Dodaj do ulubionych

osobowosc a sukces

28.04.12, 14:35
W watku o "kobiecym" i "meskim" wychowaniu pojawila sie opinia, ze tradycyjnie meskie cechy pomagaja odniesc sukces. Zalozmy dla potrzeb tego watku, ze niewazne, skad sie one pojawiaja i czy to nature czy raczej nurture.

Jasne, ze polityka i biznes, a nawet nauka zbudowane sa przez mezczyzn i dla mezczyzn, wiec osoba, ktora chce odniesc sukces musi w pewnym sensie grac wedlug istniejacych regul, albo byc tak utalentowana, ze reguly jej nie beda dotyczyc.

Z drugiej strony Seidhee napisala, ze w naszych czasach te "meskie" i "kobiece" kategorie staja sie mniej wazne - i ja sie z tym gleboko zgadzam, ale kiedy staram sie to analizowac, wychodzi mi, ze moze mysle o swiecie idealnym, a nie aktualnym.

W zwiazku z tym moze sobie wspolnie porozwazamy kiedy jednak przydaje sie miec "meskie" cechy? Czy kobieta musi miec "cojones", zeby odniesc sukces? Czy podzialy na kobiety/mezczyzn staja sie teraz mniej wazne?

I ogolnie - jakie cechy wedlug was sprzyjaja odniesieniu sukcesu w zyciu?
Obserwuj wątek
    • ibelin26 Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 14:39
      A co rozumiesz przez odniesienie sukcesu w życiu?
      • watermelon_woman Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 14:50
        Dobre pytanie wink

        Roboczo chcialabym oddzielic "sukces" od "bycia szczesliwym".
        Sukces to wysoka pozycja zawodowa, szacunek, uznanie, zaufanie ze strony szefow/kolegow/konkurencji, rowniez dobre zarobki, prestiz - czasem wszystkie punkty z listy, czasem tylko niektore.

        Oczywiscie, ktos, kto nie odnosi sukcesow w tym ujeciu moze byc szczesliwy, ale to temat na inny watek.

        • ambivalent Re: osobowosc a sukces 29.04.12, 12:36
          Czyli rozumiem dyskutujemy na temat "sukcesu w pracy" a nie "sukcesu w zyciu"? Bo wg mnie to dwie zupelnie inne kwestie.
    • alanta1 Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 14:45
      watermelon_woman napisała:

      > Jasne, ze polityka i biznes, a nawet nauka

      A dyskutujemy o tych branżach? To ja się nie piszę, bo ja tylko wykonuję zlecenia dla branż tego typu smile
      Nie mam eksponowanego stanowiska, ale skoro to robota szuka mnie, a nie ja jej, to mogę napisać, że swój sukces odniosłam. I tej wersji będę się trzymać smile
      • watermelon_woman Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 14:53
        Zdefiniowalam wyzej, moze lepiej widac o co mi chodzi.
        Mysle, ze sukces niekoniecznie oznacza eksponowane stanowisko, a to, ze praca przychodzi do ciebie oznacza sukces, przynajmniej wg mojej definicji.

        Czy potrzebowalas "meskich" cech zeby ten sukces odniesc?
        • alanta1 Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 15:34
          watermelon_woman napisała:

          > Czy potrzebowalas "meskich" cech zeby ten sukces odniesc?

          A co rozumiesz przez męskie cechy?

          Pomogła mi sumienność, dokładność, odpowiedzialność, konsekwencja. To chyba ogólne cechy.
          Mam łeb do typowo technicznych rzeczy, co jest uważane za męską cechę, ale ja tak nie uważam.
    • nessie-jp Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 14:57
      Mam typowo kobiece cechy: cierpliwość do precyzyjnej dłubaniny, umiejętność koncentracji na piętnastu rzeczach jednocześnie, skłonność do przyjmowania roboty, jaka się trafi, bo ktoś to musi przecież zrobić, umiejętność puszczania mimo uszu bezsensownych narzekań odbiorcy ("bo ja chciałem, żeby wszystkie przecinki były niebieskie, a tu nie są niebieskie, tylko granatowe!") i poprawiania według jego widzimisię, wyszukiwania w Internecie, czy ktoś nie wpadł na lepszy pomysł, zanim ja zacznę pracować nad swoim genialnym dziełem... wink

      Te wszystkie typowo kobiece cechy osobowości są dla mnie niezastąpione w pracy i dzięki nim odniosłam sukces. Cechy typowo męskie (dajmy na to: upór, dążenie do dominacji, wykłócanie się o swoje, ogólnie: postawa konfrontacyjna) byłyby dla mojej pracy zawodowej zabójcze.
      • ibelin26 Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 15:15
        Asertywność i odporność na stres oraz umiejętność ogarnięcia wielu spraw na raz - nie wiem czy to typowo męskie cechy, ale to im zawdzięczam w dużej mierze swoją pozycję zawodową.

        Pracowitość, odpowiedzialność itp. pomijam jako oczywiste.
        • nessie-jp Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 15:23
          ibelin26 napisała:

          > Asertywność i odporność na stres oraz umiejętność ogarnięcia wielu spraw na raz
          > - nie wiem czy to typowo męskie cechy,

          Eee, nie
          • ibelin26 Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 15:53
            >
            > > Asertywność i odporność na stres oraz umiejętność ogarnięcia wielu spraw
            > na raz
            > > - nie wiem czy to typowo męskie cechy,
            >
            > Eee, nie
            • nessie-jp Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 16:30
              > Koleżanka, która mnie zas
              > tępuje (matka, jak najbardziej) nie radzi sobie najlepiej z powodu braku wymien
              > ionych przeze mnie cech.

              A może jednak przyczyna jest inna? Np. brak czasu (bo dzieci), brak motywacji (bo poświęca uwagę dzieciom), inne priorytety (bo koncentruje się na dzieciach).

              Jeśli już by szukać jakichś cech, które ułatwiają mężczyznom konkurowanie na rynku pracy z kobietami, to właśnie wąskotorowa koncentracja na priorytetach i osiągnięciach zawodowych. Mężczyźni mają w naszej kulturze zakodowane, że rodzina może być na drugim miejscu, a praca zawodowa i kariera na pierwszym.

              Kobiety mają zakodowane dokładnie odwrotnie, a zresztą i sama biologia to podpiera: kobieta karmi, pilnuje, poluje, zbiera, opiekuje się stadem (rodziną). Nie konkuruje w tym z innymi. Mężczyzna broni terytorium, i odpędza inne samce, konkuruje z nimi.

              Dlatego w zawodach, które naśladują ten męski model biologiczny (zdobywanie metaforycznego terytorium, walenie się w klatę i obrona przed konkurencją) mężczyźni mogą sobie radzić lepiej (albo raczej: chętniej będą wybierane takie zawody przez mężczyzn i kobiety podzielające takie "biologicznie męskie" dążenia).
              • ibelin26 Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 16:42
                Wierz mi, przeanalizowałam sprawę bardzo dokładnie i doszłam do takich wniosków.
        • alanta1 Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 15:30
          ibelin26 napisała:

          > umiejętność ogarnięcia wielu spraw na raz

          No weź, faceci są jednozadaniowi big_grinbig_grinbig_grin Tym ich bijemy na głowę

          > Asertywność i odporność na stres

          Z tym mam problemy, asertywności stale się uczę, stres mnie często zżera, wiele spraw odchorowuję bezsennością. Ale to chyba cechy osobowości, a nie płci.
      • ding_yun Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 15:45
        nessie-jp napisała:

        > Mam typowo kobiece cechy: cierpliwość do precyzyjnej dłubaniny, umiejętność kon
        > centracji na piętnastu rzeczach jednocześnie, skłonność do przyjmowania roboty,
        > jaka się trafi, bo ktoś to musi przecież zrobić, umiejętność puszczania mimo u
        > szu bezsensownych narzekań odbiorcy

        MATKOBOSKO. Nie mam ŻADNEJ z tych cech. Precyzyjna dłubanina to jest coś, co wywołuje u mnie dreszcze. Podzielność uwagi mam na poziomie zerowym - jak coś czytam, a ktoś do mnie mówi, to często nie ogarniam nawet, że coś się dzieje, nie mówiąc już o przetworzeniu informacji i udzieleniu odpowiedzi. Robotę selekcjonuję starannie i daję sobie wcisnąć cos na głowę tylko w absolutnie kryzysowych sytuacjach, kiedy zyski przeważają nad kosztami. Krytykę biorę bardzo do siebie, a narzekaczy zmieniających zdanie 15 razy mam ochotę zabić.

        Nie jestem kobietą chyba.
        • nessie-jp Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 16:14
          > MATKOBOSKO. Nie mam ŻADNEJ z tych cech.

          smile No co ci poradzę, usiadłam i długo myślałam, jakie ja mam cechy, które dałoby się opisać jako "kobiece". Bo co? Pyskatość? smile
    • watermelon_woman Re: osobowosc a sukces 28.04.12, 17:36
      A czy nie uwazacie, ze nie ma czegos takiego jak cechy "kobiece" i "meskie"?
      Niektorzy ludzie sa swietni w szczegolowej pracy, a inni maja globalna wizje itp.
      Inteligencja, wytrwalosc, umiejetnosc koncentracji, umiejetnosc odraczania satysfakcji - te cechy nie maja plci, a na pewno przyczyniaja sie do sukcesow zawodowych.

      Dawniej spoleczenstwa rzeczywiscie potrzebowaly dokladnie sobie zdefiniowac podzial obowiazkow, wiec u kobiet promowano wszystkie zachowania zwiazane z opieka nad dziecmi i chronieniem ogniska domowego.

      Od rewolucji obyczajowej w latach 60-tych zaczelo sie to zmieniac. (Jedno zastrzezenie - mowie o spoleczenstwach Europy Zach., USA, Kanady, nie o Arabii Saudyjskiej wink ) Niektorzy twierdza, ze od momentu pojawienia sie tabletki antykoncepcyjnej.

      Czy jesli mozemy choc troche odlaczyc sie od naszych tradycyjnych rol, mozemy uwolnic sie tez od tradycyjnego spojrzenia na cechy osobowosci?

      • nessie-jp Re: osobowosc a sukces 29.04.12, 14:07
        watermelon_woman napisała:

        > A czy nie uwazacie, ze nie ma czegos takiego jak cechy "kobiece" i "meskie"?
        > Niektorzy ludzie sa swietni w szczegolowej pracy, a inni maja globalna
        > wizje itp.

        Och, jak najbardziej, tylko problem w tym, czy społeczeństwo jako takie również tak uważa smile Bo obawiam się, że ciągle jeszcze nie, mimo rewolucji obyczajowej. Ciągle jeszcze są narzucane pewne role
        • watermelon_woman OT - wolnosc jednostki 29.04.12, 14:43
          O, to zupelnie sie zgadzamy.

          Na marginesie - wymuszanie tradycyjnych rol jest przeciwne wolnosci jednostki. Wydaje mi sie, ze tutaj wlasnie lezy podstawa ideologicznych roznic pomiedzy konserwatystami a srodowiskami feministycznymi, LGBTQ itp.

          Dla konserwatystow podstawowa komorka spoleczna jest rodzina. Interes rodziny jest wiec najwazniejszy - powinno sie rodzic jak najwiecej dzieci, rozwody sa zlem, tradycyjny podzial rol jest zawsze dobrem etc etc etc Jesli dobro rodziny i dobro jednostki wchodzi w konflikt, jednostka ma sie podporzadkowac.

          Drugiej stronie barykady chodzi o to, zeby maksymalizowac szczescie jednostki, czyli kazdy powinien moc wybrac czym sie w zyciu zajmuje, w co wierzy, jak i z kim tworzy zwiazki - dopoki nikogo nie krzywdzi swoimi wyborami. Jesli dobro spolecznosci i dobro jednostki wchodzi w konflikt nalezy przedefiniowac relacje, ktore rzadza spolecznoscia.

          To widac bardzo dobrze na przykladzie dyskusji o aborcji.

          Byc moze to temat na osobny watek...

          • alanta1 Re: OT - wolnosc jednostki 29.04.12, 15:05
            watermelon_woman napisała:

            > Dla konserwatystow podstawowa komorka spoleczna jest rodzina. Interes rodziny jest wiec najwazniejszy

            Bo oni sobie nie wyobrażają, ze szczęście jednostki i interes rodziny można pogodzić. Tylko obydwoje rodzice muszą pójść na kompromis i przyjąć odpowiednie role w rodzinie za obopólna zgodą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka