Dodaj do ulubionych

Wina Tuska

02.10.14, 15:08
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16734474,Rodzice_Bolka__Donald_Tusk_winien_smierci_naszego.html#BoxWiadTxt
Przeczytałam i odebrałam to jako wyraz potwornej rozpaczy i konieczności znalezienia winnego, czyli jakiejś racjonalizacji tej potwornej tragedii. Śmierć dziecka jest czymś tak niewyobrażalnym, że rodzic musi znaleźć sposób na to, by dalej żyć i często w tym pomaga znalezienie winnego właśnie, kogoś, na kim można odreagować ten potworny ból.
Potem przeczytałam komentarze pod tą informacją, w których zarzuca się temu ojcu parcie na zaistnienie w mediach na bazie śmierci swojego dziecka. Bo też prawdę mówiąc jego zachowanie jest mimo wszystko absurdalne, minął już jakiś czas, czy on nadal może być w szoku, by tak się zachowywać?
Nie wierzę w jego celowe działania w kierunku zaistnienia (ktoś pisze: drugi paprykarz, druga dziunia z Gorzowa), ale może to ja jestem naiwna, może jednak....
A jeśli on w to naprawdę wierzy, to czy sam na to wpadł, czy ktoś mu pomógł? Ciekawe.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Wina Tuska 02.10.14, 15:37
      Niestety, też zgadzam sie z komentarzami, ze to parcie na media. Być może przez kogoś inspirowane, ale to i tak wszystko jedno. Albo nie samo parcie na media, ale próba zarobienia na tragedii.
      • iwoniaw Re: Wina Tuska 03.10.14, 17:16
        No niestety, mam identyczne wrażenie jak Verdana. No bo wyobraź sobie, że spotyka cię jakaś naprawdę poważna tragedia i to nawet spowodowana rzeczywiście przez jakieś błędy/niedociągnięcia/zaniedbania w systemie medycznym/prawnym. Tracisz najbliższą osobę, zdrowie, dorobek życia. Czy naprawdę jako winny przychodzi ci do głowy Tusk (albo Kaczyński, wszystko jedno)?
    • verdana Re: Wina Tuska 03.10.14, 22:31
      Ja bym jeszcze zrozumiała, gdyby dziecko umarło, bo potrzebny był drogi lek, którego nie sprowadzono, albo operacja za granicą, na którą NFZ sie nie zgodził. Tu powiedzmy rodzice moga uznać,że rząd jest winien, ze dziecko, które miało szansę, nie było leczone. Ale chodzi o badania za 10 zł - innymi słowy takie, które naprawdę są refundowane bez problemu. I były zlecone. Mam okropne podejrzenia, ze facetowi spodobało sie zaistnienie w mediach, a jeszcze okropniejsze - że zaczynam rozumieć, dlaczego szpital wezwał policję.
    • ginny22 Re: Wina Tuska 04.10.14, 22:46
      Ponieważ rzecz dotyczy mego miasta rodzinnego, mama do mnie zadzwoniła z tym niusem, gdy był jeszcze tylko na stronach lokalnych. Czytała wypowiedź ojca Bolka i przed puentą spytała, czy się domyślam, kto jest według niego tym winnym. Nie wpadłam na to. I nadal nie rozumiem, nie umiem tego tłumaczyć czym innym jak parcie na szkło czy próbę ugrania czegoś politycznie. To nie jest w końcu pierwszy szok po śmierci dziecka, kiedy to człowiek ma prawo mówić dowolne rzeczy.
    • zla.m Re: Wina Tuska 05.10.14, 20:13
      Dziecko zmarło 2 lata temu. Albo ojciec nie potrafi się otrząsnąć z żałoby, zatrzymał się w fazie buntu/agresji i szukania winnych i po prostu cierpi albo - niestety - cynicznie wykorzystuje sytuację, żeby coś ugrać (kasa? rozgłos? ktoś mu za zrobienie hałasu akurat przed wyborami coś obiecał?).

      Inna sprawa - to poziom tego artykułu. Badanie miało być w kierunku białaczki, chłopiec miał udar - przyznaję, że niczego nie rozumiem. Przy białaczce możliwy jest udar? Rękę włożyli mu w gips niepotrzebnie - co to znaczy? nie było prześwietlenia? pomylili zdjęcia? czy dziecko miało coś z rączką i lekarze (niestety) wszystkie objawy złożyli na karb tego?

      W ogóle nie ma nic o racjach drugiej strony, poza tym, że lekarze nie przyznają się do winy (no bezczelne swołocze), toż to jakaś chała, na większości for, które znam, taki post zostałby zglanowany. A tu ktoś pieniądze wziął.
      • the_dzidka Re: Wina Tuska 06.10.14, 11:41
        > Przy białaczce możliwy jest udar?

        Tak. (I nie tylko udar.) Udar, już podczas pobytu na oddziale hematologii, miała moja koleżanka, która dwa lata temu zmarła na białaczkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka