30.05.05, 08:07
Mam synka z alergią. Przez długi czas mielismy swięty spokój- zadnych
wysypek, kaszlu, kataru ,łzawienia oczu-nic kompletnie.Kilka dni temu zaczął
się katar-obfity, przezroczysty, ciągnący się, drażniący okolice nosa,
kichanie, łzawienie oczu.Młody zaczął tez pokasływać, a w zgieciach stawów
pojawiła się wysypka-minimalna.Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale podałam mu
sulfur 15 ch (dr Cz-poradnik)No i nastepnego dnia wysypało go całego, z nosa
pociekło jak z kranu, kaszel był wilgotny i nasilił się.Synuś czuje się
zaskakująco dobrze, ma apetyt, rozrabia jak zwykle.Czy to możliwe, ze sulfur
tak zadziałał? Przyznam się,ze spanikowałam i dałam mu Zyrtec:(
Obserwuj wątek
    • granna Re: sulfur??? 30.05.05, 08:14
      Mozliwe ze to sulfur, ale Marioletka w sprawie alergii to lepiej poszukaj
      dobrego lekarza póki czas. JA się z moim synem ponad rok bujałam u
      psuedohomeopaty i kurde i sulfur dostawał i poumon histamine i inne diabły a
      teraz mam złe podejrzenia co do wziewnej bo z pokarmówką jakby spokoj. Czyli
      scenariusz najgorszy z możliwych pokarmówka przechodzi we wziewną :( Choć cały
      czas mam cichą nadzieję, że to reakcja na lek, bo coś ostatnio dostawał. (Teraz
      mam super lekarza, ale troche późno :))
    • akownik Re: sulfur??? 30.05.05, 09:02
      Jeżeli objawy jak te po sulfur były już kiedyś to można podejrzewać,że to był
      dobry lek.Tyle tylko,że jeśli się nic nie wie o homeopatii to lepiej iść do
      homeopaty niż leczyć samemu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka