nisar
03.04.12, 10:06
Od dawna do szału doprowadzają mnie w KK procesy kanonizacyjne i beatyfikacyjne. Do szału i gromkiego śmiechu.
Jakie bowiem my, ludzie, mamy prawo wkraczać w Boskie kompetencje? Nie znając myśli, zamiarów (może udaremnionych), nawet całokształtu działań danego człowieka, księża nadal uważają się za władnych decydować o tym, kto był a kto nie był świętym.
Parodia, nieprzytomne zadufanie w sobie i uzurpatorstwo!