gugusiaczek1
24.06.05, 07:15
Bardzo proszę o poradę, juz ręce mi opadają. Syn ma od dziś zatkany nos ale
tak gdzieś głęboko, trudno mu oddychać, choć nie ma żadnej wydzieliny,
żadnego kataru ale co chwila pociąga noskiem i słychać, że katar tuż tuż.
Pochrząkuje też, zaczyna się kaszel suchy ale z takim odgłosem "psiego
kaszlu", gardło jak na razie nie jest zaczerwienione, wszystko siedzi i czeka
na wylęgnięcie się. Zawsze mamy te same objawy i nie potrafimy ich zatrzymać,
a potem idzie już bactrim, tak jak półtora tygodnia wcześniej, wapno i
psikanie tantum verde :-(. Domyslam się,że to ubiegłotygodniowa infekcja nie
została wyleczona do końca, choć tak mi się wydawało. Syn nie ma jeszcze
gorączki, to dopiero początek, dlatego proszę o szybką radę. Dodam jeszcze,
że na nic innego nie choruje, tylko gardło a potem w zależności od opanowania
choroby-zapalenie oskrzeli i antybiotyki. Jesteśmy już po usunięciu 3 migdała
a od września zaczyna się przedszkole. Błagam pomózcie.