beka.smiechu-w.sali.obok
04.01.09, 01:25
zauwazylem, ze chciwosc na alkohol mi juz nie wystarcza.
Bo to normalne- nie zadowalam sie jednym piwem.
Ale ostatnio zauwazylem, ze kiedy tylko wypije wiecej wlacza mi sie
ochota na fastfooda. Co ciekawe, na pewnym etapie upicia ten glod
jest nawet chyba wiekszy niz alkoholowy. Ide wiec, kupuje, jem- i
malo! Kupuje wiecej i wiecej, az sie nazre jak swinia.
Po pierwszej porcji- nie zartuje- czuje sie jak po pierwszej porcji
alk- co by tu wiecej- i kombibuje, jak tu wiecej zjesc. Wiec ide i
kolejny kurczak i frytki- i potem wyrzuty sumienia, bo moglem
przeciez zjesc w domu za cwierc ceny.