Dodaj do ulubionych

Akupunktura a niepłodność ????

27.10.06, 21:12
Dziewczyny mam do Was takie pytanie. Czy słyszałyście o tym, że akupunktura
pomoga w tym żeby sie udało in vitro.Moja koleżanka teraz się zapisała na
akupunkture bo gdzieś wyczytała że zwiększa to szanse nawet do 70 %. Co o tym
sądzicie. Jeden seans kosztuje 30-50 zł a zaplanowac trzeba minimum 10 takich
seansów.
Obserwuj wątek
    • tekla12 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 27.10.06, 21:55
      A gdzie przeczytała? No to jak doliczyć do tych 40% te 70% to wychodzi pewniak.
      No i jest problem - jak i komu oddać te 10%.
    • kaszubek1979 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 28.10.06, 16:06
      nie 40% i dodatkowo 70% tyliko zwiększa do 70% ogólnie. a czytała o tym w
      internecie.
      • tekla12 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 28.10.06, 16:57
        kaszubek1979 napisała:

        > nie 40% i dodatkowo 70% tyliko zwiększa do 70% ogólnie. a czytała o tym w
        > internecie.
        Ale gdzie czytałaś? Internet pełen śmieci i ważnych informacji. Wydaje mi się,
        że gdyby tak dramatycznie zwiększało szansę to oczywiście warto pod warunkiem,
        że dane i metoda wiarygodne. Ale obawiam się, że to kolejne kilkaset złotych w
        błoto a raczej kieszeń kolejnego naciągacza. Widziałam wiele wątków o zaletach
        medycyny niekonwencjonalnej w leczeniu niepłodności i tyle samo rozczarowań.
        • kaszubek1979 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 28.10.06, 22:14
          moja koleżanka wyczytała to na stronie www.akupunktura.or.pl wiesz co ja sama
          też jakoś w to nie wierzę, i dlatego pytałam czy któraś z Was słyszała o tej
          metodzie walki z niepłodnością. Uważam podobnie jak Ty że wyrzucić pieniądze w
          błoto to żaden problem. a nie mamy pewności że akurat po tych zabiegach się uda.
          To że niektóym się udało nie musi akurat świadczyć o tym że to po zabiegach
          akupunktury. Może tak poprostu miało być.
          • aniaresz Re: Akupunktura a niepłodność ???? 28.10.06, 22:40
            Tonący brzytwy się chwyta i zawsze się próbuje wszystkiego. Ja mam inne zdanie jeśli chodzi o akupunkturę. Napewno jest bzdurą że pomaga przy in vitro ale napewno może pomóc w leczeniu niepłodności zależnie od choroby która przeszkadza zaciążyć. Fachowiec od akupunktury działa ogólnie na poprawienie pracy całego organizmu a nie tak jak lekarz dowali tabletki i nie ważne że niszczą wątrobę. Lekarzy tylko obchodzi ich dziedzina a jak się chrzani coś innego to wtedy już nasz problem.
            • kaszubek1979 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 28.10.06, 22:48
              aniaresz masz racje że lekarze tylko są zapatrzeni w swoją dziedzinę i łatwo im
              się mówi że (tak było w moim przypadku) robią tylko 3-4 inseminacje a potem to
              już in vitro. Nie mogę się z tym zgodzić. Momentami mam wrażenie że chodzi im o
              zarobienie kasy na in vitro, któe i tak nie daje wiele procent na to że się uda.
              a co do akupunktury to mam miesznae odczucia, napewno pomaga na w wielu
              dziedzinach ale jeśli ktoś ma problemy z niepłodnością to nie wiem czy ta metoda
              akurat pomoże.
              • aniaresz Re: Akupunktura a niepłodność ???? 28.10.06, 23:42
                Myślę że czy pomoże akupunktura zależy od różnych czynników. Ja mam lekką niedoczynność tarczycy i problemy ze śluzem to na takie dolegliwości myślę że pomoże, a napewno nie zaszkodzi. Zresztą właśnie się wybieram na nakłówanko w tym tygodniu i czy pomoże to dam znać. A co do iui to jeżeli są problemy ze śluzem to powinno się działać do skutku a lekarze idą na łatwiznę i kasę tylko liczą. Jeśli jest wrogi śluz to można iui porównać do starania się pary zdrowej czyli rok a nie 3-4 razy. Jeżeli lekarz ma problem to trzeba iść na zabieg do innej kliniki. To my powinnyśmy decydować o tym ile chcemy próbować. In vitro to zawsze ostateczność.
                • kaszubek1979 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 29.10.06, 10:23
                  u mnie jest problem wrogości śluzu. mialam 3 IUI ale żadna się nie udała. chyba
                  nie ma żadnego lekarstwa na wrogość śluzu. czy myślisz że akupuntura byłaby w
                  tym przypadku skuteczna?
                  • tekla12 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 29.10.06, 11:35
                    Jest dużo lekarstw na wrogość śluzu. Jeśli wiadomo co jest przyczyną wrogości i
                    czy to przypadłość stała czy okresowa.
                    • aniaresz Re: Akupunktura a niepłodność ???? 29.10.06, 12:12
                      Mój akupunkturzysta twierdzi że wszystko się wyleczy prędzej czy puźniej akupunkturą, ale rzeczywiście trzeba zrobić dokładniejsze badania. U mnie jest bardziej problem z gęstością śluzu i podobno mam bardzo mało płodnego śluzu. Przez to staram się 3 lata i nic. Ale super że jest taki zabieg jak iui i można tę barierę śluzu ominąć. Kaszubek czy robiłaś inne badania? Może to nie jest tylko problem wrogiego śluzu u ciebie. Tekla12. A jakie według ciebie są te lekarstwa na wrogość śluzu? Według mnie na wrogi śluz to tylko iui. Na rozrzedzenie śluzu to olejek z wiesiołka.
                      • tekla12 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 29.10.06, 12:18
                        Jeśli przyczyną wrogości śluzu jest niedobór estrogenów to można robić iui do
                        usr śmierci i nic z tego nie będzie. Jeśli przeciwciała przeciwplemnikowe męża
                        to tradycyjne iui guzik pomoże. A jeśli przez 3 lata się nie udało to olejkiem z
                        wiesiołka można sobie buty czyścić.
                      • kaszubek1979 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 29.10.06, 16:10
                        Ania resz jakie badania masz na mysli któe powinnam zrobić. biore caly czas
                        tabletki dostinex na uregulowanie prolaktyny. Mialam za wysoka ale juz spadla i
                        lekarz powiedzial ze do czasu zajscia w coaze musze brac ten lek.
                        • aniaresz Re: Akupunktura a niepłodność ???? 29.10.06, 18:28
                          Tekla. Ja osobiście wiesiołka nie stosowałam do tej pory ale może spróbuje. Zawsze to nie zaszkodzi.Napisz o co chodzi z tym niedoborem estrogenów, to mnie zaciekawiło. Czy wystarczy w wybranym dniu cyklu zrobić hormonki? Kaszubek. Jeśli zbijasz prolaktynę to powinnaś sprawdzić również tarczycę czy TSH jest ok 0.5-1.5. To jest najlepszy wynik pod zajściem w ciążę. Jak twoje TSH jest powyżej 2 to tutaj trzeba ingerować od tej strony. Napewno sprawdzenie drożności jajowodów jest podstawą przed iui, a wiem że nie wszyscy lekarze o tym wspominają. Badań jest ogólnie sporo ale trzeba znaleść punkt zaczepienia. Jeśli w miarę jest wszystko uregulowane to wtedy iui a tak w ciemno to szkoda kaski. POZDRAWIAM....
                          • kaszubek1979 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 29.10.06, 18:50
                            badanie drożności jajowodów miałm robione i jest ok. badanie po stosunku
                            wykazalo że nie ma żadnych ruchomych plemników.tego badanie TSH nie mialam
                            robionego.
                            • aniaresz Re: Akupunktura a niepłodność ???? 29.10.06, 19:01
                              To koniecznie zrób badanie tarczycy TSH bo jeżeli nawet trochę odbiega od normy to w ciążę nie zajdziesz. Ja sama zrobiłam to badanie, poszłam do endo i się okazało że trzeba leczyć i tak zbijam już od roku wynik który był dobry dla internisty. ważny napewno dobry fachowiec. U mnie w badaniu po stosunku były martwe plemniczki a to przez ten gęsty mój śluz i dochodzi u nas problem z lepkością u M. Wszystko razem to jest nieciekawie.
                              • tekla12 aniaresz 29.10.06, 19:04
                                A przeciwciała przeciwplemnikowe M. badał?
                              • kaszubek1979 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 29.10.06, 19:04
                                a skąd jesteś??? ja jestem z Gdańska. leczę się w invikcie. pozdrawiam i dzięki
                                za porady smile musimy wierzyć że się nam udasmile
                                • aniaresz Re: Akupunktura a niepłodność ???? 29.10.06, 19:33
                                  Ja jestem z Wrocławia. Jeśli chodzi o przeciwciała przeciwplemnikowe to nie jest chyba za dobrze ma IgA 16% IgG 0%. Czy orientujesz się co to znaczy i jak się leczy? Przeszkadza to przy iui? Z góry dzięki.
                                  • aniaresz Tekla12. 31.10.06, 10:37
                                    Czekam z niecierpliwością co z tymi przeciwciałami. Czy znasz się na tym? Jak możesz to mi odpowiedz!
                                    • tekla12 Re: Tekla12. 31.10.06, 18:57
                                      Sorki, przeoczyłam wątek. O aktualnie istniejących przeciwciałach świadczy miano
                                      igg - u was 0 (wąska norma do 10%).
                                      • mezatkaap Re: Tekla12. 31.10.06, 21:39
                                        Pomaga; znajoma: PCOS, bakterie, grzyby, śluz wrogi, on niskie parametry;
                                        koszt - ok. 1000 PLN; dziecko już jest.
    • kazia79 Re: Akupunktura a niepłodność ???? 01.11.06, 14:18
      wracając do tematu akupunktury...to choć tego nie stosowałam to mam duze
      wrażenie ze może bardzo pomóc w leczeniu niepłodnosci. Sama stosowałam
      akpupresurę (masaże) mając problemy z cyklami, których po prostu nie było bez
      leków, czyli nie było i jajeczkowania i sluzu itp itd. Ostro sie za siebie
      wzięłam i sama (no i z mężem) masowałam punkty narządów kobiecych na stopach.
      bardzo szybko pojawiły się cykle i po trzech m-cach zaszłam w ciaze. A ile to
      leków od dawna sie nabrałam na regulacje na wywoływanie na owulacje, oj nie
      zlicze bo to lata od bodajże 16 roku życia. Dla mnie to sama natura tak więc i
      akupunktura prawdopodobnie moze zdziałać wiecej niż sie nam wydaje. pozdrawiam
      ciepło
      • aniaresz tekla12. 01.11.06, 15:30
        Napisz mi proszę co oznaczają IgA 16%, czy są mniej groźne? Czy mogą przeszkadzać nam w zajściu w ciążę? Lekarka widziała ten wynik i nie umiała mi nic powiedzieć na ten temat. Dlatego też zmieniam lekarza i czekam na wizytę jeszcze miesiąc. Jak wiesz coś na ten temat to czekam. POZDAWIAM
        • tekla12 Re: tekla12. 02.11.06, 09:53
          Nie potrafię tego wyniku zinterpretować. Normy powinni ci podać w lab, które
          oznaczało, jeśli ich nie masz przy wyniku zadzwoń i zapytaj - wyjaśnią.
          • aniaresz Re: tekla12. 02.11.06, 14:40
            normy w tym przypadku to wiadomo że jest 0. Bo wiadomo że lepiej jak nie ma żadnych przeciwciał, ale chodzi mi o to czy są groźne teraz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka