turzyca 14.10.13, 14:18 i nie tylko Barbie. www.facebook.com/BeautifulandBaldBarbie ciekawe, czy polskie dzieciece oddzialy onkologiczne sa wyposazone w takie lalki. W Bydgoszczy na pewno, ciekawe jak w innych miastach. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
verdana Re: Lysa Barbie 22.10.13, 21:11 A ja sie od tygodnia zastanawiam. Bo to jest pokazywanie jednak dziecku, że jako inne, ma inną lalkę. Czy dziecku bez nogi dawać Barbie bez nogi? Poza tym dla mnie istotne jest a. że dzieci, szczególnie chore onkologicznie nie są tak naiwne, aby nie wiedziały, o co z tą lalką chodzi, b. Barbie pozostaje łysa. Włosy po chemii odrastają - a tego łysa Barbie juz nie przekazuje, przeciwnie. OT - do dziś pamiętam rozmowę dwóch starszych pań w poradni onkologicznej. Jedna mówiła drugiej, ze tak się okropnie martwiła, że włosy jej wypadną, że bardziej to przeżywała, niż chorobę. I wypadły. A potem odrosły. Tylko przed chorobą miała już słabe i rzadkie, a teraz ma gęste, jak młoda dziewczyna. I gdyby wiedziała, to by się na tę chemię wręcz cieszyła Odpowiedz Link
mary_ann Re: Lysa Barbie 22.10.13, 22:10 Myślę, że to nie do końca tak. Pamiętam, jak w dzieciństwie niespodziewanie trafiłam do szpitala i moją pierwszą reakcją była prośba o przyniesienie norweskiej książeczki "Kjersti" - o dziewczynce, która też trafia do szpitala. Myślę, ze przepracowywanie traumy to też odgrywanie jej na cudzych losach - lalka daje właśnie taką możliwość pozytywnego przetworzenia przykrych przeżyć. Przykład Barbie bez nogi jest nieco z innej bajki, bo nogi nie odrastają (choć są coraz lepsze protezy). A włosy - owszem. I przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby lalki odzyskiwały włosy (peruczki?), to nawet b. dobry pomysł. Po drugie, myślę, że sens polega na tym, żeby takimi lalkami bawiły się też zdrowe dzieci, chociażby przy okazji wizyt u chorych koleżanek i kolegów. Może wtedy łyse dziecko bez rzęs przestałoby przyciągać natrętne spojrzenia w sklepie czy autobusie. Odpowiedz Link
pampelune Re: Lysa Barbie 23.10.13, 09:48 > Po drugie, myślę, że sens polega na tym, żeby takimi lalkami bawiły się też zdr > owe dzieci Ja, prawdę mówiąc, w ogóle nie pomyślałam, że te lalki są tylko dla chorych, ale że to jeden z nowych fasonów Barbie. Moje koleżanki miały po kilka Barbie lubo barbiopodobnych, w tym np. blondynka, ruda, Murzynka. Coś mi przemknęło o Barbie w ciąży. Uznałam, że ta bez włosów jest właśnie tego rodzaju. Na poły edukacyjna, na poły intrygująca dla dziecka. Odpowiedz Link
verdana Re: Lysa Barbie 23.10.13, 09:51 Naprawdę myślicie, ze zdrowe dzieci mają bawić sie lalkami, które są chore na raka? Bo to, że łyse, to dzieciom niewiele powie - łyse są też lalki-niemowlęta, czy manekiny do bawienia sie w fryzjera. Samo danie łysej lalki na pewno nic nie zmieni w oglądzie świata. Odpowiedz Link
a.nancy Re: Lysa Barbie 23.10.13, 11:37 niemowlęta czy manekiny nie pomogą w oswajaniu inności. łysa Barbie - ładna, zaopatrzona w fajne ciuchy itp. - jest przykładem, że brak włosów to nie dramat. dzieci nie muszą się od razu bawić w szpital onkologiczny - wystarczy, że nie będą się gapić na ulicy na osobę bez włosów (albo nie wpadać w kompleksy jeśli same włosów nie mają). Odpowiedz Link
a.nancy Re: Lysa Barbie 23.10.13, 10:02 ja się od dawna zastanawiam, jak przekazać - nie tylko dzieciom - że łyse nie jest gorsze, że łysinę można traktować jako rodzaj fryzury, a nie jej brak. obserwuję kobiety na onkologii i też mam wrażenie, że kwestia posiadania/nie posiadania włosów jest dla niż ważniejsza niż choroba. a przecież - o ile brak nogi jest kalectwem i przeszkadza w życiu - brak włosów to kwestia wyłącznie estetyczna, nawet nie w negatywnym sensie, bo są kobiety, które bez włosów wyglądają ślicznie. a pojęcie estetyki jest kulturowe, i siedzi w głowie. to nie jest obiektywny problem, jak kalectwo. prawdę mówiąc, zważywszy na mnogość peruk, nakryć głowy itp., dziwi mnie, że nie nastała jeszcze moda na golenie włosów i noszenie "zastępczych" - można by wtedy zmieniać fryzurę nawet codziennie, super sprawa! łysa Barbie - OK, ale jako jedna z opcji. jedna Barbie ma długie włosy, inna krótkie, a inna wcale. bo ludzie są różni. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Lysa Barbie 23.10.13, 10:24 Cytatdziwi mnie, że ni > e nastała jeszcze moda na golenie włosów i noszenie "zastępczych" - można by wt > edy zmieniać fryzurę nawet codziennie, super sprawa! Ależ w Egipcie parę tysięcy lat temu nastała jak najbardziej Myślę, że to kwestia czasu i recyclingu trendów. Odpowiedz Link
a.nancy Re: Lysa Barbie 23.10.13, 10:43 > Ależ w Egipcie parę tysięcy lat temu nastała jak najbardziej wiem, ale, jakby to powiedzieć, niespecjalnie mnie to dotyczy wolałabym współcześnie bardziej Odpowiedz Link
verdana Re: Lysa Barbie 23.10.13, 13:43 No, to może ortodoksyjne Żydówki? Są współczesne, golą, noszą peruki. Odpowiedz Link
a.nancy Re: Lysa Barbie 23.10.13, 14:03 ale nie są w mainstreamie normalnie, chciałabym móc wyjść na ulicę z łysą głową i żeby nikt się nie gapił. przyjść na imprezę w kolejnej peruce i nie usłyszeć "co ty znowu z włosami zrobiłaś?". wiem, niby wszystko jest w głowie i teoretycznie mogłabym - się nie przejmować komentarzami. ale to oznacza zgodę na bycie dziwakiem i sensacją. gdybym została ortodoksyjną Żydówką (można tak w ogóle? w sensie, z wyboru?), to też by była sensacja. Odpowiedz Link
verdana Re: Lysa Barbie 23.10.13, 14:15 No, ale w krynolinie, albo z tapirem z lat 60-tych też nie możesz wyjść i nie budzić sensacji. Każdy, kto nie stosuje się do mody budzi sensację i nie można jednocześnie chcieć ubierać sie czy czesać zupełnie inaczej niż wszyscy, a z drugiej dziwić się, ze jest to komentowane. Odpowiedz Link