marioletka
30.05.05, 08:07
Mam synka z alergią. Przez długi czas mielismy swięty spokój- zadnych
wysypek, kaszlu, kataru ,łzawienia oczu-nic kompletnie.Kilka dni temu zaczął
się katar-obfity, przezroczysty, ciągnący się, drażniący okolice nosa,
kichanie, łzawienie oczu.Młody zaczął tez pokasływać, a w zgieciach stawów
pojawiła się wysypka-minimalna.Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale podałam mu
sulfur 15 ch (dr Cz-poradnik)No i nastepnego dnia wysypało go całego, z nosa
pociekło jak z kranu, kaszel był wilgotny i nasilił się.Synuś czuje się
zaskakująco dobrze, ma apetyt, rozrabia jak zwykle.Czy to możliwe, ze sulfur
tak zadziałał? Przyznam się,ze spanikowałam i dałam mu Zyrtec:(