchowemu posłaniu: „Miłuj bliźniego swego, jak
siebie samego".


Naprawdę WARTO do tego dążyć, naprawdę:-)

dobrego dzionka sobie i innym, szczególnie tym chcącym:-)
Obserwuj wątek
    • wania46 Re: Dojrzałość emocjonalna. 14.10.08, 12:44
      Tak Elu.I nigdy nie jest za pozno zeby dojrzec.To jest bardzo trudne,ale komfort
      zycia sie poprawia.Ja jestem w trakcie dojrzewania:-)Milego dnia!
    • aaugustw Re: Dojrzałość emocjonalna. 14.10.08, 12:51
      ela_102 napisała:
      > Cechy charakterystyczne dla człowieka, który osiągnął prawdziwą
      > dojrzałość:
      > 1. Przyjmuje krytykę z wdzięcznością, będąc szczerze zadowolonym z
      > możliwości poprawy.
      > 2. Nie pogrąża się w litowaniu nad sobą. Zaczyna odczuwać
      działanie praw równowagi w całym życiu.
      > 3. Nie oczekuje, że wszyscy będą mu okazywać specjalne względy.
      > 4. Potrafi zapanować na swoim temperamentem.
      > 5. W nagłych sytuacjach zachowuje się w sposób zrównoważony.
      .......................... itd.............
      ___________________________________________.
      Z pewnymi punktami nie potrafie sie zgodzic, gdyz (wg. mnie)
      wymagaja one conajmniej wyjasnienia...
      np. poz. 4 i 5
      Moje emocje nie po to mam, zeby je chowac i robic z siebie butle
      tlenowa pod cisnieniem, ale one sa po to, zeby je uzywac i pozwolic
      im zyc...!
      Jak przystalo na alkoholika, podam skrajny przypadek zachowania sie
      kogos, z ktorego nauk ja biore przyklady i sie ucze, mianowicie
      podam jedna scenke z zycia Jezusa, kiedy przed swiatynia zrobil
      kupcom awanture, bo uznal, ze zamieniaja oni swiatynie na plac
      targowy... (str. nie pamietam, ale moge znalezc. Znam takze inne
      przyklady jego wzburzenia! - Papieza (JP.2 tez widzialem w Ameryce
      lacinskiej wkurzonego), wiec ja nie bede (i nie chce byc) robotem.
      A... ;-))

      • ela_102 Re: Dojrzałość emocjonalna. 14.10.08, 13:38
        August...
        Doskonałość do której się dąży to własnie bycie takim człowiekiem.
        Pokaywanie swego wzburzenia i złości to nie jest temperament, i jak
        najbrdziej uważam, że trzeba je okazywać, ale tak by przy okazji nie
        stać się "złoczyńcą" Jezus i JP2 z pewnoscią to potrafili...

        Mój temperament to min."brak umiaru" w piciu alkoholu - panuję na
        tym, nie piję alkoholu bo znam szkody jakie mi wyrządzil...
        Gdybym wchodziła w zachowania zgodne z moim teperamentem a
        wyrządzajace mi krzywdę to nie byloby w tym nic zdrowego zatem wolę
        nad nimi panować niż dać im ponownie mnie niszczyć...

        np. Przez 14 lat pilegnowałam w sobie nienawiść do byłego męża, była
        Ona jak najbardziej uzsadniona - bardzo mnie skrzywdził -ale komu w
        ten sposob wyrzadzalm krzywdę...sobie? czy jemu?
        Chcialam go "zniszczyć" a zniszczylam siebie....
        Trzeba zatem rozwazyć po co zachowuję sie tak a nie inaczej.
        Jeśli mam zle pobudki - to się wycofuję...
        Jesli dobre - dzialam

        tak rozumiem ten temperament...
        a z pewnościa do ROBOTÓW nie należę...
        należalam do nich gdy pilam...
        a przecież temperament mam ten sam...cały czas ;-)
        • aaugustw Re: Dojrzałość emocjonalna. 14.10.08, 13:45
          ela_102 napisała:
          > Jeśli mam zle pobudki - to się wycofuję...
          > Jesli dobre - dzialam
          > tak rozumiem ten temperament...
          > a z pewnościa do ROBOTÓW nie należę...
          > należalam do nich gdy pilam...
          > a przecież temperament mam ten sam...cały czas ;-)
          ______________________.
          Dokladnie tak to czuje...! ;-))
          A...
    • ela_102 Re: Dojrzałość emocjonalna. 14.10.08, 13:56
      W nagłych przypadkach zachowuje się w sposób zrównoważony...

      Ile razy wchodziłam w idityczna wymianę zdań w sklepie czy kolejce
      po coś...byli też ludzie którzy stosowali wobec siebie przemoc.
      A tak naprawdę nie radzili sobie z zaistniała sytuacją...
      nie z sobą nawzajem.
      Nauczona tym doświadczeniem wiem, że pyskówki czy bijatyki nie
      prowadzą do rozwiązania problemu i pomimo potwornej ochoty
      na "zaczepkę" wycofuję się lub w ogóle opuszczam taką sytucaję...
      lepiej czegoś nie kupić niż dostać w gębę...

      to taki przykład bardzo zamierzchly, ale i bardzo chrakterystyczny...
      ale jakby ktoś dał mi teraz w gębę na ulicy ot tak sobie - oddalabym
      bym ;-) dla równowagi...(ale ja nie jestem doskonala) moze lepiej
      byloby wezwać policję i spisać protokół...

      ale jakos tak dzieje sie w moim zyciu, że malo nieoczekiwanego i
      niechcianego mnie spotyka ;-)
    • tenjaras Re: Dojrzałość emocjonalna. 14.10.08, 14:24
      na mnie wywarł ogromny wpływ tekst:

      "Jeżeli zdołasz" Rudyarda Kiplinga

      Jeżeli zdołasz zachować spokój, chociażby wszyscy już go stracili,
      ciebie oskarżając; Jeżeli nadal masz nadzieję, chociażby wszyscy o
      tobie zwątpili, licząc się jednak z ich zastrzeżeniem; Jeżeli umiesz
      czekać bez zmęczenia, jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
      jeżeli nie odpłacasz za nienawiść nienawiścią, nie udając jednakże
      mędrca i świętego; Jeżeli marząc - nie ulegasz marzeniom; Jeżeli
      rozumując - rozumowania nie czynisz celem; Jeżeli umiesz przyjąć
      sukces i porażkę, traktując jednakowo oba te złudzenia; Jeżeli
      ścierpisz wypaczanie prawdy przez ciebie głoszonej, kiedy krętacze
      czynią z niej zasadzkę, by wydrwić naiwnych albo zaakceptujesz ruinę
      tego, co było treścią twego życia, kiedy pokornie zaczniesz odbudowę
      zużytymi już narzędziami; Jeśli potrafisz na jednej szali położyć
      wszystkie twe sukcesy i potrafisz zaryzykować, stawiając wszystko na
      jedna kartę, jeśli potrafisz przegrać i zacząć wszystko od początku,
      bez słowa, nie żaląc się, że przegrałeś; Jeżeli umiesz zmusić serce,
      nerwy, siły, by nie zawiodły, choćbyś od dawna czuł ich wyczerpanie,
      byleby wytrwać, gdy poza wolą nic już nie mówi o wytrwaniu; Jeżeli
      umiesz rozmawiać z nieuczciwymi, nie tracąc uczciwości lub
      spacerować z królem w sposób naturalny; Jeżeli nie mogą cię zranić
      nieprzyjaciele ani serdeczni przyjaciele; Jeżeli cenisz wszystkich
      ludzi, nikogo nie przeceniając; Jeżeli potrafisz spożytkować każdą
      minutę, nadając wartość każdej przemijającej chwili; twoja jest
      ziemia i wszystko co na niej i - co ważniejsze - synu mój - będziesz
      CZŁOWIEKIEM.

      jeżeli zdołasz
    • 7zahir Dziekuje Elu. 14.10.08, 17:01
      Dzięki Tobie zobaczyłam jak bardzo sie zmieniłam.
      Mam jeszcze problemy z 1-sza częścią 9-tego punktu,
      tj cierpliwością :-)
      • ela_102 Re: Dziekuje Elu. 14.10.08, 20:56
        ja pewnie znalazlabym u siebie wiecej problemów ;-)
        ale właśnie świadomośc takowych to zawsze pierwszy krok do
        ewentulanych zmian. Uświadomić sobie i chcieć zmienić to już WIELKA
        SPRAWA...choć wymaga pracy i niezwykłej uczciwości - zawsze się
        opłaca.

        pozdrawiam :-)))))
        • 7zahir Re: Dziekuje Elu. 15.10.08, 18:17
          Najtrudniej być uczciwym wobec samego siebie.

          Kiedyś te słowa wydawały mi się dziwaczne,
          do momentu gdy sobie to uświadomiłam .

          Nasz umysł jest fascynującą dżunglą :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka