Dodaj do ulubionych

byłam u pana M.J z Lublina

09.11.05, 21:31
Byałam z Tomkiem dzisiaj, bo tyle osób mnie namawiało.
Mówiłam non stop przez 1,5 godziny. Może chaotycznie, może nie wszystko. Nie wiem.
Narazie dostał przez trzy dni silicee LM1 i czekamy 3 tygodnie. Mam mu robic
masaz bańkami chińskimi.
Żadnych innych syropów, kulek i innych.
Mam nadzieje, że jakos przetrwam........
trzymajcie kciuki
Obserwuj wątek
    • marta.gora Re: byłam u pana M.J z Lublina 09.11.05, 21:37
      Witam współpacjentkę M.J.:)
      Ja na razie sobie odpuszczam- po weekendowej zaprawie. Ledwie z zyciem uszłam.
      Jazdę miałam niezłą.
      Najgorsze, ze nie ma lepszej alternatywy, niż J.M...
      • anda8 Re: byłam u pana M.J z Lublina 09.11.05, 22:25
        no to mnie wystraszyłaś:(
        Ja o nim słyszałam do tej pory same dobre rzeczy, zamieniłam moją dotychczasowa
        homeopatkę na niego, bo tamta jakoś nie miała pomysłu.
        Napiszesz coś więcej?
        • marta.gora Re: byłam u pana M.J z Lublina 10.11.05, 16:41
          Ando- nie miałam absolutnie żadnych intencji, by Cie wystraszyć albo zniechęcic
          do dra Jota- absolutnie!
          Nie wiem, w jakim wieku jest Twoje dziecko, ale z tego, co zdołałam sie
          dowiedziec, to pomaga wszystkim dzieciom, za to z dorosłymi to róznie bywa.
          wierz mi- zanim zdecydowaliśmy sie na homeopatię w wydaniu Jota, to zasięgałam
          języka u wielu znajomych, którzy byli i sa jego pacjentami.Dlatego wiedziałam,
          że jesli ma mi ktos pomóc w naszym przepieknym mieście, to tylko ON.
          Pomógł mojemu slubnemu w powaznej sprawie, naszemu synkowi też - objawy były
          pewne, jasne, a i problemy nieskomplikowane, chociaz bardzo poważne. Łatwo było
          tylko u męza; z dzieckiem przechodziłam parę tygodni zwatpienia i zaostrzeń (na
          tym forum sa moje wątki gdzieś z marca ), ale się UDAŁO!!! u nich trafił od
          razu w dziesiątkę. Ja natomiast mam problemów do licha i trochę, a w dodatku
          objawy rózne, zmieniaja się ponoc i jakies niestałe, a w dodatku stara juz
          jestem, wiec o wiele trudniej mnie sie leczy ;-)
          Ja na razie dałam sobie na luz- musze wszystko przemysleć, przeanalizować, może
          więcej doczytac i jesli zdecyduję się na dalszą terapie, to zadzwonię i tak do
          Jota. Ja jestem w takiej sytuacji, ze medycyna "nowoczesna" dawno już na mnie
          postwaiła krzyżyk i wiem, że nie mam innej szansy na zdrowie, jak tylko
          homeopatia. Problem jest tylko z trafieniem na właściwy lek. A ja jestem jakaś
          strasznie wrażliwa, bo po ostatnich eksperymentach Jota miałam zjazd w dół
          taki, ze przez 2 dni byłam na mięcie.
          Jesli dojrzeję i znajdę czas, to założe tu swój wątek, aby opisać ku potomności
          (?), jak działa na mnie leczenie kulkami.
          Naprawdę- nie martw się zawczasu. Mój synek nie chorował jeszcze tej jesieni, a
          normalnie to by juz kasłał od wrzesnia i mial za sobą ze 4 tygodnie zwolnienia
          ze szkoły. Co prawda wstał wczoraj jakis osłabiony i z wodnistym, cieknącym
          nosem (do szkoły nie poszedł), ale dzisiaj juz sladu nie widac po chorobie (?),
          i co najwazniejsze- ani razu nie zakasłał, co jest najbardziej nieprawdopodobne.
          Pozdrawiam i zyczę pieknego i mało uciązliwego zdrowienia.
          Marta
    • kaor Re: byłam u pana M.J z Lublina 10.11.05, 22:50
      A widzisz...ja tez jestem z Lublina a o tym lekarzu w ogóle nie słyszałam.
      Leczymy sie u lekarki i jestem baardzo zadowolona. Słyszalam jeszcze tylko
      dr.Skublewskiej.
      Pozdrawiam KAsia
      • anda8 Re: byłam u pana M.J z Lublina 11.11.05, 18:43
        pamiętam Cie Kaor i twoja panią dr A.P. z listy homeodoków, czy dobrze pamiętam?
        Ale ja nie wiem jeszcze czy jestem zadowolona, bo byłam raz - bardzo bym chciała.:)
        • kaor Re: byłam u pana M.J z Lublina 15.11.05, 18:20
          Wiesz co szczerze mowiac to nie pamietam czy tam o niej pisałam ....moze tak...
          pozdrawiam KAsia
    • jako_70856 Prośba do ANDRY 15.11.05, 13:35
      Także jestem z Lublina. Zdecydowałem się leczyć u dr. Jarzębowskiego. Możesz mi
      podać dane kontaktowe jego, tzn gdzie zadzwonić żeby się zapisać, gdzie
      przyjmuje. Bardzo będę wdzięczny za odpowiedz.
      • beba2 Re: Prośba do ANDRY 15.11.05, 18:55
        • Re: Lublin
        burczykowa 28.11.04, 13:59 + odpowiedz


        A czy ktoś zna dra Macieja Jarzembowskiego z Lublina (przyjmuje też w Chełmie)?
        Byłam na razie 1 raz, zlecił kurację ziołową na 2 tyg., potem ma być
        jednorazowa dawka leku i wizyta kontrolna. Chyba bardzo dokładny. I wizyta
        trwała prawie 2 godz. (120 PLN), następne maja być po 80 PLN. Na razie nie
        podam namiarów, bo jeszcze nie wiem, czy wart polecenia. Czekam na Wasze opinie.
        I jeszcze jedno nazwisko- dr Skublewska z Lublina- czy macie zdanie na Jej
        temat?
      • anda8 Re: Prośba do ANDRY 15.11.05, 19:51
        Wysłałam na priva na adres gazetowy, daj znac, czy dostałeś.I am Anda;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka